Dodaj do ulubionych

Zonka pojechała na konsultację do prof.

20.10.04, 11:16
...trzymajmy KCIUKI!
Obserwuj wątek
    • alice1 ja także trzymam kciuki!!!! 20.10.04, 11:19

    • zonka9 bylam.. 20.10.04, 17:45
      Bylam ale niestety nie u prof.bo go nie bylo, ale byla inna bardzo fajna p.dr z
      ktora bardzo fajnie sobie porozmawialm i ona z kolei doradzila mi
      amnio...Powiedziala, ze zagrozenie, owszem jest ale nie az tak wielkie jak
      wszyscy strasza.Poza tym sama amnio bedzie robil wspanialy lekarz doc. Preis i
      powiedziala, ze bedzie oki.Mam skierowanie, jakby co to zawsze moge nie isc,
      ale zgode wyrazilam...czy ja dobrze robie?Amnio bedzie w ten piatek ok 8.15
      Tak sie gubie w tym wszystkim, jeden lekarz mowi co innego i drugi
      tez.Posumowujac wszystko, bylam u 4 lekarzy lacznie z prowadzacym i tylko jeden
      zabieg odradzal...wiec moze warto to wziac pod uwage?Sama nie wiem.Jeszcze to
      przemyslimy, do piatku mamy dwa dni...tak sie boje o mojego Maciusia...
      • mgg1 Re: bylam.. 20.10.04, 17:53
        a zastanowilas sie co bedzie gdy...
        przepraszam jestem dobrej mysli, moze wlasnie ja dlatego zrezygnowalam z tego
        badania
        ale to Ty sama ze soba musisz dojsc do ladu....
        trzymam kciuki i melduj sie w kazdym przypadku
        • zonka9 Re: bylam.. 20.10.04, 17:56
          ...gdy amnio sie nie uda i strace Maciusia?
          Tak , wlasnie dlatego i tylko dlatego mam watpliwosci co do zabiegu...ale
          pozniej przez cala ciaze mam drzec...ze z Malym moze byc cos nie tak..?
          A tak przynajmniej bede wiedziala czego mam sie spodziewac, to moj
          synus...kocham go i bede kochac bez wzgledu na wszystko..
          • bei Zonko 20.10.04, 18:07
            Sters jest chyba gorszy...i daje więcej procent na to- by dokuczyć
            ciaży....jesli poradzisz sobie z nim- to nie musisz robić amnio...ale jak
            będziesz sie zadreczac...jak będziesz duchem nocnym- bez snu i cienia
            radosci........to lepiej nie zyj w niepewnosci.....
            czy lekarze powiedzieli- jaką pewność da Ci amnio?
          • mgg1 zonko droga 20.10.04, 18:11
            mnie lakarz powiedzial, ze ryzyko poronienia jest 2 lub nawet 3 krotnie wyzsze
            niz to, ze urodze chore dziecko - i to przekonalo mnie na NIE
            przemysl wszystkie za i przeciw
            decyzje musisz podjac zupelnie SAMA
            nie powinnas sugerowac sie innymi
            TO JEST TWOJA DECYZJA
      • k1w0 Re: bylam.. 20.10.04, 18:07
        Bardzo trudno cokolwiek doradzać w takiej sytuacji. Sama przez moment
        zastanawiałam się nad badaniami inwazyjnymi (pierwszy test PAPP-A źle zrobiony
        i zafałszowany wynik) i mogę Ci tylko napisać co ja bym zrobiła (chyba !).
        Myślę, że zdecydowałabym się na amniopunkcję, jeśli wynik będzie zły to
        praktycznie nic się nie zmnieni ponieważ już jesteś przerażona tą sytuacją i
        chyba w gorszym stanie już byc nie możesz. Natomiast jeśli wynik będzie dobry
        to masz szansę na względny spokój wewnętrzy do końca ciąży. Oczywiście trzeba
        pamiętać, że amnio w wersji podstawowej bada tylko kilka najczęściej
        występujących wad genetycznych, ale właśnie o nie (a konkretnie o ZD) w Twoim
        przypadku chodzi. Pamiętaj, że do rozwiązania masz jeszcze kilka ładnych
        miesięcy. Czy wyobrażasz sobie tak długi okres spędzić "w zawieszeniu".

        Cokolwiek postanowisz, pamiętaj, że jesteśmy z Tobą
        Pozdrawiam Ania
    • zonka9 Re: Zonka pojechała na konsultację do prof. 20.10.04, 18:35
      bei, dr mowila, ze wynik amniopunkcji jest wiarygodny na 100%.A i chyba nie dam
      rady zyc w niepewnosci cala ciaze, boze, nie wiem.
      Do tego od dwouch dni mam twardy brzuch i zolte uplawy, dzwonilam do dr i jutro
      rano jade do niego,a i kazal lezec, wiec ide lezec.Wieczorkiem do Was
      zajrze.Buziaki.
      • misiabella Re: Zonka pojechała na konsultację do prof. 20.10.04, 20:29
        Zonko,trzymam kciuki,abyś jak najszybciej miała to badanie z głowy,by ono się
        udało i okazało się,że z maluchem wszystko ok.Faktycznie,będziesz miała
        pewność,a tak to tylko nerwy.
        Jesteśmy z Tobą!
      • joolanta Re: Zonka pojechała na konsultację do prof. 21.10.04, 11:02
        Rób jak uważasz. Wydaje mi się ze, albo nie czytasz dokładnie odpowiedzi na
        swoje posty, albo ich nie rozumiesz. Amniopunkcja daje Ci pewność 99% TYLKO, co
        do paru chorób genetycznych, a rozpoznanych jest ok. 1500!!! Fakt, nie niesie
        większego niebezpieczeństwa (ledwie promile), ale najgorszy jest STRES(ból tez
        niemały). Zastanów się, co Ci ma dać amniopunkcja, bo 100% pewności na pewno
        nie.
        • bei Jolu.... 21.10.04, 17:14
          ja zrozumiała historię zonki tak: z testu potrojnego wyszła jej chemia- która
          alarmuje jakimś wskazaniem że może jej dziecko mieć chorobę X czy Y...lekarz
          nie jest pewny, czy wynik nie jest zaburzony pozostałą chemią w organiźmie po
          poprzednich przejściach...test moze być fałszywie dodatni....aby wykluczyć
          właśnie tylko X albo tam Y- trzeba zrobić amnio....
          Zonce i lekarzom nie chodzi o wylkuczenie wszystkich chorób i wad grożących
          dzieciom na na świecie- tylko o wykluczenie X czy Y....i lekarz jej powiedział-
          że amnio da 100 % tej pewności co do X czy Y....
          Nie wiem, czy ta biopsja jest bolesna...czy b. bolesna...moja koleżanka robiła-
          i nic mi o bólu nie napisała....ból- to odczucie subiektywne...nie wiem- czy
          biobsje sie znieczula....
          Ja tak zrozumiałam historię Zonki....
          i ona mi ją potwierdziła.....
          To bardzo rozsadna dziwczyna....a to- co sie teraz w niej dzieje- te kłębowisko
          nerwów- to tylko potwierdza- że nie jest jej takie obojętne- co będzie robić w
          ciaży...
          każda z nas na tym forum jest przerażona...
          każda z nas ma ciazę trudną...
          pytania zonki nie dotyczą koloru pomadki...
          My tu pytamy o wszystko.....
          piszemy o obawach...o lękach...o starchach- bo nik tu nas nie wyśmieje- choćbym
          zapytała-"dziewczyny- czy pomalować paznokcie lakierem czy mi zaszkodzi?'"
          Pozdrawiam....
          • bei Jolu.... 21.10.04, 17:36
            wiesz Jolu....Zonka mi imponuje- że potrafi sie jakoś w tym znaleźć....lekarze
            jej trochemącili- wiec poszła na jeszcze jedną konsultację...i podjęła
            decyzję...

            Jestem Dinozaurzycą na tej ciaży...
            stara baba z doswiadczeniem...
            i kiedyś tu głupio pisałam- ze nie mogę patrzeć na zapuszczany dom, że myję po
            21 ikoen na raz- a później płaczę- bo sie źle czuję...
            i nikt mnie ostro nie zjechal-
            tylko wszystkie dobre dusze CIERPLIWIe wytłumaczyły- jak DZIECKu....
            nawet mnie honorowym współadminem zrobiły...
            Kobieta w ciaży boi się wszystkiego..i jej huśtawka nastrojów potrafi zmienić
            rozsadek w (?) no nawet głupotę....
            ale to Forum jest specyficzne.....
            Ciepłe....
            to forum trzyma nasze dusze w nadziei...
            Nawet jak sie nam nie udaje...jak ponosimy fiasko...jak mamy kłopoty...to tu
            znajdujemy ZROZUMIeNIe....
            i zdarza sie..że czegoś nie doczytamy....
            bo są emocje....
            • joolanta Re: Jolu.... 22.10.04, 10:53
              Widzisz, tak się składa ze nie jest to moja pierwsza ciąża. Sama uczestniczyłam
              w inwazyjnych badaniach genetycznych (biopsja trofoblastu-9-12 tydzien-akurat
              mnie bolało cholernie), miałam mieć amniopunkcje, ale po wielu rozmowach
              (profesor – autorytet z dziedziny genetyki i paru znanych lekarzy ginekologów -
              w tym jeden z najlepszych specjalistów od usg) wszyscy, podkreślam wszyscy oni
              byli tego samego zdania „robić, bo to nie niesie ze sobą tak na prawdę żadnego
              niebezpieczeństwa, ale nie daje 100% pewności” i każdy z nich potwierdził, ze
              stres związany z zabiegiem może być o wiele bardziej niebezpieczny niż sam
              zabieg, dlatego ja osobiście nie widzę sensu robienia tych badań…. Tak się
              składa ze znam (pewnie Wy tez) przypadków chorob, których nie dało się wykryć
              żadnymi badaniami (autyzm, rdzeniowy zanik mięsni)...
              • joolanta Re: Jolu.... 22.10.04, 10:59
                Owszem, tez się bardzo boje czy moje dziecko nie jest chore, jak każda matka,
                ale niestety nie mam na to większego wpływu…
        • zonka9 ... 21.10.04, 20:26
          Jolu, pozdrawiam Cie serdecznie razem z MAciusiem.
    • maretina Re: Zonka pojechała na konsultację do prof. 21.10.04, 09:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=16856670&a=16868528
      moze to cos wniesie nowego.
    • zonka9 Twardy brzuszek... 21.10.04, 15:13
      Przez twardy brzuszek, caly czas lezymy , no-spa i w razie silnego bolu brzucha
      relanium...tak kazal lekarz...dzis rano bylm u niego badal nas.
      Amnio jutro...o 8.15...ostatecznie zdecydowalismy sie i jedziemy.Mam nadzieje,
      ze nie zostawia nas w szpitalu, modle sie, zeby wszystko bylo oki.Zeby MAius na
      tym nie ucierpial, tak bardzo go kocham, trzymajcie kciuki.
      Jak wrocimy z amnio, to na pewno sie odezwe, a jak bym zostala w szpitalu, to
      powiem mezowi, zeby Wam napisal.
      Dziekuje, ze jestescie
      Emi i Macius
      • mgg1 Re: Twardy brzuszek... 21.10.04, 15:31
        to trzymaj sie dzielnie, dla pociechy...ja tez leze, od soboty...juz mi troszke
        lepiej...nie wstawaj do kompa...tylko do toalety...oplaci sie zobaczysz!!!
        ja wracam tefraz tez do lozka, bo juz czuje znow bole w dole brzucha...
        • misiabella Re: Twardy brzuszek... 21.10.04, 19:09
          Zonko,myślę o Was ciepło,trzymam kciuki strasznie mocno.Napisz jak tylko
          będziesz mogła.Pozdrawiam.
          • bei Zonko...... 22.10.04, 01:29
            Dzisiaj jest dzien, który będzie trudny...
            dla Ciebie..
            i dla nas tutaj..
            Nawet nie wiem- dlaczego aż tak długo trzeba czekać na wynik..
            może kiedyś będą wrzucać w COMĘ- i cieżarna obudzi się..jako położnica..ale nim
            coś wymyślą jako panaceum na trudną ciążę- pozostaną bezsenne nocesmile
            Myślę o Tobie...
            Będziemy tu z niecierpliwością zaglądac ...trzymamy kciuki...czekamy na
            wiadomości..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka