Gość: Lenny29
IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl
20.08.04, 16:03
Czy nie sądzicie, że nakręcanie się przed piątkowym czy sobotnim wyjściem na
imprezę, że z pewnością spotka się tego wieczoru / nocy kogoś wyjątkowego,
powoduje kolejnego dnia doła (oczywiście, kiedy znowu budzimy się sami).
Nadzieja matką głupich. Ostatnio pracuję nad nie-nakręcaniem się. Takie ZEN w
sztuce clubbingu ;)))