Witajcie,
mam taki problem:
kilka razy bardzo bolały mnie plecy. Lekarz na USG stwierdził zastój moczu w
prawej nerce. Kazał zrobić badanie moczu i zalecił zażywać nospę i furagin.
Badanie moczu wyszło dobrze, a mnie dalej boli ta nerka i to do tego stopnia
że nie śpię w nocy. Do tego strasznie puchnę i na twarzy powychodziły mi takie
różne dziady. Dzisiaj spotkałam koleżanke z któą się dawno nie widziałam i
ona się przeraziła jak mnie zobaczyła. Powiedziała, że bardzo źle wyglądam.
Ogólnie czuję się nienajlepiej. Podjechałam do szpitala na izbę, zrobili usg,
na którym znowu widać było zastój w tej nerce, zmierzyli mi ciśnienie-ok i....
kazali iść do domu.
Siedzę taka opuchnięta, obolała i zmartwiona. Jeszcze się naczytałam, o
komplikacjach i zagrożeniach w przypadku problemów z nerkami i mam doła.
Nie wiem co robić, ani mój lekarz ani lekarz w szpitalu wogóle się nie przejęli.
Poradźcie, proszę. Nie wiem co robić