Dodaj do ulubionych

Pomóżcie proszę

25.07.04, 21:08
Witajcie,
Napisałam na forum "Ciąża i poród", ale tam są prawie same szczęśliwe
ciężarówki, więc jeśli ktoś mi może pomóc, to tylko Wy...
Według OM jestem w 7t.c., w piątek poszłam na
pierwsze usg (6t1d), żeby zobaczyć bijące serduszko i ku mojemu zdumieniu
widać było
tylko maluteńki pęcherzyk ciążowy- 4 milimetry!
Niby ciąża może być młodsza, niż według OM, ale test wyszedł mi już 8.07, a
bHCG kilka dni później wynosiło 3.000...
Jakie miałyście wymiary w podobnym momencie?
Pocieszcie sad
Obserwuj wątek
    • matrinka Re: Pomóżcie proszę 25.07.04, 21:13
      Przepraszam, to ja pisałam poprzedniego posta, tylko nie przelogowałam się
      pisząc z komputera koleżanki, szczęśliwej mamusi, która bynajmniej nie ma
      takich problemów.
      Dagmara
    • perissa Re: Pomóżcie proszę 25.07.04, 21:55
      Patrząc na wartości bHcg nie pocieszę Cię niestety - u mnie przy BHcg 1730
      mIU/ml widać było już 6mm pęcherzyk. Dokładnie 10 dni później widoczny był już
      6mm zarodek z bijącym serduszkiem. Ale przyrost bety to sprawa indywidualna -
      najbardziej liczy się wiek ciąży: czyli ilość dni po zapłodnieniu. Tak więc 6mm
      pęcherzyk widoczny był 22 dni po zapłdnieniu, a żywy zarodek 32 dni po
      zapłodnieniu. Zakładam (ciężko mi idzie liczenie), że ostatnią miesiączkę
      miałaś ok. 10 czerwca. Jeżeli test wyszedł pozytywnie 8 lipca to zapłodnienie
      miało miejsce nie później niż 30 czerwca. Policz więc.. Pęcherzyk może być
      prawidłowej wielkości jak na wiek ciąży. Mogłaś mieć po prostu dość późno
      owulację. Jednak nie ma pewności. Jeżeli jesteś cierpliwa, idź na USG w
      przyszły piątek (po tygodniu) - będziesz miała jasny obraz rozwoju ciąży,
      jeżeli chcesz przebadać się wcześniej, to zbadaj poziom bHcg (np. jutro w
      poniedziałek) i kolejny 48 godzin później (w środę). Te wyniki dadzą Ci obraz:
      czy rokowania co do rozwoju ciąży są prawidłowe, czy ciąża jest żywa itp.
      Przeczytaj szczegółowo post (i odpowiedzi) Mejdejki "Moje wyniczki BHcg" - tam
      jest sporo o wiedzy, którą można czerpać z wyników. Powodzenia! Moim zdaniem
      szanse są. Ale wyrokowanie bez kolejnych badań byłoby przerostem optymizmu.
      pozdrawiam serdecznie i w razie potrzeby zaglądam na forum na bieżąco.
      • matrinka Re: Pomóżcie proszę 25.07.04, 23:03
        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.
        Dobrze policzyłaś- ostatnią miesiączkę miałam 10.06, owulację według średniej
        długości cyklu i obserwowanych objawów 27.06 i wtedy też prawdopodobny termin
        zapłodnienia. Beta w 35 dniu cyklu wyniosla 2.300 , a usg było w 43 dniu cyklu.
        Lekarz powiedział, że ciąża wygląda na przełom 4/5 tygodnia, a to niemożliwe,
        bo oznaczałoby że test mi wyszedł jeszcze przed zapłodnieniem...
        Lekarz tego nie skomentował, tylko kazał mi przyjść na usg za 2 tygodnie, bo
        wtedy już wszystko będzie wiadomo...
        • perissa Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 09:08
          Matrinko. USG zostało wykonane 23 lipca. Aparat USG określa wiek ciąży (i
          lekarz również) na podstawie jej wymiarów i ZAKŁADA, że do czasu od
          zapłodnienia dodaje się ok. 2 tygodnie (KAŻDY aparat USG tak liczy, ma
          zaprogramowane, że owulacja była 14 dnia cyklu). Wynika więc z tego, że skoro
          aparat wyliczył 4/5 tydzień owulacja powinna była być ok. 3 tygodnie temu - a
          raczej ZAPŁODNIENIE a nie owulacja. Jeżeli owulację miałaś 27 czerwca,
          zapłodnienie mogło się odbyć ok. 30 (plemniczki w środku oczekują czasem kilka
          dni na swoją chwilę smile A wtedy wyliczenie byłoby prawidłowe: po 3 tygodniach
          wykonano Ci USG. Nie patrz więc na termin swojej miesiączki! i nie licz w ten
          sposób tygodni ciąży. Nie jesteś w 7, lecz w 5 tygodniu. Korekty dokonało USG.
          U mnie jest podobnie - fenomen wink tylko w odwrotną stronę: zaszłam w ciążę 4
          dnia cyklu (godzinę wcześniej miałam jeszcze krwawienie miesięczne, a po kilku
          godzinach owulację! taka anomalia po wcześniejszym poronieniu. Kiedy więc
          udałam się na USG w 9 t.c. (od daty miesiączki) aparat USG określił wiek mojego
          dzicka na 11 tygodni! Obecnie jestem w 10 t.c. a KAŻDY aparat USG pokazuje, że
          w 12. Po prostu maszyna zakłada, że owulację miałam 14 dnia od OM, a ja wiem,
          że 10 dni wcześniej!
          A test nie wyszedł Ci przed zapłodnieniem - jak to? przecież wyszedł 8 lipca, a
          zapłodnienie, jak wyliczyłyśmy, było ok. 27-30 czerwca? Czy rozumiesz już
          technikę liczenia wieku ciąży przez USG i lekarzy? To wszystko nie przesądza
          sprawy, że jest OK, ale jak widzisz - daje taką możliwość. I przebadaj się
          szybciej niż powiedziała pani dr, będziesz spokojniejsza. pozdrawiam serdecznie.
          • matrinka Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 13:27
            Perisso, tryzmam kciuki również za Ciebie, bo przeczytałam na innym wątku, że
            też masz swoje problemy. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze!
            A wracając do moich smutków. W moich obliczeniach wygląda to tak: wiem, że usg
            podaje wiek ciąży z uwzględnieniem, że zapłodnienie miało miejsce 14 dnia
            cyklu. Skoro 23.06 usg wyliczyło wiek ciąży na przełom 4/5 tygodnia, czyli
            powiedzmy 30 dzień, to w takim razie licząc wstecz wyliczona tak miesiączka
            miała miejsce 24.06 a zapłodnienie 7.07 (14 dzień). No to jak zwykły, apteczny
            test mógł mi wyjść dzień po zapłodnieniu?
            • carina2004 Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 13:35
              Martinka,

              Z tymi ciazami jest naprawde bardzo roznie, nie sugeruj sie obliczeniami. Mam
              nadzieje, ze wszystko skonczy sie dobrze. Przeczytaj ponizszego posta:
              "Re: W 10 tygodniu brak czynności serca
              Autor: dorbie
              Data: 17.06.2004 23:39 + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz na list

              --------------------------------------------------------------------------------
              Ja tez tak teraz mam. W 9 tygodniu nie bylo akcji serca i byl poronny zarodek,
              zwijanie sie pecherzyka- rokowanie na poronienie. Ale lekarz mi dal alternatywe-
              poronienie naturalne bez lyzeczkowania. Jestem lekarzem i napatrzylam sie
              kiedys na stazu na lyzeczkowania, dziekuje nie dla mnie. Poronienie naturalne-
              po prostu krwawienie, wpierw skrzep a potem wiekszy okres, pozniej po kilku
              dnaich sprawdzenie w usg czy wszystko sie dobrze oczyscilo. Najczesciej nie
              wymaga lyzeczkownia, po dwoch cyklach mozna zachodzic w ciaze. A mam kolezanke
              ktora zaszla wlasnie w cyklu po poronieniu i ciaza przebiegala bez problemow
              urodzila zdrowa dziewczynke. Takze w razie co lepiej zaczekac na poczatke
              poronienia a nie od razu na usuniecie ciazy. ja czekalam tydzien i nic- mdlosci
              obrzmienie piersi wzdecia nawet soie nasilily. Pjechalam na usg i zobaczylam
              dzidziusia - serducho bije rece nozki pepowinka wszystko jest.
              Ale wiesz Kasiu , dla mnie to pocieszajace ze masz juz rocznego synka i
              poczatek ciazy taki sam jak ja. ja tez na poczatku bralam hormony bo mialam
              plamienia.
              dorbie
              "

              • matrinka Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 14:36
                Carino, dziękuję Ci za tego posta. W porównaniu z autorką jestem kobietą małej
                wiary...
            • perissa Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 13:42
              Dobra, będę dalej cierpliwie tłumaczyć smile USG 23 lipca. Minus trzy tygodnie
              (zapłodnienie) = ok. 2 lipca. Minus 2 tygodnie = jakiś 17/18 czerwca
              miesiączka. I w ten oto sposób znasz fikcyjny termin swojej ostatniej
              miesiączki. A zapłodnienia prawdziwy. Z tego wyliczenia wynika, że owulacja u
              Ciebie odbiegła od "standardu" jakieś 7-8 dni (wystąpiła nie 14 dnia od OM,
              tylko później). Ale komputer nie bierze tego pod uwagę. U mnie ostatnia
              miesiączka wystąpiła 20 maja a wg USG miałam ją 10 maja.. Też więc wylicza mi
              fikcyjny termin miesiączki. WNIOSEK: nie sugerujmy się terminem ostatniej
              miesiączki, lecz terminem zapłodnienia!! USG nie jest w stanie wyliczyć daty
              ostatniej miesiączki, wychodzą z tego wierutne bzdury! (bo można zajść w ciążę
              na początku i pod koniec cyklu i wiek ciąży będzie zupełnie różny, a data
              miesiączki ta sama!). Dlatego, gdy owulacja wystąpiła u kogoś nietypowo - USG
              koryguje wiek ciąży i na jego podstawie wyznacza się termin porodu (a nie na
              podstawie terminu ostatniej miesiączki). Czy.. teraz pojmujesz? smile Odpisz smile
              • matrinka Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 14:23
                Prisso, dziękuję Ci za Twoją nieustającą uwagę smile
                Doskonale rozumiem Twój tok rozumowania, nie wiem tylko dlaczego są różnice w
                naszych wyliczeniach. Skoro wg usg z 23 czerwca ciąża miała 30 dni, to
                odliczając wstecz 30 dni termin fikcyjnej miesiączki przypada na 24 czerwca.
                Gdyby miesiączka miała miejsce 17/18 czerwca jak w Twoich obliczeniach, to usg
                wyliczyło by wiek ciąży na 5t2d, czyli przełom 5/6 tygodnia, a tak nie było.
                To, że owulacja może być 4 albo 30 dnia cyklu, to mnie zupełnie nie dziwi, pod
                warunkiem, że wszystko dalej przebiega z odpowiednim opóźnieniem, czy
                przyspieszeniem.
                • perissa Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 14:50
                  Odpowiadam z nieustającą uwagą wink A gdyby tak przestać liczyć i pójść na
                  skróty: u mnie w 22 dniu od zapłodnienia widać było 6mm pęcherzyk. Jeżeli u
                  Ciebie zapłodnienie było ok. 1 lipca to 23 lipca to własnie 22 dni później.. I
                  pęcherzyk był. A 4mm czy 6mm to żadna różnica na tym etapie ciąży (dzienny
                  przyrost jest wtedy spory). A jeśli chodzi o USG, to każdy Ci powie, że
                  granica błędu to tydzień (ciąże rozwijają się w różnym tempie - właśnie z taką
                  możliwą różnicą - tydzień), aparaty USG mają różną czułość (jakość obrazu i w
                  konsekwencji pomiar zależy często od rozdzielczości aparatu) - jednego dnia (w
                  dniu poronienia) mój mały martwy zarodek na jednym USG mierzył 6mm a na innym
                  (wykonanym godzinę później w celu sprawdzenia) 1cm !! Nie licz już dni,
                  kochana, zrób USG w ten piątek - nie ma mocnych: zdrowa ciąża urośnie i to
                  znacznie! (pęcherzyk powinien mieć po tygodniu ok. 10-12mm). Możesz też zrobić
                  bHcg - jak radziłam na początku - zobaczymy o ile urosła od ostatniego badania.
                  To też nam da jakiś obraz. Jestem z Tobą cały czas. Pisz o każdej nowości.
                  Spokojniejsza, choć odrobinę?..
                  • matrinka Re: Pomóżcie proszę 09.08.04, 13:36
                    Perisso, wszystko jest dobrze smile))))))) W piątek byłam na usg (wcześniej nie
                    mogłam, bo byłam na urlopie w takiej dziurze, że nawet ginekologa nie było, o
                    usg nie wspominając) i moja fasolka miała 12mm i bijące serduszko! Popłakałam
                    się ze szczęścia... Wychodzi na to, że ciąża jest 12 dni młodsza, niż to wynika
                    z OM- dzisiaj 7t6d.
                    Powiem szczerze, że po doświadczeniach z mojej poprzedniej ciąży spodziewałam
                    się, że nie będzie łatwo, ale nie na początku... Wtedy początek był wzorcowy,
                    wszystkie wyniki idealne poza lekką anemią od 4 m-ca (ale to też przecież
                    standard), a od końca 6 m-ca zaczął się koszmar- synek pchał się na świat,
                    nagle okazało się, że główka już się wstawia do kanału rodnego, szyjka ma
                    0,5mm, doszły częste skurcze... Zaliczyłam 3 pobyty na patologii, przez 3
                    miesiące nie wychodziłam z domu (tylko do lekarza), ciągłe leżenie,
                    szprycowanie fenoterolem w kroplówkach albo tabletkach, kłucie pupy
                    kaprogestem, usg co 2 tygodnie, potem ciągłe ktg, ale udało się i dotrwałam do
                    39 tygodnia i urodziłam ślicznego, zdrowiutkiego, wiecznie uśmiechnętego
                    chłopczyka. Ciekawe jak będzie teraz...
                    • perissa Hi, hi !!!!! 09.08.04, 14:19
                      A raczej hip, hip... hura!! Miałam rację!!! Czekałam na Twój post bo cały
                      czas pamiętałam naszą dyskusję.. Gratuluję! A jeśli chodzi o pierwszą ciążę,
                      to zdaje się miałyśmy podobne przeżycia.. I u mnie też synek.. smile Wszystkiego
                      dobrego! Niech maleństwo rośnie zdrowo! (wzruszyłam się). Całusy.
                      PS. Jeśli pozwolisz to polecę Twoją historię do przeczytania jednej nowej u nas
                      forumowiczce, która przeżywa w tej chwili to co Ty jakiś czas temu.. (też
                      myślę, że po prostu później miała owulację).
    • nulka100 Re: Pomóżcie proszę 26.07.04, 09:02
      witaj...
      sięgnęłam do swoich "akt ciaży"......w 35 dniu cyklu wynosiło betaHCG wynosiło
      6050, zaś w 48 dniu cyklu 47680....
      Co do wielkości pęcherzyka się nie wypowiadam, bo najzwyczajniej nie mam
      pojęcia w jakim tępie winien on przyrastac....
      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka