jo.hanna
19.08.10, 10:14
prawdziwe, jedz gdzie indziej.....
to w ramach wsadzania kilka w mrowisko (mam nadzieje) i inicjowania "innej"
kategorii dyskusji na forum:
Toskania jest modna od lat i jest ofiara tej mody. Z wyjatkiem
polnocno-zachodniej Garfagnany Toskania jest plastikowo-reklamowa - wersja
Disneyland z historia w tle. Zabytki sa cudowne, a miasta w ktorych one stoja
juz nie. Wezmy taka Val d'Orcia (pisze o tym bo bylam tam w maju, wiec na
swiezo mam w pamieci): w trattoriach (urzadzonych na 'toskanskie') nie moga
sie doczekac abys zjadl i wyszedl, jedzenie swietne ale czy jego cena jest
wspolmierna do jakosci? Pienza, kiedys piekne i atmosferyczne miasto, teraz
jest tak wyglancowane, zrobione pod turystyczne 'photo opportunity'ze az
przykro patrzec. O slawnej Cortonie nie wspomne. Poznikaly w niej sklepy typu
cooperativo z miejscowymi produktami a pojawily sie galerie z watpliwej
jakosci obrazami toskanskimi. Tak jak w Pienzy zniknelo tez pojecie siesty,
przerwy obiadowej. Dzieki bogu odwrocil sie trend ktory nakazywal reklamowac
uslugi w jezyku angielskim, co bylo plaga jakies 10 lat temu.
Jak widac, fanka tego co sie dzieje w Toskanii nie jestem. Zabytki sa
wszedzie, swietna kuchnie (i tania) kuchnie mozna znalezc na juz poza granica
Toskanii i Umbrii. No i przy okazji zobaczyc inne, niz grzecznie uglaskane,
Wlochy.