marysia_mala
14.04.14, 20:19
Witajcie,
Jestem teraz w drugiej ciąży. Pierwsza, ze względu na ciężką wadę letalną - nierozwinięte nerki zakończyła się terminacją. Chciałam komuś opowiedzieć moją historię, bo teraz jestem w drugiej ciąży i nikomu o tym nie mówię - wydawało mi się że tak będzie łatwiej, jeśli ta też nie zakończy się dobrze. Dzisiaj byłam na usg genetycznym w 12 t.c. i czuję się jakby historia zatoczyła koło - przezierność karkowa aż 50mm, nerki i pęcherz niewidoczne. Skierowano mnie na biopsję kosmówki. Dlaczego mnie to spotyka? Lekarz stwierdził, że mam 50% szans na zdrowe dziecko, ale nauczona doświadczeniem nie potrafię mieć nadziei...mam nadzieję, że trafię na kogoś, kogo spotkało to samo co mnie teraz dotyka. Może któraś z Was da mi nadzieję, że jednak będę mamą... i że ten koszmar mimo wszystko skończy się dobrze.