Dodaj do ulubionych

czynnik v leiden

26.09.07, 17:31
mam do Was pytanie dziewczynki. Zacznę tak:poroniłam 2 razy, no i
szukam przyczyn a raczej czegoś, żeby zapobiec kolejnemu
nieszczęściu. Wiem, że pośród Was są osoby z trombofilią. Właśnie,
na to badania robiłam również. Wyników jeszcze nie mam przy sobie,
ale przez telefon poinformowano mnie o nich i są to wyniki
procentowe. Czy któraś z Was spotkała się z czymś takim?
I np:
czynnik V to u mnie 97% (N:70-140%),
białko C 110% (N:70-140%),
białko S 115% (N: 60-130%).

Jedno co widzę to to,że są w normie. Jakbyście mogły mi pomóc, będę
bardzo wdzięczna
Obserwuj wątek
    • judyta10 Re: czynnik v leiden 28.09.07, 14:09
      Sama widzisz są w normie więc raczej trombofilie mozna wykluczyć
      czasem w poronieniach nawracajacych ciezko znaleź przyczyne może
      lepiej pomysleć o profilaktyce w następnej ciązy.
      • asik_24 Re: czynnik v leiden 28.09.07, 21:09
        A co takiego judytu masz na mysli? Bo mój ginek nie chce mi zadnych
        leków włączać, przynajmniej teraz. Wprawdzie kazał mi przyjść od
        razu jak będzie pozytywny test, alenic o lekach nie mówił
        • judyta10 Re: czynnik v leiden 29.09.07, 17:53
          Z tego co sie orientuje to po dwóch wczesnych poronieniach robi się
          badania ale też tak twierdzi mój gin warto zastosować profilaktykę
          przeciw zakrzepwą nawet jeśli badania nic nie wykazują poroniłam
          cztery razy ciąz na lekach przeciw zakrzepowych bez zadnych
          niespodzianek a badania wszystkie w normnie a zrobiłam ich nie mało.
          • asik_24 Re: czynnik v leiden 29.09.07, 21:26
            Bardzo Ci dziękuje, że dajesz mi rady. Proszę powiedz, czy jestes
            teraz w ciąży lub moze urodziłaś właśnie "dzięki" tym lekom.
            Bardzo mi zależy na odpowiedzi.
            Badania nic nie wykazały, oprocz tego, że APTT jest zamiast choć
            trochę krotsze, to u mnie dluższe, sporo ponad norme.
            raz jeszcze dzięki i powodzenia tak ogólnie zyczę
            • judyta10 Re: czynnik v leiden 01.10.07, 21:18
              Tak właśnie dzięki tym lekom mam córeczkę na którą długo czekałam i
              myślałam już ,że chyba ja nigdy nie będe mamą obecnie ma 15mis w
              następnej ciży też będę na lekach jeśli masz pytania nie krępuj się
              w miarę możliwości chętnie pomogę.
              • asik_24 Re: czynnik v leiden 01.10.07, 21:30
                dzięki wielkie.
                Więc pytam: rozumiem,że nie wykryto u Ciebie nic złego. U mnie jak
                narazie wszystko ok, nie mam zespołu antyf., trombofilii raczej też
                nie,tokso,cmv,różyczka ok,hormonki super,tarczyca-lekka
                niedoczynnośc leczona.
                Ja też mam dzieciątko, a w zasadzie to chłopisko -8 lat ma.Ciąża
                wzorowa,chociaż synek urodził się z wada nerek.Mimo to jest z nim ok.

                Super, że masz córunię zdrową, też marzę o córeczce.Niech zdrowo
                rośnie maleńka.

                Czy brałaś acard i heparynę i od kiedy? Bo mój ginek nic o lekach
                nie mówił.
                A czy te leki nie rozrzedzą jeszcze bardziej krwi? Nie wiem, czy
                dobrze rozumiem,ale skoro u mnie APTT i PT jest za długie, to czy te
                leki nie zaszkodziłyby. Wiem, że na to odpowie mi lekarz, ale jeśli
                znasz odpowiedź, bardzo proszę, podziel się.
                Pozdrawiam mocno
                • judyta10 Re: czynnik v leiden 03.10.07, 16:46
                  Tak nic nie wykryto poza podniesionym poziomem komórek NK ale ponoć
                  to nie miało znaczenia,cała ciąza na lekach od momentu pozytywnego
                  testu acard i clexsan brałam też przez pierwsze tygodnie
                  encorton,masz racje te dwa pierwsze leki rozrzedzają krew ja APTT i
                  PT miałam w normie ale i tak zlecono mi te leki mój lekarz
                  powiedział mi ,że w ciązy może to się zmienić krew staje się
                  gęstsza i często też wzrastają przeciw ciała dlatego robiąc badania
                  nic nie wychodzi a mimio to dochodzi do poronien .Decyzje o
                  ewentualnych lekach musi podjąc lekarz moze warto przyjrzeć się
                  jeszcze raz tej tarczycy.?
                  • asik_24 Re: czynnik v leiden 03.10.07, 20:24
                    jeśli chodzi o tarczyc,e,to jestem cały czas na Euthyrox 50. W
                    przypadku ciąży mam zwiększyc dawke do 75. A wyniki jak narazie mam
                    dośc dobre, no może FT4 mogłoby byc lepsze.
                    U mnie wiem też,że coś z przepływami w macicy nie jest ok. Szczerze
                    powiedziawszy nie powiedziałam tego ginowi, a wiem, bo jak chodziłam
                    do wcześniejszego,to tamten za każdym razem mi je badał.
                    Dziękuję Ci, spytam się mojego ginka,czy nie lepiej byłoby te leki
                    brac. Bardzo fajny z niego lekarz i człowiek,więc myślę że dobrze mi
                    wsio wytłumaczy i doradzi
                    • judyta10 Re: czynnik v leiden 05.10.07, 18:44
                      Powodzenia odezwij się jak będziesz wiedziała coć więcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka