Dodaj do ulubionych

Autoterapia

09.09.10, 17:21
Kłosowski mnie opieprza,że za często polecam terapię,więc postanowiłem się poprawić i rozpocząć wątek służący autoterapii.

Tak jak już w innym wątku napisałem,podstawowym zagadnieniem jest samoocena i pozytywne nastawienie do siebie i do innych.

Proponuję każdemu zrobić sobie taki krótki test i odpowiedzieć na pytania używając poniższej skali punktów;
(1- punkt-przeważnie prawdziwe,2- punkty--czasami prawdziwe,3-punkty-rzadko prawdziwe,
4 -punkty-nieprawdziwe.)

Proszę nie oszukiwać !

1.Nie jest mi łatwo do przyjaciół powiedzieć,że potrafię coś dobrze zrobić.

2.Czuję się zraniony i upokorzony,kiedy ktokolwiek żartuje moim kosztem.

3.Nie jestem akceptowany przez większość osób,które spotkałem.

4.Nie lubię stwarzać innym problemów,dlatego wolę zrobić coś sam niż prosić o pomoc.

5.Mam kłopot,kiedy mam powiedzieć "nie" na czyjąś prośbę.

6.Obawiam się ludzi mówiących o mnie źle poza moimi plecami.

7.Jeżeli powiem innym co rzeczywiście czuję,to mogę ich rozzłościć.

8.Nie chcę być zamieszany w nic,co może mnie zranić.

9.Nie mam zbyt dużo zaufania do siebie,zwłaszcza gdy znajduję się w nowej i nieznanej sytuacji.

10.Unikam sytuacji,w której może zaistnieć konflikt.

11.Kiedy następuje wydarzenie będące poza moją kontrolą,najczęściej biorę winę na siebie.

12.Nie lubię robić zamieszania.

Razem suma punktów =
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Autoterapia 09.09.10, 17:37
      A co Ciebie obchodzi co Ci mowi Klosowski? To tylko forumowicz, ktory nie powinien, o ile jestes normalny, miec wplywu na Twoj sposob myslenia, bo jest dla Ciebie obca i anonimowa postacia.

      1. jest mi latwo, czemu mialbym z przyjaciolmi miec tego rodzaju problemy w kontakcie interpersonalnym?
      2. Chyba nie "moim kosztem", ale "ze mnie". Niepoprawnie to sformulowales. Coz, to zalezy od okolicznosci, m.in. od tego kto zartuje, jak, kiedy itp
      3. Wrecz przeciwnie. Nie mam wrogow, poza moze jedna kobieta.
      4. Roznie. Jestem niezalezny, ale zyje wsrod ludzi i nigdy nie wstydze sie poprosic o pomoc, jezeli tego naprawde potrzebuje.
      5. Mam klopot, bo zazwyczaj ludziom pomagam i zazwyczaj prosza mnie o cos ludzie, ktorzy sa mi bliscy, dla mnie wazni i udzielanie im pomocy jest dla mnie przyjemnoscia.
      6. Gardze takimi ludzmi a nie obawiam sie ich.
      7. Ja rzadko ludzi draznie czy cos w tym stylu. Mam lagodne usposobienie, jestem spokojny, nie pamietam kiedy ostatnio sie z kims naprawde ostro posprzeczalem.
      8. Coraz czesciej tak mam.
      9. Mam zaufanie do siebie i cechuje sie duza pewnoscia siebie. Nic na to nie poradze, przy czym nie ma to nic wspolnego z zarozumialstwem czy arogancja, po prostu nie mam juz 15 lat.
      10. Hmm, moja glowna wada jest biernosc. Niestety coraz czesciej lapie sie na tym, ze zamiast wkroczyc do akcji, komus przywalic, kogos uspokoic, zainterweniowac, wzruszam ramionami i wykazuje sie chora obojetnoscia.
      11. To jakas glupota. Czemu mialbym tak robic?
      12. Nie robie. Nigdy. Jestem czlowiekiem spokojnym i raczej uporzadkowanym, choc nie pedantycznym. Nie lubie chaosu.
      • cyryl-z-glinki Re: Autoterapia 11.09.10, 07:39
        Oj Kłosowski ,Kłosowski !
        Zażartowałem sobie! Traktujesz siebie zbyt poważnie!
        Nie interesują mnie Twoje reakcje w poszczególnych punktach.To, jak tytuł wątku wskazuje miała być autoterapia .Oczywiście nie dla takich bliskich ideałowi osób jak TY,ale dla tych o niższej samoocenie.
        Skoro jednak odpowiedziałeś,że w punktach 10 i 12 zachowujesz się biernie i pasywnie, to już teraz rozumiem powód Twoich napaści na ludzi na forum.Łatwiej swoją frustrację i złość w ten sposób skanalizować, a w realu uchodzić za łagodnego i przyjaznego człowieka,prawda ?
      • cyryl-z-glinki Re: Kłosowski uzupełnienie 11.09.10, 09:28
        Jeśli myślisz,że Twoje otoczenie w realu, nie odbiera Twojej tłumionej agresji ,to się bardzo mylisz.
        Pozdrawiam,
    • bez_seller Re: Autoterapia 09.09.10, 17:50
      Suma punktow 43
      • klosowski333 Re: Autoterapia 09.09.10, 17:56
        Bez Sensuller, Ty jestes naprawde bez sensu. Kolega test mogl Ci wyslac na priva, ale skoro otworzyl osobny watek na FORUM DYSKUSYJNYM tzn, ze byc moze chcial zagaic jakas rozmowe, w koncu do tego sluza tego rodzaju fora. Liczebniki to sobie mozesz wsadzic w odbyt.
        Bez Sensuller, jestes dla mnie forumowym uosobieniem zera, to znaczy forumowicza, ktory jest pusty, nie ma kompletnie nic konstruktywnego, chocby kontrowersyjnego czy prowokacyjnego do powieedzenia. Kazdy Twoj post jest bez tresci a ciezko zeby mial jakas forme skoro np sklada sie z dwoch slow i jednego liczebnika. Facet, mam nadzieje, ze w realu wiecej dajesz od siebie, chhba, ze przeszedles jakis wylew krwi do mozgu. Wtedy tacy ludzie rzeczywiscie sa dosc oszczedni w slowach ;)
        :D
      • cyryl-z-glinki Re: Autoterapia 11.09.10, 07:23
        Masz dosyć wysoką samoocenę.
    • cyryl-z-glinki Re: Autoterapia 11.09.10, 07:21
      Im mniej punktów otrzymałeś tym masz niższą samoocenę.Prawdopodobnie jesteś swoim najgorszym krytykiem.Nie muszę chyba pisać jak bardzo sam/sama sobie ograniczasz możliwości dobrego funkcjonowania w życiu zarówno w relacjach rodzinnych jak i zawodowych.
      Często w dorosłe życie niesiemy nieświadomie różne komunikaty ,które słyszeliśmy często od naszych rodziców i nimi się kierujemy,a nie swoją racjonalną oceną i swoim systemem wartości.
      Przykładowe komunikaty,które mogą nas nadal ograniczać ;
      -"nie złość się,
      -grzeczne dzieci się nie złoszczą,
      -mamusia Cię przestanie kochać jak się bedziesz tak zachowywać,
      - musisz być najlepszy,
      -co ludzie o Tobie powiedzą,
      -nie sprawiaj kłopotów,
      -nie przerywaj,
      -jeśli ktoś cię uderzy nie oddawaj,
      -starsi wiedzą lepiej niż ty,
      -bąź ostrożny,inaczej możesz zostać zraniony,
      -jeśli nie możesz powiedzieć czegoś miłego,nie mów nic"
      Przypomnij sobie jakie TY uwagi słyszałałeś i zastanów się jak one mogą wpływać na Twoje zachowanie.Jakie są tego konsekwencje ?
      • cyryl-z-glinki Re: Autoterapia 11.09.10, 09:04
        Były robione przez psychologów badania na temat różnic w zachowaniach kobiet i mężczyzn jeśli chodzi o reagowanie na krytykę i przeżyte doświadczenia.
        Osoby poddawane badaniom , z obu osobnych grup, najpier miały za zadanie ułożyć układankę,która nie dawała się ułożyć ponieważ celowo zawierała błąd.

        Mężczyźni winę za reaultat przypisali temu,że było coś w nie w porządku z tą układanką,że to było jakieś szachrajstwo i dlatego było niemożliwe jej ułożenie,czyli czynnikom zewnętrznym.

        Kobiety natomiast przypisały winę sobie ,uznając,że albo potrzeba im na to więcej czasu,albo nie są wystarczająco bystre,albo nie mają wprawy w układaniu układanek.

        Następnie obie grupy dostały do ułożenia układankę bardzo prostą.
        Mężczyźni jako przyczynę sukcesu podali,że mają talent do rozwiązywania takich zagadek,a kobiety odpowiedziały,że układanka była łatwa,albo,że miały szczęście.

        Jak widać z tego, mężczyźni mają tendencje do przypisywania sobie zasług,w przypadku sukcesu,a odpowiedzialność za niepowodzenia zrzucać na okoliczności zewnętrzne.
        Natomiast kobiety odwrotnie, czują się winne porażek,a sukcesy cześciej przypisują okolicznościom zewnętrznym.

        Prawdopodobnie z tego wynika,z reguły niższa samoocena kobiet i
        bardziej emocjonalne przyjmowanie krytyki przez kobiety ,które w jej wypadku przypisują winę sobie i uważają,że to z nimi coś nie jest w porządku.

        Warto sobie z tego zdawać sprawę i wiedzieć,że jeśli się jest kobietą,to nie zawsze krytyka z jaką się spotykamy jest uzasadniona i sprawiedliwa,a sukcesy mogą wynikać z naszych talentów.

        Natomiast mężczyźni z kolei, powinni zdawać sobie sprawę z tego,że nie wszystkie sukcesy odnosimy dlatego,że jesteśmy tacy utalentowani,a niektóre porażki są wyłacznie naszą winą,a nie okoliczności zewnętrznych.
        • cyryl-z-glinki Pieniądze 11.09.10, 10:15
          "Najlepsze co możesz zrobić dla biednych,to nie być jednym z nich."

          Twoje świadome przekonania (często negatywne) jak również wiele podświadomych przekonań,które wyniosłeś z domu rodzinnego,mogą ograniczać Cię w zakresie możliwości zarabiania pieniędzy jak i odnoszenia sukcesów materialnych.Jeśli nieświadomie nieswojo czujesz się z sukcesem,to będziesz go odpychać.
          Jeśli w Twoim domu rodzinnym stale brakowało pieniędzy,jest wysoce prawdopodobne,że tak jest i u Ciebie.
          Wielu ludzi kojarzy ubóstwo z uduchowieniem,a bogacenie uważa za coś złego, lub w złym guście.Wielu jest przekonanych,że pieniądze można zarobić tylko w nieuczciwy sposób,że mają je tylko złodzieje i oszuści.
          Tacy ludzie, nigdy nie zarobią większych pieniedzy,bo będą podświadomie unikać okazji do ich zarobienia,albo uważać,że nic nie mogą poradzić na to,że są biedni.

          Napisz sobie co najmniej 5, takich negatywnych przekonań na temat pieniędzy,a później spróbuj je przekształcić w stwierdzenia pozytywne.

          Takie dość powszechne przekonania na temat pieniedzy to np. "pieniądze szcześcia nie dają."

          Teraz, odpowiedz sobie na pytanie; ile chciałbyś zarabiać miesięcznie?
          Masz już tę sumę ?



          Ja Cię zapytam wtedy ;dlaczego tylko tyle ?
          • cyryl-z-glinki Czyżby nikt nie był zainteresowany autoterapią ? 12.09.10, 08:33
            Rozpocząłem wątek pod tytm tytułem i zaraz nie odpowiadałem,by dać mozliwość każdemu zrobić sobie test,bez dodatkowych informacji.Za wyjątkiem 2 osób, zainteresowania nie widzę,więc nie wiem czy nikt nie chce przyjrzeć się sobie i ewentualnie pracować nad sobą?
            Pytam ,bo nie wiem czy kontynuować wątek ?
    • cyryl-z-glinki Re: Autoterapia 12.09.10, 15:12
      Czyżby za wyjątkiem prawiczków,którzy pierwszy raz piszą na forum, nie było tutaj ludzi z problemami,tylko sami terapeuci ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka