Dodaj do ulubionych

Proza portugalska - cytaty ważne i te mniej ważne

06.04.06, 14:21
No to zaczynam, jako "pomysłodawczyni" ;)
Liczę,że się dołączycie...

"...są to moje wyznania, a jeśli nic w nich nie mówię, to dlatego,że nic nie
mam do powiedzenia. A kto ma do opowiedzenia coś, co byłoby tego warte? To,
co
nam się przydarzyło, przydarza się wszystkim ludziom albo tylko nam; w
pierwszym przypadku nie jest niczym ciekawym, a w drugim nie będzie dla
innych
zrozumiałe. Jeśli piszę to, co czuję, to tylko po to, aby zmniejszyć gorączkę
odczuć. Przyznaję, że to, co piszę, nie ma znaczenia, ale nic nie ma
znaczenia.
Kreślę krajobrazy za pomocą tego, co czuję. Wakacje odczuć.(...)Te wyznania
odczuć są moimi pasjansami. Nie interpretuję ich jak ten, co kładzie karty,
by
wróżyć. Rozwijam je niczym wielokolorowy motek(...)."



P.S. ..a dla tego, kto pierwszy poda źródło mojego cytatu (nietrudne,
prawda?;) - stawiam butelkę porto kupioną ostatnio z sentymentalnej
potrzeby ;))
Nie ma to jak znaleźć właściwą wymówkę dla własnych słabości ;))

Pozdrawiam (ze znowu przysypanego śniegiem pd Polski;)
Obserwuj wątek
    • aska2000 Re: Proza portugalska - cytaty ważne i te mniej w 10.04.06, 10:25

      "Największe oskarżenie romantyzmu nie zostało jeszcze sformułowane, a jest
      takie: wyraża on wewnętrzną prawdę ludzkiej natury. Jego przesada, jego
      śmieszność, jego różne sposoby wywoływania wzruszenia i zachwytu tkwią w tym,
      iż jest on objawem zewnętrznym tego, co najgłębiej ukryte w duszy, lecz
      konkretne, uzmysłowione, a nawet możliwe, gdyby to, co możliwe, zależało od
      czegoś innego niż Przeznaczenie."
    • aska2000 Re: Proza portugalska - cytaty ważne i te mniej w 12.04.06, 11:48
      "Ja również odczułem radość istnienia.(...)Poczułem się szczęśliwy, gdyż nie
      mogłem czuć się nieszczęśliwy. (...)
      Zadawalam się byle czym: tym,że deszcz przestał padać, że słońce świeci na tym
      szczęśliwym Południu, że banany są bardziej żółte i mają czarne plamki, że
      sprzedawcy rozmawiają, że istnieje ulica Srebrna z rzeką Tag, w głębi zielono-
      błękitno-złotawą, że istnieje ten swojski zakątek w systemie Świata."
      • aska2000 Re: Proza portugalska - cytaty ważne i te mniej w 13.04.06, 12:08
        "Każda dusza godna samej siebie pragnie przeżyć życie w sposób ekstremalny.
        Zadowalać się tym, co dają, jest cechą niewolników. Prosić o więcej jest cechą
        dzieci. Zdobywać więcej jest cechą wariatów (...).
        Żyć w sposób ekstremalny znaczy żyć aż do granic niemożliwości (...).

        Mówili argonauci,że żeglować jest konieczne, lecz żyć nie jest konieczne. My,
        argonauci chorobliwej wrażliwości, powiedzmy,że czuć jest konieczne, ale
        niekonieczne żyć."

    • wojs5 Re: Proza portugalska - cytaty ważne i te mniej w 13.04.06, 14:25
      No dobra. Dałem wszystkim szansę, bo ja i tak tego Porto nie wypiję, a
      pomyślałem, że nie chcę być psem ogrodnika i może ktos się skusi. Odczekałem
      kilka dni, ale ponieważ cisza jak makiem zasiał, to już starczy. Przynajmniej
      pierwszy cytat jest według mnie z Księgi niepokoju - Fernando Pessoi, a
      podejrzewam, że reszta też.
      Pozdrawiam
      A Porto wypij za moje zdrowie! :-)
      DJ RAMOL
      • aska2000 DJ RAMOL - Bravo !!! 13.04.06, 16:15
        No przecież!
        Że też nikt wcześniej nie podał właściwej odpowiedzi ;))
        Jasne,że to Fernando Pessoa i jego "Księga niepokoju" - banalnie proste to
        było, niemniej gratuluję, DJ, tym serdeczniej,że znawcy tematu milczeli ;)

        ...pewnie nie przepadają za porto, hehehe :))

        A mojego imieninowego Osborne'a rozpijemy sami, wznosząc naturalnie stosowny
        toast :)
        Pozdrawiam przedświątecznie!

        P.S. ...a tak przy okazji - 'perfect timing' to był, wklepując dzisiaj fragment
        no.4 pomyślałam,że to ostatni - jak długo można słać sygnały bez oddzewu..?
        Dzięki za Twoją odpowiedź!
        • aska2000 - cytat pozakonkursowy ;)) 06.01.07, 17:58
          Tak mnie naszło jakoś...

          "...A ja znajduję się między życiem, którego nienawidzę, a śmiercią, której się
          boję, choć mnie kusi. Boję się tego "niczego", co może być czymś innym niż to,
          czego się boję (...). Idea piekła, którą wymyślić mogła tylko szatańska dusza,
          wydaje mi się pochodzić z zamętu powstałego z pomieszania dwóch różnych
          strachów, które sobie złośliwie przeczą."
    • aska2000 ..kontynuacja/reaktywacja ?! - całkowicie zbędna 06.02.07, 11:48
      zapewne, ale...who cares??

      "Czy o tym wiemy, czy nie, wszyscy mamy jakąś metafizykę, tak jak, chcąc nie
      chcąc, wszyscy mamy jakąś moralność. Mam bardzo prostą moralność: nie czynić
      drugiemu ani dobra, ani zła. Nie czynić nikomu zła, gdyż nie tylko przyznaję
      innym te same prawa, które sądzę, że mnie się należą, to znaczy aby mi nie
      przeszkadzali, ale też uważam,że wystarczy już tego zła, które siłą rzeczy
      istnieje na świecie.
      Żyjemy wszyscy niczym na pokładzie statku wypływającego z nieznanego nam portu
      i żeglującego do niewiadomego portu. Musimy więc jedni wobec drugich zachować
      uprzejmość w tej podróży. Nie czynię nikomu dobra, bo nie wiem, co to jest
      dobro, ani nie wiem, czy jest dobre to, co komuś świadczę, sądząc,że czynię mu
      coś dobrego. Czy ja wiem, jakie zło wyrządzam, gdy pouczam i nauczam? Wobec
      wątpliwości wolę się powstrzymać. A poza tym sądzę, że pomagać czy wyjaśniać
      jest złem, bo jest wtrącaniem się do cudzego życia. Dobroć jest kaprysem
      naszego temperamentu; nie mamy prawa czynić innych ofiarami naszych kaprysów,
      nawet jeśli wypływa to z humanitaryzmu i troskliwości. dobrodziejstwa są czymś,
      co się wymierza, dlatego czuję do nich prawdziwy wstręt.
      Jeśli nie czynię dobra, powodowany moralnością, to również nie wymagam, aby
      mnie czyniono dobro. Jeśli zachoruję, najbardziej męczy mnie to,że zmuszam
      kogoś do troszczenia się o mnie (...)
      Zawsze gdy mnie odwiedzano jako chorego, odczuwałem każdą wizytę jako
      niewygodę, obrazę, nieusprawiedliwioną przemoc stosowaną wobec mojej
      intymności. Nie lubię, gdy mi coś ofiarowują: wydaje mi się,że zmuszają mnie w
      ten sposób, abym również coś komuś dawał."

      ..cd(n??)
      • wojs5 Re: ..kontynuacja/reaktywacja ?! - całkowicie zbę 07.02.07, 16:42
        Hm, to znowu ja, DJ RAMOL. Ja się zupełnie nie znam na literaturze
        portugalskiej (choc ostatnio przeczytałem "Kuzyna Bazylego", czyli ichni hit z
        XIX wieku), ale mi to w dalszym ciągu zalatuje Pessoą, i takim jego swoistym
        stoickim Pess(oa)ymizmem. :-)
        Pozdrawiam
        • aska2000 Dj Ramol - jasne,że to Pessoa, więcej powiem - to 08.02.07, 09:26
          w dalszym ciągu jest jedna i ta sama pozycja, czyli "Livro do Desassossego por
          Bernardo Soares" - co wynika w równej, heh, mierze z mej skąpej znajomości
          literatury portugalskiej, jak i zafascynowaniu nią..
          Fascynacja ta zresztą dziwna jest (w moim wydaniu ;)- równie często niektóre
          jej fragmenty wzbudzają mój podziw, jak i - miejscami - gwałtowny sprzeciw!
          Ot- dualizm w najczystszej postaci, a może ..na tym właśnie polega prawdziwe
          uczucie..?

          Pozdrawiam

          ..aaa- konkurs- będący zresztą, jak zapewne pamiętasz, kompletnym niewypałem ;P
          dawno już zawieszony, w rzeczy samej ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka