kubasa 30.05.07, 22:01 Nie wiem co o nim myśleć i co mówić wśród przyjaciół. Macie jakieś opinie? Czy skończył się na Hotel Para.lel.? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grimsrund Re: Nowy Fennesz, anyone? 30.05.07, 22:10 Podobało sie. Ale ja sie nie znam. Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: Nowy Fennesz, anyone? 30.05.07, 23:07 Jeśli pytasz o płytę z Sakamoto, to jeszcze nie słyszałem, ale ich wspólna EP-ka sprzed dwóch lat była pyszna i narobiła mi smaku na więcej. Jak tylko dorwę tą nową, to się wypowiem. Odpowiedz Link
kubasa Re: Nowy Fennesz, anyone? 31.05.07, 00:16 Pomyśląłem o Tobie, zią i o innych też i zaraz będzie w paralelu. Odpowiedz Link
pytajnick Re: Nowy Fennesz, anyone? 31.05.07, 16:09 Niczego sobie, pozytywnie mnie zaskoczyli (relatywną melodynością). Odpowiedz Link
braineater Re: Nowy Fennesz, anyone? 31.05.07, 16:26 leciała przez trzy noce, jako kołysanka na 2 nad ranem. I bardzo się sprawdza, choc trzeba dawać głośno żeby przebiła szum wentyla w kompie. Jak na dokonanie Fennesza to strasznie popowa, znaczy nie ma ani jednego bolesnego dźwięku, jak na Sakamoto to to przydał mu się ten Fennesz, żeby odsączyć cukier. Generalnie bardzo pozytywne wrażenia. P:) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: Nowy Fennesz, anyone? 31.05.07, 18:13 Na razie wysłuchałem raz, więc bierzcie na to poprawkę, ale pójdę pod prąd i powiem, że się rozczarowałem. "Sala Santa Cecilia" dostarczała więcej emocji i ciekawych dźwięków. Ale może jeszcze coś tam odkryję. Pożywiom, uwidim. Odpowiedz Link
pytajnick Re: Nowy Fennesz, anyone? 01.06.07, 02:36 O tej porze ta muzyka sprawdza się zdecydowanie lepiej niż za dnia. Odpowiedz Link
noizzy Re: Nowy Fennesz, anyone? 04.06.07, 23:15 Nie trawię za bardzo ambientu, poza Brian`em Eno, przy czym tego pana słucham z różnych względów, niekoniecznie stricte muzycznych, ale ten "Cendre"... na dzisiaj, na teraz właściwie jest idealny. Trochę jak rozpływające się w ustach lody truskawkowe. Ech... Odpowiedz Link
pytajnick Re: Nowy Fennesz, anyone? 05.06.07, 00:04 Jakoś też tak dziś sobie zapodałem, i bardzo mi się podoba, krótka próba czasu zdecydowanie na tak. Jeden z lepszych przeciętnych/nierewolucyjnych/muzyka tła ambientów na jakie się ostatnio natknąłem. Odpowiedz Link
nemrrod Re: Nowy Fennesz, anyone? 09.06.07, 15:23 1. Nudnawo jest na tej płycie. "Sala Santa Cecilia" była ciekawsza, miała tzw. pazura i dobrze rokowała. Ale na albumie brzmienie jak dla mnie zbyt miękkie i wyestetyzowane. 2. Ale trzeba przyznać, że akurat w tym paradygmacie (piano + laptop) ciężko powiedzieć coś nowego. 3. Sakamoto w duecie z Alva Noto bardziej mi podchodzi. 4. Poza tym, do czego to doszło, Fennesz jako twórca "ambientu", "muzyki tła". Świat się kończy. Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: Nowy Fennesz, anyone? 09.06.07, 16:06 nemrrod napisał: > 1. Nudnawo jest na tej płycie. "Sala Santa Cecilia" była ciekawsza, miała tzw. > pazura i dobrze rokowała. Ale na albumie brzmienie jak dla mnie zbyt miękkie i > wyestetyzowane. Przede wszystkim brak jest czegoś, co przykułoby ucho na dłużej. Najbliżej jest do tego tytułowemu kawałkowi, ale zgadnij z czym mi się on kojarzy? ;) > 3. Sakamoto w duecie z Alva Noto bardziej mi podchodzi. Mi też, chociaż również na dłuższą metę to plumkanie Sakamoto męczy i irytuje. W obu przypadkach sytuację ratują koledzy - i Noto i Fennesz właśnie. Odpowiedz Link
nemrrod Re: Nowy Fennesz, anyone? 09.06.07, 16:43 pagaj_75 napisał: > Przede wszystkim brak jest czegoś, co przykułoby ucho na dłużej. Najbliżej jest > do tego tytułowemu kawałkowi, ale zgadnij z czym mi się on kojarzy? ;) Numer 6 na "Radio Amor"! Odpowiedz Link
nemrrod OT 09.06.07, 16:44 A z takich skojarzeń check: Booka Shade "Mandarine Girl" vs Gui Boratto "Terminal" :) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: OT 09.06.07, 17:00 nemrrod napisał: > A z takich skojarzeń check: Booka Shade "Mandarine Girl" vs Gui Boratto > "Terminal" :) Ha! Wiedziałem, że kurde coś mi to przypomina! Faktycznie, coś w tym jest. A co sądzisz o całej "Chromophobii"? Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: Nowy Fennesz, anyone? 09.06.07, 16:57 nemrrod napisał: > Numer 6 na "Radio Amor"! O wiele bardziej z numerem 4 z "October Language" ;) (i to dopiero byłby skandal - Fennesz zrzynający od swoich epigonów :)) Odpowiedz Link
nemrrod Re: Nowy Fennesz, anyone? 09.06.07, 17:13 pagaj_75 napisał: > O wiele bardziej z numerem 4 z "October Language" ;) > (i to dopiero byłby skandal - Fennesz zrzynający od swoich epigonów :)) Ej no, rzeczywiście, świat naprawdę się kończy :| A "Chromophobii" jeszcze ani razu nie przesłuchałem do końca. Sprawnie zagrane, ale chyba jednak rzemiosło, dość szybko nuży. Odpowiedz Link