Dodaj do ulubionych

Czy forum może się rozwijać

IP: *.rivnet 14.04.02, 15:43
Zastanawia mnie, bowiem, czy forum jako organizm składający się z nas,
poszczególnych forumowiczów, może ewoluować w swej jakości, mądrości, kształcie
i charakterze( tu fnoll wskazany i jego wiedza o "charakterze ławicy małych
rybek").
Bo naturalnie każdy z nas coś tam wnosi, jakiś własny charakter, pytanie tylko,
czy całościowo jest to zbiór charakterów, a może jednak tworzą one inny, jeden
charakter, mogący się rozwijać.

Obserwuj wątek
    • lena8 Re: Czy forum może się rozwijać 14.04.02, 15:51
      Gość portalu: Pastwa napisał(a):

      > Zastanawia mnie, bowiem, czy forum jako organizm składający się z nas,
      > poszczególnych forumowiczów, może ewoluować w swej jakości, mądrości, kształcie
      >
      > i charakterze( tu fnoll wskazany i jego wiedza o "charakterze ławicy małych
      > rybek").
      > Bo naturalnie każdy z nas coś tam wnosi, jakiś własny charakter, pytanie tylko,
      >
      > czy całościowo jest to zbiór charakterów, a może jednak tworzą one inny, jeden
      > charakter, mogący się rozwijać.
      >

      Oczywiście, że forum może się rozwijać, a jak się już rozwinie w całej swojej
      okazałości to nam nie pozostanie nic innego jak tylko powiedzieć: Stworzyliśmy
      potwora:))

    • Gość: fnoll warunki wstepne IP: *.bydgoska.krakow.pl 14.04.02, 21:45
      by ugryzc ten problem powinnysmy na poczatek ustalic kryteria rozwoju, ze
      szczegolnym uwzglednieniem specyfiki obiektu do ktorego bedziemy odnosic to
      teoretyczne narzedzie

      takze, drogi autorze watku, sprobuj podzielic sie swa intuicja na temat
      definicji rozwoju, stagnacji i degeneracji w odniesieniu do forum

      mam nadzieje, ze wyjdziemy poza kryteria ilosciowe :)))

      mysle, ze pewnym przyczynkiem moze byc epokowy watek mariposy

      pzdr

      docent zmianowany fnoll
    • Gość: Pastwa propozycja warunków wstępnych IP: *.rivnet 15.04.02, 15:25
      Naturalnie, punktem wyjścia do dyskusji będzie ustalenie pewnych aksjomatów(
      wspólnych spostrzeżeń?), liczę też, że ustosunkujesz się do poniższego, bowiem
      nie sądzę, abym sam, był w stanie określić je w sposób, który by Cię
      usatysfakcjonował.
      Uwzględniając zainteresowanie tematem wygląda, że wątek mało pociągający w swej
      atrakcyjności( mam pewnie kolejnego minusa u mariposy), a to w pewien sposób
      burzy sens jego kontynuowania, gdyż z pominięciem osób z forum trudno tworzyć
      coś wspólnego, ale jest, jak jest( przynajmniej wyszliśmy już po za kryteria
      ilościoweJ).

      Zatem zgodnie z Twoimi sugestiami drogi docencie zmianowany fnollu, postaram
      się przybliżyć me intuicyjne pojęcie powyższego zagadnienia.
      Wpierw napiszę, jak sobie widzę CHARAKTER forum, wyniknie z tego samoistnie
      kilka wniosków.
      Otóż określam NIM, bardziej nasze wyobrażenia o forum, tzn. jakiś rodzaj
      oczekiwań, które naturalnie nie muszą w pełni zostać osiągnięte, jest to,
      bowiem bardziej pewien stan świadomości, będący jakby celem (, a mniej
      faktycznie osiągniętym już stanem, tym zrealizowanym w praktyce), w pewien
      sposób motywującym nas, by się dostosować do tych wyobrażeń w sensie
      praktycznym.

      Dla przykładu, nie do końca trafnego, ale..
      Podobnie będzie z naszym wyobrażeniem o słusznym postępowaniu u siebie i innych
      ludzi w życiu, które to(wyobrażenie) nie musi się w pełni pokrywać z
      rzeczywistymi uczynkami.

      Pytanie, kto( czy wszyscy, a może tylko nieliczni) tworzy ten charakter?

      Widzę to tak, na mój rozum charakter ów jest zakotwiczony bardziej w
      osobach „mieszkających na stałe” na forum, niźli tych wizytujących je punktowo
      i bezpowrotnie, a dokładniej chodzi o to, że duży wpływ ma tu stopień
      zapoznania się z myślami prezentowanymi na forum. Mimo wszystko wszystkie osoby
      udzielające się na forum przyczynić się mogą w ewolucji jego charakteru.
      Przyznam, iż miałem pewien problem z tym, od którego momentu można nadać
      początek charakterowi forum, czy od pierwszego napisanego wątku, którego w
      większości nikt z obecnych nie zna, bo przyszli później bądź ograniczali się do
      śledzenia tylko bieżących dyskusji (tego właśnie nie wiem, powinni wypowiedzieć
      się też inni, czy wchodząc na forum zapoznają się z wcześniejszymi tematami,
      cenną może się wydawać, moim zdaniem, reanimacja starych wątków, natomiast
      stopień oburzenia tym procederem, może oznaczać, że jednak część ludzi już się
      z nimi zapoznała), przyszło mi do głowy, by za ten moment uznać najstarszy
      czasowo punkt, od którego istnieje na forum do chwili obecnej, choć jedna
      OSOBA, biorąca z grubsza czynny udział w dyskusjach i oczywiście śledząca, co
      się na nim dzieje.
      Zakładam, bowiem, że ma ONA ( może Ty się fnoll na to piszesz ?) jakiś wpływ
      na resztę forumowiczów, będąc łącznikiem pomiędzy przeszłością, a chwilą obecną.
      Widać tez, iż na forum może istnieć kilka grupowych charakterów o różnym
      stopniu rozwoju, bo różniących się jedynie swym czasem trwania na nim(
      naturalnie, tworzących go ludzi), dla naszych rozważań przyjmijmy
      ten „najstarszy” charakter, który wciąż istnieje i przeżywa swój rozwój, bądź
      stagnację( regres pomijam z pewnych założeń o czym później).

      Za ROZWÓJ charakteru forum - uznam, zatem stopień samoświadomości(jak to
      okropnie drętwo zabrzmiało), wynikający z ogarnięcia przez, jak największą
      liczbę osób na forum, jak największej liczby wątków( bardziej ich wydźwięku
      ogólnego, niż szczegółowych wypowiedzi) na nim, w wyniku, czego, jak mniemam,
      płynąć będzie lepsza jakość(, bo nasze doświadczenie wzrośnie zarówno
      ilościowo, jak i w swej różnorodności) mająca wpływ na nasze wyobrażenie o forum
      ( CHARAKTER), choć ktoś wolałby zamiast „ o forum „ wyrażenie „ o ludziach”,
      ale wówczas trudniej pisać o pojedynczym charakterze, więc dla przejrzystości
      pozostanę przy „ o forum”.

      Za STAGNACJĘ – przyjmę stan, w którym nasze wyobrażenie( świadomość) o forum
      ustabilizuje się i trwać będzie na osiągniętym wcześniej poziomie.

      Za DEGENERACJĘ – tu mam problem, ponieważ, to co, ona dla mnie przedstawia,
      może być, nie tyle degeneracją charakteru forum, co jego śmiercią, jest to,
      bowiem dla mnie taki stan, w którym znikają wszystkie osoby, które wyrobiły
      sobie ową rozpatrywaną tu świadomość, zatem bardziej śmierć charakteru, niż
      regres to będzie.

      Kolejny problem to, jak poradzić sobie z naszym WYOBRAŻENIEM, tzn. jak
      uwspólnić stopień tej SAMOŚWIADOMOŚDCI, by była na zbliżonym poziomie( warunek
      sensu analizowania jej) u osób tworzących, ów charakter forum, skoro różnimy
      się wiekiem, doświadczeniami, poglądami.

      Wydaje się, więc, że takie całkiem ogólne i wspólne odczuwanie świata jest
      niemożliwe, stąd należy się ograniczyć, głównie do SAMOŚWIADOMOŚCI tylko tego,
      co zawiera forum, to jeszcze przypuszczam da się jakoś ujarzmić, tym bardziej,
      im dłużej się na forum przebywa( bardziej chodzi mi tu o rozpiętość czasową w
      tygodniach i miesiącach niźli ilość godzin spędzonych jednorazowo).

      Pytanie teraz, co zawiera takiego, forum?

      Ogólnie pisząc:
      Pozwala zapoznać się nam z różnymi sposobami myślenia, dotychczasowymi
      problemami forumowiczów oraz pomysłami ich rozwiązania, a głównie
      potraktowaniem ich przez pozostałe osoby. Oczywiście nie samymi zgryzotami żyje
      forum, jest tu też miejsce na bezproblemowe rozmowy dla samej przyjemności
      wynikającej z ciekawej polemiki oraz wnoszonego tu poczucia humoru przez
      poszczególne osoby, itd. , itp.

      Z powyższego mogą narodzić się wizja naszych oczekiwania(„ forumowy
      charakter „) wobec forum.

      Zdaję sobie sprawę z zawartych tu oczywistości i banałów, jednakże uważam, że
      bardziej skomplikowane i dogłębne rozważania należy rozpocząć od wszystkim
      zrozumiałych treści.

      Dla jasności(!!!), pojęcia:
      „Charakter forum”,” nasze oczekiwania”, „samoświadomość na
      forum”, „wyobrażenia”, są u mnie jednym i tym samym, używane jeno na przemian
      dla lepszego uchwycenia istoty zagadnienia i lepszego zobrazowania go (
      namacalności).

      Ps. Przypuszczam, fnollu, że Twoja prośba o warunki wstępne była zawoalowanym
      żartem wobec moich rozważań, zawartych w temacie, nie stanowi to dla mnie
      jednak problemu, gdyż traktuję powyższe, jako formę czystej zabawy, o
      nieprzewidzianych dla mnie jeszcze efektach.


      Pozdrawiający wszystkich i proszący o wyrozumiałość autor



    • Gość: Pastwa fnoll to już koniec??? IP: *.rivnet 16.04.02, 02:22
      Jak mam fnollu rozumieć, Twoje milczenie w naszej powyższej zabawie?
      Zwyczajnie nie wiem, czy mam sobie zabrać już swoje zabawki i wyjść z tego
      pokoiku do innego.
      Liczyłem na Ciebie, bo nawet Mariposa nie chce tu wpaść, choć zarzekała się, że
      lubi abstrakcyjne tematy, widać ten jest za mało, myślałem, zatem, że Ty go
      jakoś podratujesz swym błyskotliwym umysłem, zwłaszcza, że już tu wpadłeś z
      pewnymi sugestiami, nawet.




      Pozdrawiam i powodzenia w szukaniu pracy życzę !
      • Gość: Renka Re: szczekanie metalowych szczek IP: *.home.cgocable.net 16.04.02, 06:43
        Juz pod koniec uslyszalam tylko cichnace szczekanie mealowych szczek Pastwy, a
        moze innego forumowicza.Wywod byl tak skomplikowany, ze nie warto sie nim
        zajmowac(mowie o sobie, a przepraszam Pastwe za szczerosc moja)
        Ja mysle, ze forum ma szanse wyszczekac sie, wyszeptac i nawet zmilczec. Nikomu
        to specjalnie nie przeszkadza.Przyjde, jest, nie przyjde, nie ma. I tyle.
        A te pare wspomnien, mysli czy porownan? Jak w pociagu. Kazdy po drodze gdzies
        wysiada, inny wsiada.Ale przez pare godzin podrozy wiele sie mozna nasluchac.
        • wredna2 Re: czyli...? 16.04.02, 10:58


          ...jak pomyslal nostalgicznie papier toaletowy wiszac w lazience na wieszaku:


          ..." wciaz sie rozwijam i wciaz jestem do d..." !!!

          wrrrr...
        • Gość: irenka Re: szczekanie metalowych szczek IP: *.sympatico.ca 22.04.02, 04:00
          Brawo Renka. Takich ludzi nam potrzeba ino nie marnuj
          czasu na innych forach i na podsluchiwanie, co ludzie
          gadaja za Twoimi plecamy
      • Gość: fnoll Re: fnoll to już koniec??? IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.04.02, 11:52
        kolega zaprezentowal tak inspirujaca analize zjawiska, ze mi co najmniej 15%
        nieswiadomych zasobow teraz nad nia pracuje - i nie chcialbym przedwczesnie
        zadac od siebie wynikow

        na pewno wroce do tematu, jak mi sie cos wykluje, cierpliwosci :)))

        tak w ogole, jako ze listy dyskusyjne stanowia coraz bardziej popularna i
        wazna forme ludzkiej komunikacji, to mysle, ze juz nie jeden "aparat" naukowy
        sie nad nia pochylil i nadzial na swe analizatory

        jestes na dobrym tropie do pracy doktorskiej slowem :)))

        na pewno mozna by sie w temacie pokusic o dopracowanie "fizjologii"
        i "anatomii" zjawiska - czyli z czego forum jest zbudowane i jakie funkcje
        pelnia jego poszczegolne elementy (tu tez mozna by wyroznic rodzaje
        uczestnikow forum i charakterystyczne dla nich procesy, ale nie tylko, bo i
        nie bez znaczenia jest "kosciec" forum, czyli jego wizualna konstrukcja, oraz
        srodowisko w ktorym jest zanurzone (inne fora, caly portal GW))

        co prawda jest to podejscie redukcjonistyczne, wiec jakby troche nie na
        czasie, ale holistyczne potraktowanie zjawiska przerasta moja wyobraznie

        tymczasem udzielam sobie zwolnienia


        docent zmianowany fnoll

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka