Dodaj do ulubionych

problem w pracy

16.05.12, 19:41
Poradzcie,co robic gdy prowadzacy nasz projekt podwaza moje kompetencje, nie jest on wprawdzie stricte przelozonym, ale kieruje naszymi dzialaniami. Na naszej dziedzinie nie zna sie w ogole,ale nadaje jej pewne ramy. To nie pierwszy raz, gdy posrednio daje mi do zrozumienia, ze nie mozna polegac na mojej wiedzy i doswiadczeniu, dzis po omówieniu pewnej sprawy, gdy wytlumaczylam jak nalezy interpretowac pewne zapisy polecil mi jednak odeslac sprawe do sprawdzenia do wspolpracujacego z nami specjalisty z tej dziedziny.
Minelo juz pare godzin, a ja ciagle jestem rozjuszona, nie ma watpliwosci, ze mam racje, dodatkowo rozgoryczenie wzbudza fakt, ze informacji od moich wspolpracowniczek w tej samej pozycji nigdy nie podwaza. Moze zabrzmi to arogancko, ale one tez bazuja na mojej wiedzy, nigdy nie zalezalo mi, zeby kierownictwo wiedzialo, ze jestem najbardziej kompetentna czy lepsza od kogos, ale w tej sytuacji czuje sie niesprawiedliwie potraktowana i niedoceniona. Strasznie mnie to frustruje. Powiedzcie, jak rozladowac takie emocje
Obserwuj wątek
    • eirene-the-best Re: problem w pracy 16.05.12, 20:37
      Trzeba mu było zadać pytanie - Czy możesz mi powiedzieć dlaczego uważasz moją wiedzę i kompetencje za niewystarczjące ? Gdyby zapytał ;dlaczego pytasz? odpowiedz spokojnie !
      Chciałabym wiedzieć gdzie mam Twoim/Pana zdaniem braki,by móc je uzupełnić.
      A tak w ogóle to staraj się ignorować jego uwagi.
      Prawdopodobnie czuje,że nie ma pojęcia o tym temacie i trudno mu się do tego przyznać i jednocześnie widzi,że Ty tę wiedzę masz i dlatego stara się ją zdeprecjonować.
      Jeśli specjalista potwierdzi Twoją opinię będziesz miała satysfakcję,ale nie daj mu jej odczuć.Możesz mu natomiast powiedzieć:Chciałabym byś miał na przyszłość więcej zaufania do moich kompetencji.
    • leokadia_25 Re: problem w pracy 17.05.12, 21:45
      Emocje możesz rozładować ale problem zostanie.Najlepiej gdybyś mu pokazała kompetencje w sposób praktyczny np.wykazała się czymś,samodzielnie w dużym projekcie na przykład.Może być tak że on jest mniej zdolny niż Ty albo ma inny pakiet zdolności i się mijacie,nie widzi Twoich kompetencji.Jednak wiedz że przyjdzie taki czas że się wykażesz bo to jest tylko kwestia czasu.Lepiej mieć taki problem niż nie mieć kompetencji i uchodzić za kogoś kto je ma bo wtedy jest się bliżej upadku.Ja myślę że to czas pokaże i wyjdą na jaw Twoje kompetencje bo życie je zweryfikuje.
    • carbone77 Re: problem w pracy 17.05.12, 21:57
      Świetnie Ci podpowiedziała Eirene :)

      Ja też coś dodam - postaraj się merytorycznie i bez emocji zgłębiać temat.
      "Dlaczego pan uważa, że powinniśmy to skonsultować?"
      "Co według pana w tej sprawie powinnam zrobić inaczej? Nam obojgu zależy przecież, by to było wykonane dobrze i szybko".

      Nie denerwuj się, znaj swoją wartość. Być może rzeczywiście ten facet czuje się tak niepewnie, że musi podważać Twoje kompetencje, by wzmacniać swój autorytet. Ale, skoro to - w jakimkolwiek sensie - Twój przełożony, bądź profesjonalna.

      Jeśli jesteś pewna, że to gość dowartościowujący się Twoim kosztem, wyobraź go sobie, jako szczekającego i merdającego ogonem cziłałę (albo inne, Twoim zdaniem śmieszne, budzące politowanie stworzenie) :). Rozładujesz w ten sposób napięcie, a i Twoja tolerancja wobec jego nadmiernego merdania ogonkiem się zwiększy. Szkoda życia na takie nerwy - to Ty przecież jesteś w porządku, a on ma większy problem :).

      Pozdrawiam
    • renkaforever Re: problem w pracy 18.05.12, 07:29
      A moze zastanowilabys sie czy czasem on nie ma prawa do drugiej specjalistycznej opinii ? Po porownaniu obu ekspertyz wybierze trzecia opcje bedaca najlepszym rozwiazaniem?
    • hatroha Re: problem w pracy 18.05.12, 10:35
      Jakie to szczęście, że jestem mężczyzną. W naszych relecjach wystarczy powiedzieć:
      Co ty ku... pie...sz, pojebało cie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka