Dodaj do ulubionych

Pytanie o formularz I 94

12.08.08, 23:24
Bodajże taki wypełnia się w samolocie :)
We wniosku wizowym wpisałem, że zatrzymam się w hotelu.
Tak było prościej, zarobki i praca spowodowały, że bez problemu
dostałem wizę.
Mam jednak w US rodzinę (nie tak bliską by trzeba było ją wpisywać
we wniosek wizowy, tak więc we wniosku nie skłamałem, a konsul o nic
nie pytał tylko przyznał wizę od ręki) i założenie jest takie, że
zatrzymam się na ten tydzień spędzany w US u niej.
Jadę rzeczywiście na tydzień, będę miał bilet powrotny, gotówkę na
zakupy (o które tak naprawdę w tej wycieczce chodzi;) i karty
kredytowe. Czy w tej sytuacji w formularz wjazdowy wpisać jako adres
pobytu w US dane rodziny, czy ściemniać z hotelem? Mam nawet nazwę i
adres jednego (rozpatrywałem zatrzymanie się w nim zanim dogadałem
się z rodziną). Tak naprawdę chodzi mi jedynie o to czy to co
podałem we wniosku wizowym jest do "wyciągnięcia" z systemu na
lotnisku i czy może wyjść niezgodność? Wizę dostałem wielokrotną, 10
letnią, zamierzam się jeszcze wybrać do USA nie raz i na zdrowy
rozum to co zostało wpisane we wniosek za rok czy dwa i tak może być
nieaktualne. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: yaric Re: Pytanie o formularz I 94 IP: 217.153.14.* 12.08.08, 23:27
      pisz gdzie będziesz i tyle...

      czytam to forum i czasami (tak jest w tym przypadku) mam wrażenie, że ludzie
      sami sobie tworzą problemy.... (bez urazy)
      • bravia40 Re: Pytanie o formularz I 94 12.08.08, 23:33
        Nie uraziłeś mnie.
        Wiem, że pytanie jest odrobinę dziwne i mam 99,99% pewność że nie ma
        opcji by takie rzeczy wyciągnąć na lotnisku. Jednak pozostaje ten
        promill niepewności i czasem lepiej się upewnić niż wrócić do
        samolotu, którym się przyleciało i to z powodu głupoty.
        A Amerykanie niestety sami stwrzyli chory system, który robi z tego
        skądinąd fajnego kraju (miałem już okazję go zwiedzać parę lat temu)
        twierdzę z wzajemnie wykluczającymi się przepisami i procedurami...
        Tak czy owak dzięki - utwierdziłem się w tym co mi się wydawało.
        • Gość: yaric Re: Pytanie o formularz I 94 IP: 217.153.14.* 13.08.08, 00:05
          jeśli zachowujesz się normalnie, jesteś przekonany o sile Twoich pieniędzy (a
          tak jest jak spojrzysz na kurs dolara) to naprawdę nie ma się czego obawiać,
          nie stresuj się; ja kiedyś podchodziłem do tego tak samo jak Ty, ale te czasy
          MINĘŁY kiedy KAŻDY Polak marzył tylko o USA;
          dziś Polacy (w większości) traktują USA raczej jako kraj tanich zakupów i
          fantastyczne miejsce do zwiedzania, "cofki" na lotnisku są tylko w ekstremalnych
          przypadkach (zobacz jak dostałeś wizę)
          pozdrawiam i miłego pobytu życzę... ja niedługo znów tam jadę ;-)
    • Gość: boro Re: Pytanie o formularz I 94 IP: *.mmpnet252.tnp.pl 13.08.08, 13:32
      W I 94 wpisz to samo co we wniosku wizowym.Oficer na lotnisku ma podglad w Twoj
      wniosek wizowy.Nie stwarzaj mu powodu do watpliwosci.
      • bravia40 Re: Pytanie o formularz I 94 13.08.08, 21:31
        Gość portalu: boro napisał(a):

        > W I 94 wpisz to samo co we wniosku wizowym.Oficer na lotnisku ma
        podglad w Twoj
        > wniosek wizowy.Nie stwarzaj mu powodu do watpliwosci.

        Na co jeszcze ma podgląd? Rozumiem, że gdy za 2,3,5 lat będę jechał
        na Florydę to też muszę się zatrzymać w hotelu w NY?
        Moje wczorajsze pytanie było odrobinę bez sensu, teraz to widzę.
        Ale twoja wypowiedź to dopiero szczyt frustracji i kretnizmu...
        • Gość: turysta jak lecisz kolejny raz IP: *.it-net.pl 13.08.08, 23:16
          to piszesz inny adres...ale jak lecisz 1 raz to uwazaj co moze byc
          na granicy,jednym sie udaje a inni maja szczegolowe pytania ...
          • bravia40 Re: jak lecisz kolejny raz 14.08.08, 21:48
            Gość portalu: turysta napisał(a):

            > to piszesz inny adres...ale jak lecisz 1 raz to uwazaj co moze byc
            > na granicy,jednym sie udaje a inni maja szczegolowe pytania ...

            Na szczegółowe pytania odpowiem biletem powrotnym "na za 6 dni",
            zatrudnieniem w jednej z największych amerykańskich korporacji i
            kartą kredytową w ładnym kolorze.
            To już nawet nie jest zabawne. To jest żałosne. Zadałem pytanie,
            może trochę wyskakując przed orkiestrę, a niektórzy myślą że wszyscy
            łatwo dają się wkręcać.
            • pl_yaric Re: jak lecisz kolejny raz 14.08.08, 23:20
              bravia40 napisała:
              > Na szczegółowe pytania odpowiem biletem powrotnym "na za 6 dni",
              > zatrudnieniem w jednej z największych amerykańskich korporacji i
              > kartą kredytową w ładnym kolorze.

              przez moment nawet Cię polubiłem, stylowa pisownia, może troszkę zestrachany ale jednak kulturka, a co widzę na końcu? śmierdzisz 'warszawką' kolego i to tą najgorszego rodzaju...
              • bravia40 Re: jak lecisz kolejny raz 15.08.08, 11:21
                Próbowałem nawiązać normalną dyskusję, jak już napisałem zadałem
                pytanie odrobinę bez sensu (co każdemu może się zdarzyć, ważne jest
                by umieć się do tego przyznać) jednak forum jest niestety miejscem
                gdzie mnóstwo frustratów próbuje dowalić innym. Pierwsza odpowiedź,
                którą uzyskałem, choć złośliwa była merytoryczna. Dalej już były
                głównie próby "podkręcania" atmosfery. Dlatego odpowiedziałem
                dokładnie w takim samym stylu, w jakim mnie potraktowano. Uwag
                odnośnie warszawki i słomy litościwie nie skomentuję - widać jakieś
                kompleksy z niektórych wyłażą. Zabawne jest w tym wszystkim to, że
                najczęściej wypowiadają się osoby nie mające nic konkretnego do
                powiedzenia i sprowadzające dyskusję do poziomu budy z piwem...
                Tak czy owak dzięki za rady. I te sensowne i te nie do końca. Mam
                nadzieję, że ci udzielający tych drugich mają choć cień satysfakcji
                (widać niewiele im potrzeba)...
              • Gość: Marek Re: jak lecisz kolejny raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.13, 18:01
                :-)
            • Gość: pinokio Re: jak lecisz kolejny raz IP: *.dyn.optonline.net 15.08.08, 00:33
              Tak żalosne, ale dla nabycia pewnosci siebie potrenuj najpierw na Okeciu - np.
              okazywanie karty kredytowej i cala inna mase waznych dokumentow jak rowniez
              robienie debilnych grymasow. I niezapomnij wyciagmnac słome z trzewikow
              • gdotb Re: :))) n\t 15.08.08, 01:39

              • bravia40 Re: jak lecisz kolejny raz 18.08.08, 22:39
                Gość portalu: pinokio napisał(a):

                > Tak żalosne, ale dla nabycia pewnosci siebie potrenuj najpierw na
                Okeciu - np.
                > okazywanie karty kredytowej i cala inna mase waznych dokumentow
                jak rowniez
                > robienie debilnych grymasow. I niezapomnij wyciagmnac słome z
                trzewikow

                Wytrzep najpierw swoje. Skoro nie umiesz bez bezinteresownej
                złośliwości odpowiedzieć na normalnie zadane pytanie to może lepiej
                w ogóle się nie odzywaj. A jak już wylewasz potok jadu to nie dziw
                się, że otrzymujesz taką, a nie inną ripostę.
    • aniaania20 Re: Pytanie o formularz I 94 13.08.08, 14:32
      wpisz tam gdzie bedziesz przebywal, kazdy moze zmienic zdanie co do miejsca noclegu
      • Gość: Tom Re: Pytanie o formularz I 94 IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.08.08, 02:42
        Pierwsza zasada: nie klamac, bo mozesz zaczac platac sie w zeznaniach. A jak sie
        nie klamie, to nie trzeba zapamietywac wymyslonego scenariusza...

        > wpisz tam gdzie bedziesz przebywal, kazdy moze zmienic zdanie co do miejsca noc

        Dokladnie. Urzednik moze Cie najwyzej zapytac, dlaczego zmieniles adres pobytu
        (malo prawdopodobne). Wtedy odpowiesz mu, zgodnie z prawda, ze dostales
        zaproszenie na nocleg u rodziny i zmieniles zdanie.
        Najprawdopodobniej jednak takiej rozmowy w ogole nie bedzie.
        • bravia40 Re: Pytanie o formularz I 94 18.08.08, 22:28
          To już z czystej ciekawości - rozumiem, że na granicy rzeczywiście
          mają podgląd na formularz wizowy, bądź zawarte w nim informacje?
          Nawet nie chodzi mi już o kwestię zeznawania tego czy owego, ale o
          sam fakt. Oczywiście technicznie to żaden problem, ale odrobinę mnie
          to dziwi...
          • hynekk Mr.Bravia !!! 18.08.08, 23:02
            Czy Ty nigdy w życiu nie byłeś gdziekolwiek zagramanicą, gdzie
            wymagana jest WIZA ???

            W każdym z takich krajów (kiedyś nawet dla wjeżdżającego do Polski)
            musisz zaznaczyć "cel wizyty" i adres gdzie będziesz "przebywał"!!!
            Czy będziesz pod danym adresem, czy nie, to już NIKOGO nie obchodzi,
            ale procedura jaka jest, taka JEST i tego z dnia na dzień nikt nie
            zmieni.

            Że amerykanie/kanadyjczycy i inne tego rodzaju palanty mają tak
            zakodowane, to się nie dziw.
            Ten typ tak ma i już !

            Przy pierwszej wizycie w danym kraju wpisujesz to samo,
            co w oryginalnym wniosku !!!
            M.in. dlatego, że jeżeli nie "rozpoznają" Ciebie w "ichniejszym"
            końńńpiuterze , to zapytają ---> Czy to Twój PIERWSZY pobyt w USA?

            Tak czy owak , to od Paniki są inne istytucje :-)

            LUZ i do PRZODU !
            • Gość: pinikio polscy podroznicy IP: *.dyn.optonline.net 19.08.08, 03:05
              On jeszcze nigdzie nie byl nigdzie nie wyjedzie. Poczytaj wiecej a zrozumiesz ze
              pisza to wylacznie dzieci ( wakcje, no i dostep do internetu)no i panienki typu
              bravia - halloo? - bojaca sie wlasnego nawet cienia. Ona wczesniej pod innym
              nickiem uporczywie twierdzila ze bedac pol roku temu w NY jechala metrem z JFK
              ...??
              Sa to internetowi podroznicy typu "palcem po mapie" a ze nie sa w stanie strawic
              ( czytaj zrozumiec i przekazac) tej masy materialu z internetu powstaje efekt
              supernowa pwodujaca eksplozje histerii, stresu jak oraz w wielu przypadkach
              faszyzmu u maluczkich.
              Hehe, "ladny kolor karty kredytowej" - dziecko ..z czym do..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka