ela74
27.08.04, 08:28
Dzień dobry, strasznie mi miło widząc wasze zainteresowanie, jestescie
naprawdę kochane, dziękuje. Powiem wam szczerze, że cała moja wczorajsza
wizyta u gin przebiegała trochę na wesoło co nie znaczy, że nie na powaznie
oczywiście. Znam ją praktycznie od dziecka (przyjaciółka moich rodziców -
żałuję, że zwróciłam się do niej w czasie pierwszej ciąży jak było już
praktycznie za późno)Wyciągnęła moją kartę i zaczęła mnie wypytywać jak
samopoczucie,kiedy dostałam @ i td. Ja na to, że 24 lipca a ona, a następna w
sierpniu ? a ja na to,że nie ma. No i tak od słowa do słowa powiedziałam o
moim samopoczuciu o dwóch pozytywnych testach itd. A ona za każdym razem o
matko Elcia!!! (ale tak na wesoło raczej) Z badania wynika, że macica jest
jeszcze malutka, w przyszłą środę wysłała mnie na usg, najczulsze jakie zna u
nas w mieście, przepisała Duphaston( 2 po 1 tab. - wydaje mi się, że to
strasznie mało), kazała łykać folik, wiatminy,w razie potrzeby scopolan
bardzo uważać, nie przemęczac się i dbać o siebie, żadnych nerwów - spokój i
cisza, traktować się jak ciężarówkę.Mam się zgłosić w czwartek po usg, chyba
żeby coś się działo to o każdej porze dzwonić.Pytałam o badania a ona na to,
że poczekamy do przyszłego tygodnia.Śmiała się, że jak ja już za zaszalałam
to mam jej pozwolić spokojnie i z głową działać. Chyba chodzi o pewny wynik z
usg. Oczywiście, że teraz martwię się, co pokaże usg. Przysszła mi do głowy
dziś rano ciąża poza maciczna, mam pytanie związku z tym, są jakieś jej
objawy? Martwię się, ale staram się nie denerwować, wedle zalecenia.
Zapytałam ją wprost czy mam szanse utrzymania tej ciąży a ona, że oczywiście
iz robimy wszystko, żeby się udało.Zarzyłam już wczoraj ten duphaston i
dzisiaj mam wrażenie, że bardziej mnie mdli, czy to normalne? mam jeszcze
pytanie, powiedzcie proszę, w pierwszej ciąży strasznie wcześnie zasypiałam
wieczorami i juz po południu najchętniej uciełabym drzemkę, teraz mam to
samo, chodzę do łóżeczka o 20 a lulu o 21, czy to nie świadczy o niczym złym?
dziewczyny mam tyle pytań i tyle w sobie niepewności i obaw. Nie wiem jak to
wszystko wytrzymać. Powiedzcie mi szczerze co o tym wszystkim myslicie, o
podejściu mojej gin do całej sprawy, bo ja zastanawiam się czy wszystko co
powiedziała to Ok? Sciskam mocno i jeszcze raz dziękuję za szczere
zainteresowanie i czekam niecierpliwie na odpowiedzi.Ela