oliv2 11.04.09, 20:16 czy wykupujecie jakies ubezpieczenie jadac do Polski? chodzi mi glownie o male dzieci, jak to wyglada w przypadku choroby, czy pobytu w szpitalu (odpukac) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olensia Re: ubezpieczenie na wakacje w Polsce 12.04.09, 02:40 Ja nie mialam ubezpiecznia dla mojego dziecka, ale jesli chodzi np. o zwykle przeziebienie to mozna pojsc prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta05 Re: ubezpieczenie na wakacje w Polsce 12.04.09, 04:00 Moje ubezpieczenie pokrywa leczenie za granica jako out of network czyli gdyby sie cos wydarzylo to wzielabym rachunki ze szpitala i cos pewnie musialaby sama doplacic. Moja corka raz byla przeziebionam wiec zadzwonilam po lekarza i przyjechal do domu w ramach wizyty prywatnej, zaplacilam 70zl i bylo po klopocie...swoja droga system wizyt domowych w PL bardzo mi odpowiada, nie trzeba sie nigdzie ruszac z chorym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marthas Re: ubezpieczenie na wakacje w Polsce 13.04.09, 17:57 Maz sprawdzal w tutejszym ubezpieczeniu, ze poza granicami Stanow tez mamy ubezpieczenie out of network, wiec nie szukalam zadnego innego. Gdy Ola miala 4 lata zachorowala mi na angine gdy bylam w Polsce. Jeszcze taka chora nie byla jak wtedy. Zadzwonilam po lekarza, ktory przyjechal na wizyte domowa, nie pamietam dokladnie ile zaplacila, ale chyba ok 30-40 zl. Niestety antybiotyk, ktory przepisal dal skutki uboczne i Ola zaczela mi puchnac, wiec wskoczylismy w samochod i do szpitala. Na izbie przyjec trafilam na super pania pediatre, mloda lekarka. Opowiedzialam jej jaka jest nasza sytuacja i ona stwierdzila, ze nie bedzie potrzeby placic, bo wszystkie dzieci sa obiete ubezpieczeniem w Polsce. Zadala sobie sporo trudu szukajac odpowiednika antybiotyku, ktory Ola dostawala wczesniej w Stanach, i ktory na nia bardzo dobrze dzialal. Tak, ze pobyt na izbie przyjec wspominam bardzo milo, bardzo mi tam pomogli, nie bylo akurat pacjentow, wiec nie musialam czekac i nic nie zaplacilam. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama do Martas 13.04.09, 20:14 > i ona stwierdzila, ze nie > bedzie potrzeby placic, bo wszystkie dzieci sa obiete ubezpieczeniem w Polsce. My niestety nie mamy ubezpieczenia za granica US, jedynie ER nam pokryja (gdy my zaplacimy 50$ co-pay). Bedac 2 lata temu z Zuzka w szpitalu zaplacilismy jakies 300 zl. Marthas, napisz cos wiecej o tym ubezpieczeniu na dzieci... pierwsze slysze o tym... jakas nowosc? Jestem bardzo zainteresowana. Lecimy za 4 tyg... juz sie trzese na sama mysl o locie i pobycie w PL... ale wakacje... Odpowiedz Link Zgłoś
marthas Re: do Martas 14.04.09, 00:05 Chyba nie nowosc, bo to bylo jakies 4 lata temu. Bylismy w szpitalu w sredniej wielkosci miescie niedaleko Krakowa. Na izbie przyjec wytlumaczylam, ze mamy ubezpieczenie, ale za granica i ze w Polsce nie jestesmy ubezpieczeni, wiec zaplace gotowka ale potrzebuje rachunek, zeby sie rozliczyc z moim ubezpieczeniem, a pani doktor mi powiedziala, ze to nie bedzie konieczne, bo cytuje: w Polsce polskie dzieci sa ubezpieczone, nawet jesli rodzice nie maja ubezpieczenia. Ola ma obywatelstwo polskie, podalam jej pesel i dane i to wszystko. Ostatecznie nie zostalysmy w szpitalu, ale ta rozmowa byla jeszcze przed ta decyzja, a pani doktor ja zbadala i wypisala recepty. Beatko, moze spoboj zapytac na polskim forum, czy dzieci, ktorych rodzice nie maja ubezpieczenia (np sa bezrobotni i nie zarejestrowani) sa ubezpieczone. Mysle, ze jest cos takiego, a nie tylko zyczliwosc tej lekarki. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do Martas 14.04.09, 08:56 Wszystkie polskie dzieci sa w Polsce ubezpieczone i kazdy lekarz na izbie przyjec ma obowiazek udzielic pomocy. Oczywiscie dziecko musi miec polski pesel. Jesli rodzice nie maja ubezpieczenia to za leczenie placi panstwo polskie, czyli podatnicy :) Jesli dziecko peselu nie posiada to i tak uzyska pomoc w szpitalu, bo nie sadze, zeby ktos zdecydowal sie odeslac malucha. Gdy jednak przypadek nie wymaga interwencji szpitala to zawsze dobrze skorzystac z prywatnej kliniki lub lekarza, ktorzy za niewielkie pieniadze moga udzielic pomocy i wystawiaja rachunki dla ubezpiecznia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alutkama Re: do Martas 14.04.09, 12:41 w szpitalu zawsze wymagaja dowodu ubezpieczenia. Nigdy nie korzystalam ze szpitala podczas wakacji, ale slyszlam o tym ze dziecko ktore przebywa u dziadkow moze byc objete ich ubezpieczeniem. Ew, jezeli tfu tfu tfu bedziesz musiala korzystac ze szpitala zawsze mozesz pojsc do urzedu pracy, zarejestrowac sie i uzyskasz ubezpieczenie. Tylko ze to troche naciagane. Najlepiej zadzwon do NFZ i tam sie podpytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do Martas 14.04.09, 19:37 Jeśli masz dowod ubezpiecznia przy sobie to oczywiscie jestes proszona o okazanie. Jesli nie masz, to udzielaja ci pomocy a potwierdzenie przynosisz w pozniejszym terminie. Wszystkie polskie dzieci sa ubezpieczone, czyli kazdy szpital musi im udzielic pomocy w naglym przypadku. W przychodni osoby nieubezpieczone moga zostac poproszone o zalatwienie potwierdzenia, ze sa bezrobotne, ale to nie sa przypadki nagle. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta05 Re: do Martas 14.04.09, 15:16 fogito napisała: Jesli dziecko peselu nie posiada to i tak uzyska pomoc w szpitalu, > bo nie sadze, zeby ktos zdecydowal sie odeslac malucha. z tym to sie akurat nie zgodze bo nie dalej jak koncem grudnia opisywany byl szeroko przypadek 3 letniego Jasia ktorego chyba z 3 czy 4 szpitali odeslal i jak go w koncu jakis szpital przyjal to juz bylo za pozno i dziecko zmarlo - to dzialo sie w Warszawie. W ubieglym roku podobna sytuacja miala miejsce na Pomorzu, 6cio miesieczne dziecko nie przyjeto do szpitala bo nie mialo skierowania od lekarza rodzinnego i jak w koncu dorarlo do szpitala ze skierowaniem to zmarlo bo juz bylo za pozno aby mu pomoc. Pod tym wzgledem PL to nie USA gdzie sie boja procesow i nie odsylaja dzieci nawet nie ubezpieczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do Martas 14.04.09, 19:45 W przypadku chlopca problemem nie byl brak ubezpieczenia tylko zla diagnoza postawiona przez lekarzy. Chlopiec odsylany byl do domu z ospa, a okazalo sie, ze mial sepse. Co do przyjec do szpitala - to nie jest konieczne skierowanie zeby pojechac na izbe przyjec lub wezwac karetke. W tym wypadku to byl rowniez blad lekarzy a nie brak ubezpieczenia. Takie przypadki zdarzaja sie rowniez w Stanach, wiec nie generalizowalabym. Wazne jest po prostu, zeby nie dac sie odeslac z kwitkiem z izby przyjec jesli dziecko jest w zlym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: do Martas 14.04.09, 16:39 Mam pesel dla dzieci, ale watpie ze to pomoze. Bedac w PL 2 lata temu wyladowalismy z Zuzka w szpitalu. Za caly pobyt musielismy zaplacic. Wiec w sumie chyba nie kazde dziecko jest objete ubezpieczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta05 Re: do Martas 14.04.09, 17:29 bea_mama napisała: > Mam pesel dla dzieci, ale watpie ze to pomoze. > Bedac w PL 2 lata temu wyladowalismy z Zuzka w szpitalu. Za caly > pobyt musielismy zaplacic. Wiec w sumie chyba nie kazde dziecko jest > objete ubezpieczeniem. moze personel szpitala byl niedoinformowany albo im sie "nie chcialo" wspomniec o tym fakcie? Sama jestem ciekawa jaki jest na to przepis prawny, mam zamiar poszukac i wydrukowac aby w razie czego miec w rece ta informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
marthas Re: do Martas 14.04.09, 19:42 Znalazlam cos takiego: "Moja siostra jest w szpitalu, wycięto jej wyrostek, ale nie posiada ubezpieczenia, gdyż mama jest za granicą. Siostra posiada tylko legitymację szkolną. Czy w takiej sytuacji może "podpiąć" się np. do ubezpieczenia dziadka, który jest emerytem? | 2007-08-27 | Odpowiedź: Elżbieta Małecka, Kierownik Sekcji Ewidencji POW NFZ w Rzeszowie | Jeżeli siostra nie jest ubezpieczona przez matkę lub ojca, obowiązek zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego przejmują dziadkowie. Babcia lub dziadek powinni niezwłocznie zgłosić ją jako wnuczkę w ZUS-ie i dostarczyć zaświadczenie z ZUS-u do szpitala." To jest ze strony Narodowego Funduszu Zrowia. Na tej samiej stronie jest tez to : www.nfz-rzeszow.pl/info-zzuzwd.php Zasady zgłaszania do ubezpieczenia zdrowotnego: "wnuk osoby ubezpieczonej (o ile nie jest zgłoszony przez rodziców lub szkołę) legitymacja dla członków rodziny pracownika, wpis do legitymacji emeryta/rencisty, kserokopia druku zgłoszenia do ubezpieczenia, wpis do legitymacji rolnika lub inne zaświadczenie" Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do Martas 14.04.09, 19:48 Kazde polskie dziecko jest objete ubezpieczeniem, ale w zwiazku z tym, ze rodzic od wielu lat przebywa na innym kontynencie i nie placi podatkow to chyba z zalozenia powinien zaplacic za lecznie. Bo przeciez nie robi tego w odprowadzanych co miesiac skladkach. Pewnie dlatego poproszona zostalas o zaplacenie. Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 Re: 14.04.09, 21:13 dziekuje za wszystkie odpowiedzi. postaram sie poszukac info na poparcie tezy "wszystkie polskie dzieci sa objete ubezpieczeniem". a jesli chodzi o ubezpieczenie przez dziadkow to gdzie oni moga wnuka wpisac? do ksiazeczki zdrowia? bea_mama za jak dlugi pobyt zaplacilas 300 zl? czy ubezpiecznie tutaj Ci to pozniej pokrylo? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: 14.04.09, 21:29 Polskie dzieci, ktorych rodzice nie pracuja i nie maja ubezpiecznia sa leczone na koszt panstwa. Ale jesli rodzice przyjezdzaja na wakacje ze Stanow, gdzie mieszkaja na stale, to moze sie okazac, ze zostana poproszeni o zaplacenie za leczenie. Wlasnie dlatego, ze nie placa podatkow i nie sa zarejestrowani w Polsce jako bezrobotni... no chyba, ze sa. Na pewno stac Was na wykupienie ubezpieczenia na czas podrozy i ja bym tak zrobila, bo zawsze lepiej zaplacic prywatnemu lekarzowi - za ktorego zwroci ubezpieczenie - niz ciagac dziecko po szpitalach. W kazdym razie sa to tak niewielkie sumy, ze nawet jak nie zwroca calosci to tragedii zapewne nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta05 Re: 14.04.09, 21:45 fogito napisała: > bo zawsze lepiej zaplacic prywatnemu lekarzowi - za > ktorego zwroci ubezpieczenie - niz ciagac dziecko po szpitalach. ja tez tak uwazam tylko, ze lekarz ktory przyjdzie prywatnie do domu raczej nie wypisze rachunku bo wiadomo, ze oni nie chca ujawniac swoich dochodow a obowiazek kas fiskalnych ich nie dotycz...z drugiej strony to sa minimalne koszty $20-30 wiec zaden problem. Przypuszczam, ze rachunki dostalibysmy w prywatnych przychodniach wiec jesli komus zalezy to pewnie musialby tam isc do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: 14.04.09, 21:51 Jesli ktos potrzebuje rachunku to moze wezwac do domu lekarza z prywatnej kliniki np. medicover, ktory jest we wszystkich wiekszych miastach. I faktycznie kwoty sa smieszne w porownaniu ze Stanami wiec przy jednorazowych wizytach nie ma sensu walczyc o rachunek. W grubszych sprawach tak czy siak pozostaje szpital. A wtedy udzielaja pomocy niezaleznie od ubezpieczenia i ewentualnie moga wystawic rachunek amerykanskim rodzicom lub obciazyc polskiego podatnika :O Odpowiedz Link Zgłoś
oliv2 Re: 14.04.09, 21:49 Wlasnie dlatego, ze nie > placa podatkow i nie sa zarejestrowani w Polsce jako bezrobotni... zawsze wiec pozostaje opcje zarejestrowania sie gdy sie jedzie na dluzsze wakacje:) no te 300 zl bea_mamy to rzeczywiscie nie duza kwota jak na pobyt w szpitalu (no chyba ze byli tam 10 minut:) tylko sie tak zastanawiam bo jedni pisza ze im kazali placic inni ze nie, moze sie okazac ze nie beda kazac placic a pozniej jakies rachunki beda mi rosly i rosly..? a najlepiej to po prostu zapytam czy moje ubezp pokrywa koszty leczenia za granica. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: oliv 14.04.09, 21:56 Wszystko zalezy od administracji szpitala - w jednym nie bedzie im sie chcialo wystawiac rachunku i za leczenie zaplaci 'panstwo' a w drugim wystawia rachunek zgodnie zreszta z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: 14.04.09, 21:50 > bea_mama za jak dlugi pobyt zaplacilas 300 zl? czy ubezpiecznie tutaj Ci to pozniej pokrylo? To byla jedna doba + badania krwi + RTG itd., po ktorej wypisalismy sie na wlasne zyczenie, bo dluzej nie moglam zniesc ponizania ze strony lekarzy, spania na podlodze (gdy obok wszystkie lozka wolne)... dlugoby o tym pisac... koszmar.... nikomu nie zycze takich "przyjemnosci" do ktorych jeszcze musi doplacc trzy stowki. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: 14.04.09, 22:04 W Stanach zapewne mialabys lozko dla siebie, ale zaplacilabys kilka tysiecy $. I to chyba jedyne pocieszenie, bo szpital to nic przyjemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: 14.04.09, 22:23 fogito napisała: > W Stanach zapewne mialabys lozko dla siebie, ale zaplacilabys kilka > tysiecy $. I to chyba jedyne pocieszenie, bo szpital to nic > przyjemnego. Moze i tak, ale... W US Zuzka miala 3 razy zapalenie pluc, w kazdym przypadku byla w domu na antybiotyku i nic sie nie dzialo. W PL przy dusznosciach nikt nie mogl podac jej sterydu. Mozna to bylo zrobic TYLKO w szpitalu! Bzdura jakas. A okazalo sie to byc atakiem astmy, a nie zadnym zapaleniem pluc... wiec tym bardziej wkurzajace to wszystko bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: 14.04.09, 22:20 >czy ubezpiecznie tutaj Ci to pozniej pokrylo? Nie, poniewaz moje ubezpieczenie pokrywa zagranica tylko ER, a nie wizyty lekarskie i szpitale. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek07 leczenie dzieci 14.04.09, 23:30 www.eporady24.pl/kobieta_w_ciazy_zawsze_leczona_bezplatnie,aktualnosci,18.html A jesli macie jakies pytania-problemy to mozna zadzwonic do Rzecznika Praw Pacjenta w siedzibie glownej: www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=2&dzialnr=5&artnr=80 lub tez w kazdym oddziale jest taki ktos ,wiele razy ta osoba pomogla mi w pewnych sprawach . Odpowiedz Link Zgłoś