Dodaj do ulubionych

psi problem

21.03.07, 19:00
Moi drodzy moj synek Natus ma juz 7 tygodni. Siostra mojego meza
zaproponowala mi pomoc, jak bede potrzebowala gdzies pojechac, wyjsc do
dentysty, lekarza etc... to ona zajmnie sie Natkiem.Zreszta uwielbia dzieci,
pracowala w day care swego czasu. ALE ma psa, kochany sznaucerek. Fajny i
slodki. Lubie go, lecz pies pozostanie zawsze psem. Ona traktuje go jako
swoje dziecko i jest dla niej wszystkim. Pies ma swoj zapach, jak wyjdzie u
nas na podworko to biega za krolikami pomiedzy cedrami i wacha ich kupke moze
i zje?. Ale co tam ona go caluje, ale mu czysci zabki i kapie najlepszymi
szamponami itd.
No i tu mowie jaki mam problem. Jak Natus siedzi w swoim lezaczku albo w
fotelkiu samochodowym, to ja uwazam by ten piesek nie podchodzil i nie LIZAL
Natuska twarzy i raczek bo to male dziecko, on ma dopiero 7 tyg tlumacze
mezowi i jej a ona "ale on nic nie bedzie robil on sie troszczy o Natka, on
jest czysty, czyszcze mu zabki" Bardzo lubie Rebeke, jest niesamowicie mila,
serdeczna i kochana sister in law i co jescze uwielbiam sznaucerka ale boje
sie zostawic Natka pod jej opieka nawet na 2h, bo wiem ze jak sie obroci
zmywac naczynia to piesek bedzie lizal i wachal a ona nie powie odejdz. Co
mam zrobic, chce korzystac z jej pomocy, bo ona ma nawet wiecej doswiadczenia
z maluchami niz ja sama, wiec w tej kwestii moge jej zaufac, ale nie chce byc
szorstka mowiac twoj pies nie moze i koniec.

Co wy myslicie na temat wychowywania dziec razem z psami??? Na ile mozna
pozwlic na zabawy z psem??? Czy ja juz przesadzam, czy naprawde pies nie moze
polizac dziecka?? Nie wiem, czasem z tymi amerykanskimi pogladami na niektore
sprawy warjuje.
Obserwuj wątek
    • a_dassuj Re: psi problem 21.03.07, 19:29
      Ja mam spanielka -spaniele uwielbiaja dzieci.Moja sunia odrazu biegnie do mnie
      kiedy mala zaplacze a ja jestem w innym pokoju.To lepsze niz elektroniczna
      niania;-)Tez mialam na poczatku rozne mysli i nie chcialam zeby jej lizala
      itd.dalej pilnuje,zeby nie dotykala buzi dziecka ....
      • edytkus Re: psi problem 21.03.07, 20:22
        a_dassuj napisała:

        > Moja sunia odrazu biegnie do mnie
        > kiedy mala zaplacze a ja jestem w innym pokoju.To lepsze niz elektroniczna
        > niania;-)

        ale jestes amerykanska :O, a platkow przypadkiem dziecku jeszcze nie dajesz? LOL


        czytalam w prasie o pewnym przypadku. Spokojny maly piesek, ulubieniec domu zostal przypadkeim
        zamkniety w pokoju ze spiacym niemowleciem - wytarmosil je jak szmaciana zabawke, dziecko tego
        nie przezylo. A podobno taki kochany psiak to byl....
        Gdy urodzila sie Alexandra nasz kot kilkakrotnie probowal na niej zasnac - byl dwa razy ciezszy od
        niej, a gdy siedziala w lezaczku a ja ja karmilam pare razy podbiegl znienacka i ugryzl ja w stope lub
        mnie w reke trzymajaca butelke. Nigdy wczesniej nie byl agresywny. Poza tym wykradal jej zabawki i
        sam sie bawil, a do tego pomimo ciaglego odkurzania i mycia podlog wszedzie mozna bylo natknac sie
        na jego siersc.
    • a_dassuj Re: psi problem 21.03.07, 21:15
      LOL nie daje mu platkow;-)ale po prostu ubostwiam tego psiaka ,aczkolwiek nie
      ufam jej do konca.Nawet jajdelikatniejszemu psu moze cos "odbic"
    • aniutek Re: psi problem 21.03.07, 23:46
      wiesz, wychowalam sie z psami w domu, moje dzieci tez ( wyzel niemiecki szorstkowlosy) ale pies to
      tylko pies, zwierze i pomimo calej milosci do zwierzecia tzreba go bardzo pilnowac. kiedy wrocilam z
      Zula ze szpitala, nasza suczka byla brdzo znaiepokojona, pozwolilam jej zobaczyc i powachac dziecko,
      ale obie byly w zasiegu moich rak, psina zjerzyla sie, chyba chciala opiekowac sie dzieckiem, lizac ale
      nie pozowlolam jej na to ( tak jak pisze Edyta- pies tarmosi swoje szczenieta i moze tak zrobic z
      dzieckiem) Trzeba umiejetnie i cieprliwie i stanowczo do zwierzecia podejsc, nie moze lizac dziecka
      ( choc jesli raz sie zdarzy nie jest to problem ale pies musi wiedziec, ze tego mu nie wolno) Dziecko to
      nie jest zabawka i mysle, ze Twoja Bratowa zrozumie o co chodzi jesli z nia porozmawiasz, lubicie sie,
      ona na pewno kocha Twojego synka i tez nie bedzie chciala aby cokolwiek mu sie stalo.
      Jesli chodzi o choroby, zarazki siersc, alergie etc - to z czasem jak twoj synek bedzie rosl to dobrzemu
      zrobi obecnosc psa, uodporni sie berdziej, z czasem zaprzyjazni z psem i beda kumplami ( moja zuza
      sidza u fugi na karku, kladzie sie z nia, bawi pilkami ale juz jes duza - 2 lata 10 mies i wytworzyla sie
      wiez miedzu dzieckiem a psem, pies wie, ze jest tylko psem i jak warknie na Zuze zostanie slownie
      skarcony. Te poczatki sa trudne, walka o miejsce w stadzie- pies widzi dziecko jako zagrozenie i roznie
      moze zareagowac, nie mozna go zamknac w innym pokoju bo moze byc jeszcze gorzej ale po prostu
      pilnowac i wyznaczyc granice- powiedzmy powachac moze, lizac nie.
      Sznaucerki to fajne psiutki :)
    • amj02 Re: psi problem 22.03.07, 01:40
      My tez mamy schnauzera.Jest wspanialy do dzieci. Pamietam ,ze z ciekawoscia
      zagladal do ich lozeczek jak dzieci przyjechaly ze szpitala. Ja swojego
      przyzwyczailam do zapachu dzieci (tak mi doradzono w szpitalu). Porozkladalm po
      calym domu dziewczynek rzeczy, on chodzil i wachal. Tak ,ze jak dziewczynki
      wrocily ze szpitala nie bylo problemu. Uwazam ,ze ma zawsze do nich anielska
      cierpliwosc. Mysle ,ze mozesz tez sprobowac . Daj jakies ciuszki (moze maly juz
      zdazyl z czego wyrosnac, co kolwiek co pachnie twoim dzieckiem), niech psina
      sie przyzwyczai a ty zaobserwuj jak sie zachowuje.
      Druga sprawa jesli np nie tolerujesz psa w swoim domu tylko ze wzgledu na
      malutkie dziecko to moim zdaniem mozesz w delikatnie zwrocic uwage. U mnie np
      tak bylo z papierosami ( my nie palimy) i nasi goscie nie maja prawa palic w
      naszym domu i nie ma znaczenia czy to jest moj tesc czy ktos inny. Bardzo
      czesto zdaza sie ,ze powieszona jest w domu w widocznym miejscu kartka z
      zasadami w przypadku gdy w dmu jest male dziecko np. umuj rece za nim wezmiesz
      dziecko na rece itd.
      Jezeli nie bedzie tego respektowac to wybacz ja osobiscie nie poprosilabym ja o
      pomoc.
      • olensia Re: psi problem 22.03.07, 02:52
        Ja tez mam pieska w domu i na poczatku jak przyjechalam z mala ze szpitala to
        psiak byl strasznie przestraszony nie jadl 5 dni, bo nie wiedzial co sie dzieje.
        Nigdy nie zostawiam dziecka sam na sam z psem, mimo ze Ola uwielbia sie do niego
        przytulic i od malego na widok psa bardzo sie cieszy.
      • edytkus Re: psi problem 22.03.07, 03:32
        amj02 napisała:

        > >Bardzo
        > czesto zdaza sie ,ze powieszona jest w domu w widocznym miejscu kartka z
        > zasadami w przypadku gdy w dmu jest male dziecko np. umuj rece za nim wezmiesz
        > dziecko na rece itd.

        madrala z Ciebie, musze to zapamietac :)
        • majenkir Re: psi problem 22.03.07, 22:27
          A ja zaobserwowalam, ze najwiekszymi cherlakami sa dzieci z domow, gdzie
          przesadnie dba sie o higiene.
          Moje dzieci wychowuja sie z psami od urodzenia i nie raz byly wylizane po
          twarzach, i sa zdrowe jak konie :D.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka