Dodaj do ulubionych

Witam :)staruje ok 30

16.04.13, 12:01
Nadwagi jakieś 7-8 kg, mam zamiar startować za jakiś tydzień po skończeniu @, ktoś che się przyłączyć, w grupie raźniej, zakupione krople homeopatyczne, pozwolicie, że tu będę notować swoje wyniki.
Obserwuj wątek
    • niebieskaa4 Re: Witam :)staruje ok 30 16.04.13, 13:16
      Witaj. Na tym forum nie ma jakiś dziwnych obwarowań możesz pisać gdzie chcesz. Jest nas mało więc piszemy w jednym wątku gdy jest długi otwieramy nowy. Ale Ty możesz pisać swój. Taką wagę to w mig zbijesz . Powodzenia.
      • pozytywnie78 Re: Witam :)staruje ok 30 19.04.13, 10:08
        Dzięki za miłe słowa, ja zaczynam w niedziele tzn pierwszy dzień obżarstwa,mam nadzieje, że pójdzie mi dość sprawnie, niby nadwaga niewielka a tak ciężko mi z tego zejść, nosze mój balast od narodzin syna czyli 6 lat :(
        an-der super wynik, naprawdę dla mnie wręcz nieprawdopodobny, przeważnie schudnę 2kg potem waga stoi jak zaczarowana, zobaczymy czy zadziała na mnie ta dieta, najbardziej boje się, że będę głodna :(
      • pozytywnie78 an-der 19.04.13, 10:11
        Jaką masz wagę do zrzucenia? I jakie środki używasz krople homeopatyczne? I jak się czujesz na tej diecie ?Wynik rewelacyjny :)
    • niebieskaa4 Re: Witam :)staruje ok 30 19.04.13, 11:55
      Tak trochę na ostudzenie to ja w protokole 40 dniowym zleciałam przy sporej nadwadze. Średnio jak nie ma zastoi to ok 1 kg tygodniowo. A zastoje mogą trwać i do 10 dni. Mimo to chudnęna tej diecie a na innych mowy nie było. Sport też bez wyników na wadze. Z tego co dziewczyny piszą to można 10kg zlecieć w protokole 40 dniowym. A takie spadki 6 kg za 2 tygodnie to wyjątek. Tylko do pozazdroszczenia.
    • pozytywnie78 Re: Witam :)staruje ok 30 22.04.13, 21:20
      Dwa dni jedzenia tłusto i słodko za mną, jutro się rano zważę, na pewno jakieś jeden kg mam w przód, najbardziej się boję , ze będę strasznie głodna:( Odpuszczam sobie chodzenie na aerobik i pilates w czasie trwania diety, raz poszłam na aerobik na diecie niskokalorycznej i ledwo co nie zemdlałam, cudem utrzymałam się na nogach :) Postaram się ćwiczyć na stepperku codziennie .Pozdrawiam :)
        • muju Re: Witam :)staruje ok 30 23.04.13, 14:37
          Ja także od zawsze i bardzo często, choć z przerwami, dbam o swoja dietę, choć po zimie doszło trochę tłuszczyku. Ostatnio znalazłam stronkę smakoterapia i jest na prawdę świetna! Stronka jest wegańsko-wegetariańska, ale na dietę jest idealna! 5 kilo poszło w miesiąc, a na prawdę nie głodowałam, a poza tym zapoznałam się z kilkoma fantastycznymi przepisami i zaczełam doceniać warzywa i owoce :) polecam !
          • mizia30 wywal suchara skarbie :) 23.04.13, 19:27
            Bo do szczęścia Ci nie potrzebny ;)
            Na pewno sama go nie piekłaś, więc skład jest nieteges ;)
            A lepsze spadki mamy bez węglowodanów tego rodzaju :)
            Powodzenia ...
            Aha , policz kalorie , bo ja stara wyjadaczka ;) pochłaniałam od kilku dni ponad 500 i to sporo :D
            • pozytywnie78 Re: wywal suchara skarbie :) 23.04.13, 21:00
              ok dzięki za radę, postaram się wywalić, dziś nie był łatwy dzień, te 500 cal to dla mnie dawka wyczerpująca, czułam głód od południa, nie okropny ale męczony, jakoś postaram wytrzymać, zwłaszcza że za kropelki wywaliłam prawie 300 zł :D, w końcu to tylko 21 dni :)
    • niebieskaa4 Re: Witam :)staruje ok 30 24.04.13, 07:51
      Mizia dobrze mówi ani suchary ani chlebki czy paluchy grisini... Ja paluchy piekłam sama ale to jest towar wciągający niestety. Dużo kosztują krople ale może to jakaś dodatkowa motywacja. Jeśli głód był dokuczliwy to albo zła dawka kropli albo za słabo się objadłaś i 1 tydzień będzie trudny a później minie.
      • pozytywnie78 Re: Witam :)staruje ok 30 24.04.13, 08:22
        Dzięki dziewczynki za miłe słowa :) Jakoś wytrzymam, głód był dokuczliwy ale do zniesienia :)
        Dziś rano słabo się trochę czuję, zobaczymy jak dalej :) Nie zamierzam wam tutaj jęczeń w końcu sama się zdecydowałam na te tortury :D Dzisiaj spróbuje przeżyć dzień bez węglowodanów, dietka podobna do wczoraj.Pozdrawiam i miłego dnia.
        4 dzień : -0,6 kg
      • kaludyna Re: Witam :)staruje ok 30 24.04.13, 14:20
        Wszystko Ci juz dziewczny bardzo dobrze poradzily, wiec ja tylko dodam jeszcze, ze na hcg tak dokuczliwego glodu odczuwac nie powinnas, to niedobrze, spala sie miesnie i ten dobry, potrzebny tluszcz, w efekcie organizm sie powoli glodzi..
        Jakie dokladnie masz te kropelki? Czy na pewno w nich jest hcg?
      • mizia30 Re: Witam :)staruje ok 30 27.04.13, 09:58
        Pozytywnie -
        to ja się dopiszę do tego co pisała Kaludyna o utrwalaniu.
        Jestem przykładem luzackiego podejścia do tematu i źle się to dla mnie skończyło.
        Opiszę Ci błędy bo chyba warto ku przestrodze ;)
        - za dużo nabiału: zjadałam dziennie i po 2 jogurty 400 gr na słodko , dodatkowo ubijałam jeszce smietanę 30 % i tez zjadałam taki duzy kubek
        - sery i orzechy też od razu i dużo
        -wino
        -generalnie naprawdę DUUUUżo jadłam i moim zdaniem uważam że należy jednak mieć na uwadze swoje zapotrzebowanie kaloryczne na uwadze . Jakbym policzyła ile zjadałam to 3000 mi wchodziło bez problemu ;)
        Nie ruszałam się też wcale a to w jakimś stopniu jednak bilansuje spozyte kalorie.
        Po utrwalaniu rozpoczęłam romans ze słodkim i to mnie już pogrążyło na maxa.
        Wróciła prawie połowa tego co spadło .
        I jeszcze taka uwaga: Jestem typem , który jak słyszy że nie trzeba liczyć kalorii i można jeść bez obaw że się utyje, to dla mnie to prosta droga do zatracenia -MUSZĘ mieć nad sobą bacik w postaci ZAKAZU czy NAKAZU i tym razem będzie to liczenie kalorii, żeby znów nie żałować :)
        Tym razem utrwalanie przeprowadzę z głową bedę liczyła kalorie , jesli zjem sute sniadanie ( 3 jajka na boczku) to obiad już będzie duszonym mięchem z sałatą a kolacja sałatką z tuńczyka .

        Post jest dość chaotyczny... bo piszę emocjonalnie ale chyba główny przekaz jest jasny :)
        • pozytywnie78 Mizia 27.04.13, 11:39
          No rzeczywiście pojadłaś troszkę po dietce :) Mi raczej to nie grozi , ja już raz byłam gruba i dostałam nauczkę, roztyłam się masakrycznie ok 20 kg i wydawało mi się że zrzucę to raz dwa, a zajęło mi to pół roku, od tamtej pory się pilnuję jestem aktywna wszędzie gdzie się da chodzę na nogach plus ćwiczenia aerobowe pilates, Ta nadwaga co teraz mam pozostałość po ciąży :( Jakoś ciężko mi to zgubić nie jem dożo raczej regularnie, niestety gubi mnie słodkie :(
          Ta druga faza niestety podobna do Dukana, ja strasznie źle wspominam ta dietę, niewiele schudłam , bolał mnie żołądek, i i cały czas mi się tym białkiem odbijało :D
          Poza tym od kilku lat pewnie od 12 kontroluję wagę codziennie rano :) Jak coś mi się utyje staram się nie jeść dwa dni (znaczy jeść niskokaloryczne i mało) zrzucam tak np poświąteczne kilogramy> zobaczymy jak mi wyjdzie z a dietą :) Pozdrawiam :)
          • mizia30 Re: Mizia 27.04.13, 14:27
            Szacun dla Ciebie :) Ja to milion razy chudłam i tyłam i jakoś żadnych wniosków nie wyciagałam na przyszłość ;)
            Mam nadzieję że tym razem będzie już dobrze bo po 40 łatwo przytyć a trudniej zrzucić i to hasło mam zamiar przyjąc za motto ;)
            Dukana zaliczyłam, źle go nie wspominam, schudłam ...ale przytyłam bo III faza stała się wyzwaniem ...przeszłam na LC ale tam z kolei za tłusto jadłam i za dużo i w efekcie wylądowałam na hcg.
    • pozytywnie78 Dzień siódmy 27.04.13, 11:43
      -0,5 kg
      Samopoczucie lepsze już wczoraj było :) Dietę staram się pilnować w 100 procentach, spacery ok 3-5 km dziennie , odrzuciłam węgle zgodnie z wasza radą, jedyne przestępstwo pije więcej mleka do porannej kawy :( Taka mała przyjemność rano .
    • niebieskaa4 Re: Witam :)staruje ok 30 28.04.13, 08:41
      Ja utrwalania pilnowałam ba nawet przedłużyłam ale waga cały czas skakała to w górę to w dół. Więc nie ustabilizowała się. Wróciły mi 2 kg i trochę . Ale ja to jestem jakiś twór odporny na wszelkie diety więc mało chudnę ,słabo utrwalam za to szybko przybieram i łapę wodę. Tobie idzie dobrze trzymam kciuki.
    • pozytywnie78 dzień dziewiAty 29.04.13, 10:05
      -0,2 kg
      Rano samopoczucie okropne,mroczki przed oczami, zawroty głowy, zjadłam dwa paluchy grissini, i trochę więcej mleka do kawy.Pociągnę jeszcze tydzień na tych 500 kaloriach więcej chyba nie dam rady :(
      Generalnie jestem w szoku jak moje ciało smukleje, brzuch staje się płaski,rzeczywiście usunięty zostaje tłuszcz nadprogramowy , podejdę do fazy utrwalania rzetelnie, przynajmniej się postaram,pod koniec maja mam Komunie, i niewierze w cuda że nie podjem słodkiego:P
      We wrześniu postaram się zrobić druga turę ,ale tez dwu tygodniową, jednak 500 cal na mnie źle wpływa.
      Powiem tak jeszcze 2-3 kg i osiągnę wagę idealną, trzymam kciuki za resztę odchudzajacych i miłego dnia
    • pozytywnie78 dzień 15-sty 05.05.13, 09:03
      -0,3 kg
      Nie spodziewałam się spadku, wczoraj w ramach wyjścia do pizzerii z rodzinką wypiłam prawdziwą kawę latte z prawdziwym cukrem :) W sumie każdą kawę wypijam z mega ilością mleka, nie potrafię pić bez mleka, może spadki bez tego mleka byłyby większe, nie wiem.
    • pozytywnie78 podsumowanie 13.05.13, 11:31

      ponieważ już wymiękłam, czuję się słabo i ogólnie niedożywiona, brakuje mi ćwiczeń,przenoszę się do wątku utrwalanie i nie tylko, osobiście dietę uważam za mój mały sukces moje BMI wynosi w tej chwili 22 :)
      • kaludyna Re: podsumowanie 13.05.13, 19:22
        powiem Ci, ze jak na taka mala nadwage, a w zasadzie to prawie jej brak poszlo Ci rewelacyjnie!
        to tez powod dla ktorego sie czujesz slaba, organizm po prostu nie ma juz tluszczu do spalania :)
    • pozytywnie78 Odświeżam mój wątek 23.03.14, 08:05
      pierwszy dzień obżarstwa za mną, waga taka że aż się boję, wyglądam grubo mam okrągła twarz, ale dziś jeszcze jem,od jutra 500 cal. Nie wiem co mi się stało, żę taka jestem utyta, mam nadzieję że po tygodniu wrócę do mojej normalnej wagi.
        • mizia30 Re: dzień pierwszy 24.03.14, 18:20
          Bry :)
          Guuupia waga pokazała 62,3 :/
          To już moje 3 podejście do przeprowadzenia całego protokołu.... niestety już 2 razy się wysypałam na piątkowym ciastkach w pracy.... i tak cały weekend :/
          Tak więc zamierzam się upublicznić żeby wstyd był większy jak dam dooopy ;)
          Jako że watek ma być źródłem wiedzy i natchnienia dla potrzebujących, to oszczędzę Wam i sobie opisów mojego upodlenia i ściemniania ...
          Oby to był mój ostatni raz ....przed komunią i wakacjami :)

          No to fru :)
            • pozytywnie78 dzień drugi 25.03.14, 08:38
              -1,2 kg
              uczucia głodu prawie brak, energii sporo wiem już o czym mówiłyście :)
              Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić,że krople do mojego pierwszego podejścia były zafałszowane, męczyłam się na tych 500 cal, bez żadnego wspomagania, zafundowałam sobie hardcore.
              • anaanda Re: dzień drugi 25.03.14, 16:56
                Ja też trzymam kciuki :)
                Dołączę do Was Dziewczyny za kilka dni.
                Mizia, możemy sobie podać ręce w upodleniu :( Ja zaprzepaściłam 2-gie podejście. Pierwsze było skuteczne. Niestety po drugim nie utrzymałam dyscypliny przy wychodzeniu i po roku mam wszystkie kg na plus.
                Czyli zamiast dalszych sukcesów zaczynam znów od środka drogi.
                Uf. Czekam na hcg i od następnego tygodnia start. Tym razem 40 dni.
                • mizia30 Re: dzień drugi 26.03.14, 20:11
                  Ja jeszcze przygrandziłam w poniedziałek wieczorem :/
                  Czyli na czysto od wtorku.
                  Wtorkowej porannej nie sprawdzałam ...
                  Popołudniowa wtorkowa to 62,7
                  środowa poranna 61,6
                  środowa popołudniowa 61,4
                  Zastanawiałam się nawet nad rezygnacją bo to już 3 podejście do tej rundy :/
                  i męczy mnie moja niesubordynacja i rozpasanie ...ale to silniejsze ode mnie :/
                  • kaludyna Re: dzień drugi 28.03.14, 15:51
                    > Zastanawiałam się nawet nad rezygnacją bo to już 3 podejście do tej rundy :/
                    > i męczy mnie moja niesubordynacja i rozpasanie ...ale to silniejsze ode mnie :/

                    Mizia, dla Ciebie mysle, moze lepsza by byla dieta JUDDD, odkrylam ja jakis czas temu i wlasnie na sobie eksperymentuje, latwo wytrzymac, minus ze sie nie chudnie tak dobrze i szybko jak na hcg, no ale na niczym innym sie tak nie chudnie, za to jest truniej, cos za cos :) poczytaj sobie tutaj jak chcesz wiecej stron do poczytania to daj znac :)

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka