Dodaj do ulubionych

Gnębienie innych

09.11.14, 19:22
Skąd się bierze u niektórych ludzi chęć gnębienia innych?
Obserwuj wątek
    • wiolcia29_2 Re: Gnębienie innych 09.11.14, 19:27
      Też jestem ciekawa. Chętnie poczytam.
      • leda16 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 08:46
        wiolcia29_2 napisała:

        > Też jestem ciekawa. Chętnie poczytam.


        Oooo ! to Zimbardo jeszcze nie przeczytałaś?!
        • wiolcia29_2 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 09:02
          A nie mogę być ciekawa, co inni o tym myślą? ;)
    • clarissa3 Re: Gnębienie innych 09.11.14, 22:30
      a czyz to nie byla jedna ze znanych technik SB - gnebili jednego a reszta, z tych patrzacych na to, sie bala?... i tak uzyskiwali ich kooperacje i posluszenstwo. Z tego?
      • ankaskakanka10 Re: Gnębienie innych 09.11.14, 22:46
        ... bo komuś się TYLKO wydaje,że może
        Spadam stąd - co chciałam wiedzieć o sobie to wiem - generalnie nie aż tak wiele nowości.Ale dziękuję tutejszej ekipie,bo dzięki Wam jestem "pewna",że to nie ja mam zjechany czerep.
        Cześć


        • malwi.4 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 16:28
          Spadam stąd - co chciałam wiedzieć o sobie to wiem - generalnie nie aż tak wiele nowości.Ale dziękuję tutejszej ekipie,bo dzięki Wam jestem "pewna",że to nie ja mam zjechany czerep. Cześć

          Ale to forum nie służy jedynie do tego, by dowiedzieć się coś o sobie. Możesz po prostu dyskutować z nami. Masz inne spojrzenie na świat, inne doświadczenia za sobą, fajna jest ta różnorodność na forum.
    • nvv Re: Gnębienie innych 09.11.14, 22:51
      Można znaleźć wiele wytłumaczeń, wynikających z różnych nurtów psychologii, a nawet filozofii.

      Obserwując prostsze zwierzęta stadne (np. wilki), można zauważyć i może łatwiej zrozumieć pewne zachowania. Samiec alfa gnębi innych, ustanawiając tym hierarchie dziobania, odstraszając innych od tego co najlepsze (dobre żarcie i samice), a to samiec alfa zostawia najwięcej genów. Nasza kultura to fenomen na tle historycznym, jeszcze niedawno to nieliczna grupa mężczyzn zapładniała większość kobiet - mamy więcej genów agresywnych gnębicieli z krwawych czasów, niż altruistów.
      To gnębienie jakie teraz mamy to lajcik w porównaniu z tym co było.
      • ankaskakanka10 Re: Gnębienie innych 09.11.14, 23:24
        No to w mojej sytuacji samica alfa w bloku spadła w hierarchii <- ha ha ha i to przez takie "nic" jak ja "wysuszone" której pies z kulawą nogą nie chce jepać ( a swoją droga podziwiam za cierpliwość ona z mężusiem to chyba wartę przy drzwiach trzymali kiedy śmieci wynoszę i przy okazji czy ktoś mnie odwiedza.K u r w a że komuś się chce? Że też innych problemów ludzie nie mają )


        dobrze,ze jej nic nie opowiadałam o sobie bo jeszcze by mi się dostało,ze rak nie dość,że mi pizdę wyżarł to i przy okazji mózg
        cześć.
        • md.123 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 08:04
          Tak, to metody SB. Polscy krimo świetnie się ich nauczyli i za granicami, gdzie rozpoczęli nowe, postkryminalne życie z wielkim powodzeniem je stosują.Stąd zjawiska typu mobbing, stalking czy po prostu...gnębienie. Bo tam kradną tożsamości i hiperintegrują się jako MOSAD lub (czy też) CIA. A wszyscy na to patrzymy i póki nie przyjdzie na nas kolej, mamy to gdzieś bo można wtedy spokojnie spać:).
        • a1632 Re: Gnębienie innych 18.11.14, 08:36
          och, co za pigula stresu w jednym poscie
      • brygada_ww Re: Gnębienie innych 10.11.14, 11:23
        Nasza kultura to fenomen na tle historycznym, jeszcze niedawno to nieliczna grupa mężczyzn zapładniała większość kobiet

        Co to znaczy nasza kultura, czyja? Mow za siebie, bo na szczescie wiekszosc z tych, o ktorych mowisz pozostaje daleko poza granicami europy.
        • apersona Re: Gnębienie innych 11.11.14, 22:37
          No , kultura słoni morskich, u wilków nie ma samców alfa, jest jedna dominująca i rozmnażająca się para w stadzie
    • clarissa3 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 11:55
      Dzieki Leda!

      Conclusion: People will readily conform to the social roles they are expected to play, especially if the roles are as strongly stereotyped as those of the prison guards. The “prison” environment was an important factor in creating the guards’ brutal behavior (none of the participants who acted as guards showed sadistic tendencies before the study).

      Therefore, the roles that people play can shape their behavior and attitudes.

      [...] When asked about the guards, they described the usual three stereotypes that can be found in any prison: some guards were good, some were tough but fair, and some were cruel.

      Ethics: The study has received many ethical criticisms, including lack of fully informed consent by participants and the level of humiliation and distress experienced by those who acted as prisoners.

      www.simplypsychology.org/zimbardo.html
    • matijoker Re: Gnębienie innych 10.11.14, 12:43
      Psychopaci tak mają
    • malwi.4 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 16:35
      Z przygnębienia. A ono z ukrytego strachu. Strachu przed życiem, niewiadomą przyszłością, strachu przed poczuciem, że życie się zmarnowało (choć według mnie nie da się życia zmarnować), strachu przed nowością, bo na tym co stare zbudowało się mocny fundament, a potrzeba jednak jednak elastycznym być, zmieniać się, swoje poglądy, umieć stare wyrzucić do kosza, umieć przepraszać, zmieniać kierunek myślenia.
      • ankaskakanka10 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 17:51
        Nie chce mi się dyskutować o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi.O pierdołach to mam TUTAJ pod dostatkiem znajomych.Nie muszę wchodzić na neta by mieć z kim pogadać - ponadto net nie oddaje tego co kontakt werbalny.Ale dzięki :))) Pozdrawiam
        • malwi.4 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 18:04
          Nie muszę wchodzić na neta by mieć z kim pogadać

          no można, można w realu gadać. Ale w realu to ja wolę nie mówić, że co jakiś czas wampir się we mnie odzywa.
          • ankaskakanka10 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 18:17
            malwi.4 napisała:

            > Nie muszę wchodzić na neta by mieć z kim pogadać
            >
            > no można, można w realu gadać. Ale w realu to ja wolę nie mówić, że co jakiś cz
            > as wampir się we mnie odzywa.

            A ja nigdy nie kryje sie z tym jaka jestem - nie mam takiej potrzeby :D ani tu ani TAM
            No, może po za "dołami"
    • ankaskakanka10 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 18:14
      Zresztą Wy się dobrze czujecie we własnym towarzystwie a ja jak ja - "dostałam" odpowiedzi na swoje zapytanie i idę sobie dalej :D

    • to.niemozliwe Re: Gnębienie innych 10.11.14, 21:39
      Róznie, trzeba by się zastanowić co jest "nagrodą"? Czy samo w sobie gnębienie, czy jest ono "przy okazji", a nagroda jest inna , np. odczuwanie władzy nad innymi.
      • wiolcia29_2 Re: Gnębienie innych 10.11.14, 22:09
        Hmmm, stawiam na to drugie...
        • mona.blue Re: Gnębienie innych 10.11.14, 22:19
          Ja tez. Ale dlaczego władza nad innymi jest dla niektórych tak ważna?
    • mona.blue Re: Gnębienie innych 11.11.14, 15:44
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Właśnie znalazłam tez wyczerpująca odpowiedz w książce Karen Hornej w rozdziale opisujacym osobowosc agesywna.
      • md.123 Re: Gnębienie innych...dzisiaj 13.11.14, 23:53
        Dzisiaj miałem wprawkę praktyczna.W nowym miejscu facio przyszedł, od wejścia rozpoczął awanturę bo się mu na biurku coś ruszyło żeby coś poprawić, zasiadło przed jego kompem i też próbowało naprawić.A bez pytania....I co, niedowartościowany czy zadymiarz.A jeśli to albo to to dlaczego?
    • paco_lopez Re: Gnębienie innych 16.11.14, 14:14
      Czasami z tego, ze widza, ze ktos nadaje sie swietnie do gnebienia
    • brygada_ww Re: Gnębienie innych 18.11.14, 10:17
      Gnebienie Mona ma wiele postaci. Przypomnialo mi sie, jak lata temu razem z mama cierpialysmy na przedwiosenne stany okolodepresyjne, pech chcial, ze w tym samym czasie, ale tez mialysmy szczescie, ze nie byla to depresja. I mniej wiecej w tym samym czasie bylysmy na zwolnieniu lekarskim, wiec jak wiadomo matka z corka, to pogaduchy i kawa. I gnebil nas pewien pan pie..., ze jak to my mozemy caly dzien kawe pic od rana do wieczora, ze to nie zdrowe na zoladek i na serce, ze bedziemy mialy problemy z nadcisnieniem. Wyrzucilysmy go, bo matka powiedziala, ze jak chce sie napic kawy to pije, on na to, ze moze napic sie wody. W koncu matka powiedziala, zeby ch... zyl jak kon, a jak mu sie pic zachce zeby moczyl morde w rzece. I sobie poszedl, nie chcial z nami wiecej rozmawiac.
      • mona.blue Re: Gnębienie innych 18.11.14, 10:24
        brygada_ww napisała:

        > I gnebil nas pewien pan pie..., ze jak to my mozemy
        > caly dzien kawe pic od rana do wieczora, ze to nie zdrowe na zoladek i na serce
        > , ze bedziemy mialy problemy z nadcisnieniem. Wyrzucilysmy go, bo matka powiedz
        > iala, ze jak chce sie napic kawy to pije, on na to, ze moze napic sie wody. W k
        > oncu matka powiedziala, zeby ch... zyl jak kon, a jak mu sie pic zachce zeby mo
        > czyl morde w rzece. I sobie poszedl, nie chcial z nami wiecej rozmawiac.

        Podziwiam Was, ja predzej się dopatrzyłabym winy w sobie, że może faktycznie za dużo tej kawy piję i dałabym sobie wejśc na głowę.

        Inna tez sprawa, że czasem jestesmy w sytuacji podległości, np. w pracy, i wtedy trudno przeciwstawić sie gnębieniu.
        >
        • brygada_ww Re: Gnębienie innych 18.11.14, 10:41
          mona.blue napisała:

          > Podziwiam Was, ja predzej się dopatrzyłabym winy w sobie, że może faktycznie za
          > dużo tej kawy piję i dałabym sobie wejśc na głowę.

          Zaraz sobie zaparze jeszcze jedna i musze sobie dzis odpoczac, przede wszystkim psychicznie, jak bedzie to oczywiscie mozliwe. Moja mama sobie nie dala wejsc na glowe, ale chociaz jest kulturalna, to spytala mniej wiecej tak: a co cie ... obchodzi moje nadcisnienie, co ja mam cie w testamencie i podzialalo.


          > Inna tez sprawa, że czasem jestesmy w sytuacji podległości, np. w pracy, i wted
          > y trudno przeciwstawić sie gnębieniu.

          Chyba najpaskudniej jest w pracy tak, ze jest dwuosobowy zespol i jedna osoba ma gdzies i drugiej na leb zwala. Jak ktos sam zostanie z czyms, bez zrodla informacji, lub z kilku zrodel, to mozna slyszalam sie zameczyc w takiej sytuacji.
          • mona.blue Re: Gnębienie innych 18.11.14, 10:50
            brygada_ww napisała:

            > Zaraz sobie zaparze jeszcze jedna i musze sobie dzis odpoczac, przede wszystkim
            > psychicznie, jak bedzie to oczywiscie mozliwe. Moja mama sobie nie dala wejsc
            > na glowe, ale chociaz jest kulturalna, to spytala mniej wiecej tak: a co cie ..
            > . obchodzi moje nadcisnienie, co ja mam cie w testamencie i podzialalo.

            Odpoczywaj, czasem jest ot potrzebne, jak jest sie przmęczonym.
            A skąd brało sie to, że Twoja mam nie dała sobie narzucać czyjejś nieuzasadnionej krytyki (z zaufania sobie, z pewności siebie)?

            >
            > Chyba najpaskudniej jest w pracy tak, ze jest dwuosobowy zespol i jedna osoba m
            > a gdzies i drugiej na leb zwala. Jak ktos sam zostanie z czyms, bez zrodla info
            > rmacji, lub z kilku zrodel, to mozna slyszalam sie zameczyc w takiej sytuacji.
            >
            >Tu własnie chodzi o takie odcięcie od informacji i poczucie niepewności, kiedy można zostac ochrznionym, praktycznie z błahego powodu i w sposób nieprzewidywalny, a agresywny.
            • brygada_ww Re: Gnębienie innych 18.11.14, 10:56
              mona.blue napisała:

              > Odpoczywaj, czasem jest ot potrzebne, jak jest sie przmęczonym.
              > A skąd brało sie to, że Twoja mam nie dała sobie narzucać czyjejś nieuzasadnion
              > ej krytyki (z zaufania sobie, z pewności siebie)?

              Kiedys moj tato mi probowal tlumaczyc dlaczego sie rozwiodl, chyba mowil cos podobnego do Ciebie teraz:)

              > > Chyba najpaskudniej jest w pracy tak, ze jest dwuosobowy zespol i jedna o
              > soba m
              > > a gdzies i drugiej na leb zwala. Jak ktos sam zostanie z czyms, bez zrodl
              > a info
              > > rmacji, lub z kilku zrodel, to mozna slyszalam sie zameczyc w takiej sytu
              > acji.
              > >
              > >Tu własnie chodzi o takie odcięcie od informacji i poczucie niepewności, k
              > iedy można zostac ochrznionym, praktycznie z błahego powodu i w sposób nieprzew
              > idywalny, a agresywny.

              Masz tak teraz?
              • mona.blue Re: Gnębienie innych 18.11.14, 11:27
                brygada_ww napisała:

                > mona.blue napisała:
                >
                > > Odpoczywaj, czasem jest ot potrzebne, jak jest sie przmęczonym.
                > > A skąd brało sie to, że Twoja mam nie dała sobie narzucać czyjejś nieuzas
                > adnion
                > > ej krytyki (z zaufania sobie, z pewności siebie)?


                >
                > Kiedys moj tato mi probowal tlumaczyc dlaczego sie rozwiodl, chyba mowil cos po
                > dobnego do Ciebie teraz:)

                nie zrozumiałam?

                > > >Tu własnie chodzi o takie odcięcie od informacji i poczucie niepewno
                > ści, kiedy można zostac ochrznionym, praktycznie z błahego powodu i w sposób ni
                > eprzewidywalny, a agresywny.
                >
                > Masz tak teraz?
                >
                > tak
                • brygada_ww Re: Gnębienie innych 18.11.14, 11:52
                  Pisalas cos kiedys na forum o swoim ojcu, czy moze masz w pracy tak, jak z ojcem w domu i Cie to irytuje?
                  • mona.blue Re: Gnębienie innych 18.11.14, 12:06
                    brygada_ww napisała:

                    > Pisalas cos kiedys na forum o swoim ojcu, czy moze masz w pracy tak, jak z ojce
                    > m w domu i Cie to irytuje?
                    >
                    troche tak

                    np. ojcu nie mogłam się sprzeciwić, bo od razu była z jego strony skumulowana agresja, gwałtowna i bardzo nieprzyjemna

                    ale tu dochodzi jeszcze drugi czynnik, że cos jest przeze mnie nie zrobione wg jej standardów (perfekcjonistycznych) i wtedy dostaje ochrzan
                    a ja staram sie zrobic jak najlepiej potrafię, ale widocznie mam mniej perfekcjonistyczne standardy
                    • clarissa3 Re: Gnębienie innych 18.11.14, 12:40
                      wtrace sie - mona, a nie moglabys sie jej zapytac w jakim formacie by sobie zyczyla, zeby ci pokazala czy wyjasnila, bo dostrzegasz ze nie jest zadowolona? Grzeczna konfrontacja moze pomoc - zademonstrujesz chec do nauki 'od mistrza' .. zamiast zgadywac jakby tu dogodzic.. Przemys!
                      • mona.blue Re: Gnębienie innych 18.11.14, 12:44
                        clarissa3 napisała:

                        > wtrace sie - mona, a nie moglabys sie jej zapytac w jakim formacie by sobie zyc
                        > zyla, zeby ci pokazala czy wyjasnila, bo dostrzegasz ze nie jest zadowolona? G
                        > rzeczna konfrontacja moze pomoc - zademonstrujesz chec do nauki 'od mistrza' ..
                        > zamiast zgadywac jakby tu dogodzic.. Przemys!

                        Ostatnio napisała w jakim formacie ma byc napisane, ze szczegółami.
                        Ale chyba powinnam porozmawiać na osobności, czy ma jakies uwago co do mojej pracy i poprosic, żeby formufówała swoje oczekiwania, czy bezpośrednio dawała informacje zwrotna - ale nie mam odwagi.
                        • clarissa3 Re: Gnębienie innych 18.11.14, 13:00
                          zbierz sie bo cie to zameczy jesli bedziesz odwlekac! - to dobry pomysl zeby grzecznie poprosic o kilka minut rozmowy!.. i o 'feedback'! Podziekuj za instrukcje i zapytaj czy ma uwagi, czy moze by cos jeszcze - a moze nawet jakis swoj pomysl podaj jesli cos ci tam do glowy przyszlo podczas pisania. Ja moze tez wkurzac, i nie wie jak sobie poradzic z twoim strachem, pamietaj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka