mamapoli06
21.10.08, 10:20
Jestem w 17 tc-od kilku tygodni żyłam w głębokim stresie, bo podczas badania
usg w 12 tc lekarz zauważył niepokojąco dużą ilość płynu w główce dziecka,
później miałam jeszcze wykonane 2 usg u 2 różnych specjalistów i oboje
stwierdzili, że na tym etapie ciąży nie widzą niczego podejrzanego, trzeba
czekać...Kolejne tygodnie to był prawdziwy stres i niepewność.
Wczoraj miałam usg u dra Roszkowskiego, już na początku powiedział, że dziecko
jest chore- jedna komora mózgu jest nieznacznie powiększona a w tyle głowy
odkrył cystę (przyznał, że nie wie, co to jest dokładnie).Powiedziałam mu, ze
u mojej dwuletniej dziś, córki, w 4 tygodniu życia podczas badania tomografem
komputerowym (badano naczyniaka oczodołu) znaleziono torbiel o tej samej
lokalizacji co ta cysta. Poprosił, żebym przyniosła zdjęcie i opis tomografii
na kolejną wizytę. Zrobiono mi amniopuncję. Doktor powiedział, że nie wiadomo,
co może dziać się dalej: zmiany mogą się nie powiększać, mogą powiększać,
wynik amniopunkcji da nam odpowiedź na pytanie, czy to choroba genetyczna.
Może być wskazanie do przerwania ciąży...
Od wczoraj właściwie wegetuję- leżę i płaczę, nie umiem się zająć córeczką.
Boję się i widzę tylko czarna dziurę