Dodaj do ulubionych

witajcie:)

07.08.05, 10:28
Chciałam sie przywitać i...mam nadzieję, że zostanę z Wami do kwietnia tj.
szczęśliwego TERMINOWEGO rozwiązaniasmile
To moja druga ciąża, mam już 6-letniego synka i...teraz niestety wcale nie
jest lepiej niż poprzednio. Od kilku dni jestem już na duphastonie, bo
dopadła mnie zmora wczesnej ciąży czyli plamieniasad( Na razie - szczęsliwie
ustały. Odpoczywam, leżę i Was podczytujęsmile)
(wątek o plamieniach, które ustapiły i nie zaszkodziły juz dodał mi otuchy!)
Pozdrawiam wszystkie mamy, którym trudno!!!
Obserwuj wątek
    • bami_ol marcóweczki 2006 07.08.05, 12:30
      Chociaż dziewczyny mają terminy na marzec ale zawsze się poradzisz i czegoś
      dowiesz:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30423
      • r.kruger witam 07.08.05, 13:32
        Ja jestem w drugiej zagrożonej ciąży.Prawdopodobnie czekam na drugiego
        synka.Dziś zaczęłam 27tc a jutro biegnę na usg.
        życzę dużo zdrowia,pogody ducha i cierpliwości smile
    • marzek2 Re: witajcie:) 07.08.05, 17:52
      Samborago, ja ostanio raczej tutaj podczytuję, ale całą ciążę z Samem byłam
      aktywną uczestniczką tego forum, więc musiałam coś napisać smile
      Nie wiem, czy kojarzysz, ale Samuel też miał baaardzo trudne początki. Było
      chyba z 5 epizodów plamieniowych w tym dwa z pobytem w szpitalu, w tym jeden
      taki, że już myśleliśmy, że po wszystkim. Też byłam na Duhpastonie chyba do 25
      tygodnia nawet, na początku brałam jeszcze dodatkowo Kaprogest domięśniowo.
      Skoro odpoczywasz, leżysz, czytasz, to robisz to co najlepsze w takich
      sytuacjach, zresztą sama wiesz...
      Jak wiesz przecież mam cudnego syneczka "wychodowanego" dzięki łasce Bożej i
      ziemskich środkach typu Duhpaston... I udało się, potem plamienia minęły i było
      dobrze już do końca. Czego i Tobie z całego serca życzę smile
      • samboraga :))) 07.08.05, 20:15
        Dziewczyny, dziękuję za rady i życzeniasmile)
        U mnie jak juz minie "czas duphastonu", to zacznie się clexan (chyba tak się to
        piszewink, heparyna - i zabawa z żylakamicrying( Zresztą już teraz noszę antyżylakowe
        rajstopy. Całe szczęście, że upały odpuściły, bo ich noszenie to koszmar - ale
        faktem jest, że pomagają, żałuję, że nie miałam ich od razu w pierwszej ciąży.
        No, słowem bedzie o czym rozmawiac z Wami na długie miesiącewink Jeszcze raz
        pozdraiwam!

        Marzeksmile - współczuję kłopotów Samuelowych. To widzę, że od początku synek Ci
        dawał powody do niepokoju... Ja właśnie teraz przeżywam te nerowowe chwile, gdy
        każdy pobyt w toalecie doprowadza niemal do palpitacji serca...
        Cieszę się, że u Was teraz wszystko (?)już dobrze, przynajmniej z gorączkąsmile)
        I oczywiście masz rację - u mnie teraz czas na wspomożenie przez 'ziemskie'
        środki, bo wszystko i tak w rękach Boga.
        • marzek2 Re: :))) 07.08.05, 22:36
          No to Samboraga będę Cię tutaj ścigać i będę na bieżąco smile))
          Samuel wydaje się być w porządku, dzięki łasce Bożej. Ma niewielkie opóźnienie
          ruchowe wynikające z wzmożonego napięcia mieśniowego tam, a osłabionego gdzie
          indziej smile ale nie jest tragicznie jak mówi pan rehabilitant i najważniejsze, że
          robi szybko postępy. Poza tym z malucha, który przepłakał pierwsze 3 miesiące
          życia wyrósł nam (przynajmniej na dzień dzisiejszy) pogodny, uśmiechnięty,
          spokojniutki chłopaczek, co to się rozpromienia słodziutko, gdy tylko ktoś do
          niego zagada, a czasem zapatrzy się w drzewko za oknem i zamyśli.... zupełnie
          jak jego tata smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka