choinka11 28.12.04, 16:22 jak sie robi aniolki z masy solnej. Bede wdzieczna za instruktaz:))) Kasia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fringilla Re: do fringilli 28.12.04, 23:25 Robi się masę solną: maka i sol w proporcji 2:1, wody na oko, tak zeby polaczyc skladniki i zeby nie lepiła się do rąk. A potem to juz zalezy od pomysłu i fantzji, trudno to opisać, łatwiej pokazać. Ważne, żeby dobrze połączyć poszczególne elementy zwilżając wodą miejsca gdzie się łączą. Ja sobie ułatwiam sprawę i do skrzydeł uzywam foremki do ciastka w kształcie serca, potem przecinam to na pól, a włosy robię przy pomocy wyciskarki do czosnku. Wypala się te figurki w piekarniku, mniej więcej w 100-120 stopniach, ok. pół godziny, malowac mozna plakatówkami, udekorowac brokatem, czy co tam się ma pod ręką. Polecam forum "piękne ozdoby", jest tam link do strony ze zdjęciami, tam mozna poszukac inspiracji ;) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23390 Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Prosze o wybaczenie;) 28.12.04, 23:41 Z proporcji tej masy wynika, ze 2x wiecej jest maki - to moze sa to po prostu slone buleczki, hee... Odpowiedz Link Zgłoś
all2 A pierniczki??? 29.12.04, 01:24 jeśli znasz przepis na jadalne, ja się mogę odwdzięczyć przepisem na takie, którymi można rzucać we wrogów albo w męża :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: A pierniczki??? 29.12.04, 11:37 Pierniczki z masy solnej? To jakiś zestaw dla masochistów? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: A pierniczki??? 29.12.04, 11:59 Trzeba zmienić powiedzenie na: "co ma piernik do kawki?" Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: A pierniczki??? 30.12.04, 01:56 Kawa z cytryną jest dobra na po-sylwestrze. A z solą? No chyba wypróbuję. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A pierniczki??? 29.12.04, 14:43 all2 napisała: > jeśli znasz przepis na jadalne, ja się mogę odwdzięczyć przepisem na takie, > którymi można rzucać we wrogów albo w męża :) A co powiesz na takie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18456466&a=18456466 Przepis tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=18456466&a=18519419 A linki mam stad : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18824288 :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: A pierniczki??? 30.12.04, 01:53 Dzięki, Chatko, ale rzecz w tym, że ja już chyba 3 razy próbowałam robić pierniczki z przepisów z ładnymi obrazkami i za każdym razem wychodziły mi takie do rzucania. W końcu się poddałam, aż tu Fringilla nową nadzieję w me serce tchła :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A pierniczki??? 30.12.04, 12:11 all2 napisała: > Dzięki, Chatko, ale rzecz w tym, że ja już chyba 3 razy próbowałam robić > pierniczki z przepisów z ładnymi obrazkami i za każdym razem wychodziły mi > takie do rzucania. W końcu się poddałam, aż tu Fringilla nową nadzieję w me > serce tchła :) Eeeee, nie polecalabym Ci czegos czego nie sprawdzialam, tzn. nie upieklam i nie zjadlam :) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: A pierniczki??? 30.12.04, 10:44 A pierniczki względem mąż dlatego że można mu przypierniczyć? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: A pierniczki??? 30.12.04, 13:08 aand napisał: > A pierniczki względem mąż dlatego że można mu przypierniczyć? ;) > > Mało tego. Zgodnie z coraz modniejszymi ostatnio rozwiązaniami typu dwa w jednym przy pomocy pierniczka zrobionego z masy solnej będzie można mężowi jednocześnie przypierniczyć i przysolić. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Ja tez mam fajny przepis 29.12.04, 20:28 Na twarde ciasto (mozna z niego nawet belty do kuszy ulepic:>) 1. Wez jakikolwiek przepis na ciasto 2. Dodaj dwa razy tyle jajek co jest w przepisie 3. Zapomnij o spulchniaczu. 4. Zapomnij wyjac z pieca w odpowiednim czasie. Przepis jest wyprobowany. Nawet ptaki nie chcialy tego dziobac;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Ja tez mam fajny przepis 29.12.04, 22:03 anahella napisała: > Na twarde ciasto (mozna z niego nawet belty do kuszy ulepic:>) > > 1. Wez jakikolwiek przepis na ciasto > 2. Dodaj dwa razy tyle jajek co jest w przepisie > 3. Zapomnij o spulchniaczu. > 4. Zapomnij wyjac z pieca w odpowiednim czasie. > > Przepis jest wyprobowany. Nawet ptaki nie chcialy tego dziobac;) > Toz to zywcem wyjete z kuchni wloskiej. Tam tez pierogi robio, tyle ze zamiast jednego jaja daja 4 i zamiast gotowania pieka to w piekarniku. I pewnie dlatego nazywaja to tez inaczej:) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Ja tez mam fajny przepis 29.12.04, 23:12 A po takich pierogach to nie trzeba czasem protetyka odwiedzać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Ja tez mam fajny przepis 30.12.04, 00:11 anahella napisała: > Na twarde ciasto (mozna z niego nawet belty do kuszy ulepic:>) > > 1. Wez jakikolwiek przepis na ciasto > 2. Dodaj dwa razy tyle jajek co jest w przepisie > 3. Zapomnij o spulchniaczu. > 4. Zapomnij wyjac z pieca w odpowiednim czasie. > > Przepis jest wyprobowany. Nawet ptaki nie chcialy tego dziobac;) > Szkoda jajek. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Ja tez mam fajny przepis 30.12.04, 00:18 fringilla napisała: > Szkoda jajek. Prawda? Mozna nimi rzucac na surowo;) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Ja tez mam fajny przepis 30.12.04, 00:22 Lepiej nie, plamy zostają jak się trafi w ścianę. Mój mąz ostatnio rzucił pomidorem i musiałam powiesić nowy obraz na ścianie. Polecam jednak buty - nie niszczą się, nie zostawiają plam, a skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Ja tez mam fajny przepis 30.12.04, 10:41 No bez jaj! Rzucać w kogoś butami? Może jeszcze podkutymi? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: A pierniczki??? 30.12.04, 00:18 all2 napisała: > jeśli znasz przepis na jadalne, ja się mogę odwdzięczyć przepisem na takie, > którymi można rzucać we wrogów albo w męża :) Dzięki, w męża rzucam butami albo szkłem. Pierniczki 2,5 szklanki mąki 0,5 szklanki miodu 1 szklanka cukru 0,5 kostki masła 1 jajko 3 łyżeczki przyprawy piernikowej 3 łyżki kawy zbożowej 0,5 łyżeczki sody Miód pdgrzewamy z przyprawami, po względnym ostudzeniu łączymy z resztą i zagniatamy ciasto, pieczemy ok.15 min/ 170 stopni. W tym roku wszystkie zostały pożarte, mimo kolorowych lukrow i innych dekjocaryjnych paskudztw, którymi zdobiła je Natala ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: A pierniczki??? 30.12.04, 00:27 Same przepisy już są smaczniutkie. A co dopiero gotowy wyrób! Zrobię jutro i nawet polukruję.... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus A w męża??? 30.12.04, 00:30 Trzeba rzucać wyszczerbionymi sztukami przyporzędzi kuchennych. A potem jest fajnie kupić nowe :). Wisłocka (ta od "Sztuki kochania") w jakimś wywiadzie powiedziała, że najlepsza jest krótka karczemna awantura z tłuczeniem zastawy. Najbardziej zabójcze dla związku są "ciche dni"... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A pierniczki??? 30.12.04, 00:28 Ojej Fringillo, czy Ty masz jeszcze jedna corke, i psa i kota, nie liczac meza??? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: A pierniczki??? 30.12.04, 01:48 fringilla napisała: > Pierniczki Dzięki, jutro zastosuję :) Odpowiedz Link Zgłoś