Emerytura na emigracjii

IP: 80.168.115.* 09.11.07, 15:24
Gdzie na swiecie mozna przezyc z rodzina komfortowo 50 lat majac pol miliona
dolarow oszczednosci na inwestycje?

Gdzie jest w miare tanio, przyjemnie, slonecznie i czysto? Jak utrzymac sie
tam z takiego kapitalu?

Jaki kraj wybralibyscie na wlasna emeryture i dlaczego?
    • cruelladevil Re: Emerytura na emigracjii 09.11.07, 18:27
      A to jeszcze zalezy jak liczna jest ta rodzina;)
      • Gość: Maxim Re: Emerytura na emigracjii IP: *.telia.com 09.11.07, 22:18
        50 lat? A juz ktos dostal gwarancje dlugosci zycia? Naiwne i niezbyt wygladajace
        na pytanie doroslego .Czlowiek ,ktory dysponuje taka suma musi byc raczej na
        tyle powazny ,by nie zadawac durnych pytan na necie.
        • Gość: deos Re: Emerytura na emigracjii IP: 80.168.115.* 14.11.07, 17:35
          Mam 25 lat, biorac pod uwage srednia dla mezczyzn 75 lat roznica to 50 lat.
          Oczywiscie tego przewidziec nie mozna, ale dobrze byloby wiedziec.

          Suma taka jeszcze nie dysponuje, ale bede dysponowac juz za kilka lat.
      • Gość: deos Re: Emerytura na emigracjii IP: 80.168.115.* 14.11.07, 17:33
        To zalezy od warunkow, co najmniej dwa, maksimum cztery
    • andrew-01 Re: Emerytura na emigracjii 09.11.07, 22:37
      Najlepiej jakis kraik za morzem , tam pol melona wirtualnych dolcow
      wystarczy .

    • zpustynii Re: Emerytura na emigracjii 19.11.07, 05:58
      I co w wieku 25 lat masz juz rodzine ale jakos jeszcze problemy z
      powaznym zajobem?

      Z takimi pieniedzmi niestety nigdzie nie mozesz nic zrobic. Bo zeby
      miec spokojne zycie milionera na slonecznej wyspie, gdzie wszyscy sa
      sympatyczni i znudzeni nic nie robieniem ty takze musisz byc
      milionerem, ale takim, ktory ma stale dochodyi to przynajmniej 1
      mln$ rocznie. Z 500 tys$ nic nie zrobisz. Szybko je przejesz, nie
      bedziesz mial nawet gdzie mieszkac.

      Na Caraibach przecietna willa kosztuje od 300 do 500 tys euro a
      business od 3mln wzwyz. Na Hawajach ceny sa duzo wyzsze.

      Zeby wiec miec podobne plany musisz miec przynajmniej 5 mln i niezly
      pomysl na pomnozecie tych pieniedzy, bo nie wystarcza one nawet na
      kilka lat a co tu mowic o 50 latach....

      Nie trzeba bylo sie zenic, jako kawaler moglbys sie wzenic w jakis
      pieniadza na Karaibach a tak bedziesz mial porzadne wydatki do konca
      zycia.

      W obecnych czasach wychowanie jednego dziecka i wyslanie go do szkol
      kosztuje 462 tys$ wlicza sie w to wiek 0-21 lat. W te suma nie sa
      wliczane jakies tam ekskluzywne szkoly, tylko panstwowe, pelne
      czarnych i innego talatajstwa.

      Ja ma dwoch synow. Jeden ma 20 lat i jest na dobrym uniwersytecie a
      drugi ma 15 lat i jest w bardzo dobrej szkole sredniej. Jak
      dotychczas za same szkoly starszego zaplacilem 340 tys$ i to jeszcze
      nie koniec. Mlodszy tez juz dociaga do 200$. A to wylacznie tylko
      oplaty za szkoly. Place tez za ich utrzymanie, wakacje, dodatkowe
      zajecia i roznego rodzaju hobby. Takie jest niestety przeznaczenie
      ojca.

      Mozesz sie tez przeniesc do Indii albo gdzies do Ameryki Poludniowej
      ale w zadnych z tych cieplych krajow nie ma nie tylko demokracji ale
      jest rozboj w bialy dzien. Twoj wybor.
      Coz pomarzyc kazdy moze. Radze sie powaznie wziac za nauke i
      przestac wypisywac glupoty.
    • zpustynii Re: Emerytura na emigracjii 19.11.07, 06:07
      Mam tez dla ciebie zla wiadomosc. W normalnych krajach, gdzie ludzie
      nie zeruja na systemie socjalnym kraju, tylko pracuja na chleb,
      emerytury, z powodu olbrzymiej ilosci ludzi w wieku emerytalnym
      przestaja byc oplacalne, poniewaz sa bardzo, bardzo niskie.

      Wiekszosc 65-75latkow, jakich ja znam w USA caly czas pracuje i
      najprawdopodobniej skonczy pracowac dopiero na kilka dni przed
      smiercia. System emerytalny powoli przestanie istniec.

      To musi byc chyba naprawde bardzo bolesne dla takich jak ty, ktorzy
      uwazaja, ze beda mogli przejsc na emeryture w wieku 25 lat i znajda
      taki kraj, ktory radosnie bedzie placil emeryture 25-latkowi przez
      nastepne 50 lat.
      Za duzo sie dziecko bajek naczytales.
      • Gość: deos Re: Emerytura na emigracjii IP: 80.168.115.* 19.11.07, 11:23
        Nie oczekuje zadnej emerytury panstwowej, bede miec $500 tys na koncie i
        chcialbym zostac rentierem, mysle, ze mozna to osiagnac i zastanawiam sie, czy
        ktokowliek tak zrobil.

        Jedna mozliwosc to np. kupic mieszkanie w Londynie i wynajac je, dochod z
        wynajmu to $3000 miesiecznie, co starczy na normalne zycie w jakims tanim kraju,
        np. Portugalii przez 50 lat na tym samym poziomie (czynsz w Londynie bedzie rosl
        wraz z inflacja).

        Chodzi mi o takie pomysly - jaki kraj jest tani i przyjemny, dlaczego
        wybralibyscie go na emerytuje i jak otrzymywac dochod wystarczajacy na zycie w
        tym kraju z kapitalu 500 tys USD.

        Moze np. Azja poludniowo-wschodnia?
        • zpustynii Re: Emerytura na emigracjii 20.11.07, 06:11
          Oczywiscie mozesz sobie kupic dom za 500 tys w UK, na przyklad
          Londynie i wynajmowac go. Za tyle pieniedzy nie bedzie to jednak nic
          wyszukanego. Moze na poczatek wyciagniesz 3000 za wynajem ale juz po
          5 latach bedziesz musial przeprowadzic renowacje domu i to pochlonie
          w najlepszym wypadku 100tys$. W miedzyczasie dzielnica, w ktorej
          bedzie dom moze zmienic lokatorow i okarze sie, ze od pewnego czasu
          mieszkaja tam wylacznie ludzie z Afryki. Nikt porzadny nie bedzie
          chcial wynajac, czynsz spadnie, dom zrobi sie rudera. Jak sie ma
          domy do wynajecia, to trzeba byc na dzwonek i to na miejscu, bo w
          jednym mieszkaniu woda cieknie, w innym sa karaluchy a jeszcze innym
          przestali placic czynsz.

          Chlopcze mowilem juz ucz sie bo oprocz tego, ze jestes leniwy widze
          nie masz zadnej wyobrazni. Przenies sie na Bali, tam wystarczy do
          zycia garstka ryzu dziennie.
    • mister1 Re: Emerytura na emigracjii 19.11.07, 14:56
      Bialorus, Mongolia
      • Gość: Justyna Re: Emerytura na emigracjii IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 21.11.07, 20:53
        Jak kupisz mieszkanie w Londynie za $500tys to nie wynajmiesz go za $3tys. Ale
        kombinuj dalej.
    • inialny Re: Emerytura na emigracjii 23.11.07, 09:07
      dzis (po zawaleniu sie zelaznej kurtyny) nie ma juz czegos takiego
      jak emerytura dla imigranta na emigracji
      • alicantino Re: Emerytura na emigracjii 30.12.07, 17:34
        inialny 23.11.07, 09:07 Odpowiedz dzis (po zawaleniu sie zelaznej
        kurtyny) nie ma juz czegos takiego
        jak emerytura dla imigranta na emigracji
        A teraz zamiast belkotu ,wyjasnij o co Ci chodzi
    • Gość: Do deos Re: Emerytura na emigracjii IP: *.215-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 17.12.07, 01:01

      Nicosia - Malaga - Tel Aviv - Marokko - Guadeloupe - Faro - Grecja

      Kupilem w Malaga
    • xjkw Re: Emerytura na emigracjii 17.12.07, 19:41
      Fachowcy od emerytur twierdza, ze nie powinno sie wydawac wiecej niz 4% rocznie
      kapitalu. W przeciwnym wypadku, jest duza szansa ze pieniadze sie skoncza zanim
      emeryt umrze. Te obliczenia zakladaja, ze pieniedzy musi starczyc na 25 lat.

      Na 50 lat, procent musi byc mniejszy. Zaluzmy, ze 3%. Do daje 15 tysiecy dolarow
      rocznie. Raczej sie nie da przyjemnie, tanio i czysto.


      • Gość: Gdzie w Australii? Re: Emerytura w Australii IP: *.197-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.12.07, 11:15
        Chcemy jechac do Australii (na pogode). Czy bylby jakis problem dla
        emeritow (66 lat) ?
        • alicantino Re: Emerytura w Australii 30.12.07, 17:32
          Chcemy jechac do Australii (na pogode). Czy bylby jakis problem dla
          > emeritow (66 lat) ?

          zaden problem,jedz sobie gdzie tylko chcesz i jezeli tylko masz na
          bilet.Emerytow sie nie dyskryminuje.Nawet do Rosji lub Kongo mozesz
          jechac jak masz na bilet i ew.wize
Inne wątki na temat:
Pełna wersja