Dodaj do ulubionych

bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6

27.03.10, 12:24
Witajcie,

w 13 tyg. ciąży miałam badanie usg na przezierność karku, wcześniej badania krwi. Wyszło mi: przezierność karku 2,5 mm a długość ciała dziecka czyli CRL - 67 mm. Podobno jeszcze nie tragicznie, choć w szpitalu zaczęli panikować.
Ze względu na mój wiek - 41 lat obliczono mi ryzyko wad płodu jak 1/6. Raz popłakałam sobie, teraz tylko myślę, co dalej.

Moja ciąża jest długo wyczekiwana, po zapłodnieniu in vitro i podaniu rozmrożonego zarodka.

Bardzo się boję wykonania amniopunkcji, bo moje ryzyko brzmi jak wyrok.
Z drugiej strony, co zrobię, jeśli wynik będzie niepomyślny? Jakoś nie umiem sobie wyobrazić aborcji. Czy lepiej wiedzieć o wadach już w ciąży czy przy porodzie..
Logika podpowiada, że lepiej szybciej, może wtedy medycyna może w czymś pomóc..
Trudne chwile przede mną.




Obserwuj wątek
    • zacia-zona Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 27.03.10, 19:38
      wyniki masz OK, ryzyko wyszło ci wysokie ze względu na wiek. zrób
      amniopunkcję, na pewno wszystko jest dobrze, ale nie bedziesz się
      stresować. ja robiłam, to nic strasznego, mamy XXI wiek, takich jak
      my (robiących amnio) są tysiące.
    • ajblue Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 31.03.10, 23:57
      jam gorsze niestety wyniki, to moje drugie dziecko, pierwsze sliczne
      i zdrowe a w tej ciąży bardzo źle, ide za tydz. na amniopunkcję chcę
      wiedzic czy moja dzidzia jest zdrowa, trzyma kciuki za ciebie, a
      wyniki masz na prawde dobre poczytaj na innych forach wynik NT 2,5
      to racze w normie. powodzenia
      • lothos do ajblue i zacia-zona 03.04.10, 12:30
        Dziewczyny, ja raczej amniopunkcji nie zrobię, choć się jeszcze czasem
        zastanawiam. W przypadku złego wyniku nie wyobrażam sobie usunięcia ciąży. sad
        Jedynie będę wiedzieć wcześniej.
        Nie mówię, że każda osoba robiąca bad. inwazyjne myśli o aborcji oczywiście.

        ajblue,
        nie wiem, jakie masz wyniki, ale na pewno jesteś ode mnie młodsza, to i masz o
        wiele większe szanse na zdrowe dziecko.

        Życzę Ci tylko dobrych wiadomości po amnio!


        • eryk2601 Re: do ajblue i zacia-zona 03.04.10, 22:21
          Lothos, twoje wyniki wcale nie są takie złe.Ja miałam nt 2,8, wiek 37
          lat.Zrobiłam amnio, teraz mam już zdrowego synka, ma 7 tyg.Myślę, że warto
          zrobić to badanie, w innym wypadku nie zaznasz już spokoju do końca ciąży.Samo
          badanie nie jest wcale straszne, choć bardzo się go bałam.
          • lothos do eryk2601 04.04.10, 16:34
            Witaj, bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Masz rację, że jak punkcji nie zrobię,
            to będę się martwić do końca ciąży.
            U mnie się akurat tak zbiegło, informacja o ryzyku tej ciąży i do tego egzamin,
            który muszę na bank niedługo zdawać i zdać, trudno mi ostatnio się skupić.
            Ponieważ ciąży nie usunę, więc ostatnio postawiłam na - co będzie, to będzie.
            Ale może lepiej wiedzieć przed porodem.
            Ech, niby wyniki nie takie tragiczne aż, ale w szpitalu dobrze mnie nastraszyli.


            Gratuluję zdrowego synka! To najpiękniejszy prezent na świecie. smile
            Wszystkiego dobrego.

            • eryk2601 Re: do eryk2601 06.04.10, 23:00
              Moim zdaniem lepiej wiedzieć, choćby po to żeby w razie kłopotów ze zdrowiem
              Maluszka lekarze przyjmujący poród byli na to przygotowani.Zastanów się,
              porozmawiaj z lekarzem prowadzącym.Ja bardzo przeżyłam okres oczekiwania na
              amnio i potem na wynik.Nie wyobrażam sobie, żeby bać się do końca ciąży.Gdyby
              moje dziecko było obciążone jakąś wadą potrzebowałabym czasu, żeby się z tą
              myślą oswoić.Myślę, że mój mąż też.
              Ale szanuję to, że ktoś może inaczej do tego podchodzić.Życzę ci, ąby twoje
              Dzieciątko urodziło się śliczne i zdrowe.I tego się trzymajmy.Będzie dobrze.
        • ajblue Re: do ajblue i zacia-zona 07.04.10, 01:39
          WItaj Lotos, ja mam 40 lat więc blisko ciebie, u mnie maluch ma NT
          6mm, wadę serca i przepuch. pępowinową, a amniopunkcja jeśli cos
          wykaże u ciebie to dla lekarzy będzie to wskazówka jak postępować w
          dniu porodu, jak zabezpeczyć oddział i ludzi aby byli gotowi ratować
          twojego malucha gdyby coś się działo. Nie namawiam cię do amnio ale
          pomyśl o swoim dziecku, gdyby coś się zadziało w dniu porodu to
          szpital moze nie być przygotowany i co wtedy. Zyczę ci z całego
          serca żeby wszystko było na 100% OK. Trzymam kciuki. Ja idę na amnio
          jutro, boję się ale w moim przypadku to mus.
    • zaisa Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 08.04.10, 05:30
      Lothos - w czasie tej ciąży kończyłam 38 lat. Byłam zdecydowana, że jak wynik
      usg będzie prawidłowy to nie robię żadnych więcej badań. Kiedyś wydawało mi się,
      że warto robić test PAPP-a ale z czasem stwierdziłam, że za często to badanie
      jest tylko przyczyną dodatkowych nerwów. A w ciąży po poronieniach i tak
      wiedziałam, że strach będzie.
      W wielu krajach norma przezierności to dopiero 3 mm. Pewnie w Twojej sytuacji
      przede postarałabym się o drugie usg u dobrego lekarza na dobrym sprzęcie. I w
      ten sposób monitorowała stan dzieciaczka, czy rozwija się prawidłowo.
      Męża cioteczny brat urodził się, jak jego mama miała 42 lata. Jest teraz
      zdrowym, inteligentnym 10 czy 11-latkiem. A mama skończyła studia - równolegle
      ze starszymi córkami.
      Przytulam i trzymam kciuki za dobry ciąg dalszy.
    • witbor Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 08.04.10, 16:35
      Ja co prawda 30 zaledwie w tym roku kończę, ale mój synek w 11 tc
      miał przezierność 4,2 mm. Teraz ma prawie 2 tygodnie - jest zdrowy.
      Amniopunkcji nie chciałam, ze specjalistycznych badań zrobiłam tylko
      test potrójny i bardzo dokładne echo serca.
      Podwyższona przezierność była prawdopodobnie efektem infekcji
      górnych dróg oddechowych, jaką przeszłam 2 tygodnie przed usg
      genetycznym.
      U ciebie rzeczywiście to podwyższone ryzyko jest obliczone na
      podstawie wieku - jest to statystyka. Wierzę, że Twój maluszek jest
      zdrowy smile
      • lothos Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 09.04.10, 13:39
        witbor ,
        Czy infekcja może wpłynąć na wynik pomiarów? Ja byłam przed usg przeziębiona, pamiętam miałam duży katar i trochę kaszlu. To było około badania krwi (12 tydzień) a w 13 miałam usg.

        Mnie podstawowe ryzyko z wieku zastosowali jak 1:56, więc to już z marszu mało wesoło.

        Prawdopodobnie punkcji nie zrobię, jak Ty, jedynie skupię się na USG połówkowym, badaniu serca. Trochę to analizowałam, jakoś nie czuję się żeby robić to badanie.

        Tobie gratuluję małego zdrowego bobaska. Widok takiego dzieciaczka to najpiękniejsza nagroda i szczęście.
        Ja muszę czekać do końca września. Już na usg poczułam do tego malucha sympatię, śmiesznie się wierciło i odwracało plecami przy badaniu. Chyba każda matka z natury kocha swoje dziecko, jakiekolwiek ono jest.





    • julka1967a Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 13.04.10, 01:18
      Kiedyś wiele godzin spędziłam nad czytaniem różnych wypowiedzi na temat amniopunkcji i wad genetycznych.
      Ja zdecydowałam się na amnio bo miałam 42 lata. Nie chciałam myśleć co będzie jak wynik będzie zły, wierzyłam, że musi być dobry.
      Czytałam na jakimś forum o Zespole Edwardsa wypowiedzi wielu matek, które zdecydowały sie urodzić dziecko pomimo, że wiedziały, iż jest chore i zaraz po urodzeniu umrze.
      Jeżeli bez względu na wynik byś urodziła dziecko to daruj sobie amniopunkcję. USG połówkowe u bardzo dobrego specjalisty powinno rozwiać wątpliwości co do zdrowia dziecka. Wiadomo jednak, że takie badanie nie daje 100% gwarancji. Gdyby było cos nie tak wtedy możesz zrobić amnio, żeby wiedzieć z jaką ewentualnie wadą mamy do czynienia i jakoś zaplanować poród (np. żeby szpital miał OIOM dla noworodków.
      Pomimo,ze ja miałam z amnio wynik poprawny to i tak bałam sie, że po porodzie coś wyjdzie. Martwiło mnie, że na USG ma zawsze wagę poniżej normy i obwód główki też poniżej normy. Synek urodził sie zdrowy, skończył właśnie 7 tygodni.
      Wielotygodniowy stres towarzyszący oczekiwaniu na wynik z amniopunkcji jest nie do opisania.
      Wynik z USG jak pisały już koleżanki z forum nie jest zły. ze względu na to, że NT wyszło na granicy normy to można było powtórzyć USG. Nie napisałaś jak jest z NB (kością nosową). U mojego dziecka była obecna ale bardzo drobna. Też mi mówiono że lepiej abym amnio zrobiła głownie ze względu na wiek.
      Prawdziwy horror tez przeżyłam gdy na amniopunkcji pobrany płyn był brunatny. Nigdzie nie mogłam znaleźć informacji co to może oznaczać. Jedyna informacja jaką znalazłam dotyczyła smierci wewnątrzmacicznej.Lekarze też nie mieli pojęcia jaka była tego przyczyna,a dziecko rozwijało sie prawidłowo.
      W czasie porodu wody już były przezroczyste.

      Obawy o zdrowie dziecka targają nami wszystkimi, ale na szczęście dzieciaczki rodzą sie zdrowe, a mamy tylko je niepotrzebnie stresuja w brzuszku.
      • lothos Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 22.04.10, 16:40
        Trochę czasu minęło od mojego postu, dziękuję za odpowiedzi. Jestem teraz w 17 tygodniu, amniopunkcji nie zrobiłam. Nie zdecydowałabym się na aborcję, gdyby coś było nie tak, mimo wszystko.
        Idę na usg połówkowe w maju i już wiem, że będzie stres, ale trudno.

        Chciałabym zrobić echo serca, nie wiem, do którego tygodnia można je wykonać, czy jest jakiś limit?

        To prawda julka, co piszesz, że tak często martwimy się o zdrowie dziecka i aż do końca nie ma pewności.
        Kiedyś jeszcze niedawno martwiłam się, że nie zajdę w ciążę, jak już przyszła, trochę się pocieszyłam nowiną, a potem znów niewesołe informacje.
        Mieszkam poza PL, w Holandii, trudno mi jest samej zorganizować sobie poradę lekarską, bo nie ma tu praktycznie prywatnej służby zdrowia i idzie się tam, gdzie wskażą.
        Staram się za dużo już nie myśleć, co ma być, to będzie.
        • em_i3 Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 06.05.10, 10:28
          Wynik amniopunkcji nie musi być powodem terminacji ciąży. Jest to po prostu
          wiedza o zdrowiu dziecka, którą uzyskujesz przed porodem. Badanie płodu (analiza
          chromosomów) pozwala na wykluczenie najczęstszych zmian (trisomie, w tym zespół
          Downa, tripliodii i dużych aberracji strukturalnych). Nie jest jednak gwarancją
          urodzenia zdrowego dziecka. Np. złe wyniki USG wraz z prawidłowym kariotypem
          płodu to nadal złe wyniki.
          Nieinwazyjną diagnostykę prenatalną już wykonałaś, ryzyko 1/6 to bardzo wysoki
          wynik. Przypuszczam, że jest to ryzyko którejś konkretnej aneuploidii (zespołu
          Downa? Patau'a?). Jeśli tak - to amniopunkcja może ją wykluczyć lub potwierdzić.
          Większość badań prenatalnych ma prawidłowe wyniki, niestety niektóre maja złe.
          Częstym błędem jest wiązanie amniopunkcji z terminacją ciąży - a to przecież
          decyzja indywidualna każdej pary. Wiadomość o chorobie dziecka, jeszcze w jego
          życiu płodowym daje więcej czasu na przyjecie tej wiadomości, wybór
          odpowiedniego szpitala do porodu, uprzedzenie personelu oraz rodziny.
          Poza tym wiele ciąż z aberracjami chromosomowymi ulega samoistnemu poronieniu -
          wynik badania świadczący bezsprzecznie o wadzie pozwala kobiecie na decyzję w
          takiej sytuacji, czy ratować czy nie.
          Jakąkolwiek decyzję podejmuje pacjentka - o badaniach, terminacji przy złym
          wyniku, urodzeniu chorego dziecka - ma do niej prawo. Obowiązkiem lekarza jest
          przedstawić wszystkie opcje.
          • lothos Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 30.05.10, 09:01
            em_i3

            Dziękuję za wypowiedź, zajrzałam tu dziś po dłuższym czasie.
            Dziś jestem w 23 tyg. ciąży. Amniopunkcji nie robiłam.
            Ostatnio byłam na usg połówkowym - dwa razy. W 20. tyg. lekarz zauważył plamkę w
            główce, która była jego zdaniem powiększona (chyba zastój płynu). Boczne komory
            mózgowe niby na granicy normy 9-10 mm (mierzone przez asystentkę - technika),
            mierzone jeszcze raz przez tego lekarza wyszły nieco mniejsze. Radził mi
            amniopunkcję ze względu na tą plamkę.
            Teraz byłam znów, żeby sprawdzić, czy plamka się powiększyła, ale nie, nawet
            mniejsza, czyli dobrze.
            Jednak lekarz stwierdził, że radzi amniopunkcję ze względu na poszerzone komory,
            9-10 mm (mierzył nie on, a inna pani, dziecko było nie tak ułożone i trudno było
            jej mierzyć). Są to wyniki podobno na granicy normy. Pani mówiła, że trudno jej
            zmierzyć, więc skąd mam wiedzieć, czy to prawidłowe pomiary? Lekarz za drugim
            razem już nie mierzył.
            Inne pomiary u dziecka są dobre, organy w porządku, mózg symetryczny, wymiary
            ciała dobre, ale pan się wyraził, że radzi mi teraz amnio, bo będę wiedzieć
            dokładnie co i jak. Jak dodał ta nieprawidłowość jest "subtelna". Wyliczył na
            podstawie wszystkich informacji ryzyko wad genetycznych obecnie na 1%.
            Wcześniej miałam 16-17 % ( 1/6, że coś nie tak - a to bardzo wysoko).
            Może być też kariotyp prawidłowy, a wada i tak jakaś inna.

            Mimo więc, że podjęłam decyzję o nierobieniu amnio, to lekarz, który miałby
            zabieg zrobić znów mnie na niego namawia, choć ryzyko mam teraz mniejsze.
            Mieszkam w Holandii, tu nie ma prywatnej służby zdrowia, nie ma takiego
            chodzenia do różnych specjalistów jak u nas, nie mam za bardzo jak skonsultować
            tego z kim innym.

            Podobno na amniopunkcję jeszcze nie za późno, muszę zdecydować do jutra, ale
            jakoś nie mam nastroju na to badanie.
            Powiększone boczne komory mogą oznaczać chyba ryzyko wodogłowia, a czy taką wadę
            wykrywa też punkcja? Czy nie lepiej po prostu kontrolować na usg, jak dalej
            dziecko się rozwija?

            No nic. Pozdrawiam wszystkie oczekujące mamusie.
            • elfik100 Re: bad. prenatalne - ryzyko wad : 1/6 30.05.10, 12:30
              Powiększone boczne komory mogą oznaczać ryzyko wodogłowia, albo tak
              jak u nas agenezję ciała modzelowatego. Najważniejsze żeby już się
              nie powiększały wtedy w 40 tygodniu będą w granicach normy czego Wam
              życzę...
              Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka