IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 10:24
Jadąc na południe Grecji chcemy zatrzymać się w celu zwiedzenia klasztorów
najlepiej z noclegiem. Proszę o poradę jak się kierować w stronę Meteorów.
Może ktoś zna jakieś namiary na kwatery.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ek Re: Meteory IP: *.crowley.pl 08.07.08, 10:54
      nazwa Meteory to nazwa klasztorow na skalach, natomiast nazwa
      miejscowosci jest inna - jest to o tyle wazne ze nie ma drogowskazow
      na 'Meteory' (chociaz gdy pytasz miejscowych to kazdy Ci wskarze).
      droga jest raczej dobra, kilka serpentyn ale spoko. Nie pamietam ile
      trwalo od zjazdu z autostrady, chociaz chwile sie tam jednak
      jechalo, bo po greckich drogach szybko jechac sie nie da :)
      Same klasztory napewno warte zobaczenia (wlasciwie najlepiej wybrac
      jeden i go zwiedzic dokladnie) Pamietajcie tylko ze obowiazuja
      odpowiednie stroje (dlugie spodnie i chyba rekawy tez)

      co do noclegow to spalismy na polu namiotowym, ktorych jest tam
      kilka, warunki sa na nich dobre, chyba kazdy ma basen.
      • Gość: Grzesiek Re: Meteory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 23:49
        Dziękuję za informacje.
    • Gość: biomj Re: Meteory IP: *.biology.univ.gda.pl 09.07.08, 12:05
      Z autostrady prowadzacej od Salonik musisz zjechac zjazdem na miasto
      Larisa, pozniej na Trikala, a same Meteory sa u stop miejscowosci
      Kalambaka (d0jezdzajac do tej miejscowosci zobaczysz wyrastajace z
      ziemi pionowe skaly-wtedy juz na czuja dojedziesz)
    • bebiak Re: Meteory 09.07.08, 13:23
      Cześć
      ja nocowałam kilka lat temu w hotelu REX w Kalambace - znalazłam go
      w internecie i okazał się być zupełnie przyzwoity jak na jedną noc i
      moje niewielkie potrzeby (łazienka, balkon i nawet śniadanie -
      szwedzki stół). Podkreślam: na jedną noc, bo wg mnie na całe wakacje
      on się nie nadaje (zwykły, miejski hotel w centrum).
      Pod Meteorami poza Kalambaką znajduje się jeszcze urocza mieścinka
      Kastraki - może tam coś wynajdziesz?
      Pozdrawiam. B.
    • Gość: maliniak Re: Meteory IP: *.centertel.pl 09.07.08, 20:10
      W Kalambace spaliśmy w pensjonacie "Meteora"(Plutarchou 13).Domowa
      atmosfera,śniadanie w cenie,bez problemu dogadasz się po angielsku.Na jedną,dwie
      noce naprawdę przyzwoity i adekwatny do ceny nocleg.Ten pensjonat jest też w
      spisie noclegów w przewodniku Pascala.
      A stąd do klasztorów przysłowiowy "rzut beretem".
    • m.c.r Re: Meteory 09.07.08, 22:25
      Jak trudna jest (samochodem) droga z Kalampaki do klasztorów? Czy jeździ tam
      jakiś KTEL (w sensie pod same klasztory)?
      • Gość: Grzesiek Re: Meteory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 23:06
        Bardzo dziękuję wszystkim za odzew i podzielenie się ważnymi dla mnie informacjami.
        Pozdrawiam
      • bebiak Re: Meteory 09.07.08, 23:46
        Cześć :-)

        m.c.r napisał:
        > Jak trudna jest (samochodem) droga z Kalampaki do klasztorów?

        Nie prowadzę samochodu i jako kierowca nie umiem ocenić, ale z
        pozycji pasażera obie drogi nie są jakieś nadzwyczajnie trudne.
        Napisałam obie, bo rzeczywiście z Kalambaki można pojechać na dwa
        sposoby:
        - patrząc w Kalambace na wprost tj w stonę klasztorów ---> w lewo
        nieco, przez Kastraki i dalej, gdzie pierwszym klasztorem będzie
        Agios Nikolaos;
        - patrząc z tego samego miejsca ---> pojechać w prawo i w górę do
        takiego rozjazdu, gdzie w lewo droga do Agios Stefanos (i już na tej
        jakby bocznej Agia Trias) a w prawo pozostałe cztery.
        Jechałam jedną drogą, jechałam drugą, obei malownicze i jakieś
        nieprzerażające mnie, z tym, że ta o której wspomniałam jako drugiej
        (czyli z Kalambaki w prawo) nieco mnie przerażała nocą. Może to
        tylko zresztą dlatego, że to nią wjeżdżałam 4 lata temu przed
        północą na Anastasi w grecką Paschę i zjeżdżałam również nocą.

        > Czy jeździ tam jakiś KTEL (w sensie pod same klasztory)?

        tego nie wiem: dwa razy tam byłam i zawsze autkiem stąd tu nie
        podpwiem.
        Zaraz zeskanuję Ci chyba dokładną mapkę terenu wyjętą z takiej
        greckiej książki "Meteory" (zdobyta w wersji polskiej - wydawnictwo
        Toubis).
        Jest formatu A-3, zatem poślę Ci w dwóch cześciach i kurcze...
        wierzę, że jeszcze ją odbierzesz.
        Pozdrawiam serdeczne - nieustające kalo taxidi :-)))
        B.
        • m.c.r Re: Meteory 09.07.08, 23:52
          bebiak napisała:

          > Cześć :-)

          Ja chyba zacznę pisać do Ciebie prywatnie, a nie forumowo :>>

          > > Jak trudna jest (samochodem) droga z Kalampaki do klasztorów?
          >
          > Nie prowadzę samochodu i jako kierowca nie umiem ocenić, ale z
          > pozycji pasażera obie drogi nie są jakieś nadzwyczajnie trudne.
          > Napisałam obie, bo rzeczywiście z Kalambaki można pojechać na dwa
          > sposoby:
          > - patrząc w Kalambace na wprost tj w stonę klasztorów ---> w lewo
          > nieco, przez Kastraki i dalej, gdzie pierwszym klasztorem będzie
          > Agios Nikolaos;

          Tak, chodziło mi dokładnie o tę drogę.

          > Jechałam jedną drogą, jechałam drugą, obei malownicze i jakieś
          > nieprzerażające mnie, z tym, że ta o której wspomniałam jako drugiej
          > (czyli z Kalambaki w prawo) nieco mnie przerażała nocą.

          Nocą, to ja bym nigdzie, poza autostradami, nie wybierał się ;-) mnie przerażają
          już wieczorni grecy, jeżdżący - szczególnie po "lokalnych" drogach - na pamięć,
          bez świateł, niemiłosiernie trąbiąc co chwilę ;-)

          > Może to
          > tylko zresztą dlatego, że to nią wjeżdżałam 4 lata temu przed
          > północą na Anastasi w grecką Paschę i zjeżdżałam również nocą.

          Choćby nagrodą była studnia Tsipouro, to bym się nocą nie odważył :))))

          > > Czy jeździ tam jakiś KTEL (w sensie pod same klasztory)?

          > Zaraz zeskanuję Ci chyba dokładną mapkę terenu wyjętą z takiej
          > greckiej książki "Meteory" (zdobyta w wersji polskiej - wydawnictwo
          > Toubis).

          Ekstra, ekstra, ekstra :-)

          > Jest formatu A-3, zatem poślę Ci w dwóch cześciach i kurcze...
          > wierzę, że jeszcze ją odbierzesz.

          Wyjeżdżamy jutro około 17. Prom z Ancony mam 11 lipca (w moje urodziny, hyhy),
          tak więc Καλημέρα Ελλάδα dopiero w sobotę 12 lipca :))

          > Pozdrawiam serdeczne - nieustające kalo taxidi :-)))

          Lepiej pomyśl, jak odebrać ode mnie Robole, tudzież bachulowe Katogi :)))
          • Gość: maliniak Re: Meteory IP: *.centertel.pl 10.07.08, 00:19
            Tak tyko z pozycji kierowcy napiszę,że jak już planujesz przejechać taki kawał drogi i dojechać,to naprawdę nie ma się czego obawiać.
            Klaksony i nie oświetlone pojazdy to jak wiadomo nie tylko grecka przypadłość.
            Ale nocą też bym nie jeździł.Po kolacji połączonej z lokalnymi trunkami czyli ouzo i restina bywa to trudne :)
            Wszystkim życzę udanych wyjazdów.
    • bebiak Re: Meteory 10.07.08, 00:32
      Echh no.. słuchajcie Wy obaj: to jakbyście zrealizowali marzenie
      swego życia jakim byłoby uczestnictwo w najważniejszej greckiej
      mszy, właśnie Anastasi, co? A ja takie miałam, po pierwszej wizycie
      w Meteorach wiedziałam, że muszę w czasie greckiej Paschy tam
      trafić:-))) I trafiłam:) A czy to moja wina, że ichni odpowiednik
      naszej Rezurekcji jest o północy?
      Pierwszy raz jeździłam tam z Grekami, drugi (w ramach rzeczonej
      nocy) z polskim kierowcą, któremu nawet nagadałam na Grekow za
      kierownicą ale on po powrocie do Polski wcale tak źle ich nie
      oceniał (dużo karnych punktów dostali jedynie za parkowanie bo i
      rzeczywiście... pomysły mają nieziemskie w tym zakresie).

      Co Wam powiem to Wam powiem ale droga do Meteorów to pikuś w
      porównaniu z chyba 8-kilometrową szutrową do klasztoru Agios Simeon
      na wyspie Sifnos, a ją przebyłam w 2005 roku czterokrtonie: w dzień
      do góry i na dół piechotą, i potem autem w obie strony nocą, bo
      cholercia panigiri - greckie święto - akurat nocą urządzili. Jestem
      z tych bardziej tchórzliwych ale czasem doprawdy nie ma wyboru -
      zjeżdżając na skrzyni pick up'a z tego monastyru nocą miałam
      niezłego stracha ale impreza tam na górze była wspaniała:-)
      Pozdrawiam serdecznie. B.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka