klakierka
20.04.06, 12:21
Bo ja mam troche z tym problem szczerze mówiąc. Wstaje 5,45 i wychodze z domu
6,40 bo mam na 7 do pracy. W pracy jestem do 15 , w domu około 16.
Potem zakładam , że juz cały czas w domu , chociaż zdarza się ,że nie. Jak
mam zajęcia na uczelni wtedy mam inny plan dnia ale to juz zostawmy, no i
wiadomo jak mam wolny łikend to też jest inaczej i sobie radze.
I teraz tak czy śniadanie zjeść w domu około 6, czy jeść dopiero w pracy ??
Jak nie zjem rano to w pracy jestem szybko głodna bo juz o 9. Do 15 nie mam
szans zjeść nic ugotowanego , na ciepły piosiłek musi mi starczyć to co będe
mieć po powrocie do domu- zakładając ze to ciepły posiłek to juz po nim nie
bede nic jadła, wiec jak rozplanować ten czas pomiędzy 6 rano w 16 ??