Dodaj do ulubionych

przezierność 50mm

14.04.14, 20:19
Witajcie,

Jestem teraz w drugiej ciąży. Pierwsza, ze względu na ciężką wadę letalną - nierozwinięte nerki zakończyła się terminacją. Chciałam komuś opowiedzieć moją historię, bo teraz jestem w drugiej ciąży i nikomu o tym nie mówię - wydawało mi się że tak będzie łatwiej, jeśli ta też nie zakończy się dobrze. Dzisiaj byłam na usg genetycznym w 12 t.c. i czuję się jakby historia zatoczyła koło - przezierność karkowa aż 50mm, nerki i pęcherz niewidoczne. Skierowano mnie na biopsję kosmówki. Dlaczego mnie to spotyka? Lekarz stwierdził, że mam 50% szans na zdrowe dziecko, ale nauczona doświadczeniem nie potrafię mieć nadziei...mam nadzieję, że trafię na kogoś, kogo spotkało to samo co mnie teraz dotyka. Może któraś z Was da mi nadzieję, że jednak będę mamą... i że ten koszmar mimo wszystko skończy się dobrze.
Obserwuj wątek
    • mala_anez Re: przezierność 50mm 15.04.14, 09:56
      Nadzieja jest zawsze! Teraz pewnie jest Ci ogromnie ciężko, ale trzeba wierzyć, że jeszcze przytulisz swoje dzieciątko. Robiłaś jakieś badania po pierwszej stracie? Konsultowałaś z lekarzami?
      • marysia_mala Re: przezierność 50mm 15.04.14, 20:56
        Genetycy stwierdzili, że to był przypadek i nie powinno się nic takiego powtórzyć... ale teraz sama nie wiem czy to faktycznie przypadek, czy my po prostu jesteśmy genetycznie obciążeni- znowu jest coś nie tak. Jutro idę umówić się na biopsję kosmówki. Nie wiem, jak ja to przeżyję.... Wstyd mi się do tego przyznać, ale ja już nie mam nadziei i niestety czekam na najgorszecrying
        • mala_anez Re: przezierność 50mm 16.04.14, 09:42
          Trzymaj się! Trzeba mieć nadzieję i trzeba walczyć. Może warto poszukać innego specjalisty, który spróbuje odszukać przyczynę. Skąd jesteś?
          • kasjach Re: przezierność 50mm 17.04.14, 18:12
            Znam historię dziewczyny z forum, która straciła dwoje dzieci z powodu braku nerek (nie pamiętam dokładnie, ale na pewno chodziło o wady ukladu moczowego), po czym urodziła dwoje zdrowych dzieci.
            Bardzo Ci współczuję, ale nie poddawaj się.
            • marysia_mala Re: przezierność 50mm 18.04.14, 06:20
              wczoraj byłam na usg w Warszawie na Agatowej - no cóż, musimy się z mężem nastawić pesymistycznie....nerek jeszcze nie było widać, ale na pewno jest jakaś wada serca no i brak kości nosowejsad w środę biobsja kosmówki sad Najgorsze jest to oczekiwanie na ostateczną diagnozę, a to może potrwać jeszcze min. 2 tygodnie.
              Miło mi słyszeć historie, że kobiety nawet po dwóch stratach mają zdrowe dzieci, przy pierwszej stracie dawało mi to jakąś nadzieję na przyszłość, ale ja już chyba więcej się na swoje dziecko nie zdecydujęcrying

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka