poprostuja28
09.05.21, 02:24
Pisze tutaj, ponieważ już naprawdę nie potrafię, nie umiem, nie wiem co mam zrobić.
Jestem osobą toksyczną, jestem chodzący narcyzem, idę po trupach do celu, potrafię niszczyć ludzi psychicznie, jestem manipulatorką.
Szczerze nawet nie wiem jak tu teraz wszystko dobrać w słowa.
Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego jaka jestem i co robię. Ale teraz w momencie gdy już naprawdę jestem na ostatniej prostej do tego żeby zostać sama, żeby każdy się odemnie odwrócił, A szczerze nie ma wokół mnie osoby której kiedykolwiek bym czegoś nie zrobiła złego.
Własna matka i siostra które kochają mnie nad życie, muszą się odemnie izolować żeby móc spokojnie żyć.
Mam teraz partnera, ja naprawdę go kocham, ale niszcze go. Ja mam świadomość tego. Wiem że jeżeli teraz nie przestanę to zniszcze go doszczętnie. On mi daje wszystko, czego mogła bym oczekiwać A mi non stop mało. Non stop go krytykuje, cały czas używam manipulacji wobec niego, non stop obracam sytuację że to ja jestem ofiarą. Nie rozumiem dlaczego ja wiedząc to dalej to robię. Wystarczy iskra, np że zrobi coś z czym ja się nie zgadzam i potrafię go zwyzywać, potrafię mu grozić że jeszcze raz tak zrobi to odejdę, potrafię go szantażować emocjonalnie. Teraz to nawet jakbym mu powiedziała że postaram się zmienić, że będę inna, że wkoncu się ogarnę to wiem że on mi nie wierzy i inni też bo już nie raz i nie dwa tak mówiłam. Teraz to nikt by nawet nie uwierzył w moje przepraszam.
Nie wiem dlaczego taka jestem. Nie potrafię zrozumieć dlaczego wiedząc to wszystko o sobie ja dalej nie potrafię się zmienić. Potrafię kilka dni być "normalna" ale potem od nowa to samo. I tak w kółko.
Co zrobić w takiej sytuacji? Ja już naprawdę nie chce niszczyć innych, ranić.