przystojny_bystry_skromny
28.02.02, 11:26
A co tu rozumieć? Człowiek budzi się rano i chce mu się rzygać jak pomyśli o
całym czekającym go dniu. W trakcie dnia marzy by się to wszystko w końcu
skończyło a jak już nadejdzie wieczór to z żalem myśli że może to nie ten świat
jest taki durny tylko on sam nie wie co ze sobą zrobić. Żeby zapomnieć idzie
spać i zapada w sen. Śni musi wszystko to co przeżył przez cały dzień tylko w
jakiejś jeszcze bardziej chorej formie. Co tu rozumieć. Czeka się na śmierć i
tyle i każden z was jest w nielepszej sytuacji choćbyście się mamili tysiącem
różnych świecidełek.