kilka pytan do dr. wyrzykowskiego

10.02.05, 19:40
Doktorze, będę wdzięczna jakby mógł Pan odpowiedzieć pan na kilka pytań:
Moja córka ma naczyniaki płaskie na twarzy. Znamiona widoczne od urodzenia,
bez tendencji do samoistnego zaniku.
Pytania:
Dlaczego laser barwnikowy pulsujący (585-600 nm.) jest polecany jako lepszy
niż laser KTP (532 nm.)? Czy długość wiązki laserowej ma znaczenie w
przypadku zmian głębiej położonych czy świadczy to o mocy lasera???
Powstające po zabiegu strupy, jeżeli są duże, rozlegle to znaczy ze skora
została potraktowana zbyt dużą dawka lasera i niepotrzebnie zbyt dużo
uszkodzona?
Jaki jest optymalny odstęp miedzy zabiegami (pokrycie tego samego miejsca) 1
miesiąc czy dłużej 2- 3?? Rozmawiałam z lekarzem z prywatnej kliniki w
Polsce, powiedział, ze stosują odstępy 1 miesięcznie, w Niemczech standard to
2- 3 miesiące.
Narkoza, której dziecko jest podawane podczas zabiegu, zabiegi kilkukrotne (6
i więcej) czy jest groźna dla dziecka? Czy powinno poczekać się do 3 roku
życia?
Pozdrawiam i dziękuję

    • dwyrzyk Re: kilka pytan do dr. wyrzykowskiego 11.02.05, 01:17
      Szanowna Pani Olgo; Wg mojego skromnego rozeznania, od dlugosci fali zalezy
      poziom absorbcji energii przez tkanki. Pulsacyjny barwnikowy o dl. fali 585-
      595nm jest maksymalnie wychwytywany przez kolor czerwony, a wiec naczynia
      wypelnione krwia, oszczedzajac tkanki wokol, a wiec uszkadza tylko to co
      chcemy. Problemem jest oczywiscie wydzielajace sie cieplo wokol naczyn i stad
      pomysl pulsacyjnego dostarczania energii (przerwy milisekundowe daja czas na
      schlodzenie tkanek). Problem czesci zmiany polozonej glebiej rowniez zalezy w
      jakims stopniu od dlugosci fali. Jezeli sie nie myle, to im krotsza fala tym
      wieksza penetracja (moze dlartego niektorzy widza przewage KTP). Szczerze, to
      mysle ze KTP jest tanszy w uzytkowaniu, bo PDL jest drogi. Kazdy z tych laserow
      posiada wystarczajaco mocy aby zniszczyc skóre i dac w efekcie blizny i od
      doswiadczenia osoby uzytkujacej laser zalezy dobor dawki. "Strupy" powinny sie
      oddzielic w ciagu 7-10 dni. Jezeli trwa to dluzej, to swiadczy o glebszym
      uszkodzeniu skory, albo powiklanym gojeniu i grozi powstaniem blizn. Odstepy
      miedzy zabiegami.....procesy gojenia w skorze wymagaja troche czasu. W Berlinie
      (a to bardzo dobry osrodek) mowia o 6 tyg., w Heidelbergu 6 miesiacach. Mysle
      ze czesciej niz 6 tygodni to moze byc za czesto (jeszcze sie nie wygoilo po
      poprzednim swieceniu...)No i odwieczny temat narkozy...Pisze do Pani bedac
      chirurgiem dzieciecym, a wiec wykonujac wiekszosc interwencji w znieczuleniu
      ogolnym. Oczywiscie niepotrzebne poddawanie dziecka narkozie, niepotrzebnie
      wczesnie itd. moze byc nierozwazne. 3 r.z. wynika z pewnego rodzaju wywazenia
      (tak sadze) pomiedzy poczatkiem pojawiania sie swiadomosci odmiennosci u
      dziecka, "koniecznosci" wejscia w grupe rowiesnikow a bezpieczenstwem
      znieczulenia. Standartem leczenia PWS jest 2-4 rok zycia. Pozdrawiam Dariusz
      Wyrzykowski
      • olga326 Re: kilka pytan do dr. wyrzykowskiego 11.02.05, 15:21
        Bardzo dziękuję doktorze za wyjaśnienia. Wspaniale, ze jest takie forum, gdzie
        rodzice mogą wymienić się doświadczeniami a lekarz, znający się na rzeczy,
        odpowiedzieć na nurtujące nas pytania.
        Zdaje sobie sprawę, ze dobra „ręka” lekarza jest równie ważna jak sprzęt, na
        którym pracuje, ale sprawdzenie umiejętności lekarza jest praktycznie
        niemożliwe. Pytałam lekarza o zdjęcia pacjentów, odpowiedział, ze nie
        udostępniają. A niestety nieumiejętne pokrycie znamienia laserem jest
        nieodwracalne. Z córką byłam w Marburgu, tam zajmują się naczyniakami od 25
        lat, niestety anestezjolog, z którym współpracują nie podejmuje się narkozy u
        dzieci poniżej 3 lat (i przynajmniej 15-20 kg). W dodatku tylko 3 razy w roku
        wykonują zabiegi pod narkoza. dlatego teraz szukam dużej kliniki, która będzie
        dysponowała odpowiednim sprzętem i anestezjologiem na miejscu. Chcemy pojechać
        na konsultacje, do Erlangen i Monachium i potem podjąć decyzje.
        Nie wiem czy pan pamięta, wysyłałam kiedyś panu zdjęcie córki, ma 2 naczyniaki,
        jeden pod okiem i na policzku (litera V) a drugi nad górną warga. Na jakie
        laser zdecydowałby się pan w jej przypadku, KTP czy pulsujący barwnikowy?
        Olga
Pełna wersja