Dodaj do ulubionych

Początki gestozy :-((

25.02.05, 10:01
Wczoraj wróciłam z wizyty u gina strasznie załamana, jeszcze nie mogę dojść
do siebie. Lekarz stwierdził, że mogę mieć początki gestozy. Na razie
jedynymi objawami jakie mam to wysokie ciśnienie 160/80 i ślad białka w
moczu. Obrzęków nie mam. Lekarz kazał mi dużo wypoczywać i unikać wysiłku, a
także ćwiczeń na szkole rodzenia ;-((
A najgorsze w tym wszystkim jest to, że przepisał mi lek na obniżenie
ciśnienia o nazwie Dopegyt. Na ulotce jest napisane, że nie można wykluczyć
możliwości uszkodzenia płodu i w ciąży stosowanie leku wymaga rozważenia
możliwości czy spodziewane korzyści przewyższają możliwe ryzyko, orza, że
wchodzi w interakcje z innymi lekami m.in. z żelazem, które biorę, żelazo
hamuje wchłanianie preparatu i w ciąży może wystąpić rzucawka! Po
przeczytaniu tego chyba żadna siła nie zmusi mnie do brania tego świństwa.
Gin po tygodniu kazał mi przyjść na kontrolę ciśnienia. Co mam robić?
Dziewczyny poradźcie mi czy któraś z Was brała coś takiego albo czy miała
gestozę? Jakie miałyści objawy i jak przebiegało u Was leczenie.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi!
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Początki gestozy :-(( 25.02.05, 10:31
      Miałam gestozę i brałam Dopegyt. Jednak przepisano mi go zbyt późno i urodziłam
      Olę w 31tc z wagą 1120g. Może, gdybym brała go wcześniej to donosiłabym ciążę
      choć do 37 tc? Teraz jestem w 2 ciąży i gdyby ciśnienie przekroczyło 140/90 mam
      ponownie zacząć brać Dopegyt. Może porozmawiaj z lekarzem co jest "mniejszym
      złem" branie leku czy zostawienie ciśnienia na tak wysokim poziomie? Trzymaj
      się!
      pozdrawiam
    • ania.silenter_exunruzanka o objawach i "leczeniu" 25.02.05, 10:46
      batajot napisała:

      Jakie miałyści objawy i jak przebiegało u Was leczenie.


      Objawy:
      - ciśnienie na początku (tzn. kiedy wykryto u mnie gestozę w 30tc 130/90),
      potem 160/80 i po tygodniu 186/120 - 2 dni przed cc,
      - obrzęki na początku nieznaczne, potem - szkoda słówsad,
      - białkomocz

      "Leczenie" to cc w 31 tc - lekarze bali się, że "wykorkuję", ale cc zrobili
      dopiero wtedy, kiedy dziecko zaczęło słabnąćsad i rzeczywiście wysokie
      ciśnienie, obrzęki i białkomocz przeszły jak ręką odjął po porodzie, a i Ola
      zaczęła powoli rosnąć i rozwijać się czego nie robiła od 3 tygodni u mnie w
      brzuchu (hipotrofia).

      Ale to MOJA historia gestozy - lekarze zgodnie przyznali, ze rzadko zdarza się
      tak piorunujący przebiegsad.

      Batajot - skąd jesteś? Jeśli z Warszawy to mogę Ci polecić gina, któy zajmuje
      się m.in. ciążami zagrożonymi gestozą. U mnie zdiagnozował gestozę po
      następujących objawach - ciśnienie 130/90, brak obrzęków i białkomoczu.
      Mam nadzieję, że Cię nie przestraszyłam ale gestoza to poważna sprawa.
      pozdrawiam
      • batajot Re: Początki gestozy:-(( 25.02.05, 11:03
        Aniu szkoda, że nie jestem z Warszawy, mieszkam kawałek od Bydgoszczy.
        Troszeczkę mnie nastraszyłaś swoją historią, ja teraz zaczęłam 34tc. Chyba
        zacznę brać ten Dopgeryt.
        Ja jestem może trochę przewrażliwiona ponieważ pierwszą ciążę poroniłam w 11tc.
        Boję się brać nieznane dotąd leki zwłaszcza, że takie rzeczy powypisywali na
        ulotce.
        Dodam jeszcze, że podobno mamy mieć dziewczynkę i chcemy ją nazwać OLA smile)
        Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
        • ania.silenter_exunruzanka Re: Początki gestozy:-(( 25.02.05, 11:15
          batajot napisała:


          > Dodam jeszcze, że podobno mamy mieć dziewczynkę i chcemy ją nazwać OLA smile)
          > Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

          Słuchaj, a może to nie gestoza?
          Podstawa to pomiar ciśnienia nawet 2 razy dziennie, obserwuj się - jeśli
          zobaczysz obrzęki(takie nie schodzące po nocy) to pędem do lekarza. Musi
          sprawdzić czy dzidzio rośnie.
          A jeżeli jednak to gestoza taka jak u mnie była to pamiętaj - jesteś już w tak
          zaawansowanej ciąży, że z dzidziem na pewno będzie wszystko ok nawet jak urodzi
          się trochę wcześniej (jak nie wierzysz - obejrzyj moją 13-miesięczną Olkę -
          Fasolkę, straszna z niej rozrabiarasmile). Poza tym Oleńki są bardzo silne - moja
          przetrzymała sepsęsmile)).
          pozdrawiam i trzymam kciuki za zdrową, dużą i donoszoną Olę
          pozdrawiam
          • batajot Re: Początki gestozy:-(( 25.02.05, 11:27
            Aniu naprawdę śliczną masz córeczkę!!
            Pozdrowionka dla Ciebie i małej Oli!!!

            Beata i też (OLA?)
        • anita53 Re: Początki gestozy:-(( 25.02.05, 11:16
          Ja mam dobre ciśnienie oraz morfologię. Mam opuchnięte nogi- nie widać kostek -
          od rana. Czy to też może być objawem? Jedno dziecko straciłam, wolę dmuchać na
          zimne.
          • ania.silenter_exunruzanka Re: Początki gestozy:-(( 25.02.05, 11:55
            anita53 napisała:

            > Ja mam dobre ciśnienie oraz morfologię. Mam opuchnięte nogi- nie widać
            kostek -
            > od rana. Czy to też może być objawem? Jedno dziecko straciłam, wolę dmuchać
            na
            > zimne.

            Nie wiem, nie jestem lekarzem. Wydaje mi się, że nie. Ale zapytaj lekarza. Może
            to taka "uroda ciążowa". Aha, i w którym jesteś tygodniu? Ja w tej ciąży w
            pracy (siedząc), w długiej podróży miałam bardzo popuchnięte kostki, ale
            opuchlizna schodziła po nocy. Lekarz powiedział mi, że w drugiej ciąży
            prawdopodobieństwo wystąpienia gestozy jest znikomesmile)).
            pozdrawiam
      • hankem Re: o objawach i "leczeniu" 18.05.05, 13:31
        Cześc Aniu
        Planuje druga ciąże ale strasznie sie boje gestozy, to co przezyłam w
        pierwszej ciąży to koszmar. Jestem z Warszawy. Prosze podaj mi namiary na tego
        gina od gestozy. Będę wdzięczna.
        Mói email: hankem@wp.pl
    • gibil Re: Początki gestozy :-(( 25.02.05, 11:59
      Od 35tyg mialam 160/110 bialka w moczu brak, silny obrzek sie pojawil ok
      39tygodnia. Gestozy nie stwierdzono ostatecznie urodzilam w 40 i 6tc (cc ale z
      braku postepu porodu). Od 37tyg bylam na patologii. Acha nie bralam zadnych
      lekow na obnizenie cisnienia
      • anita53 Re: Początki gestozy :-(( 25.02.05, 21:57
        Jestem w 22 tc. Na razie staram się o ciśnieniomierz- mam sprawdzać
        przynajmniej 2 razy dziennie. Nie powinno być wyższe niż 140/90- jeśli będzie
        inaczej mam się natychmiast zgłosić do szpitala.
        • gibil Re: Początki gestozy :-(( 27.02.05, 21:36
          Takie same mialam wskazania. A pozniewaz mi cisnienie poczatkowo skakalo - np w
          domu 150/95 ide na izbe przyjec tam np: 135/85 to mnie odsylali. Czasem kazali
          czekac i spacerowac po parku okolicznym godzine czy pol. W koncu zamkneli. W
          domu musialam mierzyc sama poczatkowo 3 razy potem co 3 godziny a pozniej co
          godzine ;-(. Przy zamykaniu w szpitalu tez mi mierzyli co 3h - p/p przez te
          "skoki". Najwiekszym numerem mojego organizmu bylo jak podczas jednego z
          pomiarow mam 160/110 - lekarz decyduje I wywolanie porodu 10 min pozniej na
          lozku porodowym - 110/80....heh. Mimo to gestozy nie stwierdzono, tych "skokow"
          nie wyjasniono (przed i po ciazy nie mialam takich rzeczy) i wszystko skonczylo
          sie szczesliwie. Acha cisnienie nie przekroczylo 160/110
          Pozdrawiam
    • batajot Re: Początki gestozy :-(( 26.02.05, 09:25
      Ja od wczoraj mam ciśnieniomierz i zaczęłam mierzyć ciśnienie. W domu mam
      130/70 więc może to nie gestoza? Ale skąd to białko w moczu? Tabletek na razie
      nie biorę.
      Pozdrawiam!
      • emilkorn Re: Początki gestozy :-(( 27.02.05, 21:34
        Przypomniałam sobie, że od ok miesiąca też mam białko w moczu. Ważne jest
        natomiast jego stężenie, ja mam 10mg i pomoć to jest śladowa ilość i nie należy
        się tym przejmować. Dr nefrolog, u której się leczę i mój ginekolog uparcie
        powtarzają, że najważniejsze jest ciśnienie. Trzeba je mierzyć nawet kilka razy
        dziennie, jeżeli utrzymuje się w normie tzn poniżej 140/90 to wszystko ok.
        Pozdrawiam
        Emilka i 30tyg. Tosia
    • perissa Re: Początki gestozy :-(( 26.02.05, 13:47
      www.nadcisnienietetnicze.pl/pacjent/leki/drug/99858.html
      Jak widać w opisie (link powyżej) Dopegyt jest również przeznaczony dla kobiet
      w ciąży. Jest lekiem stosowanym na szeroką skalę w szpitalach na oddziałach
      patologii ciąży. Jest uważany przez ginekologów-położników za lek bezpieczny.
      Zdecydowanie niebezpiecznym natomiast jest dopuszczenie do skoku ciśnienia
      (ryzyko odklejenia łożyska, zagrożenie dla życia matki i dziecka). Długotrwałe
      też podwyższone ciśnienie (nawet nieznacznie) prowadzi do przedwczesnego
      szybkiego starzenia się łożyska i złego odżywiania płodu. Dzieci rodzą się
      wtedy hipotroficzne (z niską wagą urodzeniową).
      Radzę zastosować się do wskazówek lekarza. W końcu studiował medycynę...
      A wszystko to dlatego, że leżałam w obu ciążach na oddziale patologii ciąży
      łącznie ok. 4 miesięcy i napatrzyłam się na różne tragedie. A zaczynały się
      właśnie tak - za późne włączanie niezbędnych leków..
      pozdrawiam serdecznie -
      Perissa.
    • emilkorn Re: Początki gestozy :-(( 27.02.05, 21:29
      Witaj, ja biorę dopegyt od 9 tyg ciąży (obecnie 30tc) i myślę, że gdyby nie on
      nie dotrwałabym tak długo.
      A leki, niestety wszystkie mają efekt uboczny, nawet magnez i nospa, którą biorę.
      Zanim zaczęłąm brać dopegyt konsultowałam się z trzema lekarzami, wszyscy byli
      zgodni, że gestoza może być groźniejsza niż lek dla dziecka.
      Poleczam dużo odpoczywać i często mierzyć ciśnienie zapisując sobie wyniki.
      • bednarski22 Re: Początki gestozy :-(( 23.05.05, 14:52
        Miłe Panie,
        moja żona miała poważne przejścia na tle gestozy. Już później (po pogrzebie
        dzidziusia sad ) dowiedzieliśmy się, od KARDIOLOGA z Kliniki AM w WAszawie -
        dra Gryglasa z kliniki nadciśnienia), że:
        * u kobiet ciężarnych są inne kryteria nadciśnienia: wzrost o 15-20 jednostek w
        porównaniu do stanu sprzed ciąży jest już niepokojący i wymaga co najamniej
        kontroli;
        * dopegyt - także w zestawie z dihydralazyną - powszechnie stosuje się u
        cieżarnych, są one traktowane jako leki bezpieczne dla dziecka - nie zauważono
        przypadków szkodliwego wpływu na dziecko;
        * gestoza może wystąpić na różnym tle: bardzo groźna jest zwłaszcza za
        stosunkowo wcześnie - istnieje wtedy prawdopodobieństwo, że cos nie tak jest z
        immunologią np. zespół antyfosfolipidowy. Skutkuje to (tak jak u nas)
        zakłóceniami przepływów w łożysku - aż do zawału łożyska i śmierci dziecka
        włącznie;
        * w dużej ciąży z reguły stosuje się cesarskie cięcie, nawet przed terminem:
        poród przywysokim ciśnieniu jest ryzykowny dla matki
        * objawy gestozy z reguły po po prodzie szybko zanikają - bez śladu. Natomiast
        trzeba się z nią poważnie liczyć przy następnej ciąży.
        Generalnie: polecam konsultacje KARDIOLOGA a nie tylko ginekologa.
        POzdrawiam
        Zennobi
        • karotka11 Re: Do bednarski22 24.05.05, 13:48
          A jak mogę się skontaktować z owym kardiologiem? Czy przyjmuje gdzieś
          prywatnie? Jestem w 31tc i strasznie się obawiam wzrostu ciśnienia. Zwłaszcza,
          że w podobny sposób straciłam dziecko w 35tc...
          • bednarski22 Re: Do bednarski22 31.05.05, 08:20
            On przyjmuje codziennie w klinice dziennej nadciśnienia tętniczego w szpitalu
            na banacha. (Jestem w pracy więc nie mam ze soba numeru). Badania wykonywane są
            w ciągu 1 dnia, dostaje się aparat holterowski (mierzy ciśnienie co 15 min).
            następnego dnia jest właściwa diagnoza.
            Pozdrawiam
            P.
            • batajot Re: To nie była gestoza :-)) 31.05.05, 22:38
              To na szczęście nie była gestoza. Dziś jestem szczęśliwą mamą 5-tyg. Oli, która
              teraz słodko śpi w swoim łóżeczku!
              Pozdrawiam!
    • mia79 Re: Początki gestozy :-(( 02.06.05, 21:36
      Dopegyt jest całkowicie bezpieczny w ciąży!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka