e-dorota-e
29.08.18, 09:54
Bije sie z tym problemem od lat, w zwiazku z tym postanowilam napisac tu na forum. Chyba tym problemem jest zazdrosc, ktora spedza mi sen z powiek, mam zaburzenia laknienia, problemy z koncentracja, wyzywam sie na innych ludziach i wiele innych. Chociaz mam meza, rodzine, dom, to zazdrosna jestem o kazdego faceta, a szczegolnie o facetow i mezow znajomych, czy kolezanek z pracy. Wciaz knuje, co by tu zrobic, aby rozbic im relacje czy to malzenska, czy to konkubinat, czy zwyczajna wolna relacje gdzie nikt z nikim nie mieszka. Za duzo czasu poswiecam na to, ze zwyczajnie knuje, udaje teatrzyki, ubieram peruki. Zaczyna mnie przerazac, ze ponad 1/3 swoich dochodow przeznaczam na zakup przeroznych peruk i kolorowych soczewek do oczu. Gdy nikt oprocz dzieci nie widzi, potrafie godzinami stac w lustrze udajac kogos innego, kto w oczach tych mezczyzn, o ktorych jestem zazdrosna bedzie atrakcyjniejszy od ich kobiet, czy zon. Probuje odgrywac wzorce zachowan, ktore moglyby im zaimponowac i zwrocic ich szczegolna uwage. Nie wiem z czego to wynika, moze ze strachu, ze jakby na przyklad odszedl ode mnie maz, to ktorys z nich bedzie wolny i zechce wlasnie mnie. Dzieci zaczynaja narzekac, ze poswiecam i za malo uwagi, zaczepiaja mnie, szczypia, a dla mnie najwazniejsze jest przymierzanie peruk w lustrze i udawanie kogos innego. Mozecie mi doradzic z czego to wynika, bo ja juz sie naprawde gubie w tym wszystkim.