Juz po operacji

03.08.04, 21:10
Hej!
Chcialabyms sie podzielic z Wami nasza historia z z naczyniakiem,ktora trwala do 23 czerwca b.
Moze zaczne od poczatku.
Ola urodzila sie 2 sierpnia 2003 r.Pelnym szczesciem cieszylismy sie okolo 2 miesiace.Po tym czasie na jej lewej powiece pojawila sie mala najpierw zcerwona potem sina gulka.Zaniepokojeni poszlismy do lekarza pediatry,ktory powiedzial ze ot pewnie naczyniak,ale za wczesnie sie tym matriwc i ze na pewno sam zniknie.Coz.Mijaly tygodnie a on zamiast znikac to rosl.Mieszkamy w Katowicach,wiec jezdzilismy w rozne miejsca (kilinika okulistyczna, klinika deramtologiczan itd.)Wszedzie nas zbywano i odsylano do siebie nawzajem.Bylam juz niezle przerazona,bo naczyniak zaslanial coraz wiecej oka.W styczniu tego roku trafilismy do Bytomia do wybitnego profesora okulistyki,no i tu nastapil przelom w sprawie,choc czasowo nadal sie ciagnelo.Trzeba bylo wykonac badania,a u jak wiadomo na terminy sie czeka.Na wiosne miala byc operacja,lecz najpierw probowano zwiotczyc naczyniaka roztowrem glukozy.Robiono ten zabieg dwukrotnie,lecz niestety bezskutecznie.23 czerwca odbyla sie operacja usuniecia calego tego juz wielkiego naczyniaka. Dzisiaj sladu nie ma po tym koszmarze.Postanowilam opisac swoja historie,bo byc moze ktos z was potrzebuje pomocy,a sama wiem jak ciezko jest tarfic na odpowiedniego lekarza!
    • monika_lwo Re: Juz po operacji 03.08.04, 21:39
      Cieszę się, że Wam się udało trafić na świetnego lekarza. Dziękuję za opisanie
      tego wszystkiego na tym forum. Napewno komuś pomoże Wasza historia. Nasz
      naczyniak jest na wardze i też dojrzewam do decyzji o usunięciu go. Myślę, że
      po ukończeniu przez Natalkę roku coś postanowimy. Czy Wasz lekarz to tylko
      okulista? Czy zajmują się też innymi miejscami? Jeśli mozesz to podaj wiecej
      szczegółów tutaj lub na maila gazetowego. Dzięki.
      • apacz1010 Re: Juz po operacji 03.08.04, 21:59
        Nasz lekarz jest profesorem okulistyki i zajal sie ta sprawa ze wzgledu na feralne miejsce.Juz teraz wiem dlaczego tak dlugo czeklalismy..Kazdy bal sie podjac takiego zadania u tak malego dziecka.Ale ten kochany profesor niestety Wam chyba nie pomoze,ze wzgledu na umiejscowiemie waszego naczyniaka.Ale ta operacja byla robiona w CZMiD w Katowicach i przy tej operacji byl tez inny bardzo dobry chirurg.Z tego co widzialam to bylo tam tez kilka innych przypadkow,jeden byl drastyczny:dziewczynka miala pol twarzy w wielkiej sinej guli!ale jak bylam tam za pierwszym razem wygladala o wiele gorzej niz teraz,wiec leczenie tam przynosi skutki.Ja uwazam ze na takie rzeczy to nie ma co czekac az same zejda.Przynajmniej bylo tak w przypadku Oli,bo gdybysmy chcieli czekac tyle co lekarze mowia(ze to schodzi w wieku 3 lat) to niestety Ola by juz nie widziala.Ta operacja byla ryzykowna,ale nie mialam wyjscia.Wasz naczyniak jest na wardze,nie wiem jaki jest duzy,ale ewentualna operacja nie bylaby chyba tak ryzykowna,wiec radzilabym wam usuniecie.
        • monika_lwo Re: Juz po operacji 04.08.04, 09:02
          Dzięki za odpowiedz. U nas naczyniak jest jak wiśnia na wardze. Mała ciągle go
          sobie uraża ze względu na miejsce i chyba nie chcę czekać aż pęknie. Podobno w
          razie krwawienia nie jest to niebezpieczne, jednak wolałabym, żeby to się nie
          stało. Mam wątpliwości czy nasz naczyniak zejdzie, bo nie jest mały (zresztą
          sporo lekarzy to mówi). Dlatego nie będę czekać do 3 roku życia i niedługo
          postaram sie znaleść najlepszego lekarza od usuwania tych paskudztw.
Pełna wersja