Dodaj do ulubionych

I co tu rozumieć?

28.02.02, 11:26
A co tu rozumieć? Człowiek budzi się rano i chce mu się rzygać jak pomyśli o
całym czekającym go dniu. W trakcie dnia marzy by się to wszystko w końcu
skończyło a jak już nadejdzie wieczór to z żalem myśli że może to nie ten świat
jest taki durny tylko on sam nie wie co ze sobą zrobić. Żeby zapomnieć idzie
spać i zapada w sen. Śni musi wszystko to co przeżył przez cały dzień tylko w
jakiejś jeszcze bardziej chorej formie. Co tu rozumieć. Czeka się na śmierć i
tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
różnych świecidełek.
Obserwuj wątek
    • malwinamalwina Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 11:31
      alez masz calkowita racje ! no i co z tego ?
    • chudyy Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 11:35
      e, bystry nie może mieć tak nudnego życia, więc to ściema, moje życie jest dużo
      fajniejsze, lubię swoją pracę, daje kasę i rozwój itd, ale musiałem się
      natrudzić nim tu się pojawiłem. Mało mam czasu, ale czytam dużo, oglądam
      wybrane filmy, chodzę na skakane imprezy, uwielbiam dyskusje ...

      to do Ciebie koleś zależy, a nie od życia, no chyba żeś sparaliżowany na
      wózku ...
    • Gość: Mart@ Re: I co tu rozumieć? Hmm... może coś spróbujmy IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 28.02.02, 11:46
      przystojny_bystry_skromny napisał(a):

      > A co tu rozumieć? Człowiek budzi się rano i chce mu się rzygać /.../
      > Czeka się na śmierć i
      > tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
      > różnych świecidełek.

      Im bardziej powikłany człowiek, tym trudniej zrozumieć proste rzeczy.
      Może nie czekaj na nieuchronne? Samo przyjdzie, po co zajmować umysł jałowymi
      spekulacjami?
      Jest jeszcze "międzyczas" - można starać się o nadanie mu sensu.
      Czy to za duży program?

      Pozdrowienia
      Marta

    • szary_ptak Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 12:15
      przystojny_bystry_skromny napisał(a):
      /.../
      >Co tu rozumieć. Czeka się na śmierć i
      > tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
      > różnych świecidełek.

      No, niby tak...
      Dwie rzeczy są pewne w życiu człowieka : narodziny i śmierć. Przy czym to drugie
      w trybie "że", z niewiadomą "kiedy".
      Czas "pomiędzy" - jest dla nas polem do popisu...Wypełniamy minuty, godziny, dni
      - naszymi myślami, mową, czynami, snem...Nieuchwytny czas zyskuje wtedy jakąś
      widomą twarz...Czas pracy i czas odpoczynku; czas śmiechu i czas płaczu; czas
      radości i czas smutku...
      Od Ciebie zależy, jakie imię nadasz tej minucie, tej godzinie...
      Od Ciebie zależy, jakie imię będzie miał "Twój czas"...

      Pozdrawiam

      B. ( u mnie teraz czas "przerwy na lunch", zamieniony na "czas pisania na forum
      GW"...;-)

    • hal9000 Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 12:57
      Możesz też mieć nerwicę albo depresję.
      Na Twoim miejscu poradziłbym się fachowca.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Poganka Re: I co tu rozumieć? IP: *.pascom.com.pl 28.02.02, 13:25
      zarycz sobie na te okazje!
      albo wytargaj za uszy jesli ktos/cos Cie wkurza (byle w wyobrazni)
      siebie w pierwszej kolejnośći za zadawanie takich pytań
      masz poczucie krzywdy zadawanej Tobie przez świat

      trzymasz głowę w imadle i sam dokręcasz śrubę już od samego rana
      człowieku nieskromny, kopnij to imadło co Cie wiezi.
      poganka_@poczta.onet.pl


      • przystojny_bystry_skromny Do wszystkich 28.02.02, 14:20
        Jak do ściany.
        A wystarczyłoby chociaż jedno dobre słowo.
        • Gość: Sciana Re: Do wszystkich IP: *.pascom.com.pl 28.02.02, 15:01
          a czy 1 słowo Ci wystarczy żebys było lepiej?
    • janusz_b Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 14:46
      przystojny_bystry_skromny napisał(a):

      > A co tu rozumieć? Człowiek budzi się rano i chce mu się rzygać jak pomyśli o
      > całym czekającym go dniu. W trakcie dnia marzy by się to wszystko w końcu
      > skończyło a jak już nadejdzie wieczór to z żalem myśli że może to nie ten świat
      >
      > jest taki durny tylko on sam nie wie co ze sobą zrobić. Żeby zapomnieć idzie
      > spać i zapada w sen. Śni musi wszystko to co przeżył przez cały dzień tylko w
      > jakiejś jeszcze bardziej chorej formie. Co tu rozumieć. Czeka się na śmierć i
      > tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
      > różnych świecidełek.

      Halo przystojny_bystry_skromny,
      po przeczytaniu twego postu nie bardzo wiedzialem co z tym zrobic, bo nie jestem
      specjalista. Jako ze leze w lozku i mam duzo czasu, zadzwonilem do kolegi ktorego
      siostra studiuje psychologie i przeczytalem jej dokladnie co napisalas.
      Jej odpowiedz brzmi nastepujaco - cytuje:
      "mniej onanizowac, jesc wiecej miesa, uprawiac sport"
      po czym odlozyla sluchawke.
      Mam nadzieje, ze Ci to pomoze
      pozdrawiam
      Janusz
      • przystojny_bystry_skromny Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 15:56
        janusz_b napisał(a):

        > Halo przystojny_bystry_skromny,
        > po przeczytaniu twego postu nie bardzo wiedzialem co z tym zrobic, bo nie jeste
        > m
        > specjalista. Jako ze leze w lozku i mam duzo czasu, zadzwonilem do kolegi ktore
        > go
        > siostra studiuje psychologie i przeczytalem jej dokladnie co napisalas.
        > Jej odpowiedz brzmi nastepujaco - cytuje:
        > "mniej onanizowac, jesc wiecej miesa, uprawiac sport"
        > po czym odlozyla sluchawke.
        > Mam nadzieje, ze Ci to pomoze
        > pozdrawiam
        > Janusz

        Przez takich skurwysynów jak ty wiele osób popełniło już samobójstwa.
        Jeżeli chciałeś być śmieszny to na chęci poprzestałeś bucu
        • chudyy przystojny bystry skromny i agresywny 28.02.02, 17:33
          przystojny_bystry_skromny napisał(a):
          > Przez takich skurwysynów jak ty wiele osób popełniło już samobójstwa.
          > Jeżeli chciałeś być śmieszny to na chęci poprzestałeś bucu

          no to przynajmniej masz winnego, czy nie lepiej Ci już???
          pozdrawiam,

          p.s. Twoje słowa świadczą o Tobie
        • fragola Re: I co tu rozumieć? 28.02.02, 18:12
          przystojny_bystry_skromny napisał(a):

          >
          > Przez takich skurwysynów jak ty wiele osób popełniło już samobójstwa.
          > Jeżeli chciałeś być śmieszny to na chęci poprzestałeś bucu

          Na pewno wielu chce błysnąć przede wszystkim dowcipem i oryginalnością.Dlatego
          nie dziw się takim reakcjom.Tutaj wypowiada się sporo stałych bywalców,którzy są
          uodpornieni(może nieco niefortunne słowo) na takie wyznania.
          Wielu ludzi miewało dni, w których mieli poczucie bezsensu.To np.ja sprzed kilku
          lat.Wydawało mi się, że świat jest przeciwko mnie.Ale tak naprawdę to ja byłam
          przeciwko światu.Nadmiernie skupiałam się na sobie,ale całe szczęście,że w
          sierpniu ubiegłego roku dostałam (nie po raz pierwszy!)"kopa".Otworzyły mi się
          oczy i doceniłam moje życie .
          Pozdrawiam serdecznie:)
          fragola

          PS.Jeśli masz długo obniżony nastrój i poczucie beznadziejności naprawdę warto o
          tym powiedzieć lekarzowi pierwszego kontaktu.


        • Gość: Mart@ Re: I co tu rozumieć? IP: *.astercity.net / 10.136.128.* 28.02.02, 23:51
          przystojny_bystry_skromny
          napisał do janusza_b:

          > Przez takich skurwysynów jak ty wiele osób popełniło już samobójstwa.
          > Jeżeli chciałeś być śmieszny to na chęci poprzestałeś bucu

          Kolego! O pomoc trzeba umieć poprosić. Coś takiego zauważyłam już w innym wątku:
          bezradne osoby w trudnej sytuacji znajdują tu pocieszycieli. Ty nie, bo jawisz
          się jako ktoś hardy (że tak się wyrażę). Może to i lepiej dla Ciebie, nie
          powinieneś tak łatwo skapitulować, czego Ci życzę.
          Serio.
          Jaki jesteś i jak bardzo zagubiony, tego z Twoich słów nie widać.
          Napisałeś, że wystarczy "jedno słowo pocieszenia" - ale z jakiego powodu?

          Nie chcę ironizować, ale do tego sam zachęcasz. Daruję nam wszystkim wyjaśnianie
          dlaczego, bo widać gołym okiem.

          No dobrze, mówmy o potrzebie pocieszenia. Tylko jak?
          Jak Cię pocieszyć? Które słowa dobrze przyjmiesz?

          Postraszyłeś śmiercią całe towarzystwo. Powiało grozą, bo jakoś zapomnieliśmy co
          nas czeka. Czy sądzisz, że wszystkich należałoby pocieszać?
          Może i tak.
          Ale powiedzmy to sobie otwarcie :-)

          Wiesz zapewne, że alkoholika nie da się wyleczyć, zanim nie zauważy on swojej
          przypadłości. Dokładnie to samo dzieje się w przypadku poczucia beznadziei
          (depresja?).
          Jak to się dzieje, że nie wszyscy ją odczuwają?
          Większość żyje jakby nigdy nic.
          Niektórzy są zadowoleni. Nawet cieszą się swoim głupim życiem.
          Dobrze jest znaleźć się w tym gronie. Ale nie wiem jak Cię do tego nakłonić.
          Napisz jasno.

          Pozdrawiam
          Marta



    • dalla Do przystojny_bystry_skromny 28.02.02, 18:27
      Mysle, ze Janusz przesadzil - nie dziwie sie, ze miales ochote mu naublizac.
      Tylko, ze slowo pisane ma te przewage nad mowionym, ze mozna sie zastanowic,
      zanim sie cos wysle. Chyba nie warto tak reagowac na prowokacje (?) Janusza?

      Tez myslalam tak, jak Ty - caly zeszly rok. Dla mnie zycie bylo tylko czekaniem
      na smierc. Zdiagnozowano u mnie depresje i po roku terapii, lekow - wyszlam z
      tego. Niestety znow sie chyba zaczyna - to skutek ostatnich stresow. Wiem
      jednak, ze pewne zdarzenia w moim zyciu wywolaly taki stan, ktorego objawem
      jest wlasnie takie myslenie.

      Chociaz,podobno chory na depresje widzi swiat taki, jakim jest naprawde, bez
      zludzen i upiekszen. A reszta ludzi ma takie "ochraniacze" na mozgu i dzieki
      temu potrafia normalnie funkcjonowac i cieszyc sie zyciem.

      To ja juz wole caly czas brac leki niz dostrzegac rzeczywistosc.

      Jesli nie masz depresji, to nie potrafie Ci nic poradzic.
    • Gość: Pastwa Re: I co tu rozumieć? IP: 172.17.15.* 28.02.02, 20:25
      Ależ ta nieuchronność śmierci czyni to życie o niebo strawniejszym.
      Najokropniejszą rzeczą dla mnie byłaby nieśmiertelność. Możesz, zatem robić
      cokolwiek nie przejmując się, że ewentualne niepowodzenia będą rzutować na
      twoją nieskończoność istnienia. Gdybym przyjął Twoją postawę czekania to nie
      przetrwałbym do końca mojego postu:)

      Ps. Weź, co się z życia da( w miarę możliwości i przyjemności) i nie żałuj, że
      jest takie "beznadziejne" na szczęście przecież nie trwa wiecznie:)

      Ps. Masz jakichś znajomych, piszesz jakbyś żył sam na tym świecie?
    • janusz_b Znowu wyszedlem na idiote 28.02.02, 20:40
      Przykro mi skromny,
      nie wiem dlaczego to napisalem, ale daje Ci slowo honoru (jezeli mi uwiezysz)
      ze naprawde dostalem taka odpowiedz od tej dziewczyny. Moze miala zly dzien
      nie wiem, oczywiscie teraz widze, ze to bylo czysta bezmyslnoscia z mojej strony
      takie bezposrednie cytowanie.
      Moglem sie powstrzymac, jak widac jestem rzeczywiscie prostakiem
      przepraszam i mam nadzieje ze sie rozchmurzysz..
      janusz
      • chudyy hej Janusz 01.03.02, 09:26
        janusz_b napisał(a):
        > Przykro mi skromny,
        > nie wiem dlaczego to napisalem

        Janusz,
        ale przecież jak koleś ma doła to może by sobie bardziej wyważone nicki wybierał,
        bo tak to sam z siebie kabaret robi, przecież tu nikt jego twarzy nie widzi, więc
        bardziej trzeba dbać by przekaz literowy był jasny
        pozdro
    • Gość: inka _s dobre słowo IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 28.02.02, 21:10
      P_B_S - każdy ma takie momenty poczucia beznadziejności.
      Smutno brzmi to co napisałeś. Czemu jestes taki samotny? Myślę że brak w twoim
      życiu po prostu ludzi którym czułbys sie potrzebny, tak naprawde do życia potzrba
      nam innych ludzi i świadomości że oni nas potrzebuja! Cos o tym wiem. Ja tez mam
      chwile kiedy marzę by umrzec najszybciej jak sie da - ale , cóż, są ludzie dla
      których MUSZĘ żyć. Szkoda tylko żę brak mi tego najważniejszego człowieka.
      A gdy juz bardzo sie nad soba uzalam - to nic nie robi mi tak dobrze jak
      zawsztydzenie - zawsztydzenie tym , że są ludzie w dużo gorszym położeniu. Dziś
      słuchałam reportażu w Trójce o rodzicach którym urodziła sie mocno uposledzona
      fizycznie córeczka, o tym jak walcza o to by zrobić wszystko co można by jej
      życie było jak najlepsze. Aż mi się głupio zrobiło - ja jestem zdrowa fizycznie,
      moje dzieci też. Mam mimo wszystko za co dziękować.
      Spróbuj znaleźć kogos komu TY byłbyś potrzebny. Może to pomoże znaleźć ci sens
      istnienia?
      przystojny_bystry_skromny napisał(a):

      > A co tu rozumieć? Człowiek budzi się rano i chce mu się rzygać jak pomyśli o
      > całym czekającym go dniu. W trakcie dnia marzy by się to wszystko w końcu
      > skończyło a jak już nadejdzie wieczór to z żalem myśli że może to nie ten świat
      >
      > jest taki durny tylko on sam nie wie co ze sobą zrobić. Żeby zapomnieć idzie
      > spać i zapada w sen. Śni musi wszystko to co przeżył przez cały dzień tylko w
      > jakiejś jeszcze bardziej chorej formie. Co tu rozumieć. Czeka się na śmierć i
      > tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
      > różnych świecidełek.

      • przystojny_bystry_skromny Re: dobre słowo? 05.03.02, 09:15
        Czyli jedyne dobre co może nas czekać to takie upośledzenie.
        A wtedy Alleluja!!!! Mam już jakiś cel chce być normalny.
        Tylko najgorsze wtedy co może mnie czekać to to że się rehabilitacja powiedzie
        i znowu wszystko wróci do normy?
        • Gość: inka_s egoizm IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.03.02, 10:20
          Wiesz co, Przystojny?
          Jestem dziś w lepszej formie psychicznej. Pewnie dlatego że mam sporo spraw do
          załatwienia i nie mam czasu użalać się nad soba.
          A ty chyba lubisz się trochę poużalać nad soba co? Jak każdy zreszta. Tyle że
          jedni maja poważne powody inni mniej. Choć dla każdego jego powód jest
          najbardziej istotny... Kiedys w modzie była poezja Stachury, jeszcze pamiętam
          tekst:
          Cudownie jest
          Powietrze jest
          Dwie ręce mam
          Dwie nogi mam

          dalej dokładnie nie pamiętam ale chodzi mi o to by nauczyć się cieszyć
          drobiazgami i rzeczami codziennymi.
          Ja to zawsze potrafiłam - taka natura, żadna moja zasługa z tym przeszłam na
          świat. Mimo śmierci ukochanego potrafię uśmiechać się do ludzi, widzę piękno
          chmur czy gwiazd, zachwycam się zachodem słońca i cichym zmierzchem. Czuję
          głęboki ból że już razem nie możemy na to patrzeć - ale nie staram się zamykać
          w swoim bólu.
          Czasem smak życia docenia sie dopiero gdy przezyjemy jego zagrożenie -
          wyjdziemy z ciężkiej choroby, cudem unikniemy wypadku. Takie doświadczenie
          pozwala inaczej spojrzeć na świat i życie. Nie życzę ci ciężkich doświadczeń -
          ale pomyśl co by było gdyby?...
          I zastanów się czy nie potrzebujesz pomocy lekarza - depresja zaczyna byc
          choroba coraz powszechniejszą.
          • przystojny_bystry_skromny Re: egoizm 05.03.02, 11:55
            To, co piszesz jest żenujące. Jak wszystkie teksty forumowiczów.




            Bez komentarza.
            • Gość: manitra Re: egoizm IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 12:00
              to co Ty tutaj robisz ????!
              czyzbys sie laczyl z nami w naszej zenadzie ? ;) taki zespolowy
              masochizm... ? ;)
              • Gość: esox Re: egoizm IP: *.chem.pg.gda.pl 05.03.02, 12:43
                No Mistrzu Skromny....itd troche przesadzesz. Oczekujesz rad a potem każda torpedujesz "cieta" riposta. Czyli może napisz od razu jakich słów pocieszenia i rad oczekujesz? Chcesz usłuszec jaki jestes biedny i nieszczesliwy? Jesli widzisz wszystko zupełnie czarno (do czego pewnie masz podstawy) ale nie zauwazasz innych jasniejszych spraw to pewnie masz depresje. Ale to juz ktos wczesniej Ci zasugerował wiec zaraz pewnie i mi sie oberwie. Tyle że ja pisze wszystko patrzac na to też z własnej perspektywy. Mam depresje lecze ja ale nie jest idealnie, nadal mam "doły". Mam też podobnie jak Ty powody do takiego stanu. Brak pracy, świetne wykształcenie, problemy z najblizsza osoba. I co? Gdyby na moje prosby o rady ktos napisał: szukaj jasnej strony życia to mam go objechac epitetami za głupia rade? Nie, bo zwracasz sie do ludzi różnych zawodów, nie wszyscy sa lekarzami duszy, ale wielu z nich ma serce i próbuje pomóc na tyle na ile moga. Może napisz o jaka pomoc Ci chodzi. Pozdrawiam
            • Gość: Pastwa Re: egoizm,żal i przyjemność IP: 172.17.15.* 05.03.02, 13:03
              Wybacz bystry i skromny, ale mam nieodparte wrażenie, że z tego użalania się
              nad sobą czerpiesz jakąś ogromną przyjemność, może to i metoda?
            • Gość: Renka Re: wyspa IP: *.home.cgocable.net 05.03.02, 13:18
              Przystojny, bystry i ..zmolestowany psychicznie ?
              Co myslisz o wyjezdzie na wyspe, gdzies na Pacyfiku ?
              Lepiej poszukaj jakiegos specjalu za 50% :))))
    • bird_man Re: I co tu rozumieć? 05.03.02, 13:12
      przystojny ? - zazdroszce bo jestem stary i brzydki...
      bystry ? - chyba jak woda w potoku...
      skromny? - raczej masochista rozzalajacy sie nad soba
      Czlowieku, jak nie masz co z soba zrobic i jest ci tak zle to moze bys
      zaczal pomagac innym? Jest tyle nieszczescia i biedy naokolo?
      Ciekawe, jak dlugo bedziesz sie tu jeszcze nad soba uzalal?
      Slyszales juz w zyciu slowo "lekarz psychiatra" co ty na to?
      Podejrzewam ze potrzebujesz koniecznie fachowej pomocy, a tu nikt ci zaocznie
      diagnozy nie postawi..
      • Gość: manitra Re: I co tu rozumieć? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 13:16
        mnie tez troche zbulwersowala reakcja Przystojniaczka i tez musialam
        zareagowac,ale wydaje mi sie ze juz Jemu wystarczy - NIE KOPMY LEZACEGO !!!!

        posdrufka dla @LL :)))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka