Dodaj do ulubionych

Dominacja, kontrola

29.01.11, 12:45
Dlaczego niektórzy ludzie przejawiają przesadną chęć dominacji nad innymi i kontroli?
Dlaczego robią to główne w środowisku rodzinnym, wobec słabszych i zależnych od siebie?

Jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • sabinac-0 Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 13:01
      mona.blue napisała:

      > Dlaczego niektórzy ludzie przejawiają przesadną chęć dominacji nad innymi i kon
      > troli?
      > Dlaczego robią to główne w środowisku rodzinnym, wobec słabszych i zależnych od
      > siebie?
      >
      Nie przesadzajmy z ta "przesadnoscia".
      Wszyscy chcemy dominowac i kontrolowac, ale tylko niektorzy znajduja jeleni, by na nich realizowac te checi.

      > Jak sobie z tym radzić?

      1- nie szukac jeleni,
      2- nie byc jeleniem.
      • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 13:05
        sabinac-0 napisała:

        >
        > Nie przesadzajmy z ta "przesadnoscia".
        > Wszyscy chcemy dominowac i kontrolowac, ale tylko niektorzy znajduja jeleni, by
        > na nich realizowac te checi.
        >
        Wydaje mi się, że niektórzy działają na zasadzie współpracy, nie dominacji, przynajmniej ja znam takie osoby, zgodzę się, że nieliczne.

        > > Jak sobie z tym radzić?
        >
        > 1- nie szukac jeleni,
        > 2- nie byc jeleniem.

        Jak nie być jeleniem? :)))
        • sabinac-0 Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 13:20
          mona.blue napisała:

          > Wydaje mi się, że niektórzy działają na zasadzie współpracy, nie dominacji

          Aj Monia, to, ze niektorym (glownie dziewczynkom) wmawiano za mlodu ze "gra sie nie po to, by wygrac lecz by razem milo spedzic czas", nie znaczy, ze im eksterminowano naturalny instynkt wladzy.
          Jedynie o swa wladze nie walcza wprost tylko pokretnie i po kreciemu (przykladem wszystkie toksyczne mamuski swiata) :)

          Tak dla zobrazowania - nawet jesli Ci naklada do glowy ze panienka z wyzszych sfer nie ma fizjologii nie sprawi to, ze Twoje nerki i jelitka przestana funkcjonowac. :)

          > ja znam takie osoby, zgodzę się, że nieliczne.
          >
          Z zadza dominacji jest tak, jak z wlascicielami jamnikow (przypominam: wlasciciele jamnikow dziela sie na tych, ktorzy spia z psem i na tych, ktorzy sie do tego nie przyznaja - slowo daje, chyba sobie zrobie sygnaturke z tego powiedzonka).

          >
          > Jak nie być jeleniem? :)))

          1- nie wierzyc tym, ktorzy mowia, ze daza "tylko do wspolpracy",
          2- nie wierzyc sobie, ze nie chce sie dominowac,
          3- zapewnic rownowage sil, tzn, nie wiazac sie ani z ciamajda, ani z poganiaczem niewolnikow.
          :)
          • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 14:04
            sabinac-0 napisała:

            > mona.blue napisała:
            >
            > Aj Monia, to, ze niektorym (glownie dziewczynkom) wmawiano za mlodu ze "gra sie
            > nie po to, by wygrac lecz by razem milo spedzic czas", nie znaczy, ze im ekste
            > rminowano naturalny instynkt wladzy.
            > Jedynie o swa wladze nie walcza wprost tylko pokretnie i po kreciemu (przyklade
            > m wszystkie toksyczne mamuski swiata) :)

            Może masz rację, te osoby, które wydaje mi się, że nie walczą o dominację, to te, które poddają się mojej dominacji :)
            >
            > Tak dla zobrazowania - nawet jesli Ci naklada do glowy ze panienka z wyzszych s
            > fer nie ma fizjologii nie sprawi to, ze Twoje nerki i jelitka przestana funkcjo
            > nowac. :)
            >
            :)

            > Z zadza dominacji jest tak, jak z wlascicielami jamnikow (przypominam: wlascici
            > ele jamnikow dziela sie na tych, ktorzy spia z psem i na tych, ktorzy sie do te
            > go nie przyznaja - slowo daje, chyba sobie zrobie sygnaturke z tego powiedzonka
            > ).
            >
            no chyba tak, ja tak wycierpiałam przez przesadną żądzę dominacji nade mną innych osób, praktycznie przez całe dotychczasowe życie, że wypieram ją u siebie

            > > Jak nie być jeleniem? :)))
            >
            > 1- nie wierzyc tym, ktorzy mowia, ze daza "tylko do wspolpracy",
            > 2- nie wierzyc sobie, ze nie chce sie dominowac,
            > 3- zapewnic rownowage sil, tzn, nie wiazac sie ani z ciamajda, ani z poganiacze
            > m niewolnikow.
            > :)

            a co robić, jak sie ma poganiacza niewolników w bliskiej rodzinie?
    • duza-zolza Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 13:56
      "To daje nam to poczucie bezpieczeństwa"

      "Kobiety, które w swych związkach przejmują odpowiedzialność za siebie i partnera, robią dla mężczyzny coś, co on mógłby zrobić sam. Niechętnie przyznają, że jest to próba dominacji. Tylko małemu dziecku możemy planować codzienne zajęcia, podpowiadać mu, radzić, ostrzegać czy przypominać. Nie można pozbawić nikogo ponoszenia konsekwencji własnych czynów. Jeśli kobiety to robią, oznacza to, że chcą zapanować nad partnerem, mieć kontrolę w związku, kierować jego i własnymi uczuciami.

      Panując nad otoczeniem, kobieta próbuje zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa, którego nie zaznała w życiu rodzinnym. Nie chce żadnych wstrząsów, niespodziewanych zdarzeń ani uczuć. Uczucia, jakie zwykle przeżywała w dzieciństwie, to wstyd, ból, gniew, strach, bezsilność, smutek, rozpacz, niechęć czy wstręt. Woli więc teraz, na wszelki wypadek, nie czuć nic."

      "W relacji "mistrz-uczennica" nie ma partnerstwa, bo nie istnieje równość praw. Jedna ze stron musi się podporządkować, by druga mogła pełnić rolę dominującą. Nie tylko naucza i doradza, ale też wymaga i kontroluje.

      "Trzeba podkreślić, że rolę nauczyciela w związku przejmują także kobiety, które na partnerów biorą sobie słabych, uległych mężczyzn.
      Dla kogoś, kto woli być "mistrzem" relacja z "uczniem" jest potrzebna, by podbudował swoje poczucie wartości, napompował swoje ego, utwierdził pewność siebie."
      oblicza.

      "Można uzyskać dominację poprzez przemoc - zastraszanie, lekceważenie, traktowanie drugiej osoby jako gorszej, głupiej, niedojrzałej... Najczęściej występującą i trudną do zdiagnozowania jest przemoc psychiczna"
      • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 16:23
        Wyzwoliłam się już na szczęście od exa, który stosował przemoc psychiczną.
    • mskaiq Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 14:09
      Czesto wiaze sie to z przemieszczeniem. Kiedy ktos zostal zle potraktowany
      i nie moze odpowiedziec tej osobie bo jest np szefem, kims od ktorego jest
      zalezny to przenosi swoja zlosc na kogos kto jest zalezny od tej osoby.
      Najczesciej jest to ktos w rodzinie, zona albo dziecko.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • to.niemozliwe Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 16:29
      Wladczosc to cecha osobowosci, uwarunkowana biologicznie. Jedni maja wiecej, wiec daza do dominacji nad innymi, inni mniej.
      Wladczosc pierwotna nie jest zwiazana z plcia, dopiero nasz model cywilizacyjny daje tu wieksze pole do popisu mezczyznom.
    • zorz_ponimirski Re: Dominacja, kontrola 29.01.11, 19:07
      Monia, parę miesięcy temu pisałaś o książce Alice Miller, Może warto byłoby jeszcze raz, i jeszcze raz.
    • clarissa3 Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 20:48
      azauwazylas jak inni ich w tym wspomagaja - oczy odwracaja, dyrdymoly wygaduja na usprawiedliwienie, tlumacza, podlizuja, itp. Ze strachu?
      • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 21:31
        clarissa3 napisała:

        > azauwazylas jak inni ich w tym wspomagaja - oczy odwracaja, dyrdymoly wygaduja
        > na usprawiedliwienie, tlumacza, podlizuja, itp. Ze strachu?

        Tak, to jest okropne.
        Jak jest przemoc to sąsiedzi udaja, że nic nie widzą, mi nawet rodzice nie chcieli pomóc.

        Udało mi się dzięki wparciu przyjaciela i dwóch przyjaciółek - to były jedyne osoby, które stanęły po mojej stronie.
        No i oczywiście terapeuci.

    • gadagad Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 21:57
      Chęć dominacji i kontroli jest naturalna, często ktoś sobie nawet nieuświadamia, że tak działa. Natomiast reakcja na takie zachowanie dopiero tworzy potwora. Psychoterapia np. oducza złej reakcji. Uczy jak zareagować, by "dominacja" się rozmyła, w sposób naturalny, nie trafiając na podatny grunt.Napięcie nie eskalowało, tylko zwiędło, nie mając się czym żywić. A czyjeś zachowanie poprostu musiało być zaakceptowane.
      • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 21:59
        a jaka powinna być reakcja?
        • clarissa3 Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 23:30
          w zeby dac?

          :)

          Latwo gadac! A jak taki nie odpuszcza? Bo mu radosc sprawia pastwienie sie? Bo widzi ze czlowiek szuka spokoju?
          • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 30.01.11, 23:43
            clarissa3 napisała:

            > w zeby dac?
            >
            > :)
            >
            > Latwo gadac! A jak taki nie odpuszcza? Bo mu radosc sprawia pastwienie sie? Bo
            > widzi ze czlowiek szuka spokoju?
            Właśnie, mi też tak się wydaje, a poza tym ta chęć kontroli i dominacji powinna chyba być powściągana albo działać dla dobra drugiej osoby.
            • clarissa3 Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 00:12
              w takich pojecie dobra nie istnieje. Jest tylko 'ja'. To jakis koszmarny egoizm i bezwzglednosc. Liczy sie tylko wlasny interes i wygoda.
            • gadagad Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 00:16
              Rzuć poprzedni związek, sprawdzaj nowy, stawianiem swoich warunków i refleksją ,jak na twoje potrzeby reaguje nowy partner. Nie wymyślaj, że jak tamten, to ten też tak samo. Daj mu czyste konto, nie uprzedzaj się minionym doświadczeniem, tylko patrz co w tym akurat momencie powstaje, jakie zgranie.
              • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 00:56
                gadagad napisała:

                > Rzuć poprzedni związek, sprawdzaj nowy, stawianiem swoich warunków i refleksją
                > ,jak na twoje potrzeby reaguje nowy partner. Nie wymyślaj, że jak tamten, to te
                > n też tak samo. Daj mu czyste konto, nie uprzedzaj się minionym doświadczeniem,
                > tylko patrz co w tym akurat momencie powstaje, jakie zgranie.

                Dziękuję, bardzo cenna rada, takiej strategii mi chyba brakowało i dlatego brnęłam w chaos i bierność.
    • adriana_ada Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 09:25
      Zastrzelic;)
    • paco_lopez Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 13:19
      wiesz wydaje mi się coraz częściej, że ty masz jakieś fobie i nadinterpretacje ludzkich intencji. zapytujesz ogólnikowo, jakby to była norma , ze w kazdej rodzinie jest kontrolujący wszystko dziadek czy wujek. juz ci pisałem, ze za grzeczna jestes do zycia w wielokątach społecznych. skoro brat do brata w momencie gdy ten mu za skóre za mocno zajdzie mówi spadaj a nie ma nawet 3 lat, to znaczy, ze ty tez powinnaś sobie z problemem poradzic w jego zarodku. jak cie ktos przez telefon pyta co robisz w pierwszym zdaniu, to skłam, ze tyłek podcierasz. więcej sie nie zapyta. nie odbieraj telefonu od - do i nie ulegaj obsejom własnym.
      • mona.blue Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 15:46
        Nie miałam rodzeństwa, nie nauczyłam się walczyć, a ojciec można powiedzieć złamał mi kręgosłup i potem nic dziwnego, że związałam się z dupkiem, który robił to samo. Jakbyś mógł stanowić w wolności o sobie dopiero od pół roku to też byś miał obsesję. Faceci mają łatwiej, ich uczy się walki.
        • paco_lopez Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 19:11
          przecież pisałas kiedyś, że uczestniczyłas w sporcie. tam zawsze byłas ostatnia ?
    • on-2011 Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 13:55
      Pewnie, jak sobie z nimi radzic jeszcze sie pyta. Kontrola jest potrzebna, szczegolnie kobietom, ktore nigdy nie wiadza co ile kosztuje. Kapiecie sie codziennie, zuzywacie tyle wody, gotujecie codziennie a to tez kosztuje. Czy nie mozna uzyc szmatki z ciepla woda i wymyc sie miedzy nogami, pod pachami, troche nogi a wykapac sie raz w tygodniu? Czy jest taka potrzeba, zeby marnotrawic tyle? Ja tak wlasnie robie, kapie sie raz na dwa tygodnie i nie smierdze.
      • sabinac-0 Re: Dominacja, kontrola 31.01.11, 14:59
        on-2011 napisał:

        > Ja
        > tak wlasnie robie, kapie sie raz na dwa tygodnie i nie smierdze.

        Tylko potem jojczysz "czemu, ach, czemu wszyscy ode mnie uciekaja?"... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka