nihiru
15.06.05, 11:24
jak to w końcu jest? Wszyscy mówią że samochodem raczej drożej, a mnie wyszło
że dziwnie tanio - czy coś źle liczę?
Jedziemy na dwa tygodnie, w cztery osoby, dieslem, który pali 6-7/100km.
Będziemy nocować na kempingach i nastawiamy się na własną kuchnię, a nie bary.
Ponieważ jedziemy na samo południe z przystankiem w barcelonie, przejedziemy
w sumie ok. 8 000km. Licząc 7/100km i średnio 1euro za 1l oleju, wychodzi mi
że transport wyjdzie nam ok. 560euro. Trzeba doliczyć autostrady, ale nie
sądzę żeby kosztowały nas więcej niż 100euro.
Jeśli byśmy polecieli samolotem, musielibyśmy oddzielnie płacić za poruszanie
się po hiszpanii (zresztą, z pewnością mniej byśmy wtedy zobaczyli), nocować
trzeba by było w hotelach a nie na kempingach i więcej byśmy wydali na
jedzenie.
Tak więc wydaje mi się, że jeśli podzielimy koszty transportu na cztery
osoby, a nie dwie i uwzględnimy różnice w zakwaterowaniu i wyżywieniu,
samochód wcale nie wychodzi drożej.
Powiedzcie mi, czy dobrze myslę, czy też prezentuję naiwny optymizm?:)