lothos
27.03.10, 12:24
Witajcie,
w 13 tyg. ciąży miałam badanie usg na przezierność karku, wcześniej badania krwi. Wyszło mi: przezierność karku 2,5 mm a długość ciała dziecka czyli CRL - 67 mm. Podobno jeszcze nie tragicznie, choć w szpitalu zaczęli panikować.
Ze względu na mój wiek - 41 lat obliczono mi ryzyko wad płodu jak 1/6. Raz popłakałam sobie, teraz tylko myślę, co dalej.
Moja ciąża jest długo wyczekiwana, po zapłodnieniu in vitro i podaniu rozmrożonego zarodka.
Bardzo się boję wykonania amniopunkcji, bo moje ryzyko brzmi jak wyrok.
Z drugiej strony, co zrobię, jeśli wynik będzie niepomyślny? Jakoś nie umiem sobie wyobrazić aborcji. Czy lepiej wiedzieć o wadach już w ciąży czy przy porodzie..
Logika podpowiada, że lepiej szybciej, może wtedy medycyna może w czymś pomóc..
Trudne chwile przede mną.