10.07.06, 20:48
Cześć dziewczyny!
Jestem w 24 tc.Od 16 tc mam skróconą szyjkę do 1-1,5cm i założony
krążek.Tydzień temu byłam u lekarza,który stwierdził,że szyjka jest okey (nie
skraca się) tylko w części zewnętrznej szyjki zrobiło się rozwarcie na
opuszkę palca.Kazał mi się tym nie przejmować.Powiedział mi,że dalej mogę
chodzić ,ale prowadzić bardzo oszczędny tryb życia.Nie pracuję,ale czasami
muszę wyjść z domu pozałatwiać sprawy.W pierwszej ciąży też miałam tak krótką
szyjkę,ale w 3 mc miałam krwawienie,w 5m założony krążek,w 6 miesiącu
zapalenie oskrzeli co w 7 miesiącu spowodowało rozwarcie na 1 cm wewnętrzne,w
36 dostałam zapalenie z krążka i w 37 tc urodziłam syna. W tej ciąży nie
mialam jak do tej pory żadnego krwawienia,skurczy .Brzuch mam caly czas
miękki.Mimo,ze różnica w obu ciążach jest duża to i tak zastanawiam się
dlaczego z tak krótką szyjką musiałam leżeć -najpierw domu a od 7 mc w
szpitalu a teraz mogę chodzić.Obie ciąże prowadzi ten sam lekarz.Boję się
żeby nie urodzić wcześniej.Czy któraś z Was urodziła pomiędzy 25 a 36 tc mimo
zalożonego krążka?Czy ktoraś miała w obu ciążach założony krążek i w jednej
musiała leżeć a w drugiej mogła oszczędnie funkcjonować ?W ogóle interesuje
mnie wszystko co jest związane z ciążą i krążkiem.Pozdrawiam.
Alicja
Obserwuj wątek
    • ariana1 Re: krążek 11.07.06, 10:38
      Ja nosiłam pessar od 29 do 38 tc. Szyjkę miałam 1,9 cm i rozwarcie na 2 cm. Nie
      leżałam, prowadziłam normalny tryb życia. Dodatkowo brałam fenoterol. Urodziłam
      po 3 dniach od ściągnięcia pessara. W I ciąży też miałam niewydolną szyjkę, ale
      nie miałam pessara i musiałam leżeć plackiem przez ostatni cały trymestr.
      Horror! Urodziłam w 39 tc.
      • 55555aaa Re: krążek 12.07.06, 08:22
        Dzięki bardzo za odpowiedź.Jeżeli mogę Cię jeszcze pomęczyć to chciałabym
        wiedzieć czy w drugiej ciąży prowadziłaś samochód i czy znasz jakieś
        osoby,które urodziłoy wcześniej mimo założonego krążka.Ja nie pracuję ,ale
        muszę dojeżdzać i doglądać interesu.Po pierwszej ciąży jestem przewrażliwiona i
        boję się żebym nie przegieła,ale leżenie to rzeczywiście jest horror.I jeszcze
        jedno pytanko co stosowałaś przy krążku.Ja mam tylko smarować codziennie
        maścią clotrimazolum a jak czytam na forum to większość dziewczyn stosuje
        globulki.
        • ariana1 Re: krążek 12.07.06, 17:29
          Od czasu do czasu prowadziłam, ale rzadko i w koncówce ciąży już praktycznie
          nie. Generalnie sporo sie oszczędzałam,ale nie leżałam plackiem. Przed samym
          porodem dopadło mnie straszliwe przeziębienie z kaszlem. Kaszel miałam taki,że
          gdyby nie pessar na pewno bym przedwcześnie urodziła, bo aż się cała napinałam
          przy atakach kaszlu. Wszystkie moje koleżanki oraz forumowiczki urodziły o
          czasie, z tym że niektóre natychmaist po zdjeciu pessara a niektóre po paru
          tygodniach. Nie znam nikogo, kto by zaczął rodzić z pessarem.
          Profilaktycznie miałam przepisany też clotrimazol, ale w globulkach i brałam go
          2x w tyg.
          Nie denerwuj się tak, wszystko będzie OK! Pytaj w razie jeszcze jakichś
          wątpliwości smile
          • kaszka1980 Re: krążek 13.07.06, 10:00
            miałam założony krążek od 21 tc - ale po jakiś 3 tyg od założenia zrobiły mi
            się brązowo-różowe upławy i trafiłam do szpitala, gdzie mi go zdjęto - teraz
            jestem w 28tc i musze leżeć i nie wiem jak dam radę bo nogi mi skaczą i jestem
            strasznie nerwowa w tym łóżku....a jeszcze tyle dni przede mną
            • 55555aaa Re: krążek 13.07.06, 10:49
              Wiem co to znaczy przeleżeć ciąże,ja w tej pierwszej ciąży jak leżałam to tak
              płakałam,że wszyscy mieli mnie dość.Każdy mógł normalnie funkcjonować a tu
              nagle trzeba kompletnie się wyłączyć z normalnego życia.Idzie oszaleć bo co
              można robić przez cały dzień w łóżku?Po jakimś czasie to i książki nudzą i
              telewizja.Tym bardziej lato -pora szaleństw,ale pomyś leżenie jest to kwestia
              tylko kilku tygodni a dzieckiem cieszysz się całe życie.Pomyśl też o tym,że nie
              Ty jedna to przechodzisz i wiele z nas musi to wytrzymać. Czyli teraz leżysz
              bez krążka? A szyjke masz mocno skróconą? A ogólnie jak się czujesz?
              • isabell14 Re: krążek 13.07.06, 16:24
                Hej
                Ja podobnie jak ty mam rozwarcie w wewnetrznej czesci szyjki ale na zewnatrz mam
                zamknieta i dluga na 2 cm.Ja mam zalozony szew poniewaz tu w Angli nie znaja
                passera,stosuje sie tu nadal szwy.
                Ja przewaznie caly czas leze ,wole sie oszczedzac,jezdze tylko na wizyty
                lekarskie.JA w 24 tyg bede miala podawane sterydy na rozwoj plucek u dziecka
                chca byc gotowi na wczesniejszy porod jak cos.Jesli bedzie wszystko ok szew mam
                miec zdjety w 36 tyg.Z lekow biore magnez i nospe w czasie skurczy i mam do
                smarowania crotrimazol a w czasie swedzenia globulki.
                Mam ndzieje ze jakos doczekamy do tych bezpiecznych tyg dla dziecka czego wam i
                sobie zycze.Pozdrawiam Iza.
                • 55555aaa Re: krążek 14.07.06, 18:57
                  Hej!
                  Wczoraj byłam u lekarza i całkowicie zgłupiałam.Powiedział mi,że rozwarcie się
                  zasklepiło i szyjka jest zamknięta.Słyszałam różne opinie,ale w większości
                  takie,że jeżeli już jest rozwarcie to już się nie zamknie.A co Wy słyszałyście
                  na ten temat?A tak poza tym to skreślam tylko dni w kalendarzu i czekam na moją
                  dzidzię.Pozdrowionka.Alicja
    • onthelake Re: krążek 15.07.06, 22:48
      czesc dziewczyny jestem nowa i mam pytanie widze ze duzo z was ma pessar i
      daje to swietne wyniki a mnie nie chcieli tego zalozyc, powiedzieli ze to nic
      nie da mialam skrocona szyjke do 1,5 cm bylam w szpitalu wypisali mnie po
      tygodniu:lezenie jak absolutna kloda tylko mozna na siusiu i raz dziennie
      szybki prysznic,mam w nodze pompe z lekiem przeciw skurczom,zastrzyki z
      heparinu i insuliny(odkryli cukrzyce ciazowa)oprocz tego dwie godziny dziennie
      monitorowanie skurczy takim aparatem i to sie faksuje do kliniki.po tygodniu
      rozwarlo sie do pol cm i zalozyli mi szew i nadal ten sam rezim w domu.teraz
      koncze 24 tydzien dopiero i chca mi podac zastrzyki sterydowe o ktorych nota
      bene czytalam rozne rzeczy ktore mnie przerazily i teraz nie wiem jaka podjac
      decyzje.mieszkam w stanach i tu pewnie wszystko wyglada inaczej ale tak mnie
      zastanawia dlaczego te szwy pod znieczuleniem w kregoslup zamiast pessaru.czy w
      pl sie jeszcze daje szwy?
      • isabell14 Do onthelake 16.07.06, 10:44
        Hej ja mieszkam w Anglii i tu tez stosuje sie szwy poniewaz passer nie zostal tu
        uznany,rowniez mialam zakladany szew w znieczuleniu w kregoslup.umnie to 23 tyg
        ciazy a w 24 tyg rowniez jak ty dostane sterydy na rozwoj pluc u
        dziecka,leakarze powiedzieli ze dziecku to nie zaszkodzia a jaby chcialo pojawic
        sie wczesniej na swiecie to bedzie moglo juz samo oddychac.sama sie martwie ale
        zniose wszystko by tylko bylo dobrze.Ja caly czas leze czasem przejde sie
        kawalek po domu i nic ponadto no wyjatkiem sa wizyty w szpitalu.Zlekow biore
        nospe i magnez ale nie mam skurczy ani boli.
        Trzymaj sie musimy jaskos to przezyc dla dobra naszych maluszkow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka