cardena
07.09.05, 11:08
właśnie przeczytałam w internecie ciekawe rzeczy na temat możliwości
jedzenia "złych" węglowodanó bez konsekwencji tycia. Co Wy na to?
oto ten tekst:
Jedną z większych trudności w walce z nadwagą jest unikanie "owoców
zakazanych" – słodyczy, węglowodanów skrobiowych (białe pieczywo, makarony,
ziemniaki, ryż), tłuszczu. Jak sobie z tym radzić?
- Przy nadmiernym zapotrzebowaniu na słodycze pomoże preparat chromowy
zmniejszający apetyt na cukier. Z tłuszczami też wiele osób radzi sobie
całkiem nieźle – mówi Maja Błaszczyszyn.
A co z pieczywem i produktami mącznymi? Wiele osób uwielbia świeże, chrupiące
bułeczki, ciasta, pierogi, naleśniki.
- No właśnie! Największy problem mają osoby, które nie wyobrażają sobie życia
bez pierożków, kluseczek, bułeczek, kopytek, ziemniaków i ryżu, czyli potraw
zawierających mnóstwo węglowodanów, głównie w postaci skrobi. A przecież od
nadmiaru węglowodanów tyjemy szybciej niż od nadmiaru tłuszczów.
Dlaczego?
- Ponieważ węglowodany podczas trawienia rozkładane są na glukozę i w tej
postaci przenikają do krwi. Część glukozy organizm zużywa na wytworzenie
energii, lecz jej nadwyżki magazynuje w postaci tłuszczu. Można więc
powiedzieć, że węglowodany są bardziej "tłuszczotwórcze" niż sam tłuszcz.
Czyli, że kopytka bardziej nam "idą w bioderka" niż boczek. Na szczęście
znalazła się na to rada, a z pomocą przyszła jak zwykle nauka.
Rozkład skrobi w organizmie odbywa się za pomocą enzymu (alfa-amylazy)
produkowanego przez trzustkę. Naukowcy amerykańscy odkryli, że naturalny
standaryzowany ekstrakt z nasion fasoli blokuje działanie alfa–amylazy zanim
enzym ten zdąży przetworzyć skrobię na glukozę, a następnie tłuszcz. Oznacza
to, że spożyte węglowodany nie zostają strawione. Ekstrakt z fasoli
neutralizuje je, sprawia, że przelatują one przez układ pokarmowy i zostają
wydalone. Nie gromadzą się więc w postaci tkanki tłuszczowej.
Tej substancji nadano nazwę Fasolamina 2250R/Neutralizator skrobi. Blokuje
ona trawienie skrobi. A więc zjadane z przyjemnością dania, zawierające
węglowodany, zostają zneutralizowane i przelatują przez układ trawienny nie
powodując powstawania niechcianych wałeczków tłuszczu.
Substancja ta wydaje się być dużym przełomem w odchudzaniu?
- Tak, jest to prawdziwy przełom w procesie odchudzania. Przestaje być
reżimem nie do zniesienia na dłuższą metę. Okazjonalne odstępstwa od
narzuconego jadłospisu powodują psychiczne rozluźnienie. Nie jestem już tą
gorszą od innych osobą, której nic smacznego nie wolno zjeść!
Od czasu do czasu, bez uszczerbku dla tempa odchudzania, mogę zjeść pierogi,
kopytka, spagetti, ziemniaki, ryż, świeże pieczywo i inne wysokoskrobiowe
dania. A to znacznie ułatwia i urozmaica dietę.
Czy pokazały się już preparaty zawierające ten ekstrakt i czy są do nabycia w
Polsce?
- Tak, na świecie jest już kilka preparatów zawierających Fasolaminę 2250R.
Na rynku polskim występuje pod nazwą VitalFormTM i cieszy się coraz większą
popularnością. Stanowi absolutnie bezpieczną „podpórkę” dla osób, którym z
trudem przychodzi zachowanie diety. Jedna tabletka tego preparatu potrafi
zneutralizować aż 1000 kcal! pochodzących z węglowodanów skrobiowych.
Wystarczy przed wysokoskrobiowym posiłkiem zażyć 1 tabletkę VitalFormTM i
popić ją szklanką wody, a zjedzone przysmaki nie odłożą się na bioderkach.
Czy, to oznacza, że już możemy "bezkarnie" objadać się potrawami mącznymi?
- Niestety nie jest tak dobrze, jak by się marzyło. Jeśli chcemy schudnąć,
powinniśmy jadać je z dużym umiarem, zażywając jednocześnie VitalFormTM.
Nowością w odchudzaniu jest to, że nie musimy z tych potraw rezygnować
całkowicie.
Podstawą jadłospisu powinny być oczywiście niskokaloryczne produkty o niskim
indeksie glikemicznym, czyli głównie: owoce, warzywa, strączkowe (fasola,
groch, soczewica itp.), chudy nabiał, ryby, drób.
Nie wolno również zapominać o ruchu. Najprostsza forma – dobra dla wszystkich
to spacer, im bardziej intensywny tym lepiej, minimum to 30 minut dziennie.
Jak należy stosować VitalFormTM ?
- VitalFormTM przyjmujemy regularnie w okresie odchudzania. Po uzyskaniu
pożądanej wagi traktujemy go jako „koło ratunkowe”.