jezioro Garda

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:56
Marzą mi się wakacje nad jeziorem Garda.Czy ktoś mógłby podzielić sie
wrażeniami z pobytu w tamtym rejonie, ma jakieś namiary na fajny i niedrogi
camping albo pensjonat?
    • Gość: Fredzio Re: jezioro Garda IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 03.10.04, 10:49
      Zbyt ogólnie stawiasz problem: kiedy? czym (własny samochód, czy inaczej)? Co
      chcesz robić (zwiedzać, byczyć się itp?). Ogólnie: jezioro przepiękne, okolice
      też, względna bliskość to takich atrakcji jak Florencja i Wenecja, do okoła
      mnóstwo miasteczek, hoteli, kampingów (przeważnie zamykane w połowie
      października). Przykład: „ 10.09.2002
      „Za obejrzenie trzech jezior – czwarte dodajemy za darmo”- tak powinno brzmieć
      dzisiejsze hasło. Planowaliśmy jazdę wschodnim brzegiem jez. Garda z wypadem na
      Mt. Baldo, potem brzegiem jez. Ledro do jez. Idro i do domu. Ale zapomnieliśmy
      map i w rezultacie wyszło trochę inaczej, ale jeszcze ciekawiej.
      Pobudka o 8.00, wyjazd o 9.00, podziwiamy wspaniały widok brzegów Gardy i uroki
      przydrożnych miasteczek, ale nie możemy znaleźć funikulara na Monte Baldo,
      musimy zawrócić, zatrzymujemy się na tarasowatym wielopoziomowym parkingu,
      automat przy bramce wydaje nam kolorowy plastykowy żeton. I dowiadujemy się
      wreszcie, że funicular to tutaj, w Malcesino, ale jest chiuso, co wynika też z
      afisza w IT: remont, po którym zapraszają, bo będzie jeszcze piękniej. Idziemy
      w wypełnione turystami uliczki miasteczka, pijemy cappuccino w nadbrzeżnej
      kawiarni, oglądamy sklepy z pamiątkami i płacimy za parking 3000 ₤. Za
      miejscowością Bezecca spostrzegamy drogowskaz na dolinę Ledro. Wspinające się
      stromo górskie drogi, do tego w remoncie, miejscami spory ruch i czasem ruch
      naprzemienny, a gdy napisy ostrzegają o ostrych zakrętach, na pewno oznacza to,
      że trzeba będzie zredukować do jedynki. Przed nami jedzie ogromna szwajcarska
      ciężarówka, wyładowana pniami drzew, nie ma mowy o wyprzedzeniu, ale i nie
      trzeba, bo jedzie szybko. Jezioro Ledro małe, bardzo niebieskie, malownicze,
      trochę domków, niewielkie kempingi i parkingi, cisza i spokój. Zatrzymujemy się
      na drugie śniadanie i w drogę, co ułatwia nam drogowskaz do jez. Idro. Też
      malowniczo położone w wąskiej dolinie, brzegi ma strome i urwiste, przez co
      przypomina wąwozy przełomów górskich rzek. Decydujemy się jechać napotkaną
      boczną drogą, „pewnie będzie ciekawsza”, i rzeczywiście pnie się kręto coraz
      wyżej i wyżej, coraz bardziej stromo i coraz więcej ciasnych zakrętów, wreszcie
      zaczynamy mieć wątpliwości, czy wybraliśmy właściwą? Dojeżdżamy do wiszącego na
      stromym zboczu miasteczka Bondone, sądząc po liczbie zaparkowanych na stromych
      i wąskich uliczkach samochodów z różnymi rejestracjami, chyba odbywa się tu
      jakaś uroczystość, jedziemy dalej z myślą, że droga w końcu musi zacząć opadać,
      ale nagle przechodzi w szutrówke, wobec czego zawracamy z powrotem w dół, jak
      na karuzeli. Na dole brzegami jeziora kierujemy się drogowskazem na Brescię,
      ale nagle widzimy inny: na jez. Garda.
      Znowu stromo i kręto w górę przez malownicze, zalesione zbocza, miejscami białe
      usypiska, wreszcie przełęcz Capo San Roso (1020 m!), zaraz za nią odsłania się
      przed nami czwarte, nieplanowe jezioro Valvestino w jeszcze głębszej kotlinie
      o zupełnie niedostępnych, spadających wprost do wody brzegach, przegrodzone
      zaporą. Teraz stroma i wąska droga w dół, dobrze zabezpieczona barierami od
      strony przepaści, zapory ze śladami uderzeń, potem zwęża się do 2,5 m, a
      zakręty są tak ciasne, że zaczynam trąbić przed zakrętami, na szczęście tylko
      dwa razy mijamy (z trudem) jadący w przeciwną stronę samochód, zaś kilku
      napotkanych motocyklistów, zwykle jadących na pograniczu szaleństwa, zachowuje
      się zdumiewająco rozsądnie, co samo przez się świadczy o stopniu trudności tej
      drogi. Ta jej część jest dosłownie zawieszona na stromym stoku: po lewej
      ściana, czasem naga skała, czasem trochę zieleni, po prawej przepaść, miejscami
      bariera otwiera się na malutką platforemkę do mijania, ale bałbym się tam
      wjechać, bo powierzchnią przypomina chusteczkę do nosa i nie ma żadnych
      zabezpieczeń. Za to widoki przewspaniałe. Jeszcze po drodze (tu zdania
      podzielone: Jadzia twierdzi, że było to pomiędzy Ledro i Idro, ja z Wojtkiem,
      że jeszcze przed Ledro), dwa tunele, jeden ~1200 m (wyraźnie spiralny), drugi
      3600 m, przedzielone kilkunastometrową przerwą z pięknym wodospadem.
      Wreszcie docieramy do bardziej przyjaznych okolic, potem do zachodniego brzegu
      jez. Garda i stąd już szybko do domu.”
      itd
      • Gość: marghe_72 Re: jezioro Garda IP: *.acn.waw.pl 03.10.04, 22:58
        Poczekaj do wiosny. Bedziesz w pełni mogła docenic piękno tego miejsca.
        m.
        • vojager29 Re: jezioro Garda 04.10.04, 11:26
          jesien tez ma swoje uroki lecz to nie pora na campowanie, zreszta w tym okresie
          mozna wynajac mieszkanie lub nawet caly domek za cene campingu w lato
        • vojager29 Re: halo Fredzio 04.10.04, 11:44
          zastanawiam sie czy ty masz tak doskonala pamiec czy robisz notaki z kazdej
          podrozy
          ja mam Alpy przejechane od do ale zebys mnie zabil to szczegulow nie pamietam,
          tylko tak z grubsza
          jezdze juz od pewnego czasu ale jak to sie mowi, czas zaciera slady
          pozdrowienia i dalszych milych opisow
          • Gość: Fredzio Re: halo Fredzio IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 04.10.04, 13:21
            Oczywiście od lat robię notatki z każdej podróży m.in. jako dokumentację do
            identyfikacji zdjęć, a po za tym, jeśli w ciągu 4 tygodni (jak w tym roku)
            przejeżdżam 8ooo km i zwiedzam kilkanaście miast itd, to "pamięć zewnętrzna"
            staje się nieodzowna. Tegoroczna podróż (Marche, Umbria, Toskania, Alpes
            Maritimes, Owernia) w opracowaniu. Pozdrowienia
            • vojager29 Re: halo Fredzio 04.10.04, 15:18
              czesto znam tylko nazwy originalne w miejsce polskich
              przepraszam za nie wiedze ale co to jest Owernia, bo jakos sobie nie kojarze ?
              • Gość: Fredzio Tu Fredzio IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 04.10.04, 18:29
                Owernia = Auvergne. Pozdrowienia
    • Gość: zyzio Re: jezioro Garda IP: *.one.pl / *.one.pl 04.10.04, 16:45
      Poszukaj na tej stronie (www.gardalake.it/), ale w sezonie to "coś
      niedrogiego" tam nie znajdziesz. Choć właściwie "niedrogo" dla każdego może
      znaczyć coś innego.
    • aseretka Re: jezioro Garda 05.10.04, 08:16
      Nad Gardę warto jechać o każdej porze roku. Sceneria brzegów jeziora jest
      niezmiernie zróżnicowana: bogata roślinność środkowego brzegu ustępuje surowemu
      pejzażowi części północnej, gdzie jezioro zwęża się, a postrzępione góry
      otaczają je coraz ciaśniej. Za długim, 16-kilometrowym płaskim wybrzeżem
      południowym, rozciąga się natomiast równina. Część północna, otoczona stromymi
      skałami przypomina fiord, natomiast południowa, pozbawiona znacznych wzniesień
      ma wielkie podobieństwo do morza. Już sama jazda samochodem wokół jeziora
      dostarcza masę atrakcji i niezapomnianych doznań wzrokowych.
      Noclegów możesz poszukać pod podanym już wcześniej adresem
      www.gardalake.it/
      bądź też tu
      www.lago-di-garda.com/ita/
      I na pewno jesienią znajdziesz przyzwoity nocleg za przyzwoitą cenę.
Pełna wersja