marciam13
03.07.04, 16:32
24 lutego zmarła nasza córeczka,Weronika. Urodziła się z wadą serca,
przepony, praktycznie bez prawego płuca...Była naszym pierwszym dzieckiem.
Poza tym, że mam 34 lata, nie znaleziono żadnej przyczyny Jej choroby. 24
czerwca byłam w Poradni Genetycznej IMiD (chociaż badania genetyczne-
oczywiście te, które można technicznie wykonać, były u Nisi prawidłowe)-
dowiedziałam się tyle, że nie są w stanie ocenić ryzyka wady u kolejnego
dziecka-może być "populacyjne", a może wynosić 25%...Planujemy ciążę, ale im
bliżej, tym bardziej ja się boję...Jestem pełna złych przeczuć-począwszy od
tego, że się nam nie uda, bo ja się "zablokowałam" psychicznie, a skończywszy
na tym, że znowu urodzę chorego dzidziusia...Staram się o tym nie myśleć, ale
nie jest to skuteczna metoda. Staram się być "racjonalna", ale to nie wpływa
na moje uczucia i lęki. Posunęłam się nawet do tego, że poszłam do wróżki
(sic!)-ja, osoba z gruntu niedowierzająca "szarlatanom"-już to samo świdczy o
stanie mojego umysłu...Wrózka twierdzi, że będzie dobrze, ale to też nie
pomogło...
Czy któraś z Was miała lub ma podobne doświadczenia? Napiszcie
proszę...Zwłaszcza jeśli znacie na to sposób...