Dodaj do ulubionych

Porod Polska/USA

12.06.09, 22:06
Witajcie,
osiem lat temu rodzilam moja corke w Polsce a teraz, za kilka miesiecy, bede
rodzic drugie dziecko tutaj. Jestem ciekawa czy sa tutaj mamy, ktore tez maja
takie doswiadczenie i moglyby mi powiedziec co je najbardziej zaskoczylo przy
porodzie w Stanach, jakie sa najwieksze roznice, albo poprostu podzielic sie
wrazeniami.
Dzieki,
Marta
Obserwuj wątek
    • arybka68 Re: Porod Polska/USA 12.06.09, 22:29
      Ja syna rodzilam 16 lat temu w Polsce a corke 10 miesiecy temu w Stanach. U mnie
      wszystko bylo inaczej, bo corke rodzilam w domu narodzin z polozna i po 4
      godzinach wrocilam do domu. Nie mialam znieczulenia, oksytocyny, naciecia.
      Zupelnie nic, bez lekow. Rodzilam krocej niz pierwszy raz a polozna byla jak
      aniol. Bardzo dobrze wspominam porod, chociaz lekko nie bylo i kazdy pukal sie w
      glowe ze w dzisiejszych czasach rodzilam bez znieczulenia. Powodzenia zycze i
      jestem pewna ze gdziekolwiek bedziesz rodzic w Stanach to bedziesz miala wiekszy
      komfort niz w Polsce.
    • edytkus Re: Porod Polska/USA 13.06.09, 07:09
      > jakie sa najwieksze roznice,


      hmm, najwieksza roznica to kwota na rachunku za szpital ;)
      • marthas Re: Porod Polska/USA 13.06.09, 12:54
        Masz racje, teraz zaplace duuuzo mniej niz poprzednio z wlasnej kieszeni.
    • ada0406 Re: Porod Polska/USA 13.06.09, 18:46
      Kochana odpowiem Tobie za pare dni, bo na czwartek (18 czerwiec) mam
      termin porodu. Pierwsza corke rodzilam 6 lat temu w Polsce, a teraz
      czekam na porod tutaj. Mieszkam w NY...
      POZDRAWIAM
      • marthas Re: Porod Polska/USA 14.06.09, 13:35
        Oj, to cudnie ! Gdy juz sobie odpoczniesz, dojdziesz do siebie i przede
        wszystkim nacieszysz sie dzidziusiem, to bardzo chetnie przeczytam Twoje
        wrazenia. A teraz trzymam kciuki i powodzenia w czwartek :-)
        Pozdrawiam,
        Marta
        • ada0406 Re: Porod Polska/USA 14.06.09, 15:48
          Mozesz na mnie liczyc i oby tylko do czwartku...
          Pozdrawiam Ada

          ---
          Marta- 6 lat
          Maya- czekamy
    • ada0406 Re: Porod Polska/USA 28.06.09, 18:44
      Witaj Marta!!!!
      Urodzilam 19 czerwca o godz.2:16pm piekna zdrowa dziewczyke o
      imieniu Maya. waga 3310 i 50 dluga (mierza bardzo niedokladnie).
      Jezeli chodzi o porod to prosze o wiecej takich, poprostu rewelacja.
      Mieszkam w NY i rodzilam w NYQH. Dostalam znieczulenie w kregoslup i
      nic nie czulam. Kazali przec to sie smialam, ze niby po co przeciez
      ja nie czuje bolu tylko lekkie cisnienie w dol. A to juz bylo to.
      Opieka super, warunki rowniez. Do spitala mozesz zabrac ze soba
      tylko ubezpieczenie. Daja wszystko wlacznie z skarpetami i
      szczoteczka do zebow. No nie da sie porownac tego z Polska. Pierwszy
      moj porod w Polsce wolalabym nie pamietac. Przezylam horror, a tu
      niespodzianka.
      Zycze Tobie powodzenia i daj znac. Jezeli masz jakies pytania to
      chetnie odpowiem na nie.
      Pozdrawiam Ada. Szczesliwa mama Marty i Mayi
      • edytkus Re: Porod Polska/USA 28.06.09, 19:07
        Gratulacje :)
      • bea_mama Re: Porod Polska/USA 28.06.09, 19:48
        No to super ze takie mile wspomnienia:)
        Gratulacje!
        • edytais Re: Porod Polska/USA 28.06.09, 22:02
          Gratulacje!!!
          Piekne imie...
          To bylo jedno z moich wybranych zanim urodzilam swoje corcie, ale mezowi nie
          podpasowalo :( 2x probowalam......
          • ada0406 Re: Porod Polska/USA 29.06.09, 02:03
            Dziekuje za gratulacje :)
            Mojemu mezowi tez nie pasowalo to imie, ale wygralam. Sorry ale nie
            mial sily ze mna walczyc. Nawet kryczalam, ze go nie wezme do
            szpitala, bo jeszcze imie mi zmieni. Maz byl uparty na Chloe a ja na
            Maye. Jest za tem Maya Chloe. A niech tam ma to drugie imie dla
            swietego spokoju haha.
            Pozdrawiam
      • klaudona Re: Porod Polska/USA 29.06.09, 04:40
        Gratulacje Ada!

        A co do tego dawania w szpitalu "wszystkiego" to radze dokladnie dowiedziec sie
        wczesniej jak to faktycznie jest. Kazdy szpital jest inny. W moim nie dawali np
        jednorazowych majtasow, pasty i szczoteczki rowniez nie przypominam sobie a
        szpital jeden z najlepszych w nowojorskiej metropolii.

        Widze, ze rodzilas na Queensie. Jakie tam sa oplaty za pojedynczy pokoj?
        • ada0406 Re: Porod Polska/USA 29.06.09, 14:07
          Nic nie placilam za pojedynczy pokoj. Bylo na zasadzie kto pierwszy
          ten lepszy. Mam takie ubezpieczenie ze w ogole za nic nie placilam
          ani centa.
          Tak rodzilam na Queensie i tu daja majtki jednorazowe, szampony,
          szczoteczki itd. Na lunch trzy posilki do wyboru nawet zjadliwe. Nie
          moge na nic narzekac dobrze trafilam. Zreszta dwa razy w tyg. robia
          taki obchod otwarty po ginekologii i mozna zadzwonic do nich i sie
          umowic na zwiedzanie. Ja tak zrobilam, wiec wiedzialm co musze miec
          ze soba. Czyli w zasadzie nic...
          Pozdrawiam
      • marthas Re: Porod Polska/USA 29.06.09, 16:10
        GRATULACJE !! Super, ze masz juz swoja mama coreczke ze soba, zazdroszcze ;-) I
        nie powiem, podnioslas mnie na duchu, ze to taka roznica miedzy porodem w Polsce
        a tutaj. Powiedz mi kiedy zdecydowalas sie jechac do szpitala? Przy pierwszych
        kurczach, czy jak juz czesciej byly? Tez sie wybieram na "ogladniecie szpitala"
        zeby sie dowiedziec co trzeba przyniesc. Jeszcze raz gratuluje i bede sie
        trzymac Twojego postu, ze nawet po duzej roznicy wieku miedzy dziecmi, drugi
        porod moze byc lzejszy ;-)
        Pozdrawiam,
        Marta
        • pawimi455 Re: Porod Polska/USA 29.06.09, 19:58
          ja rodzilam w polsce ponad 16 lat temu w warszawie ale mialam ten
          przywilej rodzenia w prywatnej klinice....okreslilabym to mianem
          luksusowego hotelu z ta roznica ze za drzwiami czuwal lekarz-
          poloznik no i niestety nie byly to wakacje :( Musialam sie ciezko
          napracowac zeby wydac na swiat swojego pierworodnego, niemniej
          jednak oprawa tego wydarzenia byla bardzo ekskluzywna. Nie mialam
          zatem okazji doswiadczyc polskich szpitalno-porodowych
          reali...Ponownie rodzilam juz tutaj w usa - 6 lat temu i rok temu -
          oba porody domowe z asysta poloznej. Pierwszy placilam z wlasnej
          kieszeni a drugi w 90% pokrywalo ubezpieczenie. Nie zamienilabym
          tych doswiadczen na zaden najlepszy szpital! Porod sredniego syna to
          po prostu marzenie! Niecale dwie godzinki i po wszystkim, wlasna
          pidzamka, lozeczko, poduszeczka, kompletnie nie zmeczona bralam
          prysznic we wlasnej lazience zaledwie 10 minut po porodzie i bieglam
          po schodach na dol nastawic ekspres na kawe dla poloznej....a
          wieczorem tego samego dnia szorowalam podloge po gosciach! Z trzecim
          niestety bylo gorzej...trwalo to znacznie dluzej bo prawie dwa dni
          wiec bylam koszmarnie wykonczona ale pewnie wynika to z faktu ze co
          tu duzo ukrywac juz stara jestem :)))) wiec i rodzi sie gorzej w
          podeszlym wieku ha ha! W kazdym badz razie nigdy nie zdecyduje sie
          na porod w szpitalu gdyby trafilo nam sie kolejne dziecko.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za oczekujace.
        • ada0406 Re: Porod Polska/USA 04.07.09, 15:18
          Dziekuje za gratulacje. Dzis moja Mayka ma 15 dni i chowa sie
          zdrowo...
          Do szpitala pojechalam jak mialam juz regularne skurcze co 7 min. W
          szpitalu byly juz co 5 min i rozwarcie 4 cm. Po godz. ktg przeniesli
          mnie na sale porodowa gdzie jeszcze do meza mowilam "nigdy wiecej".
          Po podlaczeniu epiduralu zmienilam zdanie i ladnie przespalam cala
          noc (w szpitalu bylam o 1 w nocy). Rano bez bolu rozwarcie bylo na
          8cm i troszke skurcze spadly. Poczekali na mojego ginekologa,
          podlaczyli mi oksy i sie zaczelo. Okolo 11am przebili mi wody i o
          2:16pm malutka nasza byla juz na swiecie. Bez bolu i bez zmeczenia.
          Najbardziej zmeczona bylam tym, ze nie moglam wstac z lozka od 1 am
          do 4:30 pm. Napawde ten porod byl duzo lzejszy od poprzedniego i
          duzo tanszy. W Polsce wszystkich oplacilam, zeby nie "cierpiec" a tu
          nikogo nie musialam oplacac i wszystko pokrylo mi ubezpieczenie.
          Marta zycze Tobie z calego serca powodzenia i takiego porodu jaki ja
          mialam...
          • anita53 Re: Porod Polska/USA 22.07.09, 23:24
            Przede wszystkim- gratulacje. Zastanawiam się tylko, jak to jest jak
            się ma problemy ciążowe- tzn. od początku wiadomo, iż podród trzeba
            będzie wywowywać ( z powodu problemów zdrowotnych) oraz jak to tam
            jest z Clexanem ... ?
            Wiem, że jeśli tylko "zaciążę" muszę brać od początku do samego
            końca clexan. Jak do tego podchodzą lekarze ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka