wiewior1
02.07.04, 16:38
Wątek trochę dołujący ale każda z nas już go miała lub ma przed sobą.
Przychodzi taki dzień gdy mamy ochotę na coś zupełnie zabronionego. Marzy nam
się czekoladka albo ziemniaczki. Jak sobie wtedy radzimy?
Wydaje się, że na słodycze to sprawa prosta - kilka migdałów czy orzechów. Na
inne zachcianki moim rozwiązaniem jest woda mineralna. Napełniam żołądek
i "grzeszna" myśl przestaje być taka natrętna. I zawsze pocieszam się, że już
niedługo będę mogła pozwolic sobie na więcej.