Dodaj do ulubionych

co się dzieje?

09.09.04, 12:19
Dziewczyny wiem, że wszystkie przeżywamy utratę Bąbelka przez Anię, ale
bardzo prosze o radę.Wedle usg powinnam być dzisiaj w 7 tyg i 3 dni ciąży, a
ja od paru dni nie czuję prawie zupełnie objawów jakie miałam, mdłości
właściwie zupełnie ustały, ból piersi jakoś też, może leciutko sutki. Zostało
tylko siusianie, ale nie wiem, czy to nie z zimna ( zwłaszcza w pracy) a
brzuch wydaje się taki napięty. Strasznie obawiam się, ze maleństwo.... a
wizytę mam dopiero w przyszły czwartek. Nie wiem czy iść na usg, co robić?
Pomóżcie proszę.
Obserwuj wątek
    • annu Re: co się dzieje? 09.09.04, 12:28
      Ja dla wlasnego spokoju raczej bym poszla. Przeciez nie chcesz aby Twoje
      malenstwo razem z Toba denerwowalo sie przez caly nastepny tydzien.
      Wierze, ze wszystko bedzie dobrze.
      Usciski
    • bei Elu..... 09.09.04, 12:39
      nie zawsze sa jakiekolwiek objawy...przecież wiele kobiet jest zaskakiwanych
      ciążą- bo objawy były tak nikłe- albo wcale ich nie zauważały....
      Moja bratowa czekała na ciazę- i jak nie miała objawów- to jej powiedzialam- że
      ten brak- to właśnie jest "dobry objaw".....Pewnie Twój organizm już sie trochę
      przyzwyczail i ma sie dobrze- co nie oznacza- że może w najmniej nieraz
      oczekiwanych momentach przypominać Ci- że masz drogocennego lokatora....
      Może cie cos zabolec...albo i nie....czy wiesz- że kiedys NRD-wskie sportsmenki
      specjalnie szykowały sobie ciaze na zawody- to był taki doping- w początkach
      ciazy czuły sie świetnie- ich ciało miało niezwykłą moc...
      w moim przypadku ciąża zmobilizowała orgaznim do walki z ciężka anemią...tak
      cieżką- że latami toczono mi krew...i nie stwierdzano żelaza w organiźmie....
      to dobrze, że nie czujesz mdłosci...że nie zasypiasz w miejscu...że nie kosi
      Cie zmęczenie...ciesz sie spokojna chwilką....i wiem- ze musisz sie nacieszyc
      teraz- bo nigdy nie wiadomo- czy za jakis czas nie będziesz narzekac...- jak
      wiele...wiele cieżaróweczek....pozdrowionka.....dla Ciebie i maluszka w
      brzuszkusmile

      Bea i Artuś 29 tc
      • ela74 Re: do bei 09.09.04, 12:44
        O spanku to zapomniałam, bo nadal przepisowo chodzę spać najpóxniej o 21 a
        popołudniu dopada mnie konkretne zmęczenie. Ja sama nie wiem, byc może strach
        odbiera mi zdolność trzeźwego myślenia. Strasznie szaleję, tatus maluszka
        przechodzi ze mną istny koszmar, zdaję sobie z tego sprawę a jednocześnie
        jestem tak rozchwiana jak chorągiewka. Raz na wesoło, za chwilkę uderzam w
        płacz i poprostu czepiam się go,czasem zupełnie bezpodstawnie. Sama nie mogę
        sobie poradzic ze swoimi odczuciami.
        • marzek2 Re: do bei 09.09.04, 12:50
          Ela, pamiętam, moje jedyne objawy ciążowe tym razem były sprowadzone do
          bolesnych piersi... co ustąpiło właśnie po paru tygodniach i została jedynie
          jeszcze troszeczkę drażliwość sutków. A Twoje rozchwianie emocjonalne, choć może
          kłopotliwe jest jak najbardziej normalne, to te hormony w końcu szaleją, co jest
          przecież dobrą oznaką smile)
          • bei Huśtawki nastrojów:) 09.09.04, 12:59
            to moja specjalnoscsmile...pewnie i bez ciaży.....ale jesli Cię to pocieszy- to
            jestem chwilami okropna...leje łzy...wymyślam dramatyzm w tym- w czym naprawdę
            go nie masmile...a póxniej mam poczucie winy- że wszyscy to czują...i znowu leję
            łzy- bo jestem niedobra....i za chwilę śmieje się przez te łzy....smilesmile
            To ponoć normalne....moje smutki chodzą przy mnie i mają moje zaszklone
            oczy....ale...to fabryka hormonów.....ciaża ją zaburza....
            Kobiety...ich natura- zachwyca...i zastanawia....
            ależ to przyjemne być zagadką...nieodgadnioną do końcasmilesmile - hm....tylko w
            ciaży- to sama dla siebie jestem niewiadomąsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka