02.07.04, 16:38
Wątek trochę dołujący ale każda z nas już go miała lub ma przed sobą.
Przychodzi taki dzień gdy mamy ochotę na coś zupełnie zabronionego. Marzy nam
się czekoladka albo ziemniaczki. Jak sobie wtedy radzimy?
Wydaje się, że na słodycze to sprawa prosta - kilka migdałów czy orzechów. Na
inne zachcianki moim rozwiązaniem jest woda mineralna. Napełniam żołądek
i "grzeszna" myśl przestaje być taka natrętna. I zawsze pocieszam się, że już
niedługo będę mogła pozwolic sobie na więcej.
Obserwuj wątek
    • dsb Re: kryzys 02.07.04, 16:47
      Ja też piję wodę, jeśli czuję, że nadejdzie głód, choć szczerze przyznam, że
      nie czuję go bardzo między posiłkami.
      Pomaga mi też czerwona herbata Pu-erh. Piję ok. 3-5 kubków dziennie smile
      • agra_edziecko Re: kryzys 06.07.04, 20:37
        dsb napisała:

        > Ja też piję wodę, jeśli czuję, że nadejdzie głód, choć szczerze przyznam, że
        > nie czuję go bardzo między posiłkami.
        > Pomaga mi też czerwona herbata Pu-erh. Piję ok. 3-5 kubków dziennie smile


        Witamsmile
        A ja sie przez ostanie dni zastanawialam gdzie sie podzialy plazowiczki bo byla
        cisza w zaznaczonych watkachwink A Wy tuuuuuuuuusmile
        Ja w koncu nie zaczelam od poniedzialku bo w domu po rocznicy zostalo zarcia
        troche i nie dalo radywink Wiem slabeusz ze mnie.Podietuje sie do wyjazdu na
        wakacje,tam do konca nie da rady bo bedziemy sie stlowac,ale postaram sie
        zastapic chleb,ziemniaki itp warzywami.A potem po powrocie znowu faza 1.
        I wlasnie-myslicie ze Puerh czy zwykla herbate mozna pic???
    • ireczka1 Re: kryzys 02.07.04, 17:24
      Woda, woda, wodasmile Ja z kolei obawiam sie co sie stanie z moja dieta podczas
      wakacji - w niedziele wylatuje na tydzien do Grecji i juz na sama mysl o
      tamtejszych przysmakach, wiem, ze bedzie ciezko....
    • dsb mały sposób na duży kryzys 02.07.04, 17:59
      Mam taki mały sposób na chwile słabości.
      Jak zachce Wam się czegoś słodkiego - najpierw umyjcie zęby. Po paście do zębów
      raczej nie będziecie miały ochoty na słodkości smile))
    • misiatorka25 sposoby na kryzys 02.07.04, 22:38
      Chyba nikt nie przetestowal wiekszej ilosci sposobow pokonywania kryzysow
      zywieniowych niz bulimiczkasmile Moge, wam tylko dac kilka rad:
      - nie popijajcie jedzenia. Plyn spozywany razem z pokarmem rozciencza soki
      trawienne co powoduje rozpychanie zoladka, gorsze trawienie a organizm
      przyzwyczaja sie do wiekszej ilosci pokarmu w zoladku czego sie skutecznie
      domaga
      -gryzcie i przezuwajcie jak najdluzej! Szybciej i na dluzej bedziecie syte
      -jak miewalam napady glodu to nie wiedziec czemu skutecznie je hamowalo
      zjedzenie pomidora-sprobujcie, moze to u was tez zadziala
      -zamiast lykac pastylki z chromem sprobujcie dodawac dziennie do np. kawy albo
      deseru cynamonu. Zawiera on niesamowicie duza ilosc tego pierwiastka-wprawdzie
      potrwa pare dni zanim organizm uzupelni niedobor, ale potem naprawde ochota na
      slodkie maleje
      -niestety u mnie orzeszki odpadaly-nie potrafilam sie oderwac od paczki i nie
      konczylo sie to za dobrze
      -osobiscie jednak polecam miec zawsze pod reka jakies "trudnoprzezuwalne"
      warzywko. Ja chrupie kalarepke. Zjedzenie calej malymi gryzkami potrafi mi
      zajac nawet pol godziny! Potem to juz przechodzi mi ochota na jakiekolwiek
      gryzieniesmile
      Nie wiem czy ktorys z moich sposobow sprawdzi sie i u was. Kazdy musi
      wypracowac wlasny. Piszcie, o wlasnych. Trzymam kciuki

      • anmanika Re: sposoby na kryzys 02.07.04, 22:41
        Jak mnie napada kryzys to wkladam spodnie ktore specjalnie kupilam za ciasnesmile
        • misiatorka25 Re: sposoby na kryzys 02.07.04, 22:58
          rewelacja, zaraz wyciagam z szafy moje ulubione, niestety przyciasne sztruksy!
      • dsb Re: sposoby na kryzys 03.07.04, 13:52
        Misia, dziekuję smile
        Świetne rady.
        Nawet dzisiaj kupiłam sobie kalarepkę. Rzadko ją jadałam, choć pamiętam, że mi
        smakowała. Teraz będę ją miała "w pogotowiu" smile))
    • dorota.c Re: kryzys 05.07.04, 12:07
      -Dobre jest zjedzenie 1 łyżki masła orzechowego, ale u mnie odpada – kończy się
      na 4 łyżkach albo całym słoiku (mimo że wcale nie jest takie dobre J)
      -Można też trochę poćwiczyć – choć chwilkę, np. iść na spacer - wtedy mija
      ochota na jedzenie. Czasami w nocy wstawałam i szukałam otwartego sklepu ze
      słodyczami i gdy się tak nabiegałam już nie chciało mi się
    • misiatorka25 moj pierwszy kryzys! 05.07.04, 21:02
      czulam od rana,ze sie zbliza. Malymi kroczkami osiagnal apogeum kolo 15.
      Kalarepka do lapki i w nogi z domu! I wiecie co? DALAM RADE!!! Przeszlo mi,
      bylam twarda. Ale jestem dumnasmile
      • niunia3 Re: moj pierwszy kryzys! 05.07.04, 21:22
        Podziwiam Cię smile
        Ja pękłam dnia 10go, nagle. A jeszcze dzień wcześniej nic na to nie wskazywało :
        (
        Trzymaj się!!!
    • dsb mój kryzys 05.07.04, 21:38
      Jak wspomniałam juz gdzieś na forum, ja miałam kryzys wczoraj. Po śniadaniu tak
      mnie złapało, że miałam ochotę na wszystko, a jednocześnie nic mi się nie
      chciało. Byłam zmęczona, zła, rozdrażniona... Tragedia sad
      Ale sie nie dałam i potem już było lepiej i kryzys przeszedł.
      Ale to okropne uczucie...
    • mellie1 Re: kryzys 07.07.04, 08:41
      hmm... do tej pory starałam się przestrzegać diety, może trochę z pospiechu
      zmieniałam niektóre rzeczy, ale nieznacznie i na korzyść warzyw. dziś, po
      tygodniu diety stanęłam na wadze... i ubyło mi 0,5 kg. tłumaczę sobie, że to
      tylko przez zatrzymanie wody (jestem przed okresem), ale może coś robię źle???

      Od dziś stosuje wiernie książkę, może to coś zmieni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka