Dodaj do ulubionych

Wróciłam - służę radami :)

IP: *.crowley.pl 30.08.04, 11:16
W piątek wróciłam z dwutygodniowej wyprawy - Warszawa-Bratysława-Dolomity-
Wicenza-Werona-Mediolan-Genua-Piza-Florencja-Toskania-Rzym-San Marino-Bolonia-
Wenecja-Wiedeń-Bratysława-Warszawa :)
Żadnych niemiłych przygód :)

Obserwacje:
1. Wtyczka polska czasem pasuje, a czasem nie :)
2. Toalety na kempingach to często tzw. narciarze
3. Często płatna ciepła woda, a raz nawet w ogóle prysznic
4. Kamizelki nikt nam nie sprawdzał (zero kontaktów z policją)
5. Włosi często nie znają angielskiego! (najlepiej angielski znają
czarnoskórzy sprzedwacy pamiątek na plaży)
6. Jakość kempingu nie zależy od ceny ani od liczby gwiazdek
7. Jeśli nie masz mapki miasta, w którym jesteś, licz się z tym, że
zaśpiewasz "Zagubiłem się w mieście kawał drogi od domu..."
8. Tanie wino jest tanie (niezłe białe w kartonach Tavernello :D)
9. Ostrzegano nas przed korkami i brakiem miejsc do parkowania, ale, o dziwo,
nie mieliśmy z tym żadnych problemów, może ze względu na "urlopowy" sierpień
10. Włosi dobrze jeżdżą!
11. Patrzeć pod nogi! Znaleźliśmy w ten sposób chyba 22 euro!
12. Włosi to chyba jacyś "lekomani" - na ziemi leżą też zużyte strzykawki,
opakowania po lekach, hmmm...

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 30.08.04, 11:39
      Gość portalu: kohol napisał(a):

      > Obserwacje:
      > 5. Włosi często nie znają angielskiego! (najlepiej angielski znają
      > czarnoskórzy sprzedwacy pamiątek na plaży)
      > >
      > Pozdrawiam!

      nie zrozum mnie zle ale opisujesz wyjazd do Anglii czy Italii

      ja tez
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 30.08.04, 12:15
        Do Italii, jak najbardziej :)
        A co, nie zgadzasz się z moją obserwacją? Masz do tego święte prawo, możliwe,
        że to był czysty przypadek, że spotkałam niewielu Włochów porozumiewających sie
        po angielsku (nawet w informacji turystycznej, o kempingach nie wspominając).
        Tym niemniej nie rozumiem, co Ci w mojej wypowiedzi przeszkadza (być może źle
        Cię jednak zrozumiałam).
        1. Znajomości innych języków u Włochów nie byłam w stanie zweryfikować.
        2. Myślę, że jest to dość istotna informacja dla osób, które znają angielski,
        nie znają włoskiego, a wybierają się do Włoch. Ja odczułam brak czegoś w
        stylu "rózmówek" czy chociażby "podstawowych zwrotów".
        3. Wielokrotnie słyszałam przed wyjazdem, że Włosi świetnie znają angielski i
        bez problemu można się z nimi w tym języku porozumieć. Stąd moje zdziwienie i
        zapisane tegoż faktu jako "obserwacja".
        Aha, jeszcze jako "obserwacja" mogłabym dodać, że wg nas w Grecji o wiele,
        wiele łatwiej jest się dogadać po angielsku niż we Włoszech.
        • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 30.08.04, 14:37
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          > Do Italii, jak najbardziej :)
          > A co, nie zgadzasz się z moją obserwacją? Masz do tego święte prawo, możliwe,
          > że to był czysty przypadek, że spotkałam niewielu Włochów porozumiewających
          sie
          >
          > po angielsku (nawet w informacji turystycznej, o kempingach nie wspominając).
          > Tym niemniej nie rozumiem, co Ci w mojej wypowiedzi przeszkadza (być może źle
          > Cię jednak zrozumiałam).

          nic mi nie przeszkadza, ot taka sobie uwaga, ze wlosi malo sie tym przejmuja
          (tzn. brakiem znajomosci angielskiego), wychodzac z prostego zalozenia, ze
          Anglicy maja jezyk a Wlosi slonce, jesli kapujesz moja filozofie
    • Gość: G Re: Wróciłam - służę radami :) IP: 213.77.31.* 30.08.04, 13:03
      1. Czy są jakieś utrudnienia w ruchu na autostradzie Wiedeń - Rimini?
      2. Jakie są aktualne ceny benzyny w Austrii i we Włoszech?
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 30.08.04, 15:08
        1. Może czasem jakies zwężenia w Austrii, ale żadnych korków. Nie mieliśmy
        żadnych problemów, z tego co pamiętam. We Włoszech w ogóle ani razu nie
        widzieliśmy remontowanej autostrady.
        2. W Austrii w okolicach 1 EUR (95), we Włoszech nie widzieliśmy taniej niż
        1,12 EUR, średnio tankowaliśmy po 1,15, raz za 1,19.
    • marghe_72 Re: Wróciłam - służę radami :) 30.08.04, 14:43
      co do mapek.. mozna je dostac za darmo w kazdym biurze APT lub EPT (Agenzia di
      Promozione Turismo, Ente Promozione Tirismo) i w kazdej informacji turystycznej
      (np na dworcach)

      co do znajomosci włoskiego.. jest bardzo różnie.
      Polacy tez do poliglotów nie należa.. o Francuzach nie wspominając :))
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 30.08.04, 15:13
        Co do mapek - wiadomo :) Jakos tak jest, że, kurczę, na zachodzie to mapki za
        darmo dają, w Polsce jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Aha, w
        Budapeszcie też nie była za darmo.
        Jeśli ląduje sie na dworcu, to faktycznie - informacje turystyczne są. Gorzej,
        jak się jedzie samochodem i błądzi się po omacku po centrum w poszukiwaniu
        informacji :)
        Aha, pogadac po polsku najłatwiej w San Marino :D
    • basia553 Re: Wróciłam - służę radami :) 30.08.04, 16:50
      Kazdy ma inne doswiadczenia. Ja z dawnych czasöw jestem przyzwyczajona, ze
      wszedzie mozna sie dogadac po niemiecku. W tym roku bylam dwa razy w Toskanie i
      w Ligurii, moglam sie wylacznie po angielsku dogadac. Ale za to wszyscy,
      doslownie wszyscy w instytucjach typu hotel, restauracja, lotnisko, Auto-Sixt
      i wszelkie informacje turystyczne - wszyscy möwili po angielsku. Czy naprawde
      bylysmy w tym samym kraju?
    • Gość: M Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.chello.pl 30.08.04, 18:58
      Czy mogłabyś naświetlić bardziej sprawę wtyczek na campingach- czyli jak często
      pasowały, a jeśli pasowały to w jaki sposób:) (jaki wtyk itp). I jeszcze jeśli
      można to parę słów o campingu w Genui i Bolonii- też się tam wybieram, możliwe
      że na te same campy. Dzięki.
      • Gość: M Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.chello.pl 30.08.04, 18:59
        Oczywiście powinno być:

        > Czy mogłabyś naświetlić bardziej sprawę wtyczek na campingach- czyli jak
        często
        >
        > pasowały, a jeśli NIE pasowały to w jaki sposób:) (jaki wtyk itp).
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 01.09.04, 09:31
        w 75% przypadków pasowały :) To jest taka duża wtyczka, okrągła, ciężka, z
        dziurą na uziemienie, dwa bolce, oczywiście :) Możliwe, że taka mała płaska by
        pasowała wszędzie. Gniazdka mają tam często takie, że wyglądają, jakby były
        własnie przygotowane do takich małych płaskich wtyczek, ale zwykle obok jest z
        jedno takie do wtyczek okrągłych - i wtedy nie zawsze pasuje (jakby miały inny
        rozstaw albo za grube bolce - nie mam pojęcia.
        Ale po wodę można pójść do baru, zwykle dają bez problemu.
        W Bolonii nie kempingowaliśmy, i nie w Genui, tylko gdzieś po drodze (na
        wschodnim wybrzeżu Salinello - polecam).
    • Gość: gro Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 19:09
      Werona, Florencja, Bolonia... gdzie zostawialiście samochód? Ile kosztują
      parkingi? Dzięki z góry za wszelkie informacje.
      • vojager29 Re: halo basia 553 30.08.04, 21:09
        no i jak to jest z tymi tłumami polaków jadącymi do Italii,-
        tak masz rację, we wszystkich ważnych miejscach we Włoszech mówi się po
        angielsku, w restauracjach bywa różnie, na szlakach turystycznych nie ma
        problemu, pytanko tylko, czy oby nasz polsko-angielski jest zrozumiały dla
        innych

        • Gość: gość 2001 mRe: halo basia 553 IP: 81.15.215.* 31.08.04, 09:40
          A jak cenowo wygląda życie tam. Chodzi mi porównanie cenowo z Polską.
          Z góry dziękuję za informacje
          Pozdrawiam
          Renata
          • basia553 hej, voyager 31.08.04, 12:03
            möj angielski jest straszny, pomagam sobie rekami i nogami:))) ale przezylam
            wylacznie Wlochöw, ktörzy CHCIELI zrozumiec, a wiec ten marny angielski plus
            möj röwnie marny wloski jakos pomogly.
            Za pare dni jade do Wloch, w ktörych möwi sie prawie wylacznie po...niemiecku!
            Czyli w Dolomity. Tam sie zdarza nawet, ze jak w sklepie powiem cos starannie
            po wlosku, odpowiedz dostaje po niemiecku. To smieszne, ale i wygodne!
            • vojager29 Re: hej basia553 31.08.04, 13:23
              w Dolomitach, "przy granicy" z poludniowym Tyrolem tez bywa roznie nawet z
              niemieckim
              tak jest zreszta nie tylko tam
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 01.09.04, 09:33
        W Weronie zostawiliśmy w jednokierunkowej uliczce po tej "niezabytkowej"
        stronie rzeki - bezpłatnie. We Florencji zaparkowaliśmy w okolicach dworca i
        płaciliśmy chyba 1 EUR za godzinę (parkometry sa bardzo czytelne :)), w Bolonii
        chyba też cos koło tego (ale w tej Bolonii w zasadzie nic ciekawego nie ma :)).
    • marghe_72 Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 13:32
      W Abano Terme wszyscy mówią po niemiecku :)))
      m.
      • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 15:20
        to sie chwali
        • marghe_72 Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 15:25
          nie mają wyjscia. 99% procent hotelowych gosci (ciepłe źródła, błotka i nne
          cuda) to Niemcy i Austriacy ..
          m.
          • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 09.09.04, 12:47
            marghe_72 napisała:

            > nie mają wyjscia. 99% procent hotelowych gosci (ciepłe źródła, błotka i nne
            > cuda) to Niemcy i Austriacy ..
            > m.

            a jak jest w innych regionach Wloch - jaki procent stanowia poszczegolni
            stranierri ?
    • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 16:06
      Wlosi wcale nie jezdza dobrze. Okreslilbym ich jako kierowcow bez wyobrazni.
      Zjezdzilem juz kupe kilometrow w swoim zyciu i nigdzie nie jezdzilo mi sie tak
      zle jak w Italii. Skonczylo sie to wypadkiem. Jeden z tych "genialnych"
      kierowcow wyrznal mi w tyl samochodu tak mocno, ze wyladowalem w rowie,
      zahaczajac o mur. Co do znajomosci jezyka angielskiego, jest tragicznie.
      Podczas calej mojej tulaczki po slonecznej Italii nie spotkalem ani jednego
      Wlocha, poslugujacego sie jezykiem Szekspira. Zupelnie inaczej jest na Malcie,
      w Barcelonie, w calej Grecji i innych krajach srodziemnomorskich. Tam nie ma
      zadnych problemow z dogadaniem sie. Mysle, ze to nie swiadczy zbyt dobrze o
      Wlochach.
      • makda Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 16:22
        Oczywiscie, ze nie swiadczy.
        Ale to chyba oczywiste, ze na Malcie mowia dobrze po angielsku!!!
      • basia553 Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 16:28
        No wiesz, troche pleciesz. Tak jak sie zagalopowales z tym angielskim na
        Malcie:))) Wlosi sa kierowcami pelnymi fantazji, jezdza jak wariaci
        i jakby tak w Niemczech (na przyklad) jezdzili, gdzie kazdy kierowca
        patrzy tylko na siebie bo "ma racje", to mielibysmy stale wypadki.
        Mnie sie wydaje, ze przez ten wypadek masz troche skrzywione spojrzenie na
        wszystko, co wloskie. Jesli przecietny Wloch nie möwi po angielsku czy
        niemiecku, to jest OK. Niby dlaczego mialby möwic? A ilu Polaköw spotkasz na
        ulicy, z ktörymi mozesz sie dogadac w ktöryms z tych popularnych jezyköw?
        Najwazniejsze, ze w Informacjach turystycznych, na dworcach, w hotelach czy
        restauracjach, czyli tam gdzie obcokrajowcy potrzebuja sie dogadac - ze tam
        mozna zawsze znalezc kogos, kto wlada obcymi jezykami.
        • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.04, 16:46
          Nie zagalopowalem sie. Malta byla niegdys kolonia angielska i gdzie jak gdzie,
          ale tam z angielskim nie ma najmniejszego problemu. Co do wypadku, to jestem
          wolny od uprzedzen. Wlochy, to piekny kraj, ale jak na taka atrakcje
          turystyczna, znajomosc jezykow jest wybitnie marna. I prosze, nie podawaj mi za
          przyklad Polakow, bo z przykroscia stwierdzam, ze o rodakach rowniez w tej
          kwestii nie mozna powiedziec nic dobrego. Tak samo w kwestii umiejetnosci za
          kolkiem. Powinno sie jezdzic bezpiecznie. Zdecydowanie, szybko, ale
          bezpiecznie. Tego o Wlochach nie mozna powiedziec, a uwierz mi zjezdzilem juz
          kawalek swiata
          • makda Re: Wróciłam - służę radami :) 31.08.04, 17:05
            No to wytlumaczmy ci prosciej:
            Nie mozesz porownywac znajomosci angielskiego w kraju, ktory przez lata byl
            kolonia angielska z krajem, ktory nigdy zadna kolonia nie byl.
            A co do Wlochow za kolkiem- kazdy ma wlasne zdanie. Ja jakos tu nie narzekam.
            Ale tez i nie jezdze po Neapolu ;-)
            • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 31.08.04, 20:51
              Racja! Z opinia jest jak z dziura w tylku. Kazdy ma swoja :) A tak serio,
              chodzilo mi o to, ze nie dogadalem sie w jezyku angielskim doslownie nigdzie.
              Byc moze nie mialem szczescia, ale to troche marnie. W Grecji, ktora kolonia
              angielska nie byla, jakos nigdy nie mialem problemu. Tak samo w Niemczech,
              Austrii itd. We Francji byl straszny problem, ale Wlochy przebily wszystko. Co
              do Neapolu, to w pelni partycypuje w pogladach. Tam jezdza sami samobojcy. To
              szalone miejsce!!!
              • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 07:37
                a gdybysmy tak zaczeli od tego, ze to moze twoj angielski jest poprostu
                niezrozumialy i tobie sie tylko wydaje, ze nim wladasz !!!
                ty moze i ten jezyk czesciowo rozumiesz jak patrzysz w TV ale jak otworzysz sam
                usta to ciebie nikt nie rozumie !!!

                a co do tych km przez ciebie przejechanych, widzisz jadac autobusem nie wiele
                mozna sie nauczyc a bedac sceptycznie nastawionym lub inaczej, bedac zadufanym
                w swoich umiejetnosciach, widzi sie u innych tylko wady
                wystarczy poczytac statystyki wypadkow a obraz sam sie wyloni


                • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 10:21
                  Angielski znam bardzo dobrze. Pracowalem dosc dlugi czas w USA i nie bylo to
                  ani Chicago, ani N.Y. I nie jezdze autobusami, lecz samochodem. I nie tylko po
                  Polsce. Wiem, ze byc moze wyrazam sie niezbyt pochlebnie o Wszym ukochanym
                  kraju, ale staram sie przedstawic swoje odczucia z podrozy tam i takie one
                  wlsnie sa.
                  • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 09.09.04, 12:49
                    Gość portalu: Journeyman napisał(a):

                    > Angielski znam bardzo dobrze. Pracowalem dosc dlugi czas w USA i nie bylo to
                    > ani Chicago, ani N.Y. I nie jezdze autobusami, lecz samochodem. I nie tylko
                    po
                    > Polsce. Wiem, ze byc moze wyrazam sie niezbyt pochlebnie o Wszym ukochanym
                    > kraju, ale staram sie przedstawic swoje odczucia z podrozy tam i takie one
                    > wlsnie sa.

                    masz prawo ja sie tylko glosno zastanawialem
        • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 01.09.04, 09:44
          Własnie tez myślałam, że w informacjach znaja angielski. Ja wiem, że to nie
          była jakaś wielka informacja turystyczna w Rzymie czy Florencji, tylko jakaś
          mała podrzędna, ale siedział tam facet, do którego ja po angielsku, on do mnie
          po włosku, z rosnącą paniką w oczach. Może siedział tam jako pracownk czasowy?
          Nie mam pojęcia....
          :)
      • Gość: kohol Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.crowley.pl 01.09.04, 09:40
        No nie wiem, nam się dobrze jeździło. O niebie, niebo lepiej niż w Grecji na
        przykład :)
        Wprawdzie Włosi maja specyficzny sposób włączania się do ruchu (po prostu stają
        na pasie i nie czekają długo, aż ich ktoś wpuści), ale wszyscy to akceptują na
        drodze i my też się szybko przyzwyczailiśmy.
        • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 10:21
          no coz, nie mam zadnych danych ilu Wlochow zna angielski na tyle, zeby sie moc
          dogadac ale nie powinnismy zapominac, ze to my do nich przyjechalismy i to w
          naszym interesie lezy aby z nimi sie dpgadac
          a wiec uczmy sie jezyka wloskiego (chocby na poziomie komunikacji), tam
          jezdzimy na wakacje (a nie do Anglii), dla nas Polakow jest on latwiej
          przyswajalny niz angielski
          niedawno znajomi Szwajcarzy tez sie skarzyli (mowia czterema jezykami plynnie,
          lacznie z angielskim), ze przyjezdza sobie taki amerykanin go Genewy i dziwi
          sie, ze nie moze sie dogadac po angielsku, bezczelnosc
          znajomosc jezykow lub jej brak, mozna roznie postrzegac
          • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 10:51
            No tak, ale ja bywam nie tylko we Wloszech, wiec oczekujesz ode mnie zebym
            nauczyl sie wszystkich jezykow, jakimi posluguja sie w krajach ktore odwiedzam?
            Kiedys byla taka szczytna idea, zeby stworzyc wspolny jezyk, dla wszystkich
            nacji swiata. Esperanto, o ile pamiec mi dobrze sluzy. Nie powiodlo sie i takim
            nieoficjalnym miedzynarodowym jezykiem stal sie angielski. Moim zdaniem w
            kazdym kraju powinno sie choc troche mowic w tym jezyku, a szczegolnie w
            panstwie tak wysoko rozwienietym turystycznie. Ogolnie rzecz biorac, jestesmy u
            nich goscmi, ktorzy zostawiaja tam nieliche pieniadze, wiec i oni powinni
            zdobyc sie na odrobine elastycznosci
            • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 11:30
              no i sie zdobywaja, bo we wszystkich miejscach turystycznych mowia po angielsku
              i to duzo lepiej od nas
              musiales miec wyjatkowego pecha
              nie zrozumiales mojego przeslania z tymi Szwajcarami, oni mowia plynnie 4
              jezykami
            • linn_linn Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 14:01
              Masz oczywiscie racje, ale na ogol angielskiego nie znaja. Moim skromnym
              zdaniem, nie maja szczegolnych zdolnosci lingwistycznych. Poza tym wielu mowi
              dialektem i po wlosku, wiec czuja sie chyba zwolnieni z nauki innego jezyka.
              Lektorzy w szkolach mowia tak, jak Polacy po pierwszym roku nauki. Czasem, az
              trudno uwierzyc. Podsumowujac, jesli ktos lubi ten kraj i odoiedza go czesto,
              prosciej jest nauczyc sie wloskiego.
              • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 15:22
                linn_linn napisała:

                > Moim skromnym
                > zdaniem, nie maja szczegolnych zdolnosci lingwistycznych.

                pewnie zapatrzyli sie na nas Polakow, nasze zdolnosci lingwistyczne sa tez
                bardzo marne, malo jest ludzi, ktorzy wladaja dwama obcymi jezykami a nawet te
                co to niby znaja kalecza bolesnie
                • Gość: Journeyman Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 15:57
                  A czemu Ty tak o tych Polakach Vojager29? Uparlas sie czy jak? Moim zdaniem
                  nalezy brac przyklad z tych, ktorzy sa lepsi od nas. Zawsze patrz w gore, bo z
                  dolu nie wyjdziesz. Z naszych rodakow NIE NALEZY brac zadnego przykladu. Choc z
                  drugiej strony mam wielu anglojezycznych znajomych, ktorzy podczas odwiedzin w
                  Polsce nie narzekali na niemoznosc porozumienia sie.
                  • makda Re: Wróciłam - służę radami :) 01.09.04, 16:00
                    Co fakt to fakt. Moi znajomi z Polski mwoia bardzo dobrze po angielsku, choc i
                    tak wiekszosc zna 2 jezyki obce- nie mozna jakos tego powiedziec o moich
                    znajomych z Wloch...
                    • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 07:36
                      makda napisała:

                      > Co fakt to fakt. Moi znajomi z Polski mwoia bardzo dobrze po angielsku, choc
                      i
                      > tak wiekszosc zna 2 jezyki obce- nie mozna jakos tego powiedziec o moich
                      > znajomych z Wloch...

                      halo makda, mowa jest o Wlochach i Polakach a nie o twoich znajomych, nie
                      zauwazasz roznicy ale to dobrze bo z tego wynika, ze sie rozwijamy
                      zawsze byla mowa o "uczmy sie jezykow"

                  • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 07:44
                    Gość portalu: Journeyman napisał(a):

                    > A czemu Ty tak o tych Polakach Vojager29? Uparlas sie czy jak? Moim zdaniem
                    > nalezy brac przyklad z tych, ktorzy sa lepsi od nas.

                    i bierzemy, bo gorszych jezykowo od nas chyba juz nie ma, wystarczy poczytac
                    forum GW


                    Zawsze patrz w gore, bo z
                    > dolu nie wyjdziesz.

                    na codzien, doslownie, posluguje sie 3, slownie trzema jezykami a wiec
                    chociazby z tej racji mam dosc szerokie horyzonta, lingwisto
      • Gość: kaes Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.meganet.pl 01.09.04, 13:21
        Racja.Szybko jeżdżą tylko po autostradach,po drogach lokalnych tworzą
        korki,utrudniają wyprzedzanie.
    • Gość: jaga33 Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 09:56
      witam,
      jutro wyjeżdżamy na Korsykę. Będziemy po drodze zwiedzać Pizę. czy warto
      wchodzić do wieży i katedry?
      • basia553 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 12:45
        I do katedry warto i do Baptysterium, w ktörym (za darmo) wchodzi sie tez pod
        kopule. Na wieze nigdy jeszcze nie weszlam, bo nie czuje potrzeby. Musisz sama
        zadecydowac. I co to znaczy "warto"? To dla kazdego co innego.
        • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 14:12
          jesli sie zastanawia czy warto to trzeba zaproponowac w zamian pobliskie morze
          • basia553 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 20:16
            Nad morzem zaplaci 15 Eurosöw za parasol+2 lezaki, to niech juz lepiej wejdzie
            na ta wieze:))))))
      • Gość: kaes Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.meganet.pl 02.09.04, 19:44
        wstęp na wieżę kosztuje 15 euro,bilety na określoną godzinę,dużo chętnych.
        • vojager29 Re: Wróciłam - służę radami :) 02.09.04, 21:20
          no wlasnie, a na plazy moze byc caly dzien
      • Gość: Marina Re: Pisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.04, 23:46
        Bardzo warto.Juz samo miejsce Plac Cudow, gdzie Krzywa Wieza , Katedra i
        Baptysterium jest miejscem magicznym.Baptysterium jest przepiekne.I tu i w
        katedrze znajdziesz piekna robote autorstwa rzezbiarza Pisana.Krzywa wieza - w
        tym roku nie weszlam, nie ze wzgledu na cene -bylismy o 14 a bilety byly na
        18.Dzieci nie naciskaly.Ale WYZNAM,ze WIELE lat temu, gdy bylam w 7-mej klasie
        wejscie na te wieze dla mnie bylo ABSOLUTNYM przezyciem.Oczywiscie polecam
        goraco pobliskie morze.Viareggio ladniutkie.Chociaz daleko mu do jakiegokolwiek
        miejsca w Ligurii.Ale to tylko moje zdanie!
        • vojager29 Re: Pisa 09.09.04, 13:00
          Gość portalu: Marina napisał(a):

          > Bardzo warto.Juz samo miejsce Plac Cudow, gdzie Krzywa Wieza , Katedra i
          > Baptysterium jest miejscem magicznym.Baptysterium jest przepiekne.I tu i w
          > katedrze znajdziesz piekna robote autorstwa rzezbiarza Pisana.Krzywa wieza -
          w
          > tym roku nie weszlam,
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=15038935&a=15177606pozdrawiam

          nie ze wzgledu na cene -bylismy o 14 a bilety byly na
          > 18.Dzieci nie naciskaly.Ale WYZNAM,ze WIELE lat temu, gdy bylam w 7-mej
          klasie wejscie na te wieze dla mnie bylo ABSOLUTNYM przezyciem.Oczywiscie
          polecam
          > goraco pobliskie morze.Viareggio ladniutkie.Chociaz daleko mu do
          jakiegokolwiek
          >
          > miejsca w Ligurii.Ale to tylko moje zdanie!
          • vojager29 Re: Pisa 09.09.04, 13:03
            vojager29 napisała:

            > Gość portalu: Marina napisał(a):
            >
            > > Bardzo warto.Juz samo miejsce Plac Cudow, gdzie Krzywa Wieza , Katedra i
            > > Baptysterium jest miejscem magicznym.Baptysterium jest przepiekne.I tu i
            > w
            > > katedrze znajdziesz piekna robote autorstwa rzezbiarza Pisana.Krzywa wiez
            > a -
            > w
            > > tym roku nie weszlam,
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=15038935&a=15177606pozdrawiam

            Wczoraj wrocilismy.Wyjechalismy z Sanremo ok. 10 po sniadaniu. Zatrzymalismy
            sie nad jez.Garda oraz w Padwie ina obiad.(Razem ok 4 godziny).Zatrzymalismy
            sie ok. 23.00 przed Klagenfurtem na noc w motelu z cudownym widokiem na jezioro
            Worthersee (pokoj rodzinny 84euro).Notabene to miejsce -Movenpick Motel-to
            absolutne odkrycie(! )natknelismy sie nan w drodze do Wloch.Nie dosc, ze
            spektakularny widok na jezioro i gory, to bardzo dobre jedzenie,miejsce z
            udogodniniami dla malych dzieci, bardzo mila obsluga.Aha i dla starszego syna
            frajda -Burger King, ktorego zawsze "wolal" od MCDon..Wyruszylismy ok 10 dalej
            z postojem na obiad.W Cieszynie bylismy o 19.00, postoj (ok 2 godziny) na
            kolacje.W domu, okolice Warszawy ok 1 nad ranem.Jechalismy wiec dosc
            racjonalnie-ok.39 godzin.



            >
            > nie ze wzgledu na cene -bylismy o 14 a bilety byly na
            > > 18.Dzieci nie naciskaly.Ale WYZNAM,ze WIELE lat temu, gdy bylam w 7-mej
            > klasie wejscie na te wieze dla mnie bylo ABSOLUTNYM przezyciem.Oczywiscie
            > polecam
            > > goraco pobliskie morze.Viareggio ladniutkie.Chociaz daleko mu do
            > jakiegokolwiek
            > >
            > > miejsca w Ligurii.Ale to tylko moje zdanie!
    • Gość: ojgen Re: Wróciłam - służę radami :) IP: *.system-net.pl 06.09.04, 22:57
      Byłem w lipcu w Abruzji. Muszę przyznać , że Ze znajomościa języka angielskiego
      w tym regionie jest rzeczywiście kiepsko . Dla przykładu w bardzo dobrej
      restauracji w Tortoretto Alto pardone nie znał ani słówka po angielsku , zaś
      przysłana przez niego kelnerka , która rzekomo znała angielski , nie znała go w
      stopniu nawet minimalnym do porozumienia się . Pózniej dowiedziałem się od
      innych Polaków , którzy byli w tej restauracji i rozmawiali ( jak
      przypuszczam ) po włosku , że pardone uznał mnie za Anglika ( niestety moja
      znajomość angielskiego jest bardzo ułomna ). Innym razem w restauracji na
      kampingu Salinello , kasjer przyjmując zapłatę , oświadczył ,że jest Włochem,
      dając mi do zrozumienia ,że po angielsku rozmawiać nie chce , bądż nie
      potrafi . Chcę zaznaczyć ,że uwielbiam Włochy , zawsze staram się porozumiewać
      z Włochami w kilku znanych mi zwrotach włoskich .
      • Gość: Marina Re: Angielski we Wloszech... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.04, 23:36
        Jako zona Anglika od 15 lat musze cos tu dodac.Niedawno wrocilismy i nigdy nie
        mielismy poczucia, ze we Wloszech malo dogadujemy sie po angielsku.Czesto
        staralismy sie mowic lamana wloszczyzna i czesto w zamian i w nagrode spotykal
        nas wielki usmiech i wdziecznosc.Anglicy maja takie dobre powiedzenie "In Rome
        do as the Romans do"!.Uczcie sie wloskiego!Szekspir wielkim poeta byl ale Dante
        tez niezgorszym!!
        • vojager29 Re: Marina, sorry 09.09.04, 13:09
          ale jest tam cos nie tak, jestem przekonany, ze ci sie poprostu pomylily daty,
          bywa tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka