hannamay 10.03.05, 17:24 rowny tydzien temu - 03.03 - o godz 17.17 przyszedl na swiat moj okruszek ; forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21491850 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mazurka313 Re: moja malenka Aleksandra! 10.03.05, 19:31 hannamay GRATULUJE tez mam dwie corki mala jest slodka i cudna :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: moja malenka Aleksandra! 10.03.05, 20:46 Gratulacje i pozdrowienia dla rodzinki:) Odpowiedz Link Zgłoś
kotorybka Re: moja malenka Aleksandra! 10.03.05, 20:48 Gratulacje - na pewno Aleksandra niezmiernie wzbogaci Wasze życie tak jak to dla mnie zrobił mój najukochańszy Matti!!! Marta PS. Uwielbiam imię Aleksandra - jesli mielibyśmy dziewczynkę byłaby wlaśnie Aleksandra (Matti na drugie imię ma Aleksander) ******* A oto moj Matti: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20701676&a=21301180 Odpowiedz Link Zgłoś
mailmi Re: moja malenka Aleksandra! 10.03.05, 23:32 hej! wszystkiego najlepszego dla ciebie i twojej kruszynki! widze ze troszke przed terminem, tak jak przeczuwalas! pozdrowienia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bozena73 Re: moja malenka Aleksandra! 10.03.05, 23:48 Gratulacje kochana!!! Jak bedziesz mogla napisz prosze jak wszystko przebieglo i jaki mialas porod.. Dziecinka jest naprawde przeslodka.. Pozdrawiam Cie bardzo bardzo serdecznie i zycze wytrwalosci w tych pierwszych nieprzespanych nocach :-)) Bozenka Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: moja malenka Aleksandra! 11.03.05, 01:37 pozdrowienia, wielgachne gratulacje z pieknej coreczki :) a jakie roslinki w ogrodzie ja powitaly? usciski, anka, susie i lucas Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: moja malenka Aleksandra! 11.03.05, 04:13 dzieki wielkie za zyczenia :)) milutko mi bardzo :) Otoz, mala przyszla na swiat 13 dni przed terminem. w nocy o 1.15 odeszy mi wody i pojechalismy do szpitala, tam dosc szybko nastapilo rozwarcie do 8 cm - okolo 8 godz rano. Na 10 mialo byc pelne i oczekiwalam ze na 12 w poludnie bede miala mojego skarbecza. Rozwarcie niemal pelne mialam juz po godz 9 rano i tylko pozostala tzw. warga ( milimetr wokol szyki). przeszla godz 10, 11, 12 .. skurcze coraz bardziej stawaly sie nieznosne oddalone bardziej od siebie i postepu zero. Tak bylo az do godz 1.30. wowczas zaoferowano mi albo epidural albo pitocin po to aby przywolac skurcze i aby doszlo do pelnego rozwarcia. Od poczatku bylam przekonana ze nie bede brac epiduralu wiec pomimo wyczerpania i nieznosnego bolu wybralam pitocin ( czy jak to sie zwie ). Po paru minutkach skurcze byly jeden po drugim, jeszcze bardziej nieznosne i az tchu mi brakowalo i sily aby je pokornie przyjac. O 2.30 bylo juz pelne rozwrcie i zaczelam wypychac malenka na swiat. To trwalo az do 5.17. Moj maz mi straszliwie pomagal, motywowal, wspieral. Byly chwile w czasie wypychania kiedy tylko on byl w pokoju, podtrzymywal mnie, liczyl, mowil - juz, juz wsloski wiedac malenkiej dziecinki :) strasznie pomocny i niezwykle wspierajaca jego obecnosc byla. Mala wazyla prawie 3.70 kg i mierzy 53 cm. Dostala pelne 10pkt i az lekarz byl zadziwiony jak szczesliwa i silna osobke urodzilam :)) Jak okazalo sie ustanie skurczow i dlugi etap wypychania byl spowodowalny tym iz glowka malej wychodzila wraz z prawa raczka. Spowodowalo to takze u mnie rozerwanie miesni i pozniej koniecznosc zalozenia licznyc szwow ( wraz z lekarzem zdecydowalismy ze nei bede nacinana bo wowczas trudno okreslic czy rzeczywiscie to konieczne i na ile jesli tak). Nie bolalo to jednak wcale albo mi wcale na tym nie zalezalo juz ;)) I szczerze mowiac jakos do tej pory mnie nie boli nic szczegolnego. Porod mimo ze byl dlugi - 16 h - i niezwykle wyczerpujacy i bolesny - wspominam jako najwspanialsze przezycie mojego zycia. nie ma nic wspanialszego niz uczucie ze jest sie blisko tej malenkiej istotki. Jeszce raz bez namyslu rodzilabym tak samo i juz marzy mi sie drugi dzieciaczek :)))) Mala jest naprawde niesamowita - wcale nie placze, duzo je, spi po 3 godz, w nocy po 4 godz, duzo sie usmiecha i jest takim slodzitkim skarbeczkiem. Mam czas dla siebie na odpoczynek, na ksiazke i pogawedke z kolezankami. we wtorek odwiedzilismy nasza pediatre i okazalo sie ze mala juz odrobila poporodowe ubytki na wadze i jest zdrowiutka. Oh, oby tak tylko dalej .. Kiedy przyjechalismy do domu, w naszym ogrodzie zakwitlo cale mnostwo czerwonych tulipanow :) to chyba lost tak chcial - na powitanie naszego okruszka Alexandry :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: moja malenka Aleksandra! 13.03.05, 03:45 ale jestes dzielna i silna, naprawde pelna podziwu jestem :) dla nas los okazal sie laskawy i Zuzia urodzila sie w 53 minuty od wejscia do szpitala, wiem jak to boli wiec moj podziw jest autentycznie, ze wytrzyamalas 16 godzin a skurcze wywolywane podobno bola jeszcze bardziej. ale przezycie jest najpiekniejsze ze znanych mi, czyste szczescie :) usciski i gratulacje raz jeszcze dla calej Waszej trojki :) Odpowiedz Link Zgłoś
jaga_nj Re: moja malenka Aleksandra! 16.03.05, 03:14 Jest sliczna, a o tym bolu szybko sie zapomina. Duzo, duzo zdrowia i wszystkiego naj...dla was wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kashunda Re: moja malenka Aleksandra! 16.03.05, 18:01 Gratuluje slicznej coreczki.Caluski i pozdrowienia,Kasia i Angela (08.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
claudia207 Re: moja malenka Aleksandra! 16.03.05, 19:29 Jest przesliczna! Gratulacje :-) Odpowiedz Link Zgłoś
azjawusa Re: moja malenka Aleksandra! 18.03.05, 21:27 Ale fajna dziewuszka ta Twoja Aleksanndra. Gratulacje!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś