27.05.09, 12:49
nie mogę się ostatnio zmusić do jedynki, dlatego postanowiłam dać
sobie troszkę luzu i przejść do drugiej fazy. Boję się tylko, że jak
sobie odpuszcze reżim, to popłyne. Dlatego postaram się notować to,
co jadlam.
Jak na razie było przepysznie - na śniadanie chudy, biały ser z
truskawkami i słodzikiem
Obserwuj wątek
    • prom_do_szwecji Re: II faza 28.05.09, 12:30
      Ja nie wiem, jak to z tą moją II fazą będzie. Postanowiłam, że do
      polowy czerwca na dwójce, bo już się ostatnio zafiksowałam na
      punkcie odchudzania i chce złapać dystans. I ponowną motywacje, żeby
      nie jesć różnych dobrych rzeczy. Maże o barszczu czerwonym i blinach
      z kawiorem, ale tego to i na II nie można sad
      Z drugiej strony dziś o kilogram więcej niż na początku tygodnia.
      Dlaczego? CZy zaszkodziły truskawki czy może dlatego, że jestem
      chora i wczoraj glównie w łóżku leżałam? A może w ogóle przesadziłam
      z żarcie.?
      Dziś ide połazić po sklepach a potem pewnie na basen. Może ten
      dodatkowy kilogram wyparuje?
      A i jeszcze moje wczorajsze menu:
      Ś: pół chudego białego sera, odrobina jogurtu naturalnego, słodzik,
      truskawki
      O: gotowana młoda kapusta ze śmietaną
      K: jajka z majonezem, cebulką i pomidorem
      • prom_do_szwecji Re: II faza 29.05.09, 09:58
        Mnie ta dwójka za bardzo nie służy. Głównie dlatego, że nie potrafię
        się utrzymać w ryzach. Wczoraj popłynelam...napisze dlatego, że mi
        wstyd sad
        Ś: chudy bialy ser z jogurtem i pomidorem
        O: drożdzówka, sałatka ze szpinakiem i truskawskami, piwo
        k: 10 dag orzeszkow i dwie kanapki
        Czyli kicha. Już widzę, że mi brzuch się powiększył. Czy to oznacza,
        że już zawsze będe musiała być na diecie, bo inaczej w kilka dni
        utyję???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka