Dodaj do ulubionych

Chyba już wystarczy....

20.09.10, 12:43
Witojciesmile
Na diecie jestem od 5,5 miesiąca. Ważę 61 kg przy 168 cm wzrostu. Schudłam w sumie 22 kg. Z rozmiaru 46 przeszłam do 38. I chyba już wystarczy. Tzn nie mam zamiaru przerzucić się na to co jadłam wcześniej, nic z tych rzeczy. Po prostu od czasu do czasu pozwolę sobie na małe co-nieco.
Zaczęłam chodzić na siłownię, parę razy byłam też na aerobiku jednak to drugie nie dla mnie - za małe tempo, czułam niedosyt po każdych zajęciach. Wróciłam na mój stary dobry orbitrek, który przez tyle miesięcy służył jako wieszak na szlafroksmile Interwały są naprawdę dobre, można spalić masę kalorii i naprawdę się zmęczyć.

Martwi mnie tylko:
1. że chudnę nierówno - tzn górna część ciała jest bardzo wychudzona, wystające obojczyki i prawie płaski biust, w talii też nie najgorzej ale uda i łydki - katastrofa, schudły najmniej.

2. 5 października mam operację wycięcia guzów na tarczycy - wiąże się z tym przyjmowanie hormonów - strasznie się boję że mój cały wysiłek dotychczasowy pójdzie na marne. Na dodatek cały okres po operacji wyłączy mnie z ćwiczeń na prawie miesiąc. W tym czasie postaram się wrócić na II i może nawet na I faze bardzo rygorystyczną. Dlatego proszę o dobre myśli i fluidy w tym okresie a zwłaszcza 5 i 6 październikasmile

Pozdrawiam wszystkich, dzięki że byliście, wspieraliście mnie w czasie długich zastojów. Sama nie wierze że miałam na tyle silnej woli żeby wytrwać tak długo no ale jak patrzę w lustro to wiem że warto było.

Obserwuj wątek
    • izawit1 Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 13:04
      Hej anmaja76, gratuluje 61 kg, pieknie wygladsz nawet z ta jak mowisz dysproporcja gornej i dolnej czesci ciala smile

      Bede myslala o tobie 5 i 6 pazdziernika, zwlaszcza ze chcialabym abys mi swoja historie o tarczycy opowiedziala, jak bedziesz sie psychicznie czula na silach i znajdziesz troche czasu juz po wszystkim (moze na emaila). Mysle ze mnie tez to czeka. Maja mama tez ma duze guzy do wyciecia i ciagle obserwuje moja szyje czy po niej mi tez nie rosna. A u mnie niestety szyja coraz grubsza z przodu na dole i jak leze na kanapie z poduszka pod glowa to mnie dusi. Az boje sie do lekarza sad

      Nie dziekuj ze "bylismy", bo nigdzie nie idziemy i ciebie tez nie puszczamy nigdzie, wracaj do nas zdrowa i zmotywowana jak zawsze. Zyczylabym sobie zebys donosila o swoim jadlospisie z III fazy, bo temat: "co bedzie po" walkuje w kazdym watku i twoje doswiadczenie w tej sprawie bedzie bardzo wartosciowe i pouczajace dla mnie.

      Trzymaj sie kochanie, nic sie nie martw, wszystko bedzie dobrze smile
      • anmaja76 Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 13:15
        Dzieki Izawit1.
        Ja sobie wyhodowałam tę tarczyce już dawno, rośnie mi to parę lat już nigdy nie miałam odwagi żeby pójść dalej niż USG. Najpierw byłam w ciąży to odpuściłam potem to już czyste lenistwo i strach. W tym roku to było jedno z moich postanowień że się wezmę za siebie, przeżyłam biopsję , mam nadzieję że się obudzę z narkozy bo tego boję się najbardziej. No i tego co będzie po jak mnie naszprycują hormonami to pewnie spuchnę aż strach myśleć. Odezwę się po na mailasmile

        Ja oczywiście nie znikam na dobre będę Was czytała i motywowała. Buźka.
        • jezliva Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 12:55
          ja rowniez gratuluje wyniku i trzymam kciuki za zdrowko! u mojej kolezanki niedawno wykryli te guzki, specjalnie wrocila do Polski, chyba na stale, zeby miec lepsza opieke medyczna... na razie wszystko ok. co do narkozy, tez sie jej balam, ale dziala tak szybko, ze nastepne co rejestrujesz, to powolne wybudzanie... i jeszcze jedno - wolalabym miec figure Beyonce, z ksztaltnymi biodrami, tylkiem i smukla talia i ramionami niz maly tylek, waskie biodra, za to rozbudowane ramiona, spory biust i tluszcz odkladajacy sie glownie na gorze. wiem co mowie, bo sama bezskutecznie usiluje choc wyrownac proporcje, a tu figa. chudne z dolu!
    • zbig2007 Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 15:29
      cześć, trzymaj się, zrobiłaś kawał drogi smile

      z opisu figury wynika że jesteś tzw. "gruszką" - to chyba lepiej i zdrowiej niż "jabłkiem".

      życzę szybkiego powrotu do formy po operacji, może jak zachowasz "SB-cką czujność" to nie poleci tak bardzo w górę, a nawet jak trochę poleci, to i tak będzie to "trochę" a nie 22 kilo plus "trochę".
      • bartek8241 Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 23:57
        eSBecka czujność ... Zbig rozwalasz mnie na łopatki, oplułem monitor ;D A do Anmaja76 - szczere gratulacje. Nie bój się operacji tarczycy - u mnie w rodzinie 2 kobiety to przeszły i żyją, z czego jedna w stanie wojennym gdzie trudno było o porządnego lekarza, bo tacy pracowali w szpitalach wojskowych. Narkoza - miałem ją jako dzieciak i żyję. Moja żona po poronieniu też miała czyszczenie pod narkozą i żyje. Nic strasznego - urywa się film i jak się budzisz jest już po wszystkim. A hormony - nawet jak przytyjesz, to z eSBecką czujnością wink Zbiga zrzucisz, a my ci pomożemy? To jak towarzysze?!? Pomożecie ?!?
    • izostar1 Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 20:04
      anmaja76 - gratuluje super wyniku !!!! naprawde jestem pod wrażeniem.

      Ja niestety caly czas 62 kg z 74 kg z 8 marca br, ale na diecie jestem od 10 maja br.
      W sumie to nie wiem czy jestem jeszcze na II fazie czy juz an III smile ale to wszytsko przez to ze zaczynam podjadac rozne rzeczy.

      Ale waże sie codziennie, musze jeszcze sie zmierzyć, i moze podejme jakies nowe dzialania,ale z obecnego wygladu tez jestem zadowolona.

      Pozdrawiam wszystkich.

      PS. Brakuje mi znowu czasu na gotowanie, w pracy czas biegnie nieublagalnie i czasami zapominam stosowac sie do tych 5 posiłkow w rownych odstepach czasu i tak juz jest ... sad((((
    • kosmosik Re: Chyba już wystarczy.... 20.09.10, 20:05
      Ale wynik ech super! Powodzenia i znieczulenia się nie obawiaj- to nic strasznego!
      Też mam guzka na tarczycy ale mój na szczęście na razie nie rośnie i biopsja dała dobry wynik. Izawit: Sru do endokrynologa natychmiast! Co to znaczy boisz się? Przecież Cie nie zje!
    • janicka123 Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 08:16
      Gratuluję wyniku anmaja76 i oczywiście będę w tych ciężkich dniach trzymać za Ciebie kciuki. Podczytuję Was regularnie i czerpię inspirację. Sama jestem na SB od czerwca i schudłam już 14 kg, ale jeszcze długa droga przede mną, więc nie opuszczaj tego forum anmaja76, bo pewnie nieświadomie, ale dawałaś mi siłę do walki z moją nadwagą!
      • izawit1 Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 12:15
        Anmaja76,
        ja tez mialam narkoze, jak po urodzeniu syna w 2007 roku. 2 tygodnie przed planowanym porodem wody i odeszly a skurcze nie przyszly w ogole. 24 godziny czekalismy na te skurcze, a tu nic? Zabrali mnie do szpitala i wywolywali hormonalnie, trwalo to nastepne 24 zanim Marco sie urodzil. Pamietam ten moment: do tej pory taka akcja, wszyscy ciekaja lacznie z tata Marco, dziecko sie urodzilo, hormony odlaczyli, dziecko zabrali do sasiedniego pokoju, wszyscy wyszli. Ja leze i mysle: ale fajnie nic mnie nie boli, jak reka odjal. Przyszedl lekarz i mowi: no tak ale pani ma teraz lozysko urodzic. No tak, ale jak? Skurczow brak. No to na operacyjny, narkoza i czyszczenie. Pamietam ze pomyslalam sobie, ale fajnie chociaz sie przespie godzinke, bo te ostatnie 2*24 godz. nic nie spalam. I minelo momentalnie, tylko potem moga nastapic takie rozchwiania emocjonalne po narkozie, ale to normalne, ja troche poplakalam po obudzeniu (nie z bolu, tylko jakos tak).

        Moj syn urodzil sie z wada peniska. Pierwsza operacje mial w wieku 1,5 roku pod narkoza, nie udala sie, druga przezylismy w tym roku. Po obudzeniu byl troche spuchniety i goraczkowal 1 dzien. W sumie na drugi dzien mogl isc juz do domu.

        Na kazda operacje (=narkoze) idzie sie z nadzieja na "naprawienie" tego co bylo "popsute". I to jest wylacznie, na czym sie koncentrowalismy, ze w rezutlacie, po czasie rekonwalescencji bedzie lepiej. Nadzieja na lepsze jest na pierwszym planie. Tego ci zycze. Mysl o przyszlosci smile

        Kosmosik, haha, ja akurat sie nie boje ze mnie zje, haha, tylko u nas jest tak ze musze isc najpierw do rodzinnego po skierowanie. Do zadnego specjalisty (lacznie z ginekologiem!!!) sie nie dostane, bez priwizyty u mojego lekarza pierwszego kontaktu. A zawsze jak do niego ide to on na mnie patrzy z pytaniem: no i coz sobie ZNOWU wymyslila smile Np. wszystkie zapalenia gardla tutaj leczy sie w domu paracetamolem, ja z kazdym stanem goraczkowym moim czy syna (raz mial 40 stopni) gnam do lekarza. Za kazdym razem mnie odsylam z kwitkiem, nie dostalam NIC, tylko ten jego wzrok.... A w ogole dlugo by tu opowiadac...przeciez w Holandii rodzi sie w domu! z polozna, szpital sie "zwyklymi" porodami nie zajmuje, gdyby nie ten brak skurczow to bym sie w ogole tam nie dostala, o.
        • ania838 Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 19:44
          Anmaju gratuluję i zyczę jak najdłuższego utrzymania wagi
          Izawit - widzę, że dużo już w swoim życiu przeszłaś.
          Byłąm kiedyś w Holandii i wydawało mi że to taki fantastyczny kraj smile no ale żeby rodzić w domu!!! to już chyba przegięcie
          • anirolak Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 20:12
            W Polsce też już trochę kobiet rodzi w domu, to nie jest nic niezwykłego - tylko nie każda kobieta moze sobie na to pozwolić - no ja też sobie nie pozwoliłam wink)
            • ania838 Re: Chyba już wystarczy.... 21.09.10, 20:55
              powrót do natury big_grin
              może stąd moje zdziwienie, że w swoim otoczeniu nie słyszałam nawet rozważań na ten temat .... w chili obecnej 7 kobiet jest w ciąży w najbliższym moim otoczeniu smile
    • anmaja76 Re: Chyba już wystarczy.... 23.09.10, 11:24
      Byłam wczoraj na spiningu - pierwszy raz w życiu. Zdziwiona byłam swoją kondycją - wytrzymałam cały trening dla zaawansowanych! Spaliłam chyba z 700 kalorii, ledwo wróciłam do domu. Ta forma bardzo mi pasuje, wyżyłam się za wszystkie czasysmile Kolejny w przyszłym tyg a potem to chyba dopiero w listopadzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka