Dodaj do ulubionych

Barcelona - kradzieże

IP: 82.160.224.* 09.07.09, 07:17
pod koniec czerwca miałam tą niezwykłą przyjemność kilka dni spędzić w
Barcelonie i wciąż jestem oczarowana tym miastem, naprawdę warto je zobaczyć,
poczuć je, zachwycić się jego kolorytem, architekturą, wszystkimi
'atrakcjami', jakie ono proponuje, a jest ich rzeczywiście niemało
jednakże chciałabym też ostrzec przed tamtejszymi kradzieżami,
przed wyjazdem czytałam o tym, także na tym forum, choć były również
komentarze kwitujące całą sprawę faktem, że przecież wszędzie kradną... no
cóż, nie ma wątpliwości, że to problem niejednego miasta w Europie, ale w
Barcelonie spotkacie się z ostrzeżeniami niemal w każdej knajpce, nawet
kelnerzy uprzejmie pokazują, by torbę zahaczać np. o nogę krzesła, na którym
siedzimy, więc coś w tym jednak musi być
mnie skradziono torebkę w Parku Miro, którą, no cóż, faktycznie nie trzymałam
na ramieniu, ale położyłam ją bezpośrednio koło tyłka, siedząc ze znajomym na
murku, rozmawiając i robiąc fotki, nawet nie usłyszeliśmy, że ktoś przechodzi
obok nas
zostałam pozbawiona wszystkich dokumentów, na szczęście nasz konsulat w
Barcelonie sprawnie wszystko załatwił

może to komuś się niestety przydać, dlatego warto wiedzieć, że konsulat jest
na Av. Diagonal 593-595 - to ulica przechodząca przez całe miasto, a konsulat
znajduje się na północnym zachodzie, obok hotelu Hilton, niedaleko Nou Camp
[między Placem de la Reina Maria Cristina a ulicą Carrer del Numancia],
na miejscu dają także mapkę do fotografa (z 8 minut spacerkiem), który wie jak
należy robić zdjęcia do polskiego paszportu

wszystko dobrze się skończyło i załatwianie wszystkich niezbędnych spraw
pochłonęło nam jedynie pół dnia (przez życzliwość ludzi z konsulatu!), dlatego
ostatecznie cała ta nieprzyjemna sprawa nie zepsuła nam wyjazdu, przez co też
mogę napisać, że Barcelona to piękne miasto i warto tam pojechać :)

po prostu naprawdę warto PILNOWAĆ swoich rzeczy
Obserwuj wątek
    • Gość: Bcn Re: Barcelona - kradzieże IP: *.134.221.87.dynamic.jazztel.es 09.07.09, 15:32
      www.forum-barcelona.pl/viewtopic.php?t=47 - jest tu opisanych pare trikow
      barcelonskich zlodziejaszkow. Ku przestrodze!
    • Gość: linkosza Re: Barcelona - kradzieże IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 09.07.09, 19:39
      Wielokrotnie juz tu i pewnie na innych forach była mowa. Kradzieże
      są wszędzie. Trzeba pilnować swoich rzeczy i, niestety, nikomu, kogo
      sie nie zna nie ufać. Nawet poznanym w miłych okolicznościach
      rodakom. To, co Ci kelner poradził, to normalna rzecz, albo
      trzymanie torebki "na oczach" a dla pewności przełożone przez ramię.
      Ja mam taka "piękną" torebkę na wyjazdy, że szok. Ale jest z mocnego
      materiału, ma duzo kieszonek zapinanych na zamki, długi pasek i
      klape typu konduktorka (zamek wewnatrz też). Na plażę czy basen
      wędzruje w dużej torbie plażowej także zamykanej i zawsze
      nakrywanej ubraniem. Odkładanie czegokolwiek cennego na bok to
      zachęta dla złodzieja, który może nawet nas nie miał na oku.
      • Gość: ebe Re: Barcelona - kradzieże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 07:40
        Co prawda nie w Barcelonie,ale w małym miasteczku Alcosebre w
        markecie ukradziono Mi telefon z PLUSA na abonament.Telefon mimo
        zablokowania w Polsce przez operatora cały czas działał w Hiszpani i
        nawet złodzieje prowadzili z Nami rozmowę bardzo Nam ubliżając po
        Hiszpańsku.Jednak Ja za te rozmowy nie byłam obciążona,gdyż
        zablokowałam w Polsce.
        • Gość: kora Re: Barcelona - kradzieże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.09, 09:51
          Ja zostalam okradzina w slynnej Calleli. Zrobilo to 2 zrecznych
          zlodziejaszkow. A mianowicie szlam glowna alejka na stym miescie z
          plecakiem na jednym ramieniu. Nagle jeden mnie popchnal to drugirmu
          udalo sie wyciagnac jakims cudem portmanetke z plecaka. Na szczescie
          nie mialam tam dokumentow i calej kasy. Mialam w plecaku tez aprat
          ale jego nie ukradli. Hiszpanie w kadziezach dorownuja chyba
          Polakom. Nie ma co sie chwalic. A sama Callela tak srednio mi sie
          podobala. W Barcelonie tez bylam. Ogolnie Hiszpania mnie nie
          zachwyca a zwiedzilam juz iles tam krajow.
    • buj_w_chucie Re: Barcelona - kradzieże 14.08.09, 14:07
      O tej porze roku identyfikacja potencjalnego zlodziejaszka jest
      latwa. Trzeba uwazac na delikwentow w sportowych butach, co
      automatycznie redukuje liczbe podejrzanych o 90%.

      Ostatnio na podstawie takiego kryterium wytypowalem kieszonkowca,
      ktory pare minut pozniej chcial mi rabnac portfel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka