matoly do szkoly... ;)

02.09.04, 10:40
dziewczyny, czy slyszalyscie o "nauczaniu prenatalnym"???
moj maz wyczytal o tym w jednej z ksiazek, znalazl referencje, i zakupilismy
taka wlasnie ksiazke...
wlasnie przyszla, pierwszy czyta moj maz (bo on znalazl!...), ja pewnie w
weekend, wiec potem bede mogla Wam wiecej napisac.
ciekawa jestem, czy slyszalyscie/praktykowalyscie?
chodzi o rozne sposoby komunkowania sie z dzieckiem w brzuszku oraz "uczenia"
go "sztuczek". podobno przynosi zaskakujace rezultaty - dzieci szybciej sie
ucza, maja lepsze wyniki w szkole, itp itd. a *przede wszzystki* juz w przed
urodzeniem nawiazuje sie bardzo silna wiez miedzy rodzicami i dzieckiem smile

jako przyklad w ksiazce bylo podane takie doswiadczenie tatusia: po jakims
czasie "treningu", gdy mowilo sie do brzuszka (na przyklad) "piec" i pukalo 5
razy w niego, to dziecko... odkopywali 5 razy! smile) czyz nie cudne? smile
    • bei Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 11:32
      jejku...przyślij tytuł...i autora...i namiar- gdzie można kupić!

      Pozdrowionka...dla Ciebie...Partnera...i Cudnej Kinder- Niespodzianki....czy
      już pukacie do swojego słodkiego jajeczka?
      • kura17 Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 13:04
        bei napisała:

        > jejku...przyslij tytuł...i autora...i namiar- gdzie mozna kupic!

        my kupilismy w niemieckiej amazon, po angielsku - jutro przysle tytul. pewnie
        jest tez wersja polska, moze w www.merlin.pl? popatrze. napisalam do mojego
        maila, moze on pamieta, to podesle zaraz


        > Pozdrowionka...dla Ciebie...Partnera...i Cudnej Kinder- Niespodzianki....czy
        > juz pukacie do swojego slodkiego jajeczka?

        jeszcze nie - mamy zaczac za 1.5-2 tygodnie (wg rozkladu z ksiazki) smile) poza tym
        przyszla poczata wczoraj, wiec jeszcze nie przeczytalismy! ale pukac bedziemy,
        zreszta moj maz juz co rano wola (my rozmawiamy po angielsku...) "good morning
        baby-bear" a wieczorem "sleep well, baby-bear" smile
        • bei Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 13:21
          smile))))))))))))) och....mój A przemawia w języku polskim....ale poproszę
          Artiego- on jest bardziej anglojęzyczny- w pracy godzinami musi gawedzicsmile- ja
          tylko radze sobie w pisowni- bo rozmawiać nie mam wielkiej odwagismilesmile- to
          bedzie maluszek edukowany od brzuszkasmilesmilesmile

          Pozdrawkismile
          • kura17 Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 13:41
            Bei, wyobraz sobie, ze nasze dziecko to juz pewnie jest biegle w TRZECH
            jezykach! ja do niego po polsku, "moj" po niemiecku, a razem po angielsku smile)

            Bei, jak nie znajdziesz ksiazki po polsku, a znacie na tyle angielski, aby
            przeczytac, to moge dla Was zamowic w amazon. ksiazka kosztuje kolo 15 euro,
            trzeba dodac kilka na przesylke. daj znac, jesli chcesz - na adres gazety smile
    • kura17 Bei... 02.09.04, 13:19
      mam tytul i arutorow: (po angielsku, niestety nie znalazlam tego w merlinie sad
      moze gdzie indziej maja?)

      "While You Are Expecting: Creating Your Own Prenatal Classroom"
      Robert Hall, F. Rene Van de Carr, Marc Lehrer
    • anuteczek1 Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 13:43
      Dobra, to ja skomentuję filologiczniesmile
      Udowodniono, że dzieci, które podczas pobytu w brzuszku miały kontakt z więcej
      niż jednym językiem (słyszały), a potem w okresie niemowlęcym mówiono do nich w
      conajmniej dwóch językach łatwiej przyswajały języki obce. Proponuję kołysanki
      dla maluszków po angielsku, czytanie bajek itp.
      Na studiach uczyłam w przedszkolu już trzylatki smile.
      Dobrze też puszczać maluszkowi muzykę klasyczną lub łagodny jazz.
      ściskam
      andzia
      • kura17 Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 14:05
        ha! to moj maluszek bedzie mial swietnie - mama po polsku, tata po niemiecku, a
        od czasu do czasu oboje po angielsku! smile alez start, dziekuje Anuteczku za dobre
        prognozy smile
      • mejdejka Re: matoly do szkoly... ;) 02.09.04, 16:15
        mysle ,że cos w tym jest
        bo jak byłam w ciąży z moja coreczka KAROLINKA to zaczełam 1 rok pracy jako
        nauczyciel j.niemieckiego i uczyłam w szkole podstawowej w klasach 1-3
        w starszych klasach mowiłam tylko po niemiecku na lekcjach
        czesto uczyłam piosenek i wierszyków
        po urodzeniu moja coreczka uspokajała sie gdy puszczalam jej kasete z
        niemieckimi piosnkami
        potem jak juz mówiła szybko nauczyła sie liczyc po niemiecku,do dzis spiewa po
        niemiecku i umie odpowiedziec na proste pytania
        a w szkole czuje sie normalnie -przyzwyczaiła sie w łonie mamusi do hałasu
        szkolnego,nie boi sie dzwonków ;o)
        mam nadzieje ,że jej siostrzyczka lub braciszek również bedzie sie pilnie uczyć
        w łonie mamusi
        a nauke zaczelismy już dziś ;o)
        WaKaCje się skończyły niestety

        pozdrowionka - uczcie pilnie swoje dzieci wink
Pełna wersja