samo
31.10.06, 01:52
Witam bywalcow forum i prosze o rady :o)
Za 2 tygodnie mam 7 dni urlopu, zamierzalam leciec na Floryde, ale po
przejrzeniu watku Atamanki, przeczytaniu opowiesci z podrozy Triskell i
obejrzeniu wszystkich pieknych zdjec obu podrozniczek przyszedl mi do glowy
szalony pomysl obejrzenia choc kilku parkow narodowych w okolicach Four
Corners. Moge leciec np do Las Vegas albo Salt Lake City (lub innego duzego
miasta ktore zasugerujecie) i tam wynajac samochod na tydzien- miasto jest bez
znaczenia, zalezy mi tylko na tym, zeby jak najwiecej zobaczyc. Musialabym
jedynie zatoczyc kolo bo chce kupic bilet round trip i wracac z tego samego
lotniska po uprzednim oddaniu auta. Jak na razie to w glowie mi sie kreci od
wszystkich informacji z netu i mam nadzieje, ze ktos, kto juz byl w tamtych
okolicach zaproponuje jakas sensowna trase.
Parki, ktore mnie szczegolnie interesuja:Zion, The Arches, Monument Valley,
Mesa Verde, Grand Canyon,Bryce Canyon,Canyon De Chelly, Dead Horse Point...
Oczywiscie nie porywam sie z motyka na slonce i nie musze odwiedzac ich
wszystkich :-D Ale kilka z nich juz tak :o) W kazdym razie Kalifornia odpada,
bedzie nastepnym razem.
Czy ktos ma do zaproponowania jakas sensowna trase? Ceny flight+car packages
na Orbitz sa tak atrakcyjne, ze zal nie skorzystac. A w najgorszym wypadku
skoncze na Clearwater Beach ;o)