Dodaj do ulubionych

Przeszczepiona dusza

18.07.10, 19:51

"Człowieku, co Ty do cholery wygadujesz?" - obecnie właśni takie
pytanie najczęściej przychodzi mi do głowy gdy słucham wywodów mojego
męża.
Rok temu mój mąż przeszedł przeszczep serca. Było ciężko.
Przetrwaliśmy.
Teraz coraz częściej zastanawiam się czy człowiek, z którym jestem od
15 lat to ta sama osoba... Zmiana przyzwyczajeń, pasji, sposobu
wysławiania się, ubierania, kompletna arogancja w stosunku do naszych
dzieci, do mnie...
Wiem, że dawca miał 25 lat. Zastanawiam się, czy możliwe jest aby
pewne cechy, kawałek duszy dawcy odziedziczył mój mąż?

Obserwuj wątek
    • hatroha Re: Przeszczepiona dusza 18.07.10, 20:04
      Nie ma takiej możliwości.
      Twój mąż natrafił na skałę życia, którą musi rozkruszyć, zdobyć.
      Jego słowa, zachowanie to przejaw energii którą w sobie gromadzi.
      Obecnie nie potrafi nad nią panować i wypływa z niego w postaci frustracji, kształtowania światopoglądu pogardy, mówienia o czymś w sposób nie godny człowieka.

      Musisz chwytać jego słowa jak hebel i kierować ku niemu. On sam się wyrzeźbi, Ty tylko stań przed nim jak lustro.
      • hatroha Re: Przeszczepiona dusza 18.07.10, 20:09
        chyba, że został opętany.
        wtedy to kwestia egzorcystki
        • tetlian JA jest w mózgu, a nie w sercu 24.07.10, 14:30
          JA jest w mózgu, a nie w sercu. Więc co ma piernik do wiatraka? Co ma przeszczep
          serca do jego osoby? NIC. Dusza to tylko wymysł religii. Całe JA jest zapisane
          na neuronach w mózgu i tyle.
          • saper_vodiczka Re: JA jest w mózgu, a nie w sercu 24.07.10, 21:53
            Aha. A skąd TY to wiesz?
            • tetlian Re: JA jest w mózgu, a nie w sercu 25.07.10, 14:56
              saper_vodiczka napisała:

              > Aha. A skąd TY to wiesz?

              No to przecież jest oczywiste dla każdego człowieka, który choć trochę interesuje się nauką.
          • arfeniks Re: JA jest w mózgu, a nie w sercu 31.07.10, 17:27
            Nie wiem, na ile są to prawdziwe doniesienia,lecz kilka razy pojawiały
            się artykuły, zawierające wypowiedzi osób z przeszczepami i ich bliskich.
            POdobno rzeczywiście osoba,która ma przeszczepiony jakiś organ, dziedziczy
            część osobowości dawcy,jak również może dziedziczyć jego wspomnienia.
            To jet fakt,że rózne emocje odkładają się w całym naszym ciele,a nie tylko
            w mózgu.Faktem jest również,że pewne funkcje psychiczne mogą być
            wykonywane przez inne organy niż są do tego przystosowanejak np.czytanie
            palcami.
            Są osoby,które potrafią doskonale rozpoznawać litery i kolory czubkami
            palców,bez udziału wzroku.Ja też to potrafię !
    • nothing.at.all Re: Przeszczepiona dusza 18.07.10, 20:52
      Nie uważam, że duszę da się przeszczepić, może Twój mąż zmienił myślenie,
      nastawienie właśnie pod wpływem tych ciężkich chwil, które ma za sobą. Spróbuj
      porozmawiać, wypytać.
      • mounty Re: Przeszczepiona dusza 25.07.10, 00:03
        Dziwna rzecz. Jakis czas temu czytalam naukowy artykol na podobny
        temat. Jest podobno bardzo duzo takich przypadkow. Naukowcy tlumacza
        to jakas pamiecia ktora jest zapisana w dna dawcy. To nie pierwszy
        taki przypadek.
    • szczurek3 Re: Przeszczepiona dusza 18.07.10, 21:33
      Poczucie na własnym policzku zimnego oddechu śmierci, uświadomienie sobie jej
      nieuchronności potrafi człowieka zmienić. Jedni negują wtedy wartości rodzinne,
      uprawiają hedonizm, inni medytują, szukają sensu, zaczynają swoje życie
      porządkować, inni stają się bardzo religijni. Różnie to wygląda.
      Z opisu Twojego wynika, że raczej nie leży teraz krzyżem na nabożeństwach.
      Zaoferuj mu Twój spokój, daj mu czas. Zaproponuj mu, niech się zastanowi,
      przemyśli, co by konkretnie zrobił, gdyby się okazało, że np. za 2 dni umrze. Co
      jest dla niego najważniejsze i dlaczego? Zapytaj go. Z drugiej strony zabezpiecz
      się, żeby ewentualnymi wybrykami nie naraził na straty Ciebie i dzieci.
      On jest wytrącony z równowagi i słaby. Im większa arogancja na zewnątrz, tym
      jest słabszy wewnątrz i potrzebuje Twojego wsparcia.

      Nie wierzę w to, że inne serce zmieniło u niego komórki w mózgu. Serce to tylko
      pompa.
      • pamejudd Zgadzam sie. 24.07.10, 11:50
        Chcialem napisac niemal dokladnie to samo: stres zwiazany z tak wazkim wydarzeniem jak przeszczep serca na pewno nie splynal po mezu jak woda. Pewnie jeszcze gdzies tkwi - byc moze maz boi sie o konsekwencje operacji; byc moze sama swiadomosc posiadania organu nalezacego do innej osoby jest dla niego stresujaca.

        Proponuje skupic sie wlasnie na takich, najprostszysch wytlumaczeniach, zamiast dopatrywac sie wizji "przenoszenia osobowosci".
    • solaris_38 ciekawe 18.07.10, 23:02

      jak długo to trwa
      może jeszcze nie wrócił do siebie
      może ze strachu chce się wyrwać aby mieć jeszcze nowe życie
      może nowe serce potrafi jakoś coś zmienić

      może miks wszystkiego

      ciekawe

      i dla Ciebie bardzo trudne
      trzymaj się
    • wifch Nie, i nawet na to nie licz! 18.07.10, 23:14

      Po prostu jest to reakcja na wybitny i duzy stres. A takze
      podswiadoma identyfikacja z osoba dawcy.Jakby szukanie nowego zycia
      poprzez niego...

      Dobrze by bylo porozmawiac z krewnymi dawcy i dowiedziec sie jaka
      byl osoba.
      czesto to pomaga.
      Ciesz sie ze maz zyje i jest mu lepiej...

      tez uwazam ciekawy temat. Duzo bylo pisanych scenariuszy na temat
      osob i ich zachowan po przesczepach. Tak ze to zadna sensacja...
      • theorema a ja czytalam.... 24.07.10, 16:00

        kiedys reportaz o dziewczynach po przeszczepach - zmienily sie, bardzo! zaczely
        nagle lubic rozowy, albo schabowe. przestaly lubic koty. zaczely bac sie
        ciemnosci. masa rzeczy, ktore odziedziczyly po dawcach - sprawdzily to,
        zdesperowane dotarly do ich bliskich...To nioe przypadek. naztwa sie tp "pamiec
        krwi" i informacja o czlowieku jest zapisana w kazdej jego komorce, a nie tylko
        w neuronach mozgu. tak, ze - cos moze byc na rzeczy. Ale oczywiscie, rowniez
        stres i przewartosciowanie moralne. tylko, ze na ogolew ludzie w ciezkiej
        sytuacji szukaja zblizenia z rodzina, a nie arogancko sie odsuwaja...
        • wifch Re: a ja czytalam.... 24.07.10, 16:40

          Ludzie lubia sensacje i nic wiecej.
          Niestety tzw. pamiec komorek, mowi o czym innym.:=)

          A zmiana osobowsci to dwie rozne sprawy i czesto bywaja blednie
          tlumaczone...
    • zorz_ponimirski Re: Przeszczepiona dusza 19.07.10, 01:50
      a co on wygaduje?
    • seashark Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 11:28

      polecam przeczytac cos o tzw. "pamięci komórkowej".
      • pamejudd Dokladnie. Polecam przeczytac i nie powielac bzdur 24.07.10, 11:45
        Dla ulatwienia:

        skepdic.com/cellular.html
    • gadagad Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 11:44
      Dusza to - DNA.Ale twojego męża zmieniła bardziej trauma z choroby i
      przeszczepu.Ludzki mózg jest bardzo duży.Absolutnie normalnie może w
      sobie chować kilka osobowości.Jeżeli widzisz zdecydowaną różnicę w
      osobowości, to rzeczywiście jest inny i spróbuj go zaakceptować i
      poznać takim jaki jest w tej chwili.Zawracanie kijem Wisły nic nie
      da.Może po czasie wróci do zakodowanych wcześniej zachowań, ale nie
      da się go tego zmusić.
      • wifch Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 11:58
        DNA, tak duzo i tak malo....
    • dorotaniejest Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 12:15
      czasami słyszy się o takich przypadkach. lekarze odżegnują się od teorii o
      "przeniesieniu" części osobowości dawcy, ale zbyt wiele przykładów podobnych
      konsekwencji przeszczepów każe sądzić, że jednak coś w tym jest - tylko my nie
      potrafimy tego naukowo nazwać.

      stres związany z chorobą nie ma nic do rzeczy.

      obejrzyj koniecznie film "21 gram". razem z mężem.
      • papapapa.poker.face Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 12:29
        ???????
        serio?
      • michaelrym Re: Przeszczepiona dusza 25.07.10, 09:33
        czasami słyszy się o takich przypadkach. lekarze odżegnują się od
        teorii o
        > "przeniesieniu" części osobowości dawcy, ale zbyt wiele przykładów
        podobnych
        > konsekwencji przeszczepów każe sądzić, że jednak coś w tym jest -
        tylko my nie
        > potrafimy tego naukowo nazwać.
        >
        > stres związany z chorobą nie ma nic do rzeczy.
        >
        > obejrzyj koniecznie film "21 gram". razem z mężem.

        Widze dzisiaj, ze watek ciagle na perwszej stronie. Zajrzalem i
        widze to, co powyzej.

        Mie mo, to jest piekne, piekne, piekne. Kategoryczne stwierdzenie:
        stress zwiazany z choroba nie ma nic do rzeczy - piekna rzecz numer
        jeden. I druga - koniecznie obejrzyj film... Ja nie moge, ja
        naprawde nie moge. Smierc? Paf! Co tam! Stress zwiazany z tym, ze
        umierasz nie ma nic do rzeczy. Film z Hollywood wyjasni ci wszystko!
        W Hollywood siedza rzesze fachowcow od wyjasniania trudnych spraw.
        Ostatecznie moze byc tez i nie z Hollywood, w 'Bollywood' jest coraz
        wiecej dobrych specjalistow.

        Mamn wielka, wielka prosbe so autorki postu: blagam, powiedz nam
        wszystkim jak ty to robisz ze piszac na komputerze potrafisz
        kompletnie wylaczyc mozg. Rzesze zaharowanych pracownikow biurowych
        beda ci dozgonnie wdzieczne, pomnik ci postawia, i to nie jeden, ale
        w kazdym wiekszym miescie.
        • dorotaniejest Re: Przeszczepiona dusza 28.09.10, 00:38
          ale że ke, majkelku?

          napisałam: obejrzyj film.
          nie: jak obejrzysz, to osiągniesz stuprocentową pewność jak to jest, kropka.

          nie kumam, o co ci lotto.
          pewnym tropem może być fragment, w którym piszesz o wyłączeniu mózgu podczas pisania. skup się więc i kliknij, jak ci się znowu uruchomi.

          a co do stresu: może mieć bardzo destrukcyjny wpływ na psychikę, ale nie zmienia diametralnie i na trwałe osobowości.

          może znajdziesz o tym jakiś film?...
    • titta Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 13:37
      Nie. ale w czasie operacji moglo dojsc do niedokrwienia mozgu, w
      efekcie uszkodzen i zmiany osobwosci.
    • cleo.net Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 15:59
      Wierzę, że tak może być, iż jakieś cechy charakteru dawcy wraz z sercem "przyjęły" się w organizmie Twojego męża. Stąd wydaje Ci się on tak inny, obcy? Nie jest to popularny temat, jak wszystkie, których nie można wytłumaczyć racjonalnie i naukowo, ale tym niemniej takie rzeczy się zdarzają. Lekarze o tym nie mówią, ponieważ muszą być sceptyczni by podejmować decyzje, a opowieści o tym są traktowane z przymrużeniem oka. Prywatnie jednak słyszałam kilka opowieści na temat zmian w zachowaniu człowieka po przeszczepie narządów. I nie były to bynajmniej zmiany z powodu traumy nabytej przez długą i ciężką chorobę, czy operację, którą przeszli. W pewnym przypadku słyszałam nawet o drobnej zmianie fizycznej (znamię, które pojawiło się jakiś czas po przeszczepie, takie samo jak u osoby, która była dawcą), ale tak daleko bym się nie posuwała, choć lekarz, który o tym opowiadał przysięgał, że to prawda. Nazwano to zjawisko nawet pamięcią komórkową, czy jakoś tak podobnie. Obojętne, jak by się to nie nazywało, coś w ty jest i czasami się ujawnia, lub nie. Może kiedyś poznamy mechanizm tego zjawiska, na razie jednak jest to strefa mroku. Pozdrawiam.
      • michaelrym Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 16:26
        Rany, co za bzdury. Podobno zyjemy w 21 wieku.

        Sprawa z Twoim mezem jest bardzo prosta: spojrzal w oczy smierci i
        wygral. Takie przezycie bardzo czesto powoduje radykalne zmiany w
        podejsciu do zycia, zachowaniu, upodobaniach, itp. Czasami na
        lepsze, czasami na gorsze - znam przypadek czlowieka, ktory z rekina-
        ludozercy zmienil sie na plaster do rany przyloz.

        Ludzie opamietajcie sie. Zacznijcie uzywac glowy zamiast wierzyc w
        zabobony, albo na sile dopasowywac rozne prawa biologii i fizyki do
        zjawiska - pamiec komorkowa nie ma zadnego zwiazku z tym co sie
        stalo.
        • gruby_dolar Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 17:43
          taaa 21 wiek nie ma nic do rzeczy. Natomiast jest coś takiego jak cywilizacja eurpejska, której ego jest większe niż cały wszechświat. Gdyby tylko cofnąć sie w czasie do początków XX wieku i powiedzieć, że za 60 lat człowiek stanie na księżycu, za 100 lat w kieszeniach spodni będziemy nosili połączenie kina z telefonem bez kabla gdzie dostęp do ogromnych zasobów wiedzy i wydarzeń na świecie to kwestia kilku sekund, że te urządzenia będą znacznie potężniejsze niż komputery sterujące misjami Apollo, że telewizor będzie miał grubość palca to zostałbyś wyśmiany.

          Cała ta parszywa cywilizacja europejska z jednej strony pędzi podziwiać budowniczych piramid, zachwyca się budowlami w skałach starożytnych które przetrwały tysiące lat bez niczyjej interwencji, a jednocześnie uważa, że sama buduje rzeczy potężniejsze.

          Ta sama cywilizacja w przepiękny cudowny sposób potrafi przeliczyć na pieniądze fakt czy ktoś może iść na operację i dzieki temu zostanie ocalone życie czy też nie. Ta sama cywilizacja w kręgu największej wartości stawia ten parszwy, równie parszywy jak ona sama pieniądz, od którego zależą losy tysięcy w Afryce, milionych chorych na raka i SM i wiele innych chorób.

          Więc błagam nie mów mi nic że to 21 wiek, bo jest on w gruncie rzeczy i wbrew pozorom prymitywny i małostkowy. Ten 21 wiek odrzuca wszystko, czego nie da się udowodnić, opatentować i sprzedać. Ten 21 wiek odrzuca wszystko czego ten ponoć genialny rozum białego człowieka nie ogarnia...zresztą po cos się trudzić jak tego sprzedać nie można, gdyż świat nam nie znany, świat zjawisk tzw. paranormalnych rożni się od naszego i nie da się go wsadzieć w jakiś schemat na którym jakiś koncern może się wzbogacić. Zresztą nawet gdyby szło, to przyznanie, że istnieje coś więcej, zmąciłoby spokój prezesów banków, szejków naftowych, dyrektorów koncernów farmaceutycznych, bo ludzie zamiast ciągłego mieć i mieć i mieć więcej mogliby zacząć myśleć o tym by po prostu być.
    • young_doc Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 18:12
      Tu nie chodzi o duszę ale o krążenie pozaustrojowe - powikłania neurologiczne
      wliczając choroby psychiczne (np. schizofrenię) oraz charakteropatie są od dawna
      znanym ryzykiem dla choregom poddanego krążeniu pozaustrojowemu. Mózg jest
      narządem bardzo delikatnym, a nasze maszyny choć najlepsze jakie istnieją nadal
      nie potrafią czasem idealnie zapewnić mu właściwego natlenowania podczas
      operacji, co może objawić się właśnie zaburzeniami neurologicznymi po zabiegu.

      Przykro mi ze takie powikłanie nastąpiło, ale nie ma w nim nic z metafizyki.
    • baell Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 20:10
      ja miałam tylko transfuzje krwi i też dziwnie po tym się czułam,
      trudno jest to wyrazić, ktoś, coś obcego
    • mynia_pynia Re: Przeszczepiona dusza 24.07.10, 20:25
      Są religie które mówią, że nasze ja które zostaje to świadomość, a
      dusza ta ziemska to krew + cośtam.
      Jak umieramy to dusza umiera ale świadomość idze poza krąg i kiedyś
      tam wraca.
      I to nie jedna religia o tym mówi.
      Ale ja tam jestem katoliczką i w "pierdoły" nie wierze ;), he, he,
      he, błaha ha ha ironia sytuacji, co nie?
    • navaira Re: a ja czytalam.... 25.07.10, 01:03
      > padałem
      Patrzcie, deszcz pisze.
    • eskrzynka Klasyczna 25.07.10, 01:29
      Klasyczna Pamięć Tkankowa
      • hatroha Re: Klasyczna 25.07.10, 01:38
        Czy pamieć tkanki np. szynki ze świniaka po przegotowaniu jest trwała?
    • spondeo Re: Przeszczepiona dusza 25.07.10, 12:20
      pamiec atomow

      ale nie jestes odosobniona, jak dobrze poszukasz to znajdziesz osoby, ktore
      rowniez maja ten sa "problem" i czlonka rodziny po przeszczepie serca.
      To wlasnie ten organ "daje takie uboczne dzialania". Sa pacjenci, ktorzy nagle
      zaczeli miec inne preferencje smakowe, znali inne regiony globu w ktorych nie
      byli, nie maja wiezi z rodzina ale maja ja ze wspomnieniami. Inaczej prowadza
      samochod, inaczej rozmowaja, odkrywaja nagle inne zdolnosci, pasje, maja inne
      ruchy ciala, zmienili nawet perfumy, przyjaciol, szukaja "starych katow",
      zmienili odziez i nie da sie powiedziec, iz smierc spogladajaca w oczy, czy
      krazenie pozaustrojowe to spowodowaly.
      Sama zobaczysz, ze to nie ustapi.
      Naukowcy zajeli sie tym, a w naszym kraju proponuje rozmowe z transplantologiem.
      Popros o skierowanie do psychologa, nawet do tego, ktory z mezem prowadzil
      terapie przed zabiegiem, moze moglby Wam nieco pomoc to ogarnac.
      Najtrudniej bedzie dzieciom zrozumiec "dlaczego", a mezowi odpowiedziec na
      pytanie " co sie stalo".

      wrzuc w google pamiec komorkowa lub pamiec atomow, poszukaj forow o
      transplantologii (nie ograniczaj sie do j.polskiego, poza Pl opisano dosc
      wyczerpujaco te przypadki). Mysle, ze to co znajdziesz upewni Cie, chociaz nie
      chodzi o przeszczep duszy.

      To pierwszy lepszy przyklad z brzegu:
      niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Transplantacja-wspomnien,wid,10301809,wiadomosc.html?ticaid=6a95c
      media.wp.pl/kat,1022939,wid,10363206,wiadomosc.html
    • manka_swojska Re: Przeszczepiona dusza 25.07.10, 12:28
      Logicznie, nick pociete nozyczki jest nielogiczny. Czy mozna
      przeszczepic mozg? Czy mozna niektorym przeszczepic cos, czego nie
      maja, czy moze zainmplantowac?
    • dafu.de Re: Przeszczepiona dusza 30.07.10, 19:15
      www.youtube.com/watch?v=fJMJuFXg33k&feature=related
    • sdfsfdsf Re: Przeszczepiona dusza 28.09.10, 01:54
      Kompletna bzdura, chociaz mozna znalezc wiele takich powiedzmy historii na ten temat.
      Nawet ludzie ksiazki pisza np Claire Sylvia "A change of heart".
      Dostala serce chlopaka, zaczela chodzic w meski sposob,
      zaczela lubic Snickersy i rozne fast foody itd itp
      (nie czytalem i nie mam zamiaru).
      Problem nie polega na tym ze to nie serce zmienia ich zachowania bo pochodzi od innego czlowieka, zmieniaja oni swoje zachowanie wiedzac od kogo ono pochodzi.
      Trzeba pamietac ze to duze przezycie psychiczne, ocierasz sie o smierc.
      Serce od wiekow uwazane bylo za siedzibe uczuc, osobosci i prawdopodobnie tkwi to jeszcze gleboko w ludzkiej podswiadomosci. Dlatego pewien procent zaczyna powiedzmy fantazjowac i przyjmowac sposob zachowania, ktory odpowiadalby ich zdaniem dawcy. Przeprowadzano badania na ten temat.
      • voxave Re: Przeszczepiona dusza 28.09.10, 06:33
        słyszałam że istnieje pamięć komórkowa---coś związane z DNA---.....
      • spondeo Re: Przeszczepiona dusza 05.10.10, 19:25
        sdfsfdsf napisał:zmieniaja oni swoje zachowanie wiedzac od kogo ono pochodzi.

        To jest dopiero bzdura, bowiem dawcy nie sa znani biorcom, nie wspomne tez o naglej znajomosci zaawansowanej okreslonej czynnosci (na przyklad umiejetnosc obcego jezyka).
        Antytalent artystyczny nagle maluje niemalze duplikaty obrazow dawcy i moze to zrobic wylaczne posiadajac wiedza na temat wlasnego przeszczepu ?

        Warto naukowych prac troche poczytac zanim sie cos powie.
        Zaloze sie ze nie masz w rodzinie osoby po przeszczepie, ani tez po donacji.
        Wtedy rozmowa moglaby sie odbyc w tonie zrozumienia tematu :))).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka