Gość: Tom
IP: 213.5.236.*
31.05.03, 17:10
Sprawa niezaplaconych hoteli za poprzednie sezony jest notorycznie w Polsce
przemilaczana. Nikt z greckich Hotelarzy nie chce byc uznany za tego wrednego
i wypasc z rynku. Ipuki nie odbywa sie to na turystach to nie powinno to
nikogo martwic, tyle ze jak sobie firmy wyobrazaja zaplacenie za poprzedni
sezon w tym roku, ktory przeciez jest deficytowy dla biur podrozy? ktos
zacytowal artykul o Big Blue, ze ma zaleglosci. I dalej dziala. przypomne tu
juz zacytowana Alpine, biuro padlo bo mialo zaleglosci, min w PLL LOT a takze
w Grecji. Raz, dwa moæa sie tak przslizgnac ale w koncu przewoznik nie
zabierze ludzi z lotniska a hotelarz wygoni na plaze. Scenariusz zawsze jest
ten sam. Bardzo tanie wczasy to zawsze loteria, bo ich niska cena wynika po
prstu z tego, ze Polski tour operator za cos nie placi. A biura maja teraz
taka strukture, ze po upadku wlasciciel za nic nie odpowiada i juz nastepnego
dnioa moze dzialac pod inna nazwa, np z dodatkiem tour lub trvel, albo jak w
przypadku Alpiny, pod zupelnie inna nazwa. Jesli np triada sprzedaje wyjazdy
po 800 lub mniej, a sam przelot kosztuje 200 USD, to kto za to zaplaci? Za
objazdowki oragnizowane przez Triade, niektorzy greccy przewoznicy pieniedzy
nie dostali. No bo skad przeciez ich triada nie drukuje. Hotele maja
odroczone terminy wiec tez jest kwestia czasu ze przestana ludzi przyjmowac.
Bratniak z takimi dlugami zakonczyl zeszly rok, ze jego kontrachent musial
sie ukrywac bo nie zaplacil za hotele. taki przypadki mozna mnozyc. A cecha
wspolna ich jest to, ze sprzedaja wczasy ponizej kosztow, nakrecaja spirale
dlugow, a w koncu, w trakcie sezonu oglaszaja upadlosc, albo staja sie
tematem bulwarowek szukajacych skandali. Nie trzeba byc tu ekonomista by
zauwazyc kto wpada w coraz wieksze dlugi ani filozfem by widziec jak w pewnym
momencie sie to konczy dla turystow.
Na zakonczenie napisze, ze zdaje sobie z tego sprawe, ze nikt sobie tego nie
bierze do serca, bo o dlugach Alpiny pisano w gazetach, a i tak ludzie
tlumnie wykupywali ich oferte. Skoro tak wielu ludzi ma nature hazardzistow,
chyba wiec sie godza z ryzykiem braku hotelu czy samolotu. W takim razie nie
powinni potem rozpaczliwie dzwonic po radiach i gazetach zeby opowiedziec o
tym jak ich wyrolowano. przeciez o ryzyku kazdy wie.