ysssa 21.10.04, 13:25 Własnie odebrałam wyniki APF norma 44 -100 Iu/ml u mnie jest 19,21 (((. Chce mi się ryczeć , czy dzidzia jest chora ????? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fala75 Re: POMÓZCIE :(((((( 21.10.04, 15:38 Kochana spokojnie. Czy normy, ktore podajesz uwzgledniaja "wiek" Twojej ciazy? Tylko na tej podstawie mozna stwierdzic (to sie jakos wylicza) ze rzeczywiscie wynik jest niedobry. Ostatnio czytalam gdziec w sieci (to chyba bylo na interii) opowiadanie dziewczyny, ktorej juz kazali robic amnio na podstawie wlasnie zle podanego wyniku AFP nie uwzgledniajacego wieku ciazy. Z tego co ona pisala na badaniu byl podany numer telefonu laboratorium, ktore badanie wykonalo i tylko dzieki temu, ze tam zadzwonila i sprawe wspolnie z laborantka wyjasnila udalo sie jej uniknac amnio. Mozesz sprobowac zrobic to samo. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki. Aneta Odpowiedz Link
bei Re: POMÓZCIE :(((((( 21.10.04, 15:51 Yssso...naszukałam się norm i tabel tego AFP- i guła nic nie znalazłam....nie wiem- jak mam ci pomóc- ale bardzo chce... Rozsadek Fali mi imponuje- jejQ- zadzwon do laboratorium...ja naczytałam sie też o wynikach FAŁSZYWIE dodatnich- może Twój też jest taki....że komputer- by nikogo nie przeoczyć- wszczyna fałszywy alarm- a w drodze kolejnych badan- pacjentka mile sie rozczarowuje.... Przykro mi, że juz jestes w sytuacji- w której nic nie wiesz....bardzo chcę- by to sie wyjasniło w jak najb pozytywną wiesc....myślę o Tobie ciepło....tulę wirtualnie...och- chcę- by było dobrze- to tak- jak bardzo chce zdrowia mojego dziecka.... Bea i 35 tc Artuś Odpowiedz Link
fala75 Re: POMÓZCIE :(((((( 21.10.04, 16:25 Yssso, znalazlam to o czym pisalam ze gdzies czytalam. Troszke to chyba inna sytuacja, bo tamta dziewczyna miala wynik za wysoki a nie za niski tak jak Ty. Ale optymizm tryska z tego opowiadania wiec je tu wkopiuje bo nie wiem jak sie takie sliczne linki wstawia jak to inne dziewczyny robia . Pozdrawiam raz jeszcze i mimo mimo trzymam kciuki. -- "...historia niestety nie jest ani trochę zabawna a zdarzyła sie parę tygodni temu. 14 tydz. ciąży, pobierają mi krew na jakieś badania, ja za bardzo sie nie znam jakie, po tygodniu dzwoni mój lekarz i mówi, że mam przyjechać bo wynik AFP jest zły. Jadę, oczywiście nie wiem, co to AFP, wg pana doktora jest prawie dwukrotnie przekroczone i wskazuje na wadę cewy nerwowej. Skierowanie na pilne USG, niestety dopiero na następny dzień bo musi być dokładne i trzeba zrobić na specjalnym aparacie. Więc noc w internecie - co to jest ta wada cewy nerwowej: czytam o braku czaszki, braku mózgu, przepuklinie mózgowej etc. Już przy AFP przekroczonym o 30%. Nie śpię do rana. Następnego dnia dzidziuś na USG (trwającym prawie godzinę) ma mózg, czaszkę, kręgosłup - wszystko w porządku. Pobierają mi jeszcze raz krew na AFP, i "napewno teraz wyjdzie dobrze". Po tygodniu telefon od gina: proszę przyjechać, jest wynik: AFP czterokrotnie przekroczone! Lekarz proponuje punkcję owodni - jest tu ryzyko poronienia- ja nie chcę się zgodzić. Znowu USG i znowu na USG wszystko ok. Lekarz znów sugeruje punkcje owodni. Znowu nieprzespana noc (moja i męża). Następnego dnia patrzę w te wyniki i nie wiem co robić. Ale coś mnie tknęło: na pierwszym wyniku jest napisane który tydzień ciąży i podany jakiś współczynnik Mom (mój gin o tym wogóle nie wspomniał) a na drugim tego nie ma. Jest podany numer do laboratorium - dzwonię, rozmawiam z laborantką która robiła obie analizy. A kobieta: "wie pani, bo na tej drugiej próbce nie było opisane że ciąża i który tydzień, ja się po wyniku domyśliłam, że to ciąża, ale jak nie było podane, to nie miałam jak wyliczyć - a który to był tydzień? - 16-sty. No to juz pani liczę ... wszystko jest w porządku." Ja się pytam, jak to w porządku, przecież te wyniki takie wysokie. A pani laborantka tłumaczy, że w ciąży się nie patrzy przecież na samo AFP- bo wiadomo, że ono rośnie, tylko trzeba przeliczyć na ten współczynnik Mom, zależny od tygodnia ciąży. Oba wyniki były jak najbardziej prawidłowe! I zakończyła "A pani się pewnie denerwowała... trzeba było iść do jakiegoś lekarza i się zapytać". Nadal jak o tym myśle (zwłaszcza o tym, że może zgodziła bym się na punkcję i ryzykowała poronienie) to nie mogę dojść do siebie. A stres jaki przeżyłam był chyba najgorszy w życiu. Długa historia, ale może będzie ku przestrodze." Odpowiedz Link
ysssa Re: POMÓZCIE :(((((( 22.10.04, 11:04 dzięki za wsparcie. Powiem tak, co do norm do zle spojrzałam na tydzień i moja wynosi od 37 do 98 (zawsze troche nizej niz 44), po drugie wiele, wiele czytałam na temat AFP i sam wynik AFP to nie jest wyrok. To że jest obniżony może zależec od wielu czynników jak waga,wiek itp...Większe prawdopodobieństwo ma test PAPPA ale to też ma tylko charakter informacyjny. Wyczytałam też, że obniżony wynik APF oznacza,że kobieta znajduje się w podwyższonej grupie ryzyka,lecz nie musi oznaczać choroby. I to co mnie podniosło na duchu - WIĘKSZOŚĆ KOBIET Z OBNIŻONYM AFP RODZI ZDROWE DZIECI. To na razie tyle, w poniedziałek ide do ginka to dowiem się więcej, może skieruje mnie na badania to wtedy będzie pewne. Nie można dać się zwariować. Pozdrawiam i dziękuje. Odpowiedz Link